Prawdopodobnie słyszeliście parę kawałków tej ekipy z Liverpoolu. Ja właśnie
słucham całej płyty i jest coś niepowtarzalnego, ale ostrzegam bo na pierwszy
rzut ucha brzmi to dosyć dziwacznie. Mniej więcej jak Alan Price + Hank
Marvin + Frank Zappa + Captain Beefheart + Syd Barett + Eric Burdon na
wokalu, a wszystkow klimacie szantów i pierwszej płyty Floydów.
Średnia wieku muzyków to 19 lat, ale płyta brzzmi bardzo dojrzale( tak na rok
1964

), a co najważniejsze nikt tak obecnie nie gra.
Krótko mówiąc - wielka nadzieja.