Wczoraj mialem okazje byc na koncercie Rege Inna Polish Stylee (czyli Habakuk, Muniek Staszczyk i jeszcze ktos). Dawno tak dobrze sie nie bawilem. A co bylo? Praktycznie same hiciory: 'Fale laski' Tiltu, 'Babilon upadl' i 'To co czujesz' Brygady Kryzys, 'Leave me alone' Izraela, 'Nim stanie sie tak' Voo Voo, 'Wazne sa dni....' Grechutu, 'Ambicja' Deadlocka/Kryzysu, troche piosenek T.Love, Habakuka, Marleya...Wszystko trwalo ok. 2 h, Muniek zniszczyl tamburynem sufit, z ktorego sie po koncercie doslownie lalo

Zakupilem tez sobie nowa plyte Habakuka... i coz moge powiedziec.... naprawde swietna... sluchalem dopiero kilka razy, ale chyba nawet lepsza od "Mniam mniam rege". Teraz czekam na ich koncert