Gość: mały kot.
IP: *.chello.pl
26.02.03, 18:42
Wpadł ktoś kiedys na nich? Mnie się to zdarzyło zupełnie przypadkiem w
Paris, w miłym mieszkaniu i zupełnie niespodziewanie. To była zresztą
scieżka dźwiękowa do pewnego filmu. I urzekły mnie te smyczki i głos.
A potem już w spokoju, w innym mieście, pozbierałem z dużym trudem resztę.
Ktoś jeszcze lubi tych smutnych panów? I wie o nich cokolwiek? Podobno
wynieśli się jakiś czas temu z Anglii do Francji. Co zresztą słychać. W
każdym razie doskonała strawa na takie wieczory.