Gość: stefan IP: *.acn.waw.pl 18.12.02, 18:24 Niech zyje Republika - gowniane teksty i muzyka!!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: tad Re: G.C. otworzył mi drzwi. Opowieść o Grzegorzu IP: *.ruhr 18.12.02, 18:42 CHAMSTWA NIE LUBIE, CHAMAMI SIE BRZYDZE!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: G.C. otworzył mi drzwi. Opowieść o Grzegorzu IP: *.iig.pl 19.01.03, 15:23 Proponuję dyskusje na oficjalnym forum Republiki www.dyskusje.pl/postlist.php? Cat=&Board=republika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: noiki Re: G.C. otworzył mi drzwi. Opowieść o Grzegorzu IP: *.proxy.aol.com 18.12.02, 19:20 Gość portalu: stefan napisał(a): > Niech zyje Republika - gowniane teksty i muzyka!!! Gosciu: sfajtanie...spierd.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tak tak Re: G.C. otworzył mi drzwi. Opowieść o Grzegorzu IP: *.acn.waw.pl 18.12.02, 19:50 ja ja ja ja ja ja ja ja, te te te te tez cha cha chamami (chorek z Malgosia P.: mami mami mami) brzy brzy dze sie i tak mi jakos dziwnie zle na na na na na pisalem no no no wa piosenke Odpowiedz Link Zgłoś
martiness Kiepska sprawa 18.12.02, 21:39 Artykuł Szczygła jest kiepski i pełen nadużyć. Bez wątpienia Ciechowski był ważną postacią na polskiej scenie muzycznej, niemniej jednak nie usprawiedliwia to bałwochwalczego tonu w jakim pisany jest tekst oraz licznych "naukowych" nadużyć typu: "67 % osób pod wpływem Republiki piło kawę z mlekiem by uczcić barwy zespołu". Żenada.. Faktem jest, że oprócz piosenek wybitnych Grzegorz Ciechowski spłodził wiele kiczowatych szmir, które niegodne są by nazywac je piosenkami (cały album "Siódma pieczęć" jest tego przykładem). Więc może zamiast znowu wynosić kogoś na ołtarze pozwólmy sobie na chwilę uczciwej refleksji zamiast w zaślepieniu bić czołem pokłony. Bardzo kiepski artykuł. Nisko lata tan Szczygieł. Odpowiedz Link Zgłoś
franzmaurer Re: Kiepska sprawa 18.12.02, 21:55 O czym do cholery jest ten tekst?? O Człowieku? O Muzyce? O wyznawcach? Moze ja glupi jestem... nijak nie moge pokapowac... jakies strzpki wypowiedzi... Joanna Z. Gabriela S.... - to jacys oskarżeni, bo nie rozumiem??? Nie mozna napisac Joaśka, Gabriela...?? Kiepskie dziennikarstwo - takie zapiski robione na kolanku... ani tresci, ani klimatu... Odpowiedz Link Zgłoś
madee1 Re: Kiepska sprawa 19.12.02, 00:34 martiness napisał: > Faktem jest, że oprócz piosenek wybitnych Grzegorz Ciechowski > spłodził wiele kiczowatych szmir, które niegodne są by nazywac > je piosenkami (cały album "Siódma pieczęć" jest tego przykładem). A ja się nie zgadzam... Artykuł jest zły, ale płyta 'Siódma pieczęć' to nie jest kiczowata szmira. Sam Ciechowski cenił ją najbardziej z okresu po reaktywacji. Jest tam mnóstwo pięknych i przejmujących piosenek, jak np. Reinkarnacje, W ogrodzie Luizy, Prośba do następcy (cudowny tekst). O wiele więcej miałabym do zarzucenia 'Republice Marzeń'. Odpowiedz Link Zgłoś
teddy4 Re: Kiepska sprawa 19.12.02, 08:51 madee1 napisała: > martiness napisał: > > > Faktem jest, że oprócz piosenek wybitnych Grzegorz Ciechowski > > spłodził wiele kiczowatych szmir, które niegodne są by nazywac > > je piosenkami (cały album "Siódma pieczęć" jest tego przykładem). > > A ja się nie zgadzam... Artykuł jest zły, ale płyta 'Siódma pieczęć' to nie > jest kiczowata szmira. Sam Ciechowski cenił ją najbardziej z okresu po > reaktywacji. Jest tam mnóstwo pięknych i przejmujących piosenek, jak np. > Reinkarnacje, W ogrodzie Luizy, Prośba do następcy (cudowny tekst). O wiele > więcej miałabym do zarzucenia 'Republice Marzeń'. Jeżeli "siódma pieczęć" to szmira to ja naprawdę nie wiem o co chodzi w muzyce. A tekst przeczytam i nie omieszkam skomentować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ala Re: Kiepska sprawa IP: *.iig.pl 19.01.03, 14:43 madee1 napisała: Prośba do następcy (cudowny tekst). Cudowny, cudowny tylko szkoda że ściągnięty żywcem z cudzego wiersza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EW Re: Kiepska sprawa IP: *.kra.cdp.pl / *.edison.pl 19.12.02, 11:47 Radziłabym ponowne przeczytanie artykułu. O kawie z mlekiem nie ma słowa. A jeżeli to miała być taki poetycki przykładzik to się nie udał. Ja bardzo dziękuję panu Szczygłowi za ten artykuł. Bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
marek289 Re: G.C. otworzył mi drzwi. Opowieść o Grzegorzu 19.12.02, 10:18 W styczniu usłyszałem śmierć „na 5” i to mi dało kopa w głowę o co chodzi, myślałem i o tym kiedy tylko oddychałem. I rozpracowałem dopiero ten utwór gdy trafił mi się życiorys twórcy. I teraz ciągle mnie zmusza do kombinowania o co my chodzi czego on chce w jego nowo słyszanych utworach. Wyznawco nie jestem ale w miarę poznawania twórczości czarny mi leniej pasuje. Pozdrawiam Jgor Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna a ja spalam z Ciechowskim IP: *.acn.waw.pl 18.12.02, 20:37 Wiem, wszyscy bedziecie mi zazdroscic tego, ze robilam to z Ciechowskim... Chociaz nie, nie z Ciechowskim. Z Wojciechowskim - jak moglam sie tak pomylic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zyniu wciaz dreczy mnie jedno pytanie IP: *.acn.waw.pl 18.12.02, 20:38 Dlaczego Ciechowski uzywal tylu rzeczownikow w wojej tworczosci? Ja na przyklad wole czasowniki. Lubie tez budyn czekoladowy. Czekam na listy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: faraday przestancie sie wreszcie wyglupiac IP: *.acn.waw.pl 18.12.02, 20:41 W tym nie ma nic zabawnego. Ja na przyklad dzieki Grezgorzowi poszedlem na polonistyke, teraz ucze w gimnazjum w kieleckim i odczuwam dziwna tesknote oraz zal. Moze po romansie z wozna Wieckowska? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Taktak Nie ma o czym pisać...... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.12.02, 23:08 Czytałem, czytałem i w miarę czytania ręce mi opadały. Po co było zadawać sobie tyle trudu? Wystarczyło przepisać wpisy z Księgi Gości na oficjalnej stronie Republiki. Byłoby jeszcze więcej emocji i uniesień. Wykonał Pan pracę określaną jako "word processing". Czy czas spędzony w Polsacie aż tak się na Panu odbił? Pamiętam Pana reportaże z początku lat 90-tych w Gazecie. Były super. Artykuł o Grzegorzu to porażka. Pana. I to podwójna. Zobaczyliśmy atrofię Pana warsztatu dziennikiarskiego oraz, co gorsza, nadużył Pan zaufania ludzi, którzy odpowiedzieli na Pana apel. MASAKRA! Grzegorz Ciechowski był na tyle wybitną i wieloformatową postacią, że obyłby się bez wyrwanych z kontekstu i skompletowanych bez jakiejkolwiek logiki panegiryków. Wystarczyłaby rzetelna robota. A byłoby o czym pisać. Teksty, język, skłonność do niektórych konstrukcji, powracające tematy, wrażliwość, twórczość a życie osobiste, GC jako producent, skąd czerpał inspiracje - mam pisać dalej? Wbrew pozorom porządnych artykułów traktujących o tym jest niewiele. I wcale nie musiałoby to być. Zamiast tego dowiedzieliśmy się, że był człowiekiem. Chodził. Mówił. Sądzę, że od czasu do czasu mógł nawet załatwiać potrzeby fizjologiczne. Skończyły się czasy..... Po artykule o Grzegorzu może Pan być dumny. Napisał o Panu piosenkę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: psy Re: Nie ma o czym pisać...... IP: *.*.*.* 19.12.02, 01:11 Najprosciej jest zapytac artyste 'skad czerpie pan inspiracje'. Tylko, ze na takie pytanie nigdy nie dostaniesz madrej odpowiedzi. Podobne tematy to murowany przepis np. na zly wywiad. Inspiracja jest wlasnie to, jak sie zyje, co sie je i z kim sie kocha. Generalnie uwazam, ze tekst pana Szczygla jest dobry - to zdjecie czlowieka pozbawione zadecia i pisania o Sztuce, Artystach i Procesie Tworczym. Gdyby autor kierowal sie twoimi sugestiami, powstalaby niestrawny, pseudointelektualny belkocik... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Patriszja Duzy Format - mały Szczygieł IP: *.mpc.local.com / 192.168.1.* 18.12.02, 22:40 Wybitnie nie podoba mi się Pana artykuł Panie Szczygieł. Gdzie pasja, gdzie emocje jakie niosła ze sobą twórczość Ciechowskiego. Artysta DUZEGO FORMATU jakim był G.C. obligował piszącego artykuł redaktora (!?) do wskazania wszystkich aspektów zwykłego człowieczeństwa i scenicznego wyrazu. A pan odwalił robotę, pisał na kolanie, potraktował C.G. jak temat który się łatwo sprzeda bo "jest na czasie". Byle jak, byle było, byle się sprzedało. Strasznie to smutne, w obliczu niedzielnej rocznicy śmierci Grzegorza. Serdecznie dzięki należą się wszystkim wypowiadającym się, bo to jedyny autentyzm. Zacytował Was, wstawił akapity, interpunkcję, a nie wysilił się na własną refleksję. Wielka szkoda Panie Szczygieł, wielka. U mnie jedynka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Taktak MASAKRA! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.12.02, 23:11 Czytałem, czytałem i w miarę czytania ręce mi opadały. Po co było zadawać sobie tyle trudu? Wystarczyło przepisać wpisy z Księgi Gości na oficjalnej stronie Republiki. Byłoby jeszcze więcej emocji i uniesień. Wykonał Pan pracę określaną jako "word processing". Czy czas spędzony w Polsacie aż tak się na Panu odbił? Pamiętam Pana reportaże z początku lat 90-tych w Gazecie. Były super. Artykuł o Grzegorzu to porażka. Pana. I to podwójna. Zobaczyliśmy atrofię Pana warsztatu dziennikiarskiego oraz, co gorsza, nadużył Pan zaufania ludzi, którzy odpowiedzieli na Pana apel. MASAKRA! Grzegorz Ciechowski był na tyle wybitną i wieloformatową postacią, że obyłby się bez wyrwanych z kontekstu i skompletowanych bez jakiejkolwiek logiki panegiryków. Wystarczyłaby rzetelna robota. A byłoby o czym pisać. Teksty, język, skłonność do niektórych konstrukcji, powracające tematy, wrażliwość, twórczość a życie osobiste, GC jako producent, skąd czerpał inspiracje - mam pisać dalej? Wbrew pozorom porządnych artykułów traktujących o tym jest niewiele. I wcale nie musiałoby to być. Zamiast tego dowiedzieliśmy się, że był człowiekiem. Chodził. Mówił. Sądzę, że od czasu do czasu mógł nawet załatwiać potrzeby fizjologiczne. Skończyły się czasy..... Po artykule o Grzegorzu może Pan być dumny. Napisał o Panu piosenkę. PS Jeszcze jedno. Ten palant "tak tak" na początku, to nie ja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kl Re: MASAKRA! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.02, 12:52 Gość portalu: Taktak napisał(a): > Czytałem, czytałem i w miarę czytania ręce mi opadały. Po co > było zadawać sobie tyle trudu? Wystarczyło przepisać wpisy z > Księgi Gości na oficjalnej stronie Republiki. Byłoby jeszcze > więcej emocji i uniesień. Wykonał Pan pracę określaną jako "word > processing". Czy czas spędzony w Polsacie aż tak się na Panu > odbił? Pamiętam Pana reportaże z początku lat 90-tych w Gazecie. > Były super. Artykuł o Grzegorzu to porażka. Pana. I to podwójna. > Zobaczyliśmy atrofię Pana warsztatu dziennikiarskiego oraz, co > gorsza, nadużył Pan zaufania ludzi, którzy odpowiedzieli na Pana > apel. MASAKRA! Grzegorz Ciechowski był na tyle wybitną i > wieloformatową postacią, że obyłby się bez wyrwanych z kontekstu > i skompletowanych bez jakiejkolwiek logiki panegiryków. > Wystarczyłaby rzetelna robota. A byłoby o czym pisać. Teksty, > język, skłonność do niektórych konstrukcji, powracające tematy, > wrażliwość, twórczość a życie osobiste, GC jako producent, skąd > czerpał inspiracje - mam pisać dalej? Wbrew pozorom porządnych > artykułów traktujących o tym jest niewiele. I wcale nie > musiałoby to być. Zamiast tego dowiedzieliśmy się, że był > człowiekiem. Chodził. Mówił. Sądzę, że od czasu do czasu mógł > nawet załatwiać potrzeby fizjologiczne. > Skończyły się czasy..... Po artykule o Grzegorzu może Pan być palant "tak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asert Re: G.C. otworzył mi drzwi. Opowieść o Grzegorzu IP: 148.81.119.* 18.12.02, 23:12 Życie. Puls biznesu....Gazeta wyborcza? Niskie loty za ten artykuł. DNO Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kama23 Re: G.C. otworzył mi drzwi. Opowieść o Grzegorzu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.12.02, 23:29 Gość portalu: Asert napisał(a): > Życie. Puls biznesu....Gazeta wyborcza? Niskie loty za ten > artykuł. DNO Nie rozumiem, a mnie ten tekst zaciekawił. W ogóle tego wszystkiego o Ciechowskim nie wiedziałam. A już, że miał TAKI wpływ na ludzi - do głowy mi nie przyszło. Zajrzałam na strony o Ciechowskim, tak jak ktos tu poradził o i nie sądzę, żeby fani powiedzieli coś głębszego, niż mówią w tekście. A już dodatek pt. Moj G.C. - piękny! ja tam gratuluję autorowi tych 2 tekstow. kama Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K Tekst jest w porzadku IP: *.ny325.east.verizon.net 19.12.02, 06:44 Sprobujcie taki napisac. Im prostszy i przystepniejszy jawi sie laikowi, tym wiecej wysilku wlozono w jego uproszczenie. Tekst jak tekst - w stylu GW. Nie zauwazyliscie? One wszystkie sa programowo pozbawione emocji. I za taki styl GW jest nagradzana. Poza tym ten tekst przechodzi przez redaktora i korekte. A redaktor zadaje autorowi piecset piecdziesiat pytan, ktore ewentualnie zadalby co piecsetny czytelnik. I w ten sposob teksty sie upraszczaja do obrzydliwosci. Ale jesli chodzi o tekst Mariusza Szczygla - taki byl programowo - wlasnie zeby uniknac patosu, jak to zauwazyl jeden z moich przedmowcow. Odpowiedz Link Zgłoś
franzmaurer Re: Tekst jest w porzadku 19.12.02, 10:48 Gość portalu: K napisał(a): > Poza tym ten tekst przechodzi przez redaktora i korekte. A redaktor zadaje > autorowi piecset piecdziesiat pytan, ktore ewentualnie zadalby co piecsetny > czytelnik. To ja zadam pytanie 551... czy autor przesłuchał choć 2-3 płyty Republiki albo G.C od początku do końca??? Bo w ten sposób to ja mogę napisać świetny artykuł o Luwrze... nie byłem tam wprawdzie ale popytam ludzi, zdjęcia sobie pooglądam... > Ale jesli chodzi o tekst Mariusza Szczygla - taki byl programowo - wlasnie > zeby uniknac patosu, jak to zauwazyl jeden z moich przedmowcow. Tak trudno odróżnic brak patosu od braku jakiejkolwiek emocji?? Przeczytałem go dwa razy - nic tam nie ma... to już lepszy był artykuł Szczygła o Bacie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Halibut Re: G.C. otworzył mi drzwi. Opowieść o Grzegorzu IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.12.02, 08:37 Czegoś tu nie rozumiem - okazuje się, że większość z wpisujących się wie lepiej jak napisać artykuł o G.C. niż dziennikarz M.Sz. No tak, z pewnością artykuł jakiegoś Faradaya, który zapewne G.C. nie znał osobiście, byłby ciekawszy, super wciągający, intelektualny itd. Tekst M.Sz. jest w porządku, bo jest prawdziwy, a poza tym przecież nikt nie zabroni publikować innych artykułów o G.C. innym dziennikarzom. Wszystkim krytykom radzę, aby posłuchali sobie na uspokojenie jakiegoś utworu G.C. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asior jak można robić z narkomana idola ? IP: 212.14.11.* 19.12.02, 09:08 jak można robić z narkomana idola ? Odpowiedz Link Zgłoś
krasnoludek1 Re: jak można robić z narkomana idola ? 22.12.02, 23:21 puknij sie wglowe zanim cos napiszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: G.C. otworzył mi drzwi. Opowieść o Grzegorzu IP: *.co.uk 19.12.02, 10:03 Artykul jest dobry. Odbieram go osobiscie jako przypomnienie tego co sam odczuwalem jako fan Grzegorza Ciechowskiego oraz przypomnienie czlowieka jakim byl G.C. Tworczosc G.C. na mnie tez wywarla ogromny wplyw...do tej pory nie zdawalem sobie chyba sprawy ze nie tylko na mnie. Pomimo ze nie wszystko co robil ten czlowiek mi odpowiadalo to jego smierc byla i jest jedna z najwiekszych strat jakie sie przytrafily polskiej kulturze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matylda warsztat dziennikarski p. Szczygla IP: *.mst.gov.pl 19.12.02, 12:26 Jaki temat - taki artykul. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obcy astronom nieznane lektury Grzegorza Ciechowskiego IP: *.mst.gov.pl 19.12.02, 12:33 To bardzo dobrze ze facet tyle czytal. Ja lubie jak ludzie czytaja bo wtedy na ulicach jest znacznie luzniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brudny zolnierz Beznadzieja!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.02, 14:00 A dla mnie to stek bzdur i nie rozumiem po co zabierać sie za coś czego nie umie się wykonać i nie jest się zorientowanym w temacie.To wszystko to wyrwane z kontekstu informacje, ktore nie są prawdziwe.Pan Szczygieł nie powinien byc dopuszczony do tego tematu.Są wybitniejsi dziennikarze, ktorzy zrobiliby to z oddaniem i włożyliby więcej serca.Mam nadzieję, że p.Szczygieł poniesie jakieś konsekwencje za te popłuczyny wymyślane na poczekaniu. Na drugi raz może będzie się liczył z rozmówcami i będzie dokładnie przytaczał to co powiedzieli.Chciał sam zaistnieć, a nie potrafi napisać chociaż kilka słów zgodnych z prawdą, uważa się za fana,a nic tak naprawdę nie wie. Kompletnie nie czuje kilmatu Republiki i Grzegorza(jaką był osobą).Dno.Bełk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obywatel sc zgadzam sie IP: *.acn.waw.pl 19.12.02, 19:55 W artykule zabraklo tez informacji o tym, ze Grzegorz potrafil latac i wytrzymywal pod woda do 15 minut a korpus wykonany mial ze stopu tytanowego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bebe Bardzo dobry artykuł o G.C., wreszcie bez patosu! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.02, 04:48 Ktoś napisal tu na chacie, że o Ciechowskim mozna napisac lepszy tekst itp., ze mozna zadac 50 czy 500 lepszych pytań na temat Grzegorza Ciechowskiego. No więc zajrzałem na dzisiejszy chat z Anną Ciechowską i republiką - ŻENADA. Myślałem, że tam padną juz te właściwe - ŚWIETNE pytania. I co? Nic, wielkie NIC. Pytania o zwierzaki, o jakieś głupoty. Po prostu z tego chatu nie wynika nic. Więc chylę czolo przed panem mszczyg, bo odbrązowił strasznie poważnego człowieka, poiwaznego i napuszonego. Rodziece kazali zdobyc mu zawód, był malutkim tyranem w domu, porzucił żonę dla służącej, służąca godzinami wystawała pod śmietnikiem, gdy miała 13`lat a jednocześnie był GENIALNYM twórcą. Samo zycie.sacrum miesza się z profanum. I ten tekst DOSKONALE to pokazuje. Autor wypuścił z Ciechowskiego powietrze. Ja uważam, że to dobre wspomnienie o gciech. na dobrym poziomie. Poza tym, jesli ktoś uważa, że wypoeidzi są na niskim poziomie to należałoby też rzekomą winę zrzucić na wypowiadających się. Przecież to oni mówili. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Republikanin Re: Bardzo dobry artykuł o G.C., wreszcie bez pat IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.02, 14:23 Gość portalu: bebe napisał(a): > Ktoś napisal tu na chacie, że o Ciechowskim mozna napisac lepszy tekst itp., > ze mozna zadac 50 czy 500 lepszych pytań na temat Grzegorza Ciechowskiego. No > więc zajrzałem na dzisiejszy chat z Anną Ciechowską i republiką - ŻENADA. > Myślałem, że tam padną juz te właściwe - ŚWIETNE pytania. I co? > Nic, wielkie NIC. Pytania o zwierzaki, o jakieś głupoty. Po prostu z tego > chatu nie wynika nic. Mogę się tylko podpisać pod tą wypowiedzią! Zastanawia mnie fakt, że tak ostro atakują Mariusza Szczygła fani Republiki, którzy na codzień dają dowody swojej nędzy umysłowej na czacie i forum dyskusyjnym Republiki. Czytelnicy Dużego Formatu mają prawo nie wiedzieć, że przed napisaniem tego reportażu redaktor Szczygieł zwrócił się do fanów Grzegorza Ciechowskiego z prośbą o pomoc: "(...) zwracam się z prośbą o napisanie(...)krótszej lub dłuższej wypowiedzi pod hasłem :Co mi dał Grzegorz Ciechowski ?(...)Próbowałem już kontaktować się z pewną grupą(...)fanów ale trochę się zawiodłem, bo poza "był najbardziej interesującym człowiekiem jakiego poznałam","inteligentny","fantastyczny","niesamowity"- nie usłyszałem nic nowego.(...)Dlatego też proponuję wejście pod powierzchnię "inteligentny","niesamowity","fantastyczny". Co jest pod spodem i jak to odbieracie? Jeśli ktoś z Państwa jest zainteresowany współpracą - zapraszam." Odzew fanów musiał być chyba niewielki, w każdym bądź razie nie udało im się chyba "sięgnąć pod powierzchnię", skoro redaktor Szczygieł tak obficie posiłkował się wypowiedziami osób blisko związanych z Ciechowskim:żony,menedżera,kolegów z zespołu. Muszę przyznać, że zaimponowała mi znajomość warsztatu dziennikarskiego niektórych moich kolegów.Tylko na miły Bóg, dlaczego nie zechcieli objawić swego talentu światu? Zamiast popisywać się na forum GW wątpliwą erudycją, trzeba było usiąść przy klawiaturze i napisać. Każdy z nas ma swojego Ciechowskiego,każdy wie lepiej jaki był. Dlaczego milczeliście? Reportaż Mariusza Szczygła jest bardzo przyzwoity, nawet dobry. Nie jest to może najwybitniejszy tekst tego dziennikarza - nie mnie go krytykować. Jak wielu innych miałem możliwość napisania o swoim idolu do największego dziennika w Polsce i niewykorzystałem jej. Dlaczego? Wiedziałem, że nie dam rady,że ceniony dziennikarz "Wyborczej" zrobi to znacznie lepiej ode mnie.Te nieistotne,banalne na pozór historie opowiedziane przez Anię Ciechowską,Leszka Biolika,Małgorzatę Potocką i fanów, jak drobne elementy mozaiki układają się w obraz człowieka, którego wszystkim nam tak bardzo brakuje. Zbliżają się Święta - Jego ulubiona pora roku. Wszystkim fanom życzę Wesołych Świąt, oraz byście przy wigilijnym stole znależli chwilę na wspomnienie o Nim wiecie dla kogo to puste nakrycie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: Bardzo dobry artykuł o G.C., wreszcie bez pat IP: *.iig.pl 19.01.03, 14:51 Może w tych wypowiedziach tkwi problem. Zostały one umieszczone w artykule bez poprawek, tak jak zostały powiedziane. To się niktórym mogło nie spodobać. Pani Ania Ciechowska w tym artykule wyszła na prostą głupią dziewczynkę, bez własnego zdania, bez osobowości. Jej wypowiedzi były płytkie i banalne. Ale widocznie taka właśnie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joanna Re: G.C. otworzył mi drzwi. Opowieść o Grzegorzu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.02, 10:03 Bardzo ciepły i prawdziwy tekst - o tym, co się wydarzyło i co, co zostało powiedziane. Dobrze, że powstał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ula Re: G.C. otworzył mi drzwi. Opowieść o Grzegorzu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.02, 10:07 Tego tekstu nie mógłby napisać nikt inny. MSz. wiedział o czym pisał, bo pisał też o sobie. Żadnych kłamstw, konfabulacji. Może się nie podobać tym, którzy teraz chcą wykreować siebie na legendzie Grzegorza. Tym, którym za Jego życia nie udało sie tego zrobić, bo pozostawali w jego cieniu. Baaardzo fajny tekst. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trustno1 Re: G.C. otworzył mi drzwi. Opowieść o Grzegorzu IP: 193.109.123.* 20.12.02, 11:11 Gość portalu: Ula napisał(a): > Tego tekstu nie mógłby napisać nikt inny. MSz. wiedział o czym > pisał, bo pisał też o sobie. Żadnych kłamstw, konfabulacji. Może > się nie podobać tym, którzy teraz chcą wykreować siebie na > legendzie Grzegorza. Tym, którym za Jego życia nie udało sie > tego zrobić, bo pozostawali w jego cieniu. > Baaardzo fajny tekst. i to powinno zamknac dyskusje p Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik Re: G.C. otworzył mi drzwi. Opowieść o Grzegorzu IP: 212.69.73.* 20.12.02, 11:19 Tekst autora jest skandaliczny. Na oficjalnej stronie Republiki jest informacja od zespołu, że wszystkie wypowiedzi zespołu, managera i Anny Ciechowskiej są wymysłem Szczygła. Nie było autoryzacji. Panie Szczygieł - jest Pan zwykłym sępem. Ciekawi mnie czy będzie ciąg dalszy tej afery. Odpowiedz Link Zgłoś
franzmaurer Re: G.C. otworzył mi drzwi. Opowieść o Grzegorzu 20.12.02, 12:21 Gość portalu: czytelnik napisał(a): > Na oficjalnej stronie Republiki jest informacja od zespołu, że wszystkie > wypowiedzi zespołu, managera i Anny Ciechowskiej są wymysłem Szczygła. No to Szczygieł zrobił kupę... A w wewnętrznym rangingu Wyborczej jest podobno pierwszy... taaaki "wybitny"... śmiać się czy płakać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joko Re: G.C. otworzył mi drzwi. Opowieść o Grzegorzu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.02, 10:17 Zbyszek K. zawsze pchał się przed orkiestrę i teraz też to robi. Skoro zawsze był taki wielki to dlaczego nikt go nie zauważył przez 20 lat. Taki sobie gitarzysta, któremu pozwolono zrobić coś fajnego.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M.SZCZYGIEŁ MARIUSZ SZCZYGIEŁ - odpowiadam IP: *.gazeta.pl 20.12.02, 16:34 Postanowiłem zabrać głos , choć generalnie uważam, że autor nie powinien tego robić. Niemniej na strone oficjalnej zespołu jest oświadczenie, że wypowiedzi rozmówców są moimi wymysłami i że nie były autoryzowane. (Ponieważ często na forum zdarza się podszywanie pod różne osoby, zaznaczam, że moja wypowiedź ma identygiakcję "agora" na górze, co oznacza, że mogła wyjśc tylko z naszej redakcji. Poza tym nie zamierzam drugi raz zabierac głosu, to wyjaśnienie jest jedynym). Otóż wszystkie wypowiedzi moich rozmowcow sa prawdziwe. Jestem dziennikarzem od 17 lat i nie pozwoliłbym sobie na zmyślanie. Gdybym tak robił, dawno straciłbym pracę. Anna Ciechowska nie prosiła w ogóle o autoryzację. Po naszym wywiadzie rozmawiałem z nią wielokrotnie przez telefon i była możliwość, aby to zrobić. Z Leszkiem Biolikiem dokładnie ustaliłem (kilka dni po naszej rozmowie) jakie jego wypowiedzi wykorzystam. Na koniec nawet powiedział: "Cieszę się". Menager Jerzy Tolak (3 rozmowy dodatkowe przez telefon po naszym spotkaniu) ani słowem nie wspomniał o autoryzacji. A wszywscy mieli do niej prawo, o czym wiedzą, bo nie pierwszy raz w zyciu udzielają wywiadu. Przeczytałem na chacie gazety, że dwaj pozostali członkowie Republiki zarzucają mi brak autoryzacji. Tylko jest pewien szkopuł - ja w ogóle z nimi nie rozmawiałem, więc nie rozumiem, co chcieli autoryzować. Tylko dwie osoby z tekstu autoryzowały swoje wypowiedzi i chętnie to zrobiłem - nawet dopuszczając się pewnego wykroczenia, bo pokazałem im cały tekst przed drukiem, co w naszej redakcji jest niedopuszczalne i za co grozi nagana. Można tylko - zgodnie z prawem - autoryzować wypowiedź, ale nie pokazywać całego tekstu. Wzpowiedzi moich rozmowcow zostały przeze mnie podzielone na czesci, ale jest to normalne. Tekst musi miec swoją fabułę. Jest jeszcze jeden delikatny problem, o którym nie wiedzą Czytelnicy u Fani G.C. - między niektórymi osobami występującymi w tekście toczy się spór - powiem więcej: walka. Usłyszałem na przykład: z X. nie ma pan prawa rozmawiać. Z tą k... w żadnym wypadku itp. itd. Menager Jerzy T. wymienił na przykład 3 nazwiska artystów (powszechnie znanych), których nie powinienem pytać o opinię o G.C., mimo że się przyjaźnili. Oczywiście nie zastosowałem się do tych sugestii. Mam wrażenie, że udało się pokazać G.C. od ciekawej strony. Nie sądzę, aby mój reportaż go w jakiś sposób obrażał. Moi rozmówcy powiedzieli mi o nim znacznie więcej. Niektóre rzeczy - mówiąc potocznie - były straszne. Może prawdziwe, może nie. W każdym razie dwoiedziałem się o sprawach, o których jako fan Grzegorza, a nawet jako dziennikarz NIE CHCĘ wiedzieć. I - rzecz jasna - w ogóle o tym nie wspominam. Przez szcunek i niechęć do dziennikarstwa kopniakowo-bulwarowego. Zresztą gazeta by ich nawet nie wydrukowała. Myślę, że spodziewano się po mnie monografii twrórczości G.C., panegiryku na jego cześć. Ja zaś chciałem tylko pokazać jak wpłynął na ludzi (jak ambitnymi i inteligentnymi osobami okazali się jego fani) oraz - jaki był za maską scenicznego chłodu. Jeśli ktoś pochodzi z małego miasta i zostaje tak WIELKIM artystą, to chyba jasne, że interesujące jest jak to miasteczko odbija się na jego osobowości. Słowem - nie zamierzałem pisać o Nim na klęczkach. Anna C., Leszk B. i Jerzy T. doskonale wiedzieli, że pytam o Tczew, o śmietnik przy którym stały dziewczyny etc. Przecież to ich pytałem o to, a nie kogoś innego. Ciekawe, że Małgorzata P. na przykład albo menager Andrzej L. nie zgłosili do mnie żadnych pretensji! Pozdrawiam Wszystkich. Urażonych przepraszam. Niemniej mój własny reportaż bardzo mi sie podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: MARIUSZ SZCZYGIEŁ - odpowiadam IP: *.gazeta.pl 22.12.02, 02:21 Mariuszu, olej to. Kilka osób mówiło mi, że to tekst na wysokim poziomie. A ja dodam - na wysokim i jeszcze niezmiernie wzruszający. Pieski szczekają, karawana idzie dalej... Całusy, Kasia a Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robasz@wp.pl Re: MARIUSZ SZCZYGIEŁ - odpowiadam IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.02, 23:51 Hej, Kasia a! Nie wolno odpowiadać pocieszając kolegi z pracy. To nie fair. ... Reportażu jeszcze nie czytałem. Zaraz to zrobię. Sam byłem pod wpływem G.C., kiedyś wysłałem grafikę tuszem na konkurs plastyczny do fan-klubu i jestem ciekaw bardzo, co się z nią stało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomjk Re: MARIUSZ SZCZYGIEŁ - odpowiadam IP: 217.98.105.* 23.12.02, 08:52 A mi się nie podoba, jest płytki i szkolny. Nie stawia żadnych tez, nie broni i nie obala. Brak w nim emocji. Takie tam sobie wypracowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdenek z fanami się nie wygra ale w sumie szkoda fatygi IP: *.mst.gov.pl 30.12.02, 13:13 Panie Mariuszu, dobrze że zabrał Pan głos w dyskusji bo fani Obywatela GC sprowadzili ją do koszmarnego poziomu. Zapachniało polskim piekiełkiem gdzie jedni drugich podgryzają i "robią temu panu nalot" jak ładnie ujął to Lech Janerka (przy okazji może następny wywiad z nim? Póki żyje, bo w bloku [i w wielkim mieście] żyć niełatwo). Oczywiście opowiadanie o tym jak ktoś wystaje godzinami pod śmietnikiem żeby zostać gosposią a potem żoną Wielkiego Artysty nie jest złe (ciekaw jestem również tych obrzydlistw o których nie chciał Pan napisać - taki już ze mnie Zdenek Perwercik) - wiele się z niego można dowiedzieć o kondycji ludzkiej, tak jak i z "Medalionów" Nałkowskiej, czy też z lektury prasy codziennej. A z Janerką to można pogadać tak bardziej filozoficznie pogadać, poza tym nie będą się Panu później wtrącać byłe i obecne Żony artysty które zorientowawszy się po lekturze reportażu iż nie przynosi im on zbytniej chwały, zaczęły robić raban. A tak na marginesie, to album "Nowe Sytuacje" był chyba jedynym longplayem który latami zalegał wystawy kiosków Ruchu w całym PRL. Wszystko inne rozchodziło się w parę dni, a dokonania muzyczne Wielkiego Artysty pełniły rolę ekspozycji stałej. Głupia sprawa. Może lektura Orwella i Vonneguta to było jednak trochę za mało? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ratko Re: G.C. otworzył mi drzwi. Opowieść o Grzegorzu IP: *.brzeziny.sdi.tpnet.pl 22.12.02, 21:11 jeżeli takie muzyczne i literackie nic ja ciechowski miało wywrzeć silny wpływ na polską muzykę i polskich słuchaczy lat 80 to jest to dowodem kompletnego wyjałowienie myślowego tamtych lat Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomjk Re: G.C. otworzył mi drzwi. Opowieść o Grzegorzu IP: 217.98.105.* 23.12.02, 08:55 Gość portalu: ratko napisał(a): > jeżeli takie muzyczne i literackie nic ja ciechowski miało > wywrzeć > silny wpływ na polską muzykę i polskich słuchaczy lat 80 to > jest to dowodem kompletnego wyjałowienie myślowego tamtych lat BRZEZINY RZĄDZĄ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vike od...cie się od Szczygła IP: *.acn.waw.pl 23.12.02, 11:16 O co Wam chodzi ?czego chcecie? ,po co pierdolicie tuaj takie "głodne kawałki"? Co wam Szczygieł zawinił,napisał artykuł,jednym się podoba bardzo ,drugim wcale -rzecz gustu.Czego się spodziewaliście?czy tego że powyciąga jakieś niesmaczne historyjki z życia G.C na światło dzienne? Na to wygląda że tak ,jesteście głodni sensacji i normalny ,prawdziwie przedstawiający człowieka artykuł już was nie zaspokaja JESTEŚCIE OBRZYDLIWYMI HIENAMI KTORE POTRAFIĄ NIE TYLKO KĄSAĆ ALE I OPLUWAĆ CO SIĘ DA iKOGO SIĘ DA .GC BY NAZWAŁ WAS SZMATAMI. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: serennaq Tczew uber alles IP: *.mst.gov.pl 30.12.02, 14:03 Gość portalu: tomjk napisał(a): > BRZEZINY RZĄDZĄ! Nie Brzeziny tylko Tczew. Matołek co śpiewał te bzdety był z Tczewa. Tak napisali w reportażu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Klin Re: G.C. otworzył mi drzwi. Opowieść o Grzegorzu IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 23.12.02, 13:45 Kiedy sprawa w sądzie panie Szczygieł? Nieautoryzowane wymysły... ładnie to tak przed świętami? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jim Re: G.C. otworzył mi drzwi. Opowieść o Grzegorzu IP: 213.76.140.* 25.12.02, 00:57 No, mój Boże! Ile złośliwości w niektórych i to przed świętami. Fakt 1 - Ciechowski i Republika to było zjawisko(nie oceniam dobre, złe, wysokich lotów ,szmirowate) Warto i należy o tym pisać Fakt 2 G.C. przeszedł do historii - łatwiej ocenić będzie twórczość za 20 lat - perspektywa czasu to jedna z lepszych perspektyw jakie mamy do wyboru Fakt 3 powstał artykuł - jeśli p.Szczygieł coś ściemnia istnieją sądy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sunrexik Re: G.C. otworzył mi drzwi. Opowieść o Grzegorzu IP: *.rzeszow-krakowska.sdi.tpnet.pl 27.12.02, 12:59 Opowieść to zaiste bardzo dziwna, opinie niektórych "fanow" również adekwatne. Myśle, że pan Szczygieł nie miał zbyt dużo czasu i ochoty do pracy a dostał przydział i przy okazji chciał się pochwalić "bywaniem' NA SALONACH. Troszkę załosne, ale niestety lata pracy w Polsacie robią swoje. Generalnie wogóle szkoda słów , zeby coś tak miernego komentowac, gdyby nie jeden drobny wpis w informacjach na stronie GC - brak autoryzacji wypowiedzi Ani Ciechowskiej i kolegów z zespołu ???????????????? W profesjonalnym dziennikarstwie niedopuszczalne!!!!!!!!!!!!!!!! Może to wpływ niejakiej pani Potockiej , która lubuje się w gazetkach typu "Na żywo" lub "Na gorąco" lub "Jezeli sama nie mogę zrobić nic wielkiego wystarczy znaleść odpowiedniego faceta" ???? Czyżby mały romansik ???? ha hahahahahahahaahah. Ale tak poważnie artykulik mierny , a brak autoryzacji SKANDAL !!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oja Re: G.C. otworzył mi drzwi. Opowieść o Grzegorzu IP: *.acn.pl 27.12.02, 20:09 Sunreix człowieczku, co ty ty pieprzysz? Ciechowska nie autoryzowala, bo nie chciala (choc mogla), gdyby to zrobila i nie zgodzila sie na umieszczenie swoich wypowiedzi to Gazeta by tego nie puscila. Nie skorzystala z prawa do autoryzacji - jej problem, ale to wcale nie oznacza, ze nie powiedziala tego co mozemy teraz przeczytac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lil Szczygiel wiedzial nie powiedzial IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.02, 17:06 nie podobaja mi sie sugestie Szczygla ze wie o jakis "okropnosciach" -ale nie powie !!! otoz wlasnie M O W I - a ludzie i tak sie domyslaja zawsze Najgorszego Panie Szczygiel tak sie nie robi -to nie fair ! albo wszystko,albo nic - bez brudnych sugestii! a artykul slaby niestety. Odpowiedz Link Zgłoś