homohedonistus
16.04.07, 01:01
czyli to co tygrysy lubią najbardziej.
za Pasażerem #16:
Happy-Tom: "Jello (Biafra) miał zwyczaj pisania do każdej , nawet najmniejszej kapeli punkowej na świecie, by wydębić od niej darmowe płyty. W 1983 roku wysłałem mu singla Akutt Inleggelse. Napisałem, że chciałbym w zamian singla Condemned to Death. Przez 7 czy 8 lat się nie odezwał. Wreszcie napisał list z prośbą o singla Turbonegro. Ja znowuż mu wysłałem płytkę i po raz kolejny zażądałem tamtego singla CtD plus składaka kapel z San Francisco. Tym razem przynajmniej odpisał twierdząc, że nie może odnaleźć tych płyt. Jak można narzekać na ponadnarodowe korporacje, a jednocześnie wsadzać łapy do kieszeni nastolatków w poszukiwaniu drobnych?". Happy-Tom dodaje przy tym, że stara kapela Smelly Mustafy - "Legion of Doom" - "przynajmniej łamała swoje płyty przed wsadzeniem ich do koperty i wysłaniem do Jello".