Dodaj do ulubionych

Najbardziej "odjechana"muzyka

06.03.03, 16:12
No właśnie..."odjechana"...używam tego luzackiego określenia chociaż sam
dokładnie nie wiem co ono znaczy,wydaje mi się że to słowo najlepiej oddaje
czysto subiektywny stan pochłonięcia i stopienia się ze słuchaną muzyką w
stopniu graniczącym z uwielbieniem-po prostu muzyczny "odlot".Dla mnie dla
przykładu są to tacy wykonawcy jak The Residents,Can,Coil,Current 93,Nurse
With Wound czy Legendary Pink Dots.Mam nadzieję że rozpoczniemy jakąś ciekawą
dyskusję na temat czym jest dla was "odjechana"muzyka i jakich wykonawców
byście tutaj zaliczyli.
Pozdrawiam wszystkich ziomali i nie-ziomali
Obserwuj wątek
    • cze67 Re: Najbardziej 'odjechana'muzyka 06.03.03, 16:15
      Dodam zupelnie odjechanego Kapitana Bawoleserce. Wspanialy koles,
      niekonwencjonalne pomysly, po prostu miod. Szkoda, ze taki "odjechancow" nie ma
      na przyklad w naszym kraju. Ciekawe, swoja droga, dlaczego.
      • Gość: Frank Re: Najbardziej 'odjechana'muzyka IP: *.lodz.gazeta.pl 06.03.03, 16:26
        cze67 napisał:

        > Dodam zupelnie odjechanego Kapitana Bawoleserce. Wspanialy koles,
        > niekonwencjonalne pomysly, po prostu miod.

        Uprzedziłeś mnie :o))) Popieram.
        Od siebie dorzucę "odjechane" projekty Billa Laswella.
        Swoja drogą, to z kim ten koleś nie grywał i nie nagrywał łatwiej wymienić niż
        tych z którymi grywał i nagrywał. :o))))
        PS. Ostatnio wpadła mi w łapki jego płytka "Imaginary Cuba" - polecam.
        Porąbana, że aż miło.
        Laswell jest jej producentem, aranżerem i gra z kubańskimi "naturszczykami" -
        oj, daj im Bozia zdrówko za to, jak grają... :o)))
    • nikka007 Re: Najbardziej 'odjechana'muzyka 06.03.03, 16:33
      Przychylam się do zdania Gaspara, szczególnie że te ansamble słyszałam dzięki
      niemu. Dorzuciłabym jeszcze Recoil, szczególnie płytę Liquid i niektóre
      nagrania Diamandy Galas. Z ekstremalnych przeżyć- Experimental audio research,
      a dla ziomali - Henry Cow wink))
      • Gość: Jack Re: Najbardziej 'odjechana'muzyka IP: *.stansat.pl / *.gazeta.pl 06.03.03, 16:58
        Z pewnościa niektóre utwory czy płyty ( Malachai ) Legendary Pink Dots są
        odjechane w sensie eksperymentalne...a niektóre tegoż zespołu dziwnie i
        naiwe ...
        podobnie ma się rzecz z Pink Floyd którym zdarzyła się jedna eksperymentalna
        płyta ...
        jedyna płyta mało znanego Set Fire To Flames zachaczającego o muzykę
        konkretną ...
        • cze67 Re: Najbardziej 'odjechana'muzyka 06.03.03, 17:00
          Gos´c´ portalu: Jack napisa?(a):

          > podobnie ma sie˛ rzecz z Pink Floyd którym zdarzy?a sie˛ jedna
          eksperymentalna p?yta ...

          Chodzi u Ummegumme?
          • Gość: Jack Re: Najbardziej 'odjechana'muzyka IP: *.stansat.pl / *.gazeta.pl 06.03.03, 17:42
            cze67 napisał:

            > Gos´c´ portalu: Jack napisa?(a):
            >
            > > podobnie ma sie˛ rzecz z Pink Floyd którym zdarzy?a sie˛ jedna
            > eksperymentalna p?yta ...
            >
            > Chodzi u Ummegumme?
            >

            Tak ...a właściwie o jej druga część...
            choc może "eksperymentalna" to nie najlepsze słowo na jej określenie.
        • buh Re: Najbardziej 'odjechana'muzyka 06.03.03, 17:43
          w Pewnie Emiter by się załapał, choć pewien nie jestem.

          A propos - Set Fire To Flames - mistrzostwo - polecam - stop
          hehe
    • h8red 'odjechana' muzyka 06.03.03, 18:38
      gaspar4 napisał:

      > "odjechana"...

      Postawilbym na... The Cars.
    • gramer Re: Najbardziej 'odjechana'muzyka 06.03.03, 18:40

      Fushitsusha - chocby ich tzw. "double live" PSF 15/16
      Acid Mothers Temple - chocby ich "La Novia"
      Boredoms - chocby ich "Vision Creation Newsun"

      Wszystkie te plyty a godne polecenia zwlaszcza tzw. rockowcom z otwartymi glowami.

      Dalej sporo jazzowej awangardy/free jazzu, przede wszystkim Art Ensemble of Chicago, ktorych po prostu uwielbiam warto zaczac np. od ich plyty "Les Stances A Sophie", na pewno nie pozalujecie! To wlasnie jest dla mnie prawdziwy odlot.

      Wczoraj kupilem "Crystals" Sam'a Rivers'a jednego z bardziej wyrazistych przedstawicieli jazzowej awangardy (acha, nie bojcie sie tego slowa, po prostu nikt nie wymyslil lepszego) i wlasnie tego slucham (orkiestracja i te rzeczy). Charles'a Mingus'a "The Black Saint and the Sinner Lady" to tez dla mnie odlot, ale pewnie juz znacie te plyte, jezeli nie to naprawde warto.
    • dreaded88 Re: Najbardziej 'odjechana'muzyka 06.03.03, 19:18
      Definicja odjazdowości mi się nie podoba, bo znam ludzi, pochłanianych przez i
      stapiających się z AC/DC...
      Jeśli chodzi o zapodany obszar estetyczny - przychodzą mi na myśl takie nazwy
      jak Lustmord, Der Blutharsch, Godspeed You Black Emperor, The Moon Lay Hidden
      Beneath A Cloud, projekt Kapo, a nawet pospolite DCD (z tych, które osobiście
      lubię ).
      Albo odjazdy intelektualne - tu kojarzę np. wymienione przez sz. przedmówcę
      Current 93 i kolegów z tej bandy - czyli Death In June, NON, Blutharsch też i
      oczywiście Blood Axis (pojechałem w jedną stronę, bo na maoistach się nie znam).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka