Dodaj do ulubionych

Archie Shepp, Max Roach & Mao

04.10.06, 21:37
Dwaj pierwsi panowie nagrali znakomitą płytę "Long March", na której znajduje
się kompozycja dedykowana temu ostatniemu, Charlie Haden
skomponował "Chairman Mao", można to usłyszeć na jednej z płyt rewelacyjnego
kwartetu Old and New Dreams..... chiński komunizm ma na sumieniu ok 65
milionów ofiar(niektórzy mówią o 200 milionach). Sam nie wiem co mam o tym
myśleć....precz z komuną?smile
Obserwuj wątek
    • pharoah Re: Archie Shepp, Max Roach & Mao 04.10.06, 21:45
      no maja chlopaki troche na sumieniu...wskazana jest jakas lustracja...precz z
      komuna i calym tym Ubekistanem...smileCiekawe,czy Archie,Charlie i Max sie troche
      wstydza tego teraz...ja bym sie zapadl pod ziemie jakbym dedykowal utwor lub
      plyte czlowiekowi pokroju Mao...choc trzeba przyznac,ze same nagrania sa
      ok-sczegolnie kompozycja Hadena jest wyjatkowej urody...
    • lan.kwai.fong Re: Archie Shepp, Max Roach & Mao 05.10.06, 01:49
      I ma rację mój czcigodny przedmówca!

      Wszystkim niedowiarkom polecam biografię Mao, autorstwa Jung Cheng oraz Jon'a
      Halliday'a (mój egzemplarz: Jonathan Cape, Londyn 2005 - na polski
      najprawdopodobniej jeszcze nie przetłumaczone - ja się w każdym razie nie
      podejmę, za małe pieniądze... tak, tak)

      Niektórym być może znane jest nazwisko współautorki (Jung Cheng - "Dzikie
      Łabędzie")...

      To ponad 800-stronnicowe (sic!) świadectwo zbrodni, przekraczającej wszystkie
      zbrodnie XX w. popełnione przez bardziej znanych nam panów...

      W talent Archiego Sheppa nigdy nie wierzyłem do końca, a Max Roach poza graniem,
      niewiele ciekawego i mądrego zdziałał. Sądzę, że to podobny wybryk, jak
      wynoszenie Che Guevary do miana bohatera ludzkości. Bilans miał fundamentalnie
      niższy niż towarzysz Tse Tung (lub jak głosi nowa transkrypcja - Zedong), jednak
      mimo wszystko nie był zbawcą rodzaju ludzkiego, jak to się poniektórym (i jemu
      samemu zwłaszcza) wydawało.

      Cóż. Człowiek mimo, że podobno "sapiens" nie zawsze bywa w bystrej kondycji
      psychicznej... wink

      LKF
      • jazzpunk Re: Archie Shepp, Max Roach & Mao 05.10.06, 15:39
        Mao sucks!!!!Tutaj się zgadzamy, ale twoja opinia o wymienionych przeze mnie
        muzykach budzi sprzeciw.Napisałeś: "W talent Archiego Sheppa nigdy nie
        wierzyłem do końca", czyzby zostało to zainspirowane przez "boskiego" Milesa,
        na podstawie jakich płyt odmawiasz Archiemu talentu. Słuchałem dzisiaj
        rano "St. Louis Blues", tytułowy kawałek to tylko tenor i kontrabas, prosty
        blues, doskonałe streszczenie tego wszystkiego czym "jazz" jest. Potem
        przerzuciłem się na "True Ballads", na pierwszy ogień idzie "The Thrill Is
        Gone",brzmienie saksofonu powala. Możnaby tak wymieniać dziesiątki płyt
        Archiego. Liner notes do "St, Louis Blues" napisał John Purcell, nie mam tego
        przy sobie, ale przy najbliższej okazji przytoczę kilka zdań z tego tekstu.

        Dalej napisałeś "Max Roach poza graniem niewiele ciekawego i mądrego zdziałał".
        Cóż, faktycznie jego granie wystarczy, nic więcej nie musiałby zrobić. Ale
        podobnie jak Archie angażował się w walkę o równouprawnienie AfroAmerykanów(
        jego słynna i klasyczna płyta "We Insist!-Freedom Now")i wiele dobrych rzeczy
        na tym polu zdziałał.

        Brak bystrej kondycji psychicznej możnaby przypisać takim malarzom jan E. Degas
        i P. Cezanne, którzy byli zagorzałymi antysemitami, czy również mamy im
        odmówić talentów? Jeszcze bardziej skrajne przypadki to Pound i Celine.

        Najwyrażniej talenty są całkowicie niezależne od zaangażowań światopoglądowych.
        smile
        • jazzfoxy Re: Archie Shepp, Max Roach & Mao 05.10.06, 17:25
          Tej plyty nie znam (bede szukac), Sheepa bardzo lubie.
          Wlasnie slucham jego plyty z Waldronem "Left Alone Revisited".
          Pewnie znasz Jazzpunku?
          PS Fajnie, ze wrociles do nas smile
    • jazzpunk Re: Archie Shepp, Max Roach & Mao 05.10.06, 22:48
      John Purcell:
      "Archie's completness as an artist is all encompassing. Not only his ability as
      a saxophonist, but as a gentelman, teacher, bandleader, vocalist, mentor,
      pianist and spiritual guide.
      I will carry this man's teaching with me as long as I set foot on this earth. I
      would like to share these opening remarks with the listener so that they might
      fully enjoy and appreciate THE DEPTH AND PURE GENIUS OF ARCHIE SHEPP"

      Płyty z Waldronem niestety nie znamsad

      Fajnie, że wróciłemsmile
      • pharoah Re: Archie Shepp, Max Roach & Mao 06.10.06, 00:35
        Fajnie,fajnie...smile
        • jazzbaky1 Re: Archie Shepp, Max Roach & Mao 06.10.06, 17:30
          Monsieur Ping Pong, co z Twoją "bystrością psychiczną"?
          Więcej szacunku dla muzyków wielkich, jak Max.
          Poza tym człowiek nie jest stworzony do działania,
          tylko do refleksji.
          Pozdrówka. jb1.
          • pharoah Re: Archie Shepp, Max Roach & Mao 06.10.06, 19:42
            tak...w tym temacie powtarzam raz jeszcze:obaj panowie (Max& Archie)bronia sie
            za pomoca swoich nagran...LP"WE INSIST!FREEDOM NOW SUITE"rozgrzesza zupelnie
            Maxa(w moim mniemaniu)-to jedno z najlepszych nagran wszechczasow...uwielbiam te
            plyte!Archie'ego rozgrzesza chociazby "New Thing At Newport"...Obu muzykom nie
            mozna odmowic talentu...obaj to smiertelnie grozne sukinsyny...a zauroczenie
            Mao?Bledy mlodosci?ciekawe jaki obaj panowie maja do tego stosunek dzis?
            • pjetrek29 Re: Archie Shepp, Max Roach & Mao - trochę OT 06.10.06, 19:50
              pharoah napisał:
              > ...ciekawe jaki obaj panowie maja do tego stosunek dzis?

              no właśnie! identyczna myśl przyszła mi do głowy po obejrzeniu "dzienników
              motocyklowych" - filmu o młodzieńczej eskapadzie ernesto che guevary i jego
              przyjaciela-biochemika, który później sprowadził się na kubę, zakładał tam
              akademię medyczną i żyje tam do dziś. właśnie tak sobie pomyślałem: ciekawe co
              on dziś myśli o rewolucji kubańskiej. ale tak jak zaznaczyłem, to trochę off
              topic.
              • jazzfoxy Re: Archie Shepp, Max Roach & Mao 07.10.06, 16:39
                Spiesze doniesc, ze juz zakupilam te plyte i slucham smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka