Dodaj do ulubionych

Joe Strummer - chłopiec z gitarą

IP: 212.33.88.* 17.01.03, 19:14
Wszystkie drogi prowadza do CKOD. Pan Orlinski jest przynajmniej szczery - 30+ redaktorzy Gazety pilnie chcieli znalesc
dla siebie mlodszych od siebie, zbuntowanych i - przede wszystkim! - 'antykonsumpcyjnych' idoli (chociaz zaraz, Kuba
nie ukrywal ze panstwo powinno mu zapewnic godziwy poziom zycia). Mlodziakowie?
Ad meritum - nie znam zbyt dobrze tworczosci Clashow, pozyczylem tylko kiedys od znajomego pierwsza plyte i 'London
Calling', rzeczywiscie robily ogromne wrazenie. Pistolsi przy nich to poziom remizy. Chocby za wspomnienie 'Guns of
Brixton' i 'I'm lost in the supermarket' czesc Strummerowej pamieci.
Obserwuj wątek
    • Gość: e Re: Joe Strummer - chłopiec z gitarą IP: *.icpnet.pl 17.01.03, 20:30
      Pan Orliński bardzo dobrze rzecz opisał. szkoda że ckod w
      poincie jest zupelnie tu nie na miejscu, bowiem w porównaniu do
      potencjału Clashów ckod to satyra w krótkich majteczkach.
    • Gość: Glen Runciter Re: Joe Strummer - chłopiec z gitarą IP: *.tele.pw.edu.pl 18.01.03, 11:32
      Po przeczytaniu artykulu czuje niesmak. Niestety autor wykazal
      sie minimalna wiedza muzyczna jesli chodzi o punk-rock. Panie
      Orlinski - The Clash broni sie samo i nie potrzebuje
      negatywnego tla i grafomaniskich zabiegow stylistycznych zeby
      byc np. "lepsze" od Sex Pistols. Ten artykul jest po prostu
      tyle efekciarski co i plytki. A porownywanie w finale The Clash
      z CKOD to nieporozumienie!!! Dziwi jedynie nieugieta chec
      promocji tak plastikowego i przerysowanego produktu ja CKOD
      przez Gazete. Ta kapela nigdy nie miala i nie ma nic wspolnego
      z punk-rockiem. Jako twor sztuczny i syntetyczny
      z "pseudofilozofia egzystencji" zawarta w tekstach jest jedynie
      odbiciem w krzywym zwierciadle tego co kiedys bylo ZYWA i
      SZCZERA muzyka.
      • Gość: tomcio Re: Joe Strummer - chłopiec z gitarą IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.01.03, 13:41
        szczerze mowiac to ckod maja niezle plecy w "tych paskudnych
        kapitalistycznych" madiach... nie porownujcie ich do punk-
        rocka.

        przy okazji chlopaki raczej spiewac nie umia... potega zespolu
        to jego koncerty... ckod i koncerty to jak the clash i discopolo

        a joe bedzie i tak zyl wiecznie!
        • raffi2 Re: Joe Strummer - chłopiec z gitarą 23.01.03, 11:33
          Haha..nieźle ujęte....kolega poszedł na ich koncert; po pół
          godzinie zeszli ze sceny licząc, że publika wezwie ich na
          bisy.....A tu wszyscy się rozeszli wink
    • Gość: the Re: Joe Strummer - chłopiec z gitarą IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.03, 13:50
      Dziękuję Wojtku za ten artykuł. Jestem 30+ - "40".Joe oraz The
      Clash byli i są czymś istotnym w moim życiu. Jego śmierć również.
      • Gość: plexi Re: Joe Strummer - chłopiec z gitarą IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.01.03, 15:18
        CKOD rzeczywiscie maja niezłe plecy w GW, skoro artykuł o strumerze i the
        clash konczy sie kryptoreklama plastikowej tandety {czyt. CKOD}.
        a tak wogóle to proponuje popełnic art pt :"przychodzi ckod do michnika"
        the clash niestety nie znajduje uznania u ludzi z mózgami wielkosci dzieciecej
        piąstki
    • Gość: punk74 Re: Joe Strummer - chłopiec z gitarą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.03, 16:59
      Nachalne promowanie plastykowej komercyjnej szmiry jaką jest
      CKOD podważa moje zaufanie do GW. W zeszłym tygodniu Kazik
      Staszewski w wywiadzie na stronach GW trafnie ujął, że jakoś nie
      wierzy w bunt sponsorowany przez wielką wytwórnię płytową.
      Rozumiem, że paru cwaniaczków może założyć zespół, nie rozumiem
      tylko, dlaczego redaktorzy tak poważnej gazety piszą o nim jako
      o autentycznym przedsięwzięciu artystycznym. Zwracam się z
      pytaniem: panowie redaktorzy, jesteście tacy głupi i naiwni, czy
      macie jakiś procent od sprzedanych płyt. Jeśli zaś chodzi o
      sugerowanie przez pana orlińskiego, że clash jest ok a sex
      pistols be, to świadczy to o jego zupełnej ignorancji w temacie
      jakim jest punk. Pozdrawiam.
      • Gość: Piotrek Re: Joe Strummer - chłopiec z gitarą IP: *.chomiczowka.net.pl 18.01.03, 21:46
        Co do reklamy CKOD uprawianej od dawna przez Wyborcza musze zgodzic sie z szanownymi przedmówcami i Kazikiem. Jednak autor artykulu jak i wypowiadajacy sie nie zwrócili uwagi na jedna wazna sprawe. Era punk rocka skonczyla sie na poczatku lat 80-tych. Bez watpienia punk rock byl prawdziwym buntem mlodziezy. Byl jednak jakby uderzeniem w próznie, dobrym poczatkiem , czyms jakby nie ukonczonym, jak gdyby cios w ciemnosci. Mlodzi ludzie wiedzieli ze cos jest nie tak i ze wiele musi sie zmienic.I wlasnie wtedy, niejako na gruzach punk rocka, zaczela sie tez (takze w Wlk. Brytanii) era prawdziwego buntu mlodych ludzi przeciw Systemowi - era Blood & Honour i narodzil sie fenomen muzyki Rock Against Communism. A jej poczatek bezsprzecznie siega punk-rocka, bo pierwsze zespoly grajace pod szyldem B&H , czyli Skrewdriver i Brutal Attack byly poczatkowo zwyklymi punk-zespolami, by dopiero potem przeistoczyc sie w pelni swiadome politycznie grupy. I o ile punk rock byl wlasciwie krótkim epizodem w historii muzyki (punk trwal 5-6 lat bo to co jest dzisiaj to nie ma nic z tamtym punkiem wspólnego) , to Rock Against Communism rozwija sie caly czas nieprzerwanie juz od ponad 20 lat, w wielu krajach , w tym tez i w Polsce. To jest prawdziwy bunt, muzyczna rebelia, a nie jakies tam chloptasie z CKOD co chca uchodzic za wielkich buntowników a w rzeczywistosci tylko chca zarobic na naiwnych malolatach. Zreszta co to za buntownicy skoro reklamuje ich najwiekszy w kraju dziennik bedacy glosem establishmentu. Dzis jedyna w pelni niezalezna scena, zwalczana przez mass-media i wladze, która ma grono doskonalych artystów, duzo wytwórni i dystrybucji, podziemne koncerty i pisma a przede wszystkim oddanych fanów to wlasnie scena niepoprawnie politycznego rocka zwanego tez Rock Against Communism czy Hate Rock . Wszystko inne poza ta scena to komercha lub pranie umysłów, taka niestety smutna prawda szanowni forumowicze.

        Blood & Honour! Whatever It Takes!
        • Gość: Jimmy Jazz Re: Joe Strummer - chłopiec z gitarą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.03, 15:16
          Gość portalu: Piotrek napisał(a):

          > Co do reklamy CKOD uprawianej od dawna przez Wyborcza musze zgodzic sie z
          szano
          > wnymi przedmówcami i Kazikiem. Jednak autor artykulu jak i wypowiadajacy sie
          ni
          > e zwrócili uwagi na jedna wazna sprawe. Era punk rocka skonczyla sie na
          poczatk
          > u lat 80-tych. Bez watpienia punk rock byl prawdziwym buntem mlodziezy. Byl
          jed
          > nak jakby uderzeniem w próznie, dobrym poczatkiem , czyms jakby nie
          ukonczonym,
          > jak gdyby cios w ciemnosci. Mlodzi ludzie wiedzieli ze cos jest nie tak i
          ze
          > wiele musi sie zmienic.I wlasnie wtedy, niejako na gruzach punk rocka,
          zaczel
          > a sie tez (takze w Wlk. Brytanii) era prawdziwego buntu mlodych ludzi przeciw
          S
          > ystemowi - era Blood & Honour i narodzil sie fenomen muzyki Rock Against
          Commun
          > ism. A jej poczatek bezsprzecznie siega punk-rocka, bo pierwsze zespoly
          grajace
          > pod szyldem B&H , czyli Skrewdriver i Brutal Attack byly poczatkowo zwyklymi
          p
          > unk-zespolami, by dopiero potem przeistoczyc sie w pelni swiadome politycznie
          g
          > rupy. I o ile punk rock byl wlasciwie krótkim epizodem w historii muzyki
          (punk
          > trwal 5-6 lat bo to co jest dzisiaj to nie ma nic z tamtym punkiem
          wspólnego) ,
          > to Rock Against Communism rozwija sie caly czas nieprzerwanie juz od ponad
          20
          > lat, w wielu krajach , w tym tez i w Polsce. To jest prawdziwy bunt, muzyczna
          r
          > ebelia, a nie jakies tam chloptasie z CKOD co chca uchodzic za wielkich
          buntown
          > ików a w rzeczywistosci tylko chca zarobic na naiwnych malolatach. Zreszta co
          t
          > o za buntownicy skoro reklamuje ich najwiekszy w kraju dziennik bedacy glosem
          e
          > stablishmentu. Dzis jedyna w pelni niezalezna scena, zwalczana przez mass-
          media
          > i wladze, która ma grono doskonalych artystów, duzo wytwórni i dystrybucji,
          p
          > odziemne koncerty i pisma a przede wszystkim oddanych fanów to wlasnie scena
          ni
          > epoprawnie politycznego rocka zwanego tez Rock Against Communism czy Hate
          Rock
          > . Wszystko inne poza ta scena to komercha lub pranie umysłów, taka niestety
          smu
          > tna prawda szanowni forumowicze.
          >
          > Blood & Honour! Whatever It Takes!

          Hmm, niepokojące to "Whatever It Takes" Tylko "RAHOWA" zabrakło.
          Pozwól w takim razie, że powołam się na inny "w pełni świadomy politycznie
          zespół" - Dead Kennedys: "Nazi Punks Fuck Off!"
    • Gość: tha Re: Joe Strummer - ch?opiec z gitara˛ IP: *.acn.pl 18.01.03, 22:28
      text dosyc plaski i wyraznie uwidaczniajacy nieznajomosc tematu - ale to
      standard w prasie, dlatego jej juz nie czytam zazwyczaj bo nie ma po co,
      puenta z ckod - absolutnie zenujaca, piotreksmile)))))))

      jedno w tekscie mi sie podobalo - ewolucja strummera, podobalo mi sie
      bo przezylam taka sama, ucieczka, bunt, walka a teraz po prostu mile i
      spokojne zycie bez maksraldow, plastiku i elastiku, z usmiechem,
      prawdomownoscia i niesprzedawaniem sie wielkim koncernom. moze
      dosc biednie ale za to jak przyjemniesmile i nie mowie tak jak wszyscy, ze nie
      mam czasu, bo go po prostu mam
    • Gość: Butaś Szkoda, kurewsko szkoda chłopa... IP: w3cache:* / 10.3.1.* 19.01.03, 12:06
    • Gość: rat Re: Joe Strummer - chłopiec z gitarą IP: *.devs.futuro.pl 20.01.03, 08:22
      a london calling... czy pan Orliński nie słyszał o takiej płycie?
      • Gość: plexi Re: Joe Strummer - chłopiec z gitarą IP: *.inetpub.pl 20.01.03, 09:41
        jak qrva mozna nazwac pierwszy album clashuf amatorszczyzną ? pytam.
        ot momentu ukazania sie tej płyty w '77 roku jest stawiana na równi z debiutami
        stonsuf, hendrixa czy chociazby presleya. ty orlinski jestes dopiero amator
        szczel se włep
      • Gość: L'V Re: Orlinski blefuje IP: *.acn.waw.pl 20.01.03, 16:02
        > a london calling... czy pan Orliński nie słyszał o takiej płycie?

        Dokladnie to samo mi przyszlo do glowy. Co to za pieprzenie o "Sandiniscie"?
        Wszystko co rzekomo przypadlo na "Sandiniste" bylo na "London Calling".
        Zdecydowanie Orlinski nie zna najwazniejszej plyty zespolu o ktorym pisze.
        Zdumiewajace i niepokajace.





    • Gość: ogon Re: Joe Strummer - chłopiec z gitarą IP: *.proxyplus.cz / 10.6.0.* 20.01.03, 14:08
      Cacy artykul, ale z teza. Nie lubie jak teza przeslania fakty.
      Orlinski pisze: "Po rozpadzie grupy poświęcił się głównie
      spokojnemu, rodzinnemu życiu - aż do ostatniego spaceru z
      psem".czyli ze sie buntowal, ale skonczyl i wbity w kapetki
      odpoczywal bawiac sie w zolnierzyki. To nie do konca tak.
      Strummer do konca pracowal z mlodymi chlopakami z The
      Mescaleros, zespolem ktory zreszta sam zalozyl. Kilka miesiecy
      temu wystapil zreszta z Mescaleros dla strajkujacych w Anglii
      strazakow. Na tym koncercie dolaczyl zreszta do niego Mike
      Jones, z ktorym ponoc (tak wynika z artykulu) skonfliktowal sie
      na cale zycie. ale dzieki za artykul tak czy siak, dobrze ze w
      tym zapyzialym kraju, gdzie podniecenie mediow wzbudzaja tylko
      ciziowie typu: krawczyk, skawinski i rynkowski ktos w ogole
      zauwazyl, ze nie zyje jeden z tych niewielu facetow, ktorzy
      pociagneli muze do przodu o te kilka lat swietlnych

      • Gość: martsy wybitny koles IP: *.237.45.207.adsl.by.worldonline.dk 20.01.03, 17:12
        Brednie o amatorszczyznie znamy od lat. Caly punk i wszystko, co
        z siebie zrodzil deprecjonowano jako niedorobke.
        To tak, jakby miec pretensje do Van Gogha, ze nie maluje jak
        Matejko.

        Ale ja akurat jeszcze pamietam, jak to bylo. Wszechogarniajace
        dyskotekowe buczenie, nuda, brak autentycznosci, wielkie grzmoty
        pohipisowskie bez pomyslu, szara komuna wciskajaca do mediow
        country and western i Seweryna Krajewskiego. I nagle jak grom z
        jasnego nieba: swiezosc, moc, spontan, jajco, polot i - przede
        wszystkim - swietny ubaw. Esencja rocka.
        Niewazne, kto byl lepszy Clash czy Sex Pistols. Nie wyobrazam
        sobie bez nich tego wybuchu pierwotnej energii.

        Obecny dolek rocka polega na braku takich kolesi, braku takich
        kapitalnych kapel.


    • Gość: T54 Re: Joe Strummer - chłopiec z gitarą IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 11.02.03, 12:51
      rzeczywiscie puenta nie zła, ale wsumie czeba sie cieszyc ze taka gazeta jak
      wyborcza zauwaza wykonawce typu joe strummer
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka