braineater
15.01.06, 18:49
a tam.
Pieprzyć nowe Tortoise!
Szczególnie jesli możecie wziąść w łapki płytkę grupy o nazwie Baikonour,
zatytułowaną "From the Lonely Hearts of the Cosmos", wydaną w roku ubiegłym,
do której udało mi sie ostatnio dotrzeć. I jest tak, że jak momentu
pierwszego przesłuchania - wczoraj, ok 15 - nie zmieniłem jeszce playlisty.
40 minut dźwieku, którym człowiek sie upaja, z którym szybuje i który ogarnia
totalnie. 40 minut, gdzie jedyną stałą, jest mocny, bardzo motoryczny bas,
silnie kojarzący się z Tortoisowym debiutem. Do tego dochodzi odrobina
delikatnego rzeźbienia na gitarach, ale na szczęście bez zbędnego
udowadniania swojej wirtuozerki, która na ostatnich płytach spowodowała, że
Tortoise w moich prywatnych odczuciach przesunęło się z kategorii 'kapele
ważne' do kategorii 'kapele ważne ale kurewsko nudne'. No i oczywiście clou
całej zabawy - brzmienia elektroniki. Tym razem żadnych wściekłych breaków,
popisówek a'la zakwaszony Jean Michel-Jarre, tylko przepiękne brzmienia
retro, przywołujące najrozmaitsze skojarzenia od wściekłych Hammondów
Manzarka, przez syfiaste brzmienia syntezatorowej muzyki lat 70, aż po
delikatne nawiązania do obciachu lat 80 (kawałek Oben Beg[mk2], korzystający
w perfidny sposób z linii klawisza znanej z chyba najbardziej rozchodzonego
po wybiegach projektantów numeru grupy Black - jak kto oglądał na poczatku
lat 90 program telewizyjny {Dookoła świata?] składający się z samych zrzutów
z telewizji satelitarnych, to tam zawsze głownymi punktami było pokazanie
gołych cycków oraz fragmenty pokazów mody, w których ten wiekopomny kawałek
hulał non stop:). Do tego jeszce dochodzi dużo drobnych brzmień czysto
ambientowych oraz wyraźna transowa energetyka i tak oto w całości otrzymujemy
album dorównujący najlepszym momentom Can czy wspomnianego Tortoise.
Gdyby mocno trzymać się tytułu i potraktowac tę płytę jako przekaz dla
hipotetycznych obcych cywilizacji kosmosu, to mam wrażenie, że ściagnęłaby
nam na głowy całe stado kosmicznych odjechańców, przy których Iijon Tichy był
całkiem normalny.
Polecam:)