Halo!
Czarny Lew upadł, ale to nie znaczy, że muzyki improwizowanej na żywo,
pozbawionej kajdanów standardyzacji i nie poddającej się zaszufladkowaniu
będzie w 2007 roku brakować w stolicy.
Trwają intensywne poszukiwania następcy Lwa, gdzie (także w poniedziałki -
tradycja zobowiązuje) grać będzie muzyczna brać...
Nie czekając na wyniki powyższych poszukiwań, polecam istniejące już od
jakiegoś czasu miejsca, godne uwagi ludzi, poszukujących brzmień i harmonii,
które rozbudzą uszy i wnętrze duszy ...
Mechanik - ul. Narbutta 87 (
www.klubmechanik.pl ) - środy od 20:00
Jazz & Funk & Drum'n'Bass na żywo. Często w ramach jam sessions pojawiają się
znani z muzycznej sceny ludzie - nigdy nie wiadomo
Mono Bar - ul. Mazowiecka 11a (
www.monobar.pl ) - czwartki 21:00
Funk & Jazz. W przypadku koncertów, jam rozpoczyna się po 23:00.
Piano Bar - ul. Chmielna 7/9 (
www.pianobar.com.pl ) - piątki od 20:00
Jazz od mainstream'u po soul. Żywy band. Czasem bardzo żywiołowy
Widać więc, że od środy do piątku wolnej muzyki w stolicy nie brakuje.
Kto woli posłuchać bardziej grzecznego jazzu, temu zawsze pozostaje Tygmont...

)))
Pozdrawiam i do zobaczenia!
LKF