Ja bardzo lubie spiewac. Nie mam duzo wspolnego z profesjonalistka i na pewno
nie wystapie w idolu. Ale spiewam sobie w domu, przy zmywaniu naczyn albo
kiedy jestem wkurzona (pomaga, naprawde)
Wiadomo, jako nieprofesjonalistka, nie umiem zaspiewac wszystkiego, co lubie.
(slon, ktory mi nadepnal na ucho byl jeszcze bardzo mlody, wiec slysze kiedy
falszuje

). Musze wiec zadowolic tym, co spiewac umiem (albo umiem w
stopniu strawialnym)
Spiewam wiec
- let it be (i cala masa innych piosenek the beatles)
- those were the days (mary hopkin)
- paddy's lamentation (trad. irlandzka)
- sparrow (tez mary hopkin)
- malgoska
- all kinds of everything (dana/ sinead o'connor)
i inne.
A wy?