Dodaj do ulubionych

Bob Marley "I Shot The Sheriff"

IP: *.amu.edu.pl 27.03.03, 07:23
Smiem sie nie zgodzic: dzban to w koncu nie dzban. Dzban to
w koncu skorupy. Czgo sie nie da powiedziec o wiaderku.

Zas motyw morderstwa jest oczywisty: ktos, kto pisze tak czyste
teksciki mial wszelkie powody, zeby zastrzelic Jankesa, razem
z jego jankeskim slangiem. Tylko, co sie stalo z deupty?
Gdyby to bylo w Polsce, i bylby to deputy weglowy, to rzad by
odebral w ramach reform rynkowych. Ale na Jamajce? I w ogole, po
co w tropikach deputat weglowy?
Obserwuj wątek
    • Gość: dzidool Re: Bob Marley IP: *.punkt.pl 27.03.03, 08:44
      A może chodzi o nasiona konopi lub ogólnie o nielegalną uprawę
      marychy? W końcu Bob lubił przypalić.
      • Gość: brat Re: Bob Marley IP: *.tkchopin.pl 27.03.03, 13:11
        ... no co ty?! nie doceniasz pana Manna tongue_out
      • Gość: Doris Re: Bob Marley IP: *.pwn.com.pl 27.03.03, 13:29
        Moim zdaniem chodzi o "czarnych, małych łobuzów", których trzeba
        się jak najszybciej pozbyć, bo potem będą tylko brudzić, kraść i
        zaludniać państwowe więzienia. Tak działał "John Brown". Podobno
        Bob w pierwotnej wersji śpiewał "zabiłem policjanta", ale uległ
        presji, żeby bardziej grzecznie było.
        • Gość: brat Re: Bob Marley IP: *.tkchopin.pl 27.03.03, 14:55
          i chyba dobrze ci sie wydaje :o))
          zobacz tez:
          dyskusje.pl/showflat.php?Board=reggae&Number=547926
          • Gość: Doris Re: Bob Marley IP: *.pwn.com.pl 27.03.03, 15:31
            Mam wątpliwości co do deputy. Dopóki nie zajrzałam do słownika,
            wyobrażałam sobie, że to nie istota ludzka, tylko uniform, ktoś,
            kto zastępuje, jeśli wiesz co mam na myśli, nie stworzenie ciało
            i duch, ale formalista. No a teraz znalazłam zastępca.
            Pokombinuję.
          • Gość: Doris Re: Bob Marley IP: *.pwn.com.pl 27.03.03, 15:46
            byłam dziś na tym forum, nawet się zarejestrowałam, ale nie wiem
            jak się włączyć do dyskusji.
    • Gość: doris Re: Bob Marley IP: *.pwn.com.pl 27.03.03, 13:19
      Czesc, fajnie, ze jest tekst i zdjęcie, i do tego tekst nie jest
      negatywny. Kiedyś, kiedy zdjęcia fajnych grup były tylko w
      czarno-białym non-stopie, zdjęcia i teksty rasta bywały częściej
      niż teraz, w kolorowej prasie o niczym. Cieszę się, Wojtku, że
      przyszła pora na Boba. Kiedyś w radio usłyszałam takie
      tłumaczenie No woman, no cry: "nie ma kobiety, nie ma łez". Tak
      więc dobrze, że czasem ktoś porządnie napisze, nawet z jajem.
      Pozdrawiam
    • Gość: rude_boy Re: Bob Marley IP: *.range217-44.btcentralplus.com 27.03.03, 15:39
      drogi panie mannie,
      lubilem pana tlumaczenia w dawnych radiowych czasach, wiem, ze
      jest pan absolwentem filologii angielskiej itp.
      z calym szacunkiem musze jednak nadmienic, ze tlumaczony przez
      pana utwor marleya to metafora niewolnictwa. szeryf to "slave
      master", "deputy" to potomek, a "seed" dla yardies to zawsze
      sperma...
      mysle, ze teraz latwiej zrozumiec przekaz.

      rude_boy uk
      • Gość: dodo Re: Bob Marley IP: *.acn.pl 28.03.03, 06:35
        "Krytyk, eunuch z jednej sa parafii - obaj wiedza jak, ale zaden nie potrafi".
      • Gość: seedy Re: Bob Marley IP: *.amu.edu.pl 28.03.03, 07:29
        Gość portalu: rude_boy napisał(a):

        > drogi panie mannie,
        > lubilem pana tlumaczenia w dawnych radiowych czasach,
        wiem, ze
        > jest pan absolwentem filologii angielskiej itp.
        > z calym szacunkiem musze jednak nadmienic, ze
        tlumaczony przez
        > pana utwor marleya to metafora niewolnictwa. szeryf to
        "slave
        > master", "deputy" to potomek, a "seed" dla yardies to
        zawsze
        > sperma...
        > mysle, ze teraz latwiej zrozumiec przekaz.
        >
        > rude_boy uk


        Nadmieniam, ze wzmiankowany utwor moze byc co najwyzej
        metafora "walki z niewolnictwem", a nie niewolnictwa. W
        kontekscie "zastrzelilem
        szeryfa". Jak juz sie trzymamy zelaznych kanonow logiki,
        to sie trzymamy! To raz. Dwa - jezeli dla yardies seed to
        ZAWSZE 'sperma', to co oni robia z pestkami od
        slonecznika?
        Czy one dla nich tez sa 'zawsze...'?
        Przekaz w tym ujeciu
        rzeczywiscie nabiera nowych barw. Na przyklad, kiedy
        szeryf kaze 'zabic spereme, znim wyrosnie', to
        najwyrazniej
        jest to nawizanie do biblijnej opowiesci o Onanie.
        Aha, czy yardies to reperska nazwa na funkcjonariuszy
        Scotland Yardu? To mogloby wiele tlumaczyc.
        • Gość: seedy Re: Bob Marley /oh rude-boy IP: *.amu.edu.pl 28.03.03, 08:02
          Jakis szerfy zabil mi druga czesc postu, taka bardzej
          serio. Przynajmniej tak serio jak filolog rude-boy.
          Otoz, gdyby rude-boy oprocz jezyka yardie znal rowniez
          angielski, to by wiedzial, ze wtym dziwnym narzeczu
          'seeds' znaczy CZASEM potomstwo. Wtedy 'zabij zanim
          urosnie' ma chyba nieco wiecej sensus niz pomysl
          zabijania spermy. A moze song Marleya to glos
          w dyskusji przeciwko aborcji?Trudna jest robota tlumacza!
          Ale nie nalezy sie zrazac, tylko moze trza zaczac od
          latwiejszych kawalkow, np:

          This way we plant the seed,
          This way we plant the seed,
          This way we plant the seed,

          Early in the moooorninig....
          • Gość: Doris Re: Bob Marley /oh rude-boy IP: *.pwn.com.pl 28.03.03, 10:17
            Fajnie, fajnie... Można sobie tłumaczyć wszystko od początku lub od końca, Bob
            sam pytany o to co autor miał na myśli, na różne sposoby tłumaczył swoje
            teksty. Tak naprawdę możemy się dowiedzieć jak to rozumiemy a nie co on miał na
            myśli. Ale to jest właśnie u niego wspaniałe!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka