Gość: MasdamerZMerkurego
IP: *.1and1.pl
11.03.11, 01:19
Wychodzę 40 minut temu z metra na stacji Dworzec Gdański, wjeżdżam na poziom -1, kieruję się do tunelu i... wpadam na opuszczoną kurtynę - tę samą co straszyła do niedawna. Oprócz mnie jakiś drugi człowiek w tej samej sytuacji. No - myślę - a może czyszczą, a może coś poprawiają, a może, a może, a może... Wychodzę na samą górę pod dworzec i gdy drugi człowiek biegnie przez tory, to mi do głowy przychodzi , żeby spróbować przez "samodzielne" wyjście od Słomińskiego. Tu bingoooo, nie jest zagrodzone.
Po paru chwilach nawija się sympatyczny ochroniarz i tłumaczy. Otóż jest dyspozycja (Mówił, że ZTM-u ale wydaje mi się, że coś pomylił. Raczej Metra?) i o północy przejście ze stacji do tunelu będą zamykać! Czyli, UWAGA UWAGA, jeśli przyjedziecie którymś z ostatnich pociągów metra, albo nie daj Bóg metrem nocnoweekendowym, to pamiętajcie: najpierw na samą górę i potem na dół!
Niby mała rzecz, ale wkurza jak cholera. Zmuśmy wreszcie jakiegoś urzędasa do dymisji. Ustalmy kto tu jest odpowiedzialny i nie dajmy typowi funkcjonować. To nie jest normalne miasto i dopóki będziemy pozwalali na robienie nas w khm khm to normalnym nie będzie. KRRRWI.