Dodaj do ulubionych

OMEGA , LOCOMOTIV GT

IP: *.chello.pl 13.11.01, 22:58
Czy ktoś zna te kapele OMEGA , LOCOMOTIV GT ?
Obserwuj wątek
    • Gość: luj Re: OMEGA , LOCOMOTIV GT IP: 10.10.70.* 14.11.01, 10:22
      igen
    • Gość: korta Re: OMEGA , LOCOMOTIV GT IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.11.01, 20:38
      mole, aktunty wem ta se procegie, perekestem est
      • Gość: Sasza Re: OMEGA , LOCOMOTIV GT IP: 213.25.169.* 15.11.01, 14:04
        egesz napra felfrisiti e permetet ne kyrilion
        • szarykot Re: OMEGA , LOCOMOTIV GT 19.11.01, 19:19
          dobra, wszyscy wiemy że znacie węgierski, ale co to znaczy??? smile
    • Gość: lalena Re: OMEGA , LOCOMOTIV GT IP: *.kci.net 15.11.01, 21:25
      ja znam.......obie grupy ,zwlaszcza z poczatkowego okresu dzialalnosci.Piekna
      sprawa, a znasz Hobo Blues Band i FG4?
    • Gość: lalena Re: OMEGA , LOCOMOTIV GT IP: *.kci.net 19.11.01, 21:55
      szary kot , chacha, ja wcale nie znam wegierskiego, ja muzyke lubie ,i to mi
      wystarczy...............
    • shivo Re: OMEGA , LOCOMOTIV GT 20.11.01, 22:46
      Ciekawe czy na wegirskim forum wspominaja Budke Suflera, Maanam albo
      Republike smile
      • Gość: Jacek Re: OMEGA , LOCOMOTIV GT IP: *.ppp.szeptel.net.pl 04.12.01, 22:32
        10000 lepes, Kepzelt Riport... i oczywiście blaszanka, czyli czwórka omegi.
        • Gość: Juras Re: OMEGA , LOCOMOTIV GT IP: *.devs.futuro.pl 05.12.01, 08:27
          Również "szóstka" Omegi "Nem tudom a neved", a także LGT V.
      • Gość: Juras Re: OMEGA , LOCOMOTIV GT IP: *.devs.futuro.pl 05.12.01, 09:15
        shivo napisał(a):

        > Ciekawe czy na wegirskim forum wspominaja Budke Suflera, Maanam albo
        > Republike smile

        A po co mieli tego słuchać, skoro mieli tyle własnych, dobrych zespołów? smile

        Poza tym, jak pamiętacie, ich ówczesny przemysł fonograficzny był na bardzo
        wysokim poziomie - wystarczy spojrzeć na okładki i jakość tłoczenia płyt - a
        nakłady płyt były wystarczające zarówno na własny rynek, jak i na eksport. U nas,
        jak było, wszyscy wiedzą - pomijając fatalną jakość techniczną i edytorską,
        nakłady płyt ledwo wystarczały na pokrycie zapotrzebowania. Sam pamiętam, jak w
        1981 roku stałem ok. 3 godzin w kolejce po pierwszą płytę zespołu KOMBI. Jeżeli
        nasze płyty trafiały do "demoludów", to tylko do polskich instytutów kultury
        mieszczących się tylko w stolicach tych krajów, i to w mikroskopijnej ilości.
        Trudno natomiast powiedzieć, czy nasi wykonawcy byli obecni w radiu węgierskim.

        Należy jeszcze pamiętać o tym, że w tamtych czasach w ogóle nie można było kupić
        płyt zachodnich wykonawców - skazani bylismy jedynie na sporadyczne wydania
        licencyjne Polskich Nagrań, jedynie Tonpress starał się być na czasie, wydając
        sporo singli takich wykonawców, jak Queen, Boney M., Smokie, nawet
        wydali "Another Brick in The Wall" Floydów. Płyty zagraniczne były jedynie
        dostępne w Pewexach, a przede wszystkich na giełdach płytowych, jednakże ich ceny
        (zwłaszcza "nówek" lub "pieczątek") oscylowały w granicach ówczesnej średniej
        krajowej. Płyty węgierskie stanowiły w pewnym sensie substytut płyt zachodnich,
        tym bardziej, że Węgry były w tamtych czasach jedynym krajem RWPG, w którym grano
        rocka i wydawano go na płytach. Nie zawojowali co prawda świata, poza próbami
        Omegi nagrywania płyt w Niemczech (pamiętam angielszczyznę Janosa Kobora z bardzo
        silnym węgierskim akcentem!), ale na wygłodzonym polskim rynku to było "coś".

        Ja w każdym razie mam duży sentyment do tych nagrań, i tym bardziej się cieszę,
        że niektóre z węgierskich płyt z tamtych czasów udało mi się zdobyć na CD (Omega,
        Locomotiv, Skorpio)

        Pozdrawiam wszystkich fanów wegierskiego rocka!

        PS. Dla młodszego pokolenia: "pieczątka" oznacza fabrycznie nową płytę
        zapieczętowaną w folię. Wielu moich znajomych w tamtych czasach w ogóle nie
        zrywało tej folii, robiąc przy pomocy żyletki jedynie szparę z boku umożliwiającą
        wyjęcie płyty ze środka, wszystko po to, by broń Boże nie popalcować okładki!
        Taką wartość miały wówczas płyty przywiezione zza żelaznej kurtyny...
    • Gość: Kalina Re: OMEGA , LOCOMOTIV GT IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.01, 00:29
      Gość portalu: Laszlo B napisał(a):

      > Czy ktoś zna te kapele OMEGA , LOCOMOTIV GT ?

      Znam tylko jedną piosenkę Omegi "Dziewczynę...", moi rodzice się przy niej
      poznali....
      • yetta Re: OMEGA , LOCOMOTIV GT 05.01.02, 21:35
        Wczoraj przeglądałam swoje "czarne krążki" .
        Znalazłam "6 - Omega" i "Rockin` & Rollin`" General wydany w Polsce.
        Niestety, nie mogłam ich przesłuchać, bo mam gramofon bez igły. sad
        Koniecznie muszę coś z tym zrobić!
        Wciąż pamiętam Budapeszt nocą - nad Dunajem - coś przepięknego ! smile
        Minden jot!
        Iren.


    • mtq Re: OMEGA , LOCOMOTIV GT 05.01.02, 22:37
      The Girl With Pearl's Hair
      to jeden z najlepszych świtowych utworów, mimo, że nie jestem fanem Omegi.
      • szarykot Re: OMEGA , LOCOMOTIV GT 07.01.02, 20:11
        > The Girl With Pearl's Hair

        no zgadza się, tylko czemu po angielsku? moim zdaniem Gyöngyhajú Lány wygląda
        ładniej smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka