dreaded88
21.01.03, 17:02
Chodzi o takich, którzy dowodzili kilkoma istotnymi ( w miarę ) zespołami.
Albo chociaż wnosili istotny wkład. Wychodząc poza schemat zespół->kariera
solowa.
Dwa pierwsze z brzegu przykłady :
Przesławny Glenn Danzig : Misfits-Samhain-Danzig.
Albo George Clinton - Parliament, Funkadelic.
Może Bill Bruford, będbniący w Yes i King Crimson, ale to chyba zbyt banalne.