Dodaj do ulubionych

Do Vulture

30.12.02, 11:27
Witam!

Zdaje się, że lubisz/kochasz Clannad, powinienieś jednak wiedzieć, że jest
grono ludzi, znawców muzyki i kultury celtyckiej, dla których muzyka tworzona
przez ten zespół jest tylko marną, nastawioną na komercyjny sukces, podróbką
etnicznych rytmów i rymów Irlandii. Piszę to nie dlatego, żeby deprecjonować
ich twórczość i Twoje gusta muzyczne, ale po to, byś zrozumiał, że to co nam
może wydawać się czymś wspaniałym i nieskończenie pięknym, dla innych takim
nie jest. Po części odnosi się to do Twojej, ostentacyjnie pokazywanej
agresji wobec Phila Collinsa. Jego muzyka może Ci nie odpowiadać, ale to nie
powód, by publicznie mieszać człowieka z błotem i obrażać osoby, dla których
jego twórczość wiele znaczy.

Pozdrawiam i w Nowym Roku życzę więcej umiaru i taktu.

Greenblack
Obserwuj wątek
    • Gość: gaspar Re: Do Vulture IP: *.opa-carbo.com.pl 30.12.02, 21:52
      Where is Vulture?
      • greenblack Re: Do Vulture 30.12.02, 22:16
        Gość portalu: gaspar napisał(a):

        > Where is Vulture?

        Może jakiś fanatyczny wielbiciel Phila Collinsa go dorwał.
        • madee1 Re: Do Vulture 30.12.02, 22:20
          Vulture bardzo się przejął złożoną tu krytyką i zamknął się w sobie... Do czasu.
    • vulture Re: Do Vulture 31.12.02, 09:55
      greenblack napisał:

      > Witam!
      >
      > Zdaje się, że lubisz/kochasz Clannad, powinienieś jednak wiedzieć, że jest
      > grono ludzi, znawców muzyki i kultury celtyckiej, dla których muzyka tworzona
      > przez ten zespół jest tylko marną, nastawioną na komercyjny sukces, podróbką
      > etnicznych rytmów i rymów Irlandii.

      Wiem o tym - zgadzam się z tą opinią. Tak właśnie jest i to mi się podoba.
      Etniczne rytmy i rymy Irlandii a Clannad to raczej dwie różne rzeczy.


      Piszę to nie dlatego, żeby deprecjonować
      > ich twórczość i Twoje gusta muzyczne, ale po to, byś zrozumiał, że to co nam
      > może wydawać się czymś wspaniałym i nieskończenie pięknym, dla innych takim
      > nie jest.

      Nikomu nie każę niczego lubić. A jeśli tak napisałem, to albo miałem zaćmę,
      albo był to mój złośliwy brat-bliźniak.

      Po części odnosi się to do Twojej, ostentacyjnie pokazywanej
      > agresji wobec Phila Collinsa. Jego muzyka może Ci nie odpowiadać, ale to nie
      > powód, by publicznie mieszać człowieka z błotem i obrażać osoby, dla których
      > jego twórczość wiele znaczy.

      Wypowiadam się jak większość forumowiczów. Fakt, że twórczość Phila Collinsa
      ostatnio jest wspominana w charakterze humorystycznym, to nie tylko
      moja "wina", a choćbyś nie wiem, co robił, twórczość PC pozostaje dla mnie co
      najmniej niezrozumiała, podobnie jak zakładanie wątku, w którym dowiaduję się,
      że mam nie pisać, że nie lubię PC, bo jego fani się obrażą. Zdaje się, że to
      nie jest forum "Dlaczego lubimy wujka Stalina"? Czy jest?

      Pozdrawiam i w Nowym Roku życzę o wiele więcej dystansu do rzeczywistości.

      Vulture
      • padre Re: Do Vulture 31.12.02, 10:58
        Pierwsze plyty Clannadu, od 1973 do 1984 (rok wydania plyty Legend, swietnej
        zreszta, zawierajaca muzyke z serilu Robin Hood, z Michaelem Preadem, czy jak
        sie go pisze) to absolutnie tradycyjna muzyka irlandzka, etniczna, ludowa i
        wogole. Tradycyjne instrumenty, whistles, harfa, jakies mandoliny, innowacja
        jest miejscami fortepian i kontrabas (double bas), ale brzmienie jest super, z
        tego okresu moj ulubiony numer to Mo Mhaire (jig, angielska wersja Wind that
        shakes the barley). Wszystko zmienilo sie wlasnie po Legend i sukcesie jaki
        plytka odniosla. Zaczeli uzywac syntezatorow i innych dziwnych sprzetow. Prawde
        mowiac zapoczatkowali nowa fale "celtyckiej muzy".
        Vulture, a slyszales Capercaille?
      • greenblack Re: Do Vulture 31.12.02, 11:45
        vulture napisał:


        > Wypowiadam się jak większość forumowiczów. Fakt, że twórczość Phila Collinsa
        > ostatnio jest wspominana w charakterze humorystycznym,

        Czasami to przekracza granice dobrego smaku i wcale śmiesznym nie jest.

        to nie tylko
        > moja "wina",

        Powiedzmy, że jest tutaj coś w rodzaju kółka wzajemnej adoracji i żeby
        podtrzymać przyjemną atmosferę, co jakiś czas należy przyklasnąć autorom
        śmiesznych z założenia wypowiedzi i wątków.

        a choćbyś nie wiem, co robił, twórczość PC pozostaje dla mnie co
        > najmniej niezrozumiała,

        Jak czegoś, kogoś nie rozumiemy, to nie znaczy, że należy go bezrefleksyjnie
        gnoić.

        podobnie jak zakładanie wątku, w którym dowiaduję się,
        > że mam nie pisać, że nie lubię PC, bo jego fani się obrażą.

        Tak samo niezrozumiałym pozostaje zakładanie wątków, w których dowiaduję się,
        dlaczego miałbym nie lubić x albo y, bo ktoś go nie lubi.

        Zdaje się, że to
        > nie jest forum "Dlaczego lubimy wujka Stalina"? Czy jest?

        Zdaje się, że to nie jest forum "Dlaczego należy nie lubić xy"? Czy jest?

        Pozdrawiam
        Greenblack
        • vulture Re: Do Vulture 31.12.02, 11:54
          greenblack napisał:
          > Czasami to przekracza granice dobrego smaku i wcale śmiesznym nie jest.

          To już Twoje zdanie.


          > Jak czegoś, kogoś nie rozumiemy, to nie znaczy, że należy go bezrefleksyjnie
          > gnoić.

          Napisałem "niezrozumiała" z założeniem "tak straszna, że niezrozumiała". Widzę
          że nie mogę sobie pozwolić na żaden żart bo i tak wszystko będzie odczytywane
          dosłownie.

          > Tak samo niezrozumiałym pozostaje zakładanie wątków, w których dowiaduję się,
          > dlaczego miałbym nie lubić x albo y, bo ktoś go nie lubi.

          Nie ma obowiązku odwiedzania wszystkich wątków na forum...


          > Zdaje się, że to nie jest forum "Dlaczego należy nie lubić xy"? Czy jest?

          Ja piszę i o tym, co lubię, i o tym, czego nie lubię, bo forum jest od tego,
          żeby wydać swoją opinię o czymś, a tłumaczenie się z powodu nielubienia kogoś,
          kogo lubi sporo ludzi, jest chyba nieco bezcelowe. Nie podoba mi się i już.
          Uważam znaczną większość utworów Collinsa za beznadziejne. Takie jest moje
          zdanie i będę je podtrzymywał bez względu na to ile osób lubi Phila Collinsa -
          nawet jak sam Phil Collins przyjdzie i każe mi się lubić...

          Pozdrawiam

          Vulture
          • greenblack Re: Do Vulture 31.12.02, 12:07
            vulture napisał:

            > Napisałem "niezrozumiała" z założeniem "tak straszna, że niezrozumiała".

            To już Twoje zdanie.

            > Nie ma obowiązku odwiedzania wszystkich wątków na forum...

            A co byś powiedział, gdyby nagle "ktoś", z zupełnie niezrozumiałych względów ,
            w ciągu godziny założył 40 wątków typu: "Mam cię w d* V.", "V. naskocz mi", "P*
            się V.", "Jesteś p* V."? Jakbyś się czuł? Nie ma przecież obowiązku odwiedzania
            wszystkich wątków.


            > nawet jak sam Phil Collins przyjdzie i każe mi się lubić...

            Widzisz, i tu jest właśnie różnica. Nikt ci nie każe lubić Phila, za to Ty,
            świadomie czy nie wprowadzasz atmosferę pogardy i nienawiści. Poza tym Phil
            Collins nie może zareagować na wylewane na niego pomyje.


            > Pozdrawiam
            >
            > Vulture

            Pozdrawiam
            Greenblack
            • vulture Re: Do Vulture 31.12.02, 12:13
              greenblack napisał:
              > A co byś powiedział, gdyby nagle "ktoś", z zupełnie niezrozumiałych
              względów ,
              > w ciągu godziny założył 40 wątków typu: "Mam cię w d* V.", "V. naskocz
              mi", "P*
              >
              > się V.", "Jesteś p* V."? Jakbyś się czuł? Nie ma przecież obowiązku
              odwiedzania
              >
              > wszystkich wątków.

              1) Czytaj forum nieco uważniej. Nie zakładam wątków o tym, jak bardzo
              nienawidzę PC i że mam go gdzieś, acz sam pomysł wydaje się ciekawy i cieszę
              się, że to właśnie Ty mi go podsunąłeś. Chyba zacznę od zaraz...
              2) Ostatnie zdanie poprzedniego podpunktu to żart. Tak na wszelki wypadek
              piszę...
            • ilhan Re: Do Vulture 31.12.02, 12:17
              greenblack napisał:


              > A co byś powiedział, gdyby nagle "ktoś", z zupełnie niezrozumiałych
              > względów ,
              > w ciągu godziny założył 40 wątków typu: "Mam cię w d* V.", "V. naskocz
              > mi", "P* się V.", "Jesteś p* V."? Jakbyś się czuł? Nie ma przecież obowiązku
              > odwiedzania wszystkich wątków.

              Przepraszam że się wtrącę, ale to nie jest argument. Odkąd się pojawiłem na
              forum (kilka miesięcy już), to, z tego co pamiętam, Vulture nie założył ANI
              JEDNEGO wątku o Philu Collinsie.
              Jak chcesz się czepiać to przynajmniej coś bardziej sensownego wymyśl.

              Pozdrawiam
              Ilhan z T.W.A.
        • ilhan Re: Do Vulture 31.12.02, 12:00
          greenblack napisał:

          > Powiedzmy, że jest tutaj coś w rodzaju kółka wzajemnej adoracji

          Nie kółka, tylko towarzystwa. T.W.A. - tak to się oficjalnie nazywa.
          • homohedonistus Re: Do Vulture 31.12.02, 12:05
            A jak się komuś nie podoba TWA zawsze może wstąpić do WROF. Wybór należy do
            ciebie.
            • loveletter OK KING 31.12.02, 12:13
              homohedonistus napisał:




              > A jak się komuś nie podoba TWA zawsze może wstąpić do
              WROF. Wybór należy do


              > ciebie.




              warto jeszcze wspomnieć o OK KING, które to koło trwa i
              ma się dobrzewink) Widzisz greenblack - forum jest bardziej
              demokratyczne niż sama Rzeczpospolita ...
              • madee1 Po co się kłócić z drugim człowiekiem... 31.12.02, 12:28
                ...skoro można go zabić?


                Słuchajcie, przestańcie, bo ja już nie mogę... smile
                • vulture Re: Po co się kłócić z drugim człowiekiem... 31.12.02, 12:41
                  Ja się nie kłócę, to nie ja zakładam wątki do siebie adresowane. Jeszcze tylko
                  tego brakowało żebym sam ze sobą się zaczął kłócić.
                  • madee1 Re: Po co się kłócić z drugim człowiekiem... 31.12.02, 12:49
                    Czasem trzeba się pokłócić (podyskutować) z kimś inteligentnym, Vul...
                    • vulture Re: Po co się kłócić z drugim człowiekiem... 31.12.02, 13:04
                      Jak to się wszystko jeszcze bardziej skomplikowało...
    • astir Re: oj, ci miastowi... 31.12.02, 14:37
      jedyną muzyka od rana jest dzisiaj huk wiatru
      jedynym doświadczalnym odczuciem fizyczności - ból ramion - tyyyyle śniegu
      spadło!
      a gdy przerwa na gorącą herbatę i chęć sprawdzenia, cóż tam ciekawego w
      świecie - jeszcze starorocznym - natykam się na wydumane teoretyzowanie
      miastowych...
      pozdrawiam -

      - i tak lubię PC

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka