Tego, no więc w stanie pomroczności jasnej uprowadziłam płytę przeznaczoną
jak sądzę dla kogoś innego, gdyż w swojej torebce znalazłam oprócz Defunkt (
to jak pamiętam dla mnie) Matalex. W każdym razie- albo niech się zgłosi
właściciel tejże płytki, albo Gregkor wskaż owego nieszczęśnika. To tyle mam
do powiedzenia