Dodaj do ulubionych

Jazz w literaturze

28.08.06, 20:25
Niestety mało jest takich książek, gdzie jazz odgrywa jakąś rolę ... M.in. za
to lubię "Grę w klasy" Cortazara, bo tam jazz ma swoje miejsce, przeczytajcie
chociażby ten fragment:

"Wibrafon drżał w powietrzu, błądził po nieznanych schodach, omijał jeden
stopień, przeskakiwał pięć następnych, zjawiał się gdzieś wysoko, Lionel
Hampton kołysał 'Save it pretty mamma', urywał i upadał, błądząc wśród szkła,
wirując na czubkach palców, błyskawiczne konstelacje, pięć gwiazdek, trzy
gwiazdki, dzięsięć, gasił je czubkiem pantofla, chwiał się z japońską
parasoleczką w ręku, cała orkiestra wchodziła w finał, zagniewana trąbka,
ziemia, zjazd w dół, woltyżer na ziemi, finibus, skonczyło się."

Znacie jakieś inne pozycje, jakieś jazzowe książki? Kiedyś trafiłam na taką
książkę Tyrmanda o jazzie i nie pamiętam już, czemu jej nie przeczytałam smile

pozdrawiam serdecznie

soxo
Obserwuj wątek
    • jazzfoxy Re: Jazz w literaturze 28.08.06, 21:57
      Piekny watek. Dzieki Tobie odkrywam na nowo "Gre w klasy".
      Yusef Komunyakaa pieknie pisze o jazzie. Jego poezja jest wypelniona muzyka.

      Fragment z "Copacetic Mingus":
      "...Mingus piesci gryf, zatracony w Segovii, szarpie nagie struny nienasaczone
      zywica. Hiperboliczna partia kontrabasu. Oh, no! Trudna milosc, trudna to
      milosc".

      Fragment z "Jaśmin":
      "...Siedze przy dwoch kobietach, po przekatnej od sceny; Elvin tak wali w
      perkusje, ze klub znika w niebieskim marzeniu..."
      "...Chlopak przy fortepianie lekko popycha nas w przeszlosc; w jego prawej rece
      slysze Duke'a, a w lewej Basie'go. Trabka gra, jakby ja dotykaly pocalunki
      bolu..."

      • ewce1 Re: Jazz w literaturze 28.08.06, 22:47
        O jazzie piszą też Jack Kerouac On the Road" ( polski tytuł "W drodze")
        i James Baldwin "Another Country"( polski tytuł "Inny Swiat").

        Badwina uwielbiam. Chyba sobie coś odświeżę. A propos, czy zdarza się Wam czytać tą samą książkę po kilka razy? Mi dość często. Z filmami jest podobnie. To chyba nie jest stratą czasu, a może?
        Pozdrowionka, E.
        • sztuka.latania Re: Jazz w literaturze 29.08.06, 17:38
          Dzięki za odzew smile
          jazzfoxy: kurcze już szukam tego pana o oryginalnym bardzo nazwisku, jak na
          razie znalazłam kilka wierszy po angielsku na poezja.org, może uda mi się
          jeszcze doszukać czegoś po polsku smile
          ewce1: tych panów to już raczej w bibliotekach poszukam smile
          Co do czytania po kilka razy, to właśnie po raz kolejny zaczynam "Grę w klasy",
          to niesamowite dzieło, czytam trzeci raz i już pierwsze rozdziały mnie
          zaskakują, zastanawiam się, dlaczego niektórych zdań nie podkreśliłam poprzednim
          razem, przecież są takie ważne ... smile Borges pisał w jednym z opowiadań z
          "Księgi piasku", że nie jest dobrze, gdy wydaje się zbyt wiele książek, że
          raczej powinno się ograniczyć ich ilość i czytać te same nawet po kilka razy.
          Zgadzam się z tym w zupełności! Dlatego uważam, że nie ma w tym nic dziwnego,
          gdy się czyta po kilka razy te same książki smile

          pozdrawiam was serdecznie

          Dagmara
          • ewce1 Re: Jazz w literaturze 29.08.06, 18:33
            sztuka.latania napisała:
            > ewce1: tych panów to już raczej w bibliotekach poszukam smile

            Poszukaj koniecznie, to w końcu klasyka, choć z nieco różnych półek. Możesz też sprawdzić w księgarniach wysyłkowych - napewno mają.

            > Co do czytania po kilka razy, to właśnie po raz kolejny zaczynam "Grę w klasy",
            > to niesamowite dzieło, czytam trzeci raz i już pierwsze rozdziały mnie
            > zaskakują

            Akurat "Grę w klasy" powinno się przeczytać kilka razy jeśli się chce tę książkę "zgłębić" (czytanie na różne sposoby, więc dla wytrwałych smile. A czy Ty odkryłaś już w niej swoją własną powieść?
          • libl Re: Jazz w literaturze 29.08.06, 19:07
            Yusef Komunyakaa ukazał się po polsku. Wydawnictwo Znak wydało wybór poezji pt.
            "Pochwała miejsc ciemnych". Z tego lub zeszłego roku, teraz nie pamiętam,
            sprawdzę. Jego wiersze i o nim było też w jednej z "Literatur na Świecie". Też
            nie pamiętam numeru, sprawdzę i podam smile
            Pozdrawiam, libl
            • jazzfoxy Re: Jazz w literaturze 29.08.06, 19:33
              Gra w klasy jest magiczna. Opis pocalunku czy kochania - Cortazar
              niesamowicie opowiada.

              "...Kochalismy sie jak dwaj muzycy, ktorzy lacza sie, azeby razem grac sonaty.
              Fortepian gral swoja partie, a skrzypce swoja i z tego wynikala sonata, sam
              wiesz, ze pod tym wszystkim nie spotykalismy sie nigdy. Wiedzialam to od
              poczatku, ale sonaty byly takie piekne..."
            • libl Re: Jazz w literaturze 30.08.06, 19:49
              "Literatura na Świecie", nr 4-6/2002 (369-371). Właśnie o tym nr. "LnŚ" pisałem
              wyżej. Oprócz wierszy Yusefa Komunyakai (nie mam pojęcia, jak odmienić) jest w
              tym numerze wywiad z Komunyakaą właśnie i z Williamem Mathewsem pt. "Jazz i
              poezja". Do tego m.in. fragment powieści Ellisona "Niewidzialny człowiek", trzy
              eseje Baldwinai i dużo jazzowych zdjęć. Świetny czarny numer.
              • sztuka.latania Re: Jazz w literaturze 30.08.06, 20:07
                Oooo! To chyba znowu będzie trzeba się wybrać na zakupy na allegro, bo LnŚ nie
                ma raczej w bibliotekach ... uncertain a szkoda bo fajne rzeczy tam są (ostatnio
                kupiłam dwa wydania z Cortazarem smile

                pozdrawiam

                Dagmara
                • jazzfoxy Re: Jazz w literaturze 31.08.06, 09:48
                  Ja trzymam do dzis LnŚ z odcinkami o Hendrixie smile
                  • libl Re: Jazz w literaturze 31.08.06, 21:14
                    To była "Literatura na Świecie" czy "Literatura"?
                    • jazzfoxy Re: Jazz w literaturze 01.09.06, 09:45
                      libl napisał:

                      > To była "Literatura na Świecie" czy "Literatura"?

                      Moze i literatura z lat '80. Podalabym dokladne dane,
                      ale mam gdzies w kartonach.
                      • new_adar Re: Jazz w literaturze 01.09.06, 13:29
                        Właśnie dzisiaj przeglądałem "JAZZ" z września 1975. Przeglądałem fotki muzyków
                        sprzed lat - jakość fotek wtedy była koszmarna, fotki robione z fotek
                        zamieszczanych w zachodniej prasie. Chociaż w tamtych latach nikogo to nie
                        dziwiło, wszyscy myśleli że tak po prostu musi być, dobrze że się w ogóle
                        pojawiały,pomimo cenzury.Teraz o niebo lepsze technicznie fotki są dziś
                        zamieszczane na stronach WWW i możne je zrobić nawet zwykłym kompaktem.
                        Czasem fajnie sobie przypomnieć co pisali ludzie o muzyce 30 lat temu w całkiej
                        innej rzeczywistości, gdy słuchanie muzyki dawało poczucie całkowitej wolności.
                        Jest tam ciekawy artykuł jazz we współczesnej literaturze p. Andrzeja Keyta.
                        Autor jest zafascynowany powiadaniem "Pościg" Cortazara, występuje tam Bruno,
                        krytyk, który napisał biografię Johny Cartera,swojego przyjaciela saxofonisty,
                        który wykańcza się narkotykami i trapiącymi go obsesjami.Carter to literacka
                        trawestacja osobowości i losów Charlie Parkera.(wg. autora artykułu, niestety
                        nie czytałem opowiadania)
                        Cytat z tego utworu:
                        "Kiedy zaczynasz grać,to jest tak,jakbyś wsiadał do windy, do windy czasu,jeśli
                        tak można powiedzieć.Nie wyobrażaj sobie, że zapomniałem o hipotece albo o
                        religii, nie,tylko w tych chwilach hipoteka i religia to było jak ubranie,
                        którego nie masz na sobie. Wiesz że wisi w szafie, ale jak go nie masz na sobie,
                        to nie egzystuje... hipoteki i religie zaczynały egzystować, kiedy przestawałem
                        grać".
                        Opowiadanie:
                        "Pościg" "Opowiadania zebrane" Wydawnictwo Literackie Kraków, 1975.
                        Teraz napewno są nowsze wydania.
                        Zapraszam: Fotki koncerty jazz i nie tylko
                        • jazzfoxy Re: Jazz w literaturze 01.09.06, 15:19
                          new_adar napisał:

                          > Jest tam ciekawy artykuł jazz we współczesnej literaturze p. Andrzeja Keyta.
                          > Autor jest zafascynowany powiadaniem "Pościg" Cortazara, występuje tam Bruno,
                          > krytyk, który napisał biografię Johny Cartera,swojego przyjaciela saxofonisty,
                          > który wykańcza się narkotykami i trapiącymi go obsesjami.Carter to literacka
                          > trawestacja osobowości i losów Charlie Parkera.(wg. autora artykułu, niestety
                          > nie czytałem opowiadania)
                          > Cytat z tego utworu:
                          > "Kiedy zaczynasz grać,to jest tak,jakbyś wsiadał do windy, do windy
                          czasu,jeśl
                          > i
                          > tak można powiedzieć.Nie wyobrażaj sobie, że zapomniałem o hipotece albo o
                          > religii, nie,tylko w tych chwilach hipoteka i religia to było jak ubranie,
                          > którego nie masz na sobie. Wiesz że wisi w szafie, ale jak go nie masz na
                          sobie
                          > ,
                          > to nie egzystuje... hipoteki i religie zaczynały egzystować, kiedy
                          przestawałem
                          > grać".
                          > Opowiadanie:
                          > "Pościg" "Opowiadania zebrane" Wydawnictwo Literackie Kraków, 1975.
                          > Teraz napewno są nowsze wydania.
                          > Zapraszam: Fotki koncerty jazz i nie tylko

                          Znam to smutne opowiadanie o Parkerze.
                          Z tym, ze mam nowsze wydanie Muzy z '98.
    • double_please Jazz w literaturze ?? 01.09.06, 13:48
      a co to takiego literatura?
      • libl Re: Jazz w literaturze ?? 01.09.06, 14:07
        double_please napisał:
        > a co to takiego literatura?

        Literatura to literki ułożone w odpowiednim porządku. Robi się to po, by
        uzyskać efekt sztuczności (stąd słowo "sztuka" - w tym wypadku sztuka słowa).
        • double_please Re: Jazz w literaturze ?? 01.09.06, 14:20
          to ja dmucham na takie literki
      • ewce1 Re: Jazz w literaturze ?? 01.09.06, 14:07
        double_please napisał:

        > a co to takiego literatura?

        Ech, takie pytanie zadaje sobie niejeden. Możesz np. przeczytać esej niejakiego Jonathan'a Culler'a pt. "Co to jest literatura i czy pytanie to ma jakiekolwiek znaczenie?", ale uprzedzam, jest bardzo długi, więc trzeba się mocno skupić. Znajdziesz go tu :

        www.wiw.pl/biblioteka/literatura_culler/01.asp
        • double_please Re: Jazz w literaturze ?? 01.09.06, 14:24
          jesli tak ciezko odpowiedziec, to po co sie nad tym w ogole zastanawiac?
          • libl Re: Jazz w literaturze ?? 01.09.06, 14:35
            double_please napisał:
            > jesli tak ciezko odpowiedziec, to po co sie nad tym w ogole zastanawiac?

            Gdyby lekko można było odpowiedzieć, sam byś się nie zastanawiał. Polecam jednak
            dmuchanie na literki.
            • jazzfoxy Re: Jazz w literaturze ?? 01.09.06, 17:27
              new adar: jesli pozwolisz to jeszcze male uzupelnienie do Twojego cytatu:

              "Ja sie wcale nie wylaczam, kiedy gram. Tylko przenosze sie.
              Taj jak w windzie. Jestes w windzie, rozmawiasz z ludzmi i niby nic sie nie
              dzieje, a tymczasem mijasz pierwsze pietro, dziesiate, dwudzieste pierwsze i
              miasto juz zostalo w dole, a ty dopiero konczysz zdanie, ktore zaczales
              wsiadajac do windy, no i miedzy pierwszymi slowami a ostatnimi sa 52 pietra!
              Kiedy zaczynasz grac, to jest tak, jakbys wsiadal do windy, do windy czasu".
              • jazzfoxy Re: Jazz w literaturze ?? 01.09.06, 17:52
                Jeszcze z "Poscigu":
                "...Mam ochote grac, zebym mial saksa, to juz bym gral... Co za saksofon!
                Wczoraj, jak na nim gralem, doslownie mialem wrazenie, ze jestem z kobieta w
                lozku. Zebys widzial gebe Tiki, jak skonczylem. Powiedz Tika, bylas zazdrosna?"
                Opowiada Charlie (tu Johnny)
                • kossace Re: Jazz w literaturze ?? 01.09.06, 18:44
                  chętnie bym poczytał różne pozycje, bo z literatury jazzowej oczytany nie
                  jestem , jeno osłuchany
                • sztuka.latania Re: Jazz w literaturze ?? 02.09.06, 16:19
                  Ajj, nie było mnie dwa dni i już takie perełki big_grin
                  Nie znam tego opowiadania, choć wiele opowiadań Cortazara przeczytałam, znaczy
                  to, że poszukam go koniecznie, jestem bardzo ciekawa, zwłaszcza po
                  zamieszczonych przez was cytatach, tym bardziej, że moim nałogiem jest saksofon
                  właśnie ... smile
                  Dzięki!

                  pozdrawiam

                  Dagmara
                  • jazzfoxy Re: Jazz w literaturze ?? 03.09.06, 12:33
                    Koniecznie! Tam jest swietny fragment o tym jak Parker przychodzi nacpany na
                    probe i nagrywa "Amorous". O tym jak co chwila gubi i niszczy saksofony itp.
              • new_adar Re: Jazz w literaturze ?? 01.09.06, 22:15
                "winda czasu" to dobre określenie stanu umysłu każdego geniusza w trakcie
                tworzenia, czasami trzeba wyjść poza czas aby powstało coś dużego i wiecznego.
                • sztuka.latania Re: Jazz w literaturze ?? 03.09.06, 13:59
                  Ha! Mam to opwiadanie w zbiorku opowiadań Cortazara, który leżał na półce big_grin
                  Szkoda, że nie wiadomo, czy Cortazar poznał kiedyś osobiście Parkera, czy to
                  jest po prostu wyłącznie jego fikcyjny twór, do czego skłaniałby fakt, że główny
                  bohater ma inne imię ... smile
                  To wracam do czytania smile

                  pozdrawiam

                  Dagmara
                  • pharoah Re: Jazz w literaturze ?? 08.09.06, 00:54
                    dobry watek...ja mam w pamieci jedno opowiadanie...tytul byl chyba:"o psie,ktory
                    gral jazz" ,ale nie pamietam...autora tez nie...pamietam tylko,ze bylo bardzo
                    dobre...znow sprzatam,wiec poszukam...a jak znajde,to Wam napisze cos wiecej...smile
                    • jazzfoxy Re: Jazz w literaturze ?? 08.09.06, 19:20
                      Niedawno czytalam "O psie, ktory jezdzil koleja", ale tam nie bylo watku
                      jazzowego smile
                      Teraz czytam biografie Sachmo i bede zadawac zagadki.
                      • jan.kran Re: Jazz w literaturze ?? 09.09.06, 03:31
                        Pharoa co Ty taki porządny , znowu sprzątasz?:pppp
                        Ja sprzątam po raz pierwszy od blisko dwóch lat. Fajne rzeczy znajduję...
                        A Cortazar pisał często o jazzie . W Grze w klasy też.
                        Jak posprzątam to może co zacytujęsmile))
                        Kran
                        • jan.kran Re: Jazz w literaturze ?? 09.09.06, 03:33
                          Dodaję h do Pharoasmile)
                          Ale piszę po ciemku i mało widzę.
    • fnoll Kerouac 09.09.06, 13:00
      i w ogóle literatura beatników - przepleciona jazzem i to nie jakimś tam
      kotletowym pitoleniem przy którym wzruszają się damy w gronostajach, ale
      soczystym, pulsującym jak żyła na skroni czy gdzie indziej wink
      • pharoah Re: Kerouac 09.09.06, 20:29
        Kerouac rules!!!poczytajcie np."On the Road"....Jack ma tez na swoim koncie
        jakies jazzowe nagrywki...z Zootem Simsem i Al Cohnem chociazby...mam to gdzies
        w swoim archiwum...polecam...
        • pharoah Re: Kerouac 09.09.06, 20:34
          Faraon sprzatanie ma we krwi...smilejak znajdzie wzmiankowane opowiadanie,to
          obicuje na tym forum druk w odcinkach...ale musicie najpierw napisac,czy
          jestescie zainteresowani...Opowiadanie jest naprawde niezle...grozny chlam...smile
          • jan.kran Re: Kerouac 10.09.06, 13:00
            Tak , ja jestem zainteresowana.
            Kransmile
          • pjetrek29 Re: Kerouac 10.09.06, 14:03
            chętnie poczytam smile
            • sztuka.latania Re: Kerouac 10.09.06, 16:07
              I ja, i ja smile
              • ewce1 Re: Kerouac 10.09.06, 16:38
                I ja też.
                • kossace Re: Kerouac 10.09.06, 16:52
                  zawziąłem sie jak sukinsyn i postanowiłem nadrobić książkową literature
                  jazzową, dlatego powiem: "ich bin dabei".
                  • pharoah Re: Kerouac 26.09.06, 18:48
                    faraon odgrazal sie,ze bedzie zamieszczal tu opowiadanie jazzowe(bynajmniej nie
                    wlasnego piora...)znalezione w jednym ze starych numerow "Jazzu" w kilkunastu
                    odcinkach...jezeli nadal jest zainteresowanie z Waszej strony,to ja jestem
                    otwarty na propozycje...musze tego najpierw poszukac i dowiedziec sie czy to
                    naprawde legalne...(prawa autorskie ,itp.)nie chcialbym zlamac prawa...ale jest
                    szansa,ze sie z Wami podziele tym textem...a opowiadanie jest naprawde
                    znakomite...ale jest pewien warunek:musi byc przynajmniej 12 gniewnych
                    ludzi...(zainteresowanych lektura...),zeby faraonowi chcialo sie
                    chciec....smileprosze o zgloszenia....jezeli pojawi sie przynajmniej 12
                    chetnych-uruchamiam cala machine...pozdr.FARAON
                    • jazzfoxy Re: Kerouac 26.09.06, 19:26
                      Ja jestem chetna smile Moze sama tez cos zacytuje, wlasnie czytam biografie
                      Armstronga.
                    • ewce1 Re: Kerouac 26.09.06, 19:27
                      pharoah, nie kokietuj tylko się podziel, pls.
                      • jan.kran Re: Kerouac 26.09.06, 19:34
                        j.w
                        Ksmile
                      • pharoah Re: Kerouac 26.09.06, 19:37
                        czy mam liczyc Wasze posty,jako 2 glosy? smile ...wcale nie kokietuje...to duzy
                        wysilek...tak pisac w odcinkach...nie wiem,czy warto...musze sprawdzic,czy jest
                        jakies zainteresowanie...nie bede sie tu produkowal tak...sobie,a
                        muzom...smilepozdr.faraon-czekam na zgloszenia...czy mam rozumiec,ze ewce


                        nie kokietuje...tylko nie bede sie produkowal "sobie,a muzom..." taki przedruk
                        to duzo roboty i poswiecenia z mojej strony...jestes
                        zainteresowana,ewce1?-prosze sie jasno i klarownie okreslic...pozdr.faraonsmile






                        • ewce1 Re: Kerouac 26.09.06, 19:38
                          patrz kilka postów wyżej
                        • pjetrek29 Re: Kerouac 26.09.06, 19:39
                          pharoah napisał:
                          > prosze sie jasno i klarownie okreslic...
                          >
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10967&w=47629997&a=48366293
                          pozdr. smile
                          pjetrek
                        • pharoah Re: Kerouac 26.09.06, 19:43
                          pharoah napisał:

                          > czy mam liczyc Wasze posty,jako 2 glosy? smile ...wcale nie kokietuje...to duzy
                          > wysilek...tak pisac w odcinkach...nie wiem,czy warto...musze sprawdzic,czy jest
                          > jakies zainteresowanie...nie bede sie tu produkowal tak...sobie,a
                          > muzom...smilepozdr.faraon-czekam na zgloszenia...czy mam rozumiec,ze ewce
                          >
                          > ten post mi najwyrazniej nie wyszedl...cos sie popieprzylosmile
                          > nie kokietuje...tylko nie bede sie produkowal "sobie,a muzom..." taki przedruk
                          > to duzo roboty i poswiecenia z mojej strony...jestes
                          > zainteresowana,ewce1?-prosze sie jasno i klarownie okreslic...pozdr.faraonsmile
                          >
                          >
                          >
                          >
                          >
                          >
                          • pharoah Re: Kerouac 26.09.06, 19:45
                            no dobra...patrzac wyzej doliczylem sie 4 glosow...to ciagle za malo...smile
                            • pharoah Re: Kerouac 26.09.06, 19:48
                              moj komputer wariuje...smile
                              • jazzfoxy Re: Kerouac 26.09.06, 19:50
                                dorzucam mojego kota, on chetnie poslucha smile
                                • pharoah Re: Kerouac 26.09.06, 19:52
                                  jazzfoxy napisała:

                                  > dorzucam mojego kota, on chetnie poslucha smile
                                  ok-zaliczam...pod warunkiem,ze bedziesz mu czytac na glos...smilei dasz mu mleczka...
                                  • jazzfoxy Re: Kerouac 26.09.06, 20:06
                                    Mleczka nie lubi, woli miesko. Bede czytac na glos, on jeszcze sie nie nauczyl
                                    czytac smile
                                    • libl Re: Kerouac 26.09.06, 20:46
                                      Jestem chętny i jeszcze będę czytał moim trzem psom smile
                                      • jan.kran Re: Kerouac 26.09.06, 21:56
                                        Ja dodam moje młodsze dziecko.
                                        • pjetrek29 Re: Kerouac 26.09.06, 22:14
                                          dorzucam czwórkę moich dzieci i żonę. kto da więcej? smile
                                          • jan.kran Re: Kerouac 26.09.06, 23:59
                                            Ale ja mojemu dziecku naprawdę przeczytam co Faraon napisze:ppppp
                                            • pjetrek29 Re: Kerouac 27.09.06, 20:15
                                              a ja przeczytam dwa razy big_grin
                                              • pharoah Re: Kerouac 27.09.06, 20:32
                                                no tak...znalezliscie sposob...wciagnac w to
                                                rodzine,psy,koty...chomika,rybki,sasiadow...i zebralo sie 12 chetnych...ok...to
                                                startujemy...poczatek w piatek o tej porze...smilekto chce,niech czai sie przy
                                                kompie...pozdr.Faraon
                                              • jan.kran Re: Kerouac 28.09.06, 02:11
                                                pjetrek29 napisał:

                                                > a ja przeczytam dwa razy big_grin

                                                ------> Idziesz w zapartetongue_outPPP
                                                Mam 50% mniej dzieci niż Ty i Cię nie przebiję.... ale muszę policzyc ile razy
                                                powinnam przeczytać Juniorowi żeby Cię wykolegować smile)))))
                                                • jazzpunk nowa zagadka z pogranicza literatury i jazzu 28.09.06, 15:17
                                                  Kogo miał w zwyczaju słuchać Mickey Sabat podczas jazdy samochodem?
                                                  • pabellos Re: nowa zagadka z pogranicza literatury i jazzu 29.09.06, 11:20
                                                    jazzpunk napisał:

                                                    > Kogo miał w zwyczaju słuchać Mickey Sabat podczas jazdy samochodem?

                                                    Na pewno Gene krupy za bębnami. Pozostałych członków tria 9albo kwartetu) nie
                                                    pamiętam. Swoja drogą bardzo dobra książkasmile
                                                  • pharoah Re: nowa zagadka z pogranicza literatury i jazzu 02.10.06, 19:04
                                                    Philip Roth-Teatr Sabata-kogo sluchal Mickey podczas jazdy samochodem?...nie
                                                    pamietam...to mogl byc Gene Krupa...mysle,ze pabellos ma racje...nie moge tego
                                                    sprawdzic,bo komus pozyczylem te ksiazke...smilenapisz,jazzpunk,czy odpowiedz jest
                                                    prawidlowa...
                                                  • pharoah Re: nowa zagadka z pogranicza literatury i jazzu 02.10.06, 19:35
                                                    jesli chodzi o text literacki,ktory tutaj mialem zaprezentowac,prosze o
                                                    cierpliwosc...szukam go i ...uzgadniam ze swoim prawnikiem,czy moge go tutaj
                                                    prezentowac...nie chce byc potem pociagniety do odpowiedzialnosci za bezprawne
                                                    uzycie tego textu...moj lekarz tez mi to odradza...podobno,ciagle siedziec przy
                                                    kompie i przepisywac jest troche niezdrowo...jak widzicie,to wcale nie jest
                                                    takie proste...ale ...badzcie dobrej mysli...smilepozdr.faraon
                                                  • jan.kran Re: nowa zagadka z pogranicza literatury i jazzu 02.10.06, 22:12
                                                    Czy rozmawiałeś ze swoim psychoanalitykiem ?
                                                    Kran Serdeczny
                                                  • jazzpunk Re: nowa zagadka z pogranicza literatury i jazzu 03.10.06, 14:33
                                                    Odpowiedź jak najbardziej poprawna,oprócz Krupy jest Basie, Goodman,
                                                    Green ...Roth w rewelacyjny sposób opisuje koncert Benny Goodmana z Carnegie
                                                    Hall z 1938, jeżeli chodzi o polski przekład tej książki, fragment ten można
                                                    znaleźć na stronach:84-88. Cała książka pierwszorzędna, a Roth to chyba jeden z
                                                    największych żyjących prozaików. Ja w lipcu zacząłem "Amerykańską sielankę"(
                                                    nie wiem dlaczego jest tam bibop zamiast bebop, drukarska pomyłka czy świadoma
                                                    decyzja tłumacza?) i od tej pory czytam właściwie tylko Rotha: "Cień
                                                    pisarza", "Praska orgia", "Przeciwżycie" a teraz "The Plot Against America".smile
                                                  • pharoah Re: nowa zagadka z pogranicza literatury i jazzu 04.10.06, 18:45
                                                    Philip Roth to tez jeden z moich ulubionych autorow...Czytelnik wydal wlasnie
                                                    "Konajace zwierze".Mam zamiar na nie "zapolowac"...Znasz ten
                                                    tytul,jazzpunk?pozdr.faraonsmile
    • sztuka.latania i znowu Cortazar 19.10.06, 19:21
      W książce (zbiorze esejów?) "W osiemdziesiąt światów dokoła dnia" relacje z
      koncertów "Louis, przeogromny kronopio" oraz "Podróz dokoła fortepianu
      Theloniousa Monka".

      Na przykład: "Za Louisem (Armstrongiem) wsuwają się chłopaki z orkiestry, oto
      Trummy Young, co gra na puzoniee, jakby obejmował nagą dziewczynę z miodu, oto
      Arvel Shaw, co gra na kontrabasie, jakby obejmował nagą dziewczynę z cienia, i
      Cozy Cole, który znęca się nad perkusją niby markiz de Sade nad ośmioma nagimi,
      wychłostanymi kobiecymi tyłkami" ....

      "Ale oto rozpętała się apokalipsa, wystarczyło, że Louis wzniósł w górę swą
      złocistą szpadę i pierwsza fraza 'When it's sleepy time down South' spada na
      ludzi niby lamparcia pieszczota. Z trąbki Louisa muzyka wyłazi jak wstęgi słów z
      ust swietnych na prymitywach, w powietrzu zarysowuje się jego ciepłe, żółte
      pismo, i za tym pierwszym sygnałem rozszalało się 'Mskat rumble', a my na
      widowni chwytamy się wszystkiego, czego można się chwytać łącznie z sąsiadami,
      na skutek czego sala przypomina kłębowisko oszalałychośmiornic, a w środku
      Louis, oczy białkami do góry, skryte za trąbką, Louis z chusteczką powiewającą
      jak nie kończące się pożegnanie czegoś, ale czego, nie wiadomo" ....

      Aż ma się ochotę sięgnąć po płytę ... smile

      pozdrawiam
      • pharoah Re: i znowu Cortazar 19.10.06, 19:40
        Fragment niezly...wypada tylko siegnac po Armstronga...po Cortazara chyba
        tez...u mnie ze znajomoscia jego tworczosci raczej slabiutko...jakis tom
        opowiadan,cos tam przeczytanego w starych numerach "Jazzu"...i tyle...nawet "Gry
        w klasy" nie znamsmile,nie wspominajac o innych...jest taka jego ksiazka,ktora
        kiedys zaczalem czytac w Empik-u i bardzo mi sie spodobala...to byl zdaje sie
        dziennik z podrozy furgonem "Volkswagen"...to bylo pare lat temu,ale nie mialem
        wtedy dosc kasy,by zainwestowac w te ksiazke...i do tej pory jakos do niej nie
        dotarlem...Przypomni mi ktos jaki byl jej tytul?
        • sztuka.latania Re: i znowu Cortazar 20.10.06, 10:01
          AUTONAUCI Z KOSMOSTRADY smile

          pozdrawiam
          • jazzfoxy Re: Murakami 24.03.07, 15:14
            W powieściach Murakamiego często przebija się watek jazzu.
            Nie dziwię się, bo Murakami jest wielbicielem jazzu. Przez klika lat był
            właścicielem klubu jazzowego.
            Podbijam wątek, bo ciekawy i nadal czekamy na Pharaona i obiecaną książkę.
            • double_please jazz sie wyemancypowal i juz nie bulwersuje 25.03.07, 05:48
              stal sie jedna z wielu oficjalnie zaakceptowanych dzis manier grania na
              instrumentach, maniera malo popularna wsrod mlodych pokolen, wiec dzisiejsi
              literaci nie poswiecaja mu zbyt wiele miejsca.. epoka jazzu minela (scott
              fitzgerald), bulwersowanie drobnomieszczanstwa poprzez jazz tez (kerouac), dzis
              inni to robia skuteczniej.. a najlepsza literatura jazzowa byly i sa wypowiedzi
              samych muzykow, milesa czy tez billie holiday... cytuje z pamieci fragment z
              jej wspomnien: "smiesza mnie te opowiesci o wzgorzach pelnych dzikich
              czerwonoskorych, kiedy ja przemierzalam kraj na zachod, wzgorza byly pelne
              bialej holoty"
            • pharoah Re: Murakami 13.04.07, 00:04
              jazzfoxy napisała:

              > W powieściach Murakamiego często przebija się watek jazzu.
              > Nie dziwię się, bo Murakami jest wielbicielem jazzu. Przez klika lat był
              > właścicielem klubu jazzowego.
              > Podbijam wątek, bo ciekawy i nadal czekamy na Pharaona i obiecaną książkę.
              Owszem,obiecywalem Wam kiedys ksiazke w odcinkach...Ale po konsultacji z moim
              prawnikiem doszedlem do wniosku,ze to byloby naruszenie praw
              autorskich(szkoda,ze cos takiego istnieje...)Jedyne,co moge w tej sytuacji
              zrobic,to podac Wam nazwisko autora i tytul opowiadania...Ale najpierw musze
              odkopac stare numery "Jazzu",gdzie to znakomite opowiadanie zostalo
              przedrukowane...jak znajde,dam Wam namiary...a potem...szukajcie na wlasna
              reke...naprawde warto....smileFaraon.
              • mawkish jazz w literaturze 08.06.07, 21:52
                to czekamy na tytuły smile
                • pharoah Re: jazz w literaturze 09.06.07, 10:17
                  mawkish napisała:

                  > to czekamy na tytuły smile
                  Dobra,dobra...smile
    • maniaczytania Re: Jazz w literaturze 28.03.07, 10:32
      Ja kojarze fragment w ksiazce "Smilla w labiryntach sniegu", gdzie pewne
      nagranie koncertowe slawnego kwartetu Johna Coltrane'a ( utwor "Mr P.C.",
      odegralo znaczna role w sledztwie prowadzonym przez glowna bohaterke.
      • pharoah Re: Jazz w literaturze 23.04.07, 17:13
        Dla wszystkich lubiacych taki mariaz(jazz& literatura):
        :www.independent.pl/literatura/aktualnosci/?id=030131040433363
        93501013302013010004600...ja nie kupilbym chyba takiej plyty(choc chetnie bym
        jej posluchal...)Ciekawe jak brzmia panowie razem...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka