ugugunana
29.04.03, 14:59
Witam ewribadi!
Niektórzy wykonawcy aż kipią moralnym niepokojem i egzystencjalnymi
rozterkami, którymi dzielą się z wiernymi fanami w swoich utworach...
Proponuję abyśmy podzielili się w tym wątku naszymi ulubionymi problemami
bytu, wyartykułowanymi przez wielkich muzyki rozrywkowej... Nie ukrywam, że
liczę na Waszą bezkresną inwencję...*-)
Jak zwykle dla kurażu zacznę od jednego z moich faworytów:
"Is my cock big enough?
Is my brain small enough?
For you to make me a star?..."
(J.B.)
Z hamletowskim pozdrowieniem - UgU