littlun1 23.05.06, 10:27 Probowalem ale nie da rady. Ten jego caly "dziadek do orzechow" slysze pierwsze nuty i nie moge, po prostu cofa mnie, mam mdlosci, prawdziwa tortura, katorga. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dobiasz Re: czajkowski 23.05.06, 10:43 Po co się zmuszać? Muzycy czasem muszą bo a to grać, a to znać wypada, ale jak nie musisz, to się nie męcz ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
maro76 Re: czajkowski 23.05.06, 12:16 ja mam piracką płytę z "Dziadkiem do Orzechów" gra chyba jakas szwajcarska orkiestra pod batutą Celibidache mimo ze dzwiek słabawy i odglosy z sali sie przedostaja to dobrze sie tego wykonania słucha Odpowiedz Link Zgłoś
marekkrukowski Re: czajkowski 23.05.06, 13:47 > Probowalem ale nie da rady. Ten jego caly "dziadek do orzechow" slysze > pierwsze nuty i nie moge, po prostu cofa mnie, mam mdlosci, prawdziwa tortura, > katorga. Napisz coś więcej, to może pomożemy. 1. Czy to jest niechęc do muzyki kompozytora, którego poza tym: a) nie znasz, b) nie lubisz c)lubisz 2. Co właściwie Cię tak brzydzi w tym czego słuchasz 3. Czy mdłości dotycza tylko tych pierwszych nut, czy tego całego dziadka Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: czajkowski 23.05.06, 17:39 ja tak mam z większością dzieł Mozarta , widać los tak chciał. Odpowiedz Link Zgłoś
x-man66 Re: czajkowski 23.05.06, 17:49 Proponuję słuchać i oglądać ostatnich zwycięsców konkursu EUROWIZJI a nie jakiegoś dziadka od orzechów (nie wiadomo zresztą od jakich:laskowych czy włoskich). Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: czajkowski 24.05.06, 12:48 Rada przednia.Po wysłuchaniu tych "zwycięsców" nawet najbardziej nielubiany kompozytor okaże się aniołem-wybawcą. Odpowiedz Link Zgłoś
mysza651 Re: czajkowski 26.05.06, 13:04 x-man66 napisał: Proponuję słuchać i oglądać ostatnich zwycięsców konkursu EUROWIZJI a nie jakiegoś dziadka od orzechów (nie wiadomo zresztą od jakich:laskowych czy włoskich). Są jeszcze inne orzeszki np. ziemne albo pini... Odpowiedz Link Zgłoś
ondine Re: czajkowski 01.06.06, 09:11 a ja proponuje posluchac TRIa a moll tydzien temu je gralam, czujesz sie po jak po seansie spinningu hihi. a tak na powaznie, piekny utwor, choc nielatwy w odbiorze ( dla mnei ostre dluzyzny i przasne czasem tematy) . bardzo trudny na fortepian, trudniejszy chyba od koncertu. ktos gral z was? Odpowiedz Link Zgłoś