Dodaj do ulubionych

PIRACKIE PŁYTY - JEDYNE WYJSCIE???

IP: 217.11.136.* 02.06.03, 11:33
Przeczytane w Panoramie Firm:
Malezyjski minister promuje piractwo / 2003-05-30 13:11
Datuk S. Subramaniam, pełniący w malezyjskim rządzie funkcję Ministra Handlu
Wewnętrznego i Spraw Konsumenckich, zachęca obywateli swojego kraju do
bojkotu oryginalnych płyt z muzyką i filmami. Jest to jego zdaniem jedyny
sposób, by zmusić wydawców do obniżenia cen.

W kontrowersyjnym wystąpieniu malezyjski minister stwierdził, że wielokrotnie
apelował do firm z branży muzycznej i filmowej, aby obniżyły ceny swoich
wydawnictw do pułapu akceptowalnego dla przeciętnych obywateli. Wobec braku
reakcji, Subramaniam zachęca mieszkańców Malezji do bojkotu oryginalnych
produktów. Tym samym minister dał do zrozumienia, że władze będą przymykać
oko na wytwórców tańszych, pirackich wersji nagrań.
Subramaniam poddał w wątpliwość argumenty wydawców, tłumaczących wysokość cen
ponoszonymi kosztami. Minister powołał się na przykłady płyt VCD z filmami
produkcji malezyjskiej, które są sprzedawane w cenie 10 ringgitów (około 10
PLN). Standardowa cena filmu jest jednak trzykrotnie wyższa, dlatego w kraju
szerzy się piractwo. Nielegalne kopie filmów można kupić nawet w piekarniach.

Może powinniśmy pójść tym tropem, żeby i u nas ukrucić złodziejski proceder
jakim jest naciąganie nas na zakup płyt z muzyką za 60 PLN i więcej. Firmy
fonograficzne widzą w tym świetny interes - szkoda, że my konsumenci nie
widzimy - widzimy za to inne wyjście: Stadion 10-lecia. I co za to słyszymy,
że jesteśmy złodziejami. To ja się pytam kim są firmy fonograficzne i
artyści, którzy tak zgodnie wypowiadają się w telewizji? Zwykłymi
naciągaczami i oszustami bo płyty mogłyby spokojnie kosztować 3 razy mniej i
to nie jest dowcip. Po prostu resztę zgraniją wyżej wymienieni - głównie
zainteresowani wysoką ceną za swoje nagrania. A później nam oko bieleje jak
za ciężko zarobione i łatwo wydane nasze pieniądze artysta prowadzi
przesadnio dostatnie życie i nie widzi w tym nic złego. (w tym miejscu aż się
prosi, żeby dodać, że poziom artystyczny w Polsce to jest jakaś porażka i dla
niektórych czas już się skończył - lecz nie chcą chyba tego dostrzec i dalej
katują nas dziadostwem jak jakieś disco polo - oczywiście nie musimy tego
kupować ale fakt jest faktem poziom jest niziutki). Oczywiście ja nie
zazdroszczę artystom bo to ciężka praca ale my konsumenci nie zbieramy kasy
na ulicy ani nie dostajemy jej w prezencie...
Drodzy artyści jeśli chleb może kosztować adekwatnie do swojej wartości to
nie widzę powodu aby przepłacać za Wasze płyty.
Dorzućcie coś bo to jest ważna sprawa aby przestano nas oszukiwać - dzisiaj
płyty jutro ZUS!!!
Obserwuj wątek
    • nierymek Re: PIRACKIE PŁYTY - JEDYNE WYJSCIE??? 02.06.03, 11:50
      spoko spoko, większość ludzi bojkotuje oryginały i jakoś
      gówno to daje.
      • Gość: R2D2 Re: PIRACKIE PŁYTY - JEDYNE WYJSCIE??? IP: 217.11.136.* 02.06.03, 12:13
        Jak Ty to nazywasz bojkotem to rzeczywiście słowo gówno najlepiej tu pasuje. Tu
        trzeba zdecydowanego głosu osoby, która coś może tak jak w Malezji zrobił to
        minister handlu. Dopóki będziemy sami w tej nierównej walce dopóty będzie źle z
        cenami polskich płyt...
        • Gość: eeetam Re: PIRACKIE PŁYTY - JEDYNE WYJSCIE??? IP: *.wro.vectranet.pl / 10.10.1.* 02.06.03, 13:08
          Gość portalu: R2D2 napisał(a):

          > Dopóki będziemy sami w tej nierównej walce dopóty będzie źle z
          > cenami polskich płyt...

          Walka jest nierówna
          policz ile osób w polsce ma dostęp do internetu
          na miesiąc stałe łącze to wydatek góra 100 zł
          a w miesiąc to możesz i ze sto płyt w super jekości ściągnąć
          (i co ważne nie płacisz piratowi)
          a jak już coś Ci się naprawde spodoba to kup oryginał
          nie ma problemu i żaden minister czy premier nie jest tu potrzebny

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka