cze67
01.01.03, 17:44
Ma teoria - jesli jakis utwor jest odpowiednio czesto (co najmniej raz
dziennie przez kilka tygodni) puszczany w komercyjnym radio (RMF, Zet, czy
nawet nasze Radio Gdansk) jest to dla mnie znak, ze nie jest wiele wart. Ze
jest to muzyka dla mas, nie wymagajaca skupienia. Ze dany utwor jest prosty,
nieskomplikowany a wiec do zaakceptowania przez jak najliczniejszy target,
slodki i banalny. A wiec nie wart mojej uwagi.
Przyklady: Asereje, Baska (i nastepne utwory Wikow z najnowszej plyty), nowy
numer Collinsa (niestety), i wiele, wiele innych...
Podobnie jest z usilnym lansowaniem niektorych wykonawcow (zeby tylko zostac
przy naszym ogrodku: finalisci Idola, Wilki, Myslovitz, Kasia Kowalska,
Urszula, Bajm, obecny Perfect). Oznacza to dla mnie, ze sa to niewiele warci
artysci.
Zeby podsumowac ten wywod: fakt usilnego lansowania w wiekszosci stacji
radiowych swiadczy o mizerii lansowanego.
Zastanowcie sie nad tym, zanim w pierwszym odruchu zechcecie mnie zabic.