Dodaj do ulubionych

WCZORAJ W OFFIE BYŁO:

08.06.03, 11:28
a) ZAJEBIŚCIE, BO
- poznałem Miecia i Agenta plus osoby towarzyszące niektórym już poznanym
- zobaczyłem Teda w akcji (mimo tego, że nie wszystko tam brzmiało jak trzeba)
- spotkałem się z TWA w baaaaaaardzo dużym (i miłym) gronie
- nie zapaliłem ani jednego papierosa (dopiero po wyjściu)
- nie dałem się sprowokować i nie zatańczyłem (mimo wypicia siedmiu piw, do
czego namawiały mnie Piżmak i Martolka, a co wyegzekwował Miecio, stawiając
mi siódme)
- obdarowałem towarzystwo piękną muzyką
- w ogóle się świetnie bawiłem i było super


b) BEZNADZIEJNIE, BO
- w sali z koncertem było sakramencko duszno i w środku dało się wytrzymywać
niezbyt długo
- nie wszyscy przyszli (n.p. posępny i gotycki - pewnie się bał, że dostanie
nową składankę, i słusznie)
- nastała godzina 3.00, kiedy to już wszyscy (którzy jeszcze zostali)
zdecydowali, że idą...
- Nikka się nie rozebrała

...ale trzeba to będzie powtórzyć i to szybko. Piżmaku, wywołaj fotki,
proszę, i zeskanuj albo przekaż komuś do skanowania!

Pozdrawiam wszystkich obecnych i nieobecnych ziomalki i ziomali z TWA.
Obserwuj wątek
    • agentcooper Re: WCZORAJ W OFFIE BYŁO: 08.06.03, 11:44
      vulture napisał:

      > a) ZAJEBIŚCIE, BO
      > - poznałem Miecia i Agenta plus osoby towarzyszące niektórym już poznanym
      > - zobaczyłem Teda w akcji (mimo tego, że nie wszystko tam brzmiało jak trzeba)
      > - spotkałem się z TWA w baaaaaaardzo dużym (i miłym) gronie
      > - nie zapaliłem ani jednego papierosa (dopiero po wyjściu)
      > - nie dałem się sprowokować i nie zatańczyłem (mimo wypicia siedmiu piw, do
      > czego namawiały mnie Piżmak i Martolka, a co wyegzekwował Miecio, stawiając
      > mi siódme)
      > - obdarowałem towarzystwo piękną muzyką
      > - w ogóle się świetnie bawiłem i było super
      >
      >
      > b) BEZNADZIEJNIE, BO
      > - w sali z koncertem było sakramencko duszno i w środku dało się wytrzymywać
      > niezbyt długo
      > - nie wszyscy przyszli (n.p. posępny i gotycki - pewnie się bał, że dostanie
      > nową składankę, i słusznie)
      > - nastała godzina 3.00, kiedy to już wszyscy (którzy jeszcze zostali)
      > zdecydowali, że idą...
      > - Nikka się nie rozebrała
      >
      > ...ale trzeba to będzie powtórzyć i to szybko. Piżmaku, wywołaj fotki,
      > proszę, i zeskanuj albo przekaż komuś do skanowania!

      baaaaardzo urocza płytka, ktora sobie wlasnie leci w moim odtwarzaczu !!!
      Dziekuję ślicznie - szczegolnie pani Bonia mi się podoba smile))
      Co do koncertu - 1984 - no comments (ale to nie wina Teediego), Odkryta Ameryka
      (o ile sie nie myle) - bardzo przyjemna muzyka - jak ktos ma jakies cda/mp3
      bardzo prosze o podzielenie się.
      >
      >
    • ilhan Re: WCZORAJ W OFFIE BYŁO: 08.06.03, 11:49
      vulture napisał:

      > a) ZAJEBIŚCIE (PLUSY DODATNIE)
      - przyjechał Miecio i okazało się że jest sześć razy bardziej równym gościem
      niż Miecio, mój idol z forum.
      - dostałem dwie płyty, które zaraz wybadam smile
      - podobnie jak kolegę V., ucieszył mnie niezmiernie widok Teddy'ego 4 w akcji
      - było i już

      > b) BEZNADZIEJNIE (PLUSY UJEMNE)
      - Teddy nie wyklangował Mazurka Dąbrowskiego
      - DJ puścił zmiksowane Joy Division i Missy Elliott (wrrrrrr...)
      - większość pouciekała zbyt szybko
      - nie było mnie na sali koncertowej, kiedy zespół wykonał "Transmission"

      A tak zupełnie na poważnie, to było super, naprawdę. Niech żałują ci, co nie
      byli.
      • cze67 Re: WCZORAJ W OFFIE BYŁO: 08.06.03, 11:53
        ilhan napisał:

        > A tak zupełnie na poważnie, to było super, naprawdę. Niech żałują ci, co nie
        > byli.

        Żałuję ja, co nie byłem.
        • vulture Cze, żałuj Ty, który nie byłeś, ale... 08.06.03, 11:59
          ...przymierzamy się w wakacje jakiś zlot gdańsko-szczeciński machnąć, więc
          rozejrzyj się za jakąś zdizajnowaną dyskoteką, w której będziemy mogli robić
          to, co lubimy najbardziej, czyli wyszaleć się przy hitach Modern Talking i
          Eweliny Flinty.
          • cze67 Re: Cze, żałuj Ty, który nie byłeś, ale... 08.06.03, 12:03
            Się rozejrzę, choć, przyznam, nie jestem kolesiem, który zna wszystkie knajpy i
            wszystkich ich właścicieli w Gdańsku i okolicach...
            • vulture Nooo, Czeee... 08.06.03, 12:05
              To teraz przed Tobą wyzwanie życia smile

              P.S. Ściągnij tego Petera Sellersa, zwłaszcza "A Hard Day's Night" - może nawet
              w wersji video dorwiesz, posikasz się ze śmiechu.
              • cze67 Re: Nooo, Czeee... 08.06.03, 12:06
                vulture napisał:

                > To teraz przed Tobą wyzwanie życia smile

                O, Jezu....

                > P.S. Ściągnij tego Petera Sellersa, zwłaszcza "A Hard Day's Night" - może
                nawet w wersji video dorwiesz, posikasz się ze śmiechu.

                Jak tylko wrócę do dom...
    • n_eska71 Re: WCZORAJ W OFFIE BYŁO: 08.06.03, 12:35
      Mmmm... Jak miło! smile))

      A inni świadkowie zdarzeń niech nie podpinają się jedynie pod post Vulture'a
      lecz niech rozszerzają i wzbogacają znacząco jego treść o nowe fakty.
      Bo ja tu czytam! No! smile
    • aislinn Re: WCZORAJ W OFFIE BYŁO: 08.06.03, 12:41
      Było super, mimo że istotnie niemiłosiernie gorąco, zwłaszcza na sali gdzie był
      koncert. dużo nas przyszło i chwała nam za to, bawiłam się , choć niektórzy
      pouciekali bardzo szybciutko.
      Szkoda że Vulture nie zatańczył z Pizmakiem, liczyłam na to po cichu.
      Szkoda że Teddy nie był obecny duchem ale mu się nie dziwię. smile))

      100 lat Teddy once more, szkoda że Ci nie zaśpiewaliśmy, mógłbyś od razu
      przeprowadzić casting na wokalistę/wokalistkę.Hue hue

      Az tak poza tym, to naprawdę zawsze jest miło się z Wami spotkać.
      • cze67 Re: WCZORAJ W OFFIE BYŁO: 08.06.03, 13:03
        A czy ktoś się z kimś pobił? Nic nie sugeruję, ale loveletter i miecio, hmmmm,
        nie teges...
        • aislinn Re: WCZORAJ W OFFIE BYŁO: 08.06.03, 13:11
          A otóż nie, nikt z nikim się nie pobił, Loveletter był zresztą pilnowany przez
          Twoją siostrę, Miecio rozszarpywany rozmownie przez wszystkich jako druga po
          jubilacie atrakcja wieczoru, więc chyba nawet jakby chcieli, to bym im się nie
          udało smile
          • cze67 Re: WCZORAJ W OFFIE BYŁO: 08.06.03, 13:14
            aislinn napisała:

            > A otóż nie, nikt z nikim się nie pobił, Loveletter był zresztą pilnowany
            przez Twoją siostrę,

            Pilnowany. Czyli się jednak rwał do bicia?
            • aislinn Re: WCZORAJ W OFFIE BYŁO: 08.06.03, 13:16
              eee, nie odniosłam takiego wrażenia smile
              pilnowany był ogólnie smile)))))))
    • nikka007 Jak zwykle 08.06.03, 13:54
      nic nie pamiętam. Ekscytuje mnie jednak to, że Miecio się na mnie patrzył z
      dziwną miną i nie wiem o co chodzi...
      • cze67 Re: Jak zwykle 08.06.03, 14:08
        nikka007 napisała:

        > nic nie pamiętam. Ekscytuje mnie jednak to, że Miecio się na mnie patrzył z
        > dziwną miną i nie wiem o co chodzi...

        Może jesteś od niego wyższa?
        • nikka007 Re: Jak zwykle 08.06.03, 14:10
          Nie tylko od niego...
          • vulture Re: Jak zwykle 08.06.03, 14:18
            Nikka, ale od Agenta nie jesteś wyższa?
            • nikka007 A bo ja wiem? 08.06.03, 14:27
              Chyba nie.Agent wypowiedz się. Mam 183 cm
              • cze67 Trzy pytania 08.06.03, 14:43
                1.Kto się najbardziej upił (mam nadzieję, że nie piżmak)?
                2.Jak było z muzyką (bo odnoszę wrażenie, że nie najlepiej)?
                3. Co robił szanowny jubilat (był nieobecny duchem, co to znaczy)?
                • vulture Re: Trzy pytania 08.06.03, 14:54
                  cze67 napisał:

                  > 1.Kto się najbardziej upił (mam nadzieję, że nie piżmak)?

                  Nie, jak ją wynosili, to jeszcze coś bełkotała, że chce zatańczyć z Philem
                  Collinsem.

                  > 2.Jak było z muzyką (bo odnoszę wrażenie, że nie najlepiej)?

                  Puszczono miksowane coś w rodzaju Joy Divison ft.Missy Elliot oraz taneczną
                  wersję "Smells Like Teen Spirit" - to jeśli chodzi o muzykę z CD. Nowa fala
                  rulez.

                  > 3. Co robił szanowny jubilat (był nieobecny duchem, co to znaczy)?

                  Jubilat był przejęty byciem jubilatem i w ogóle. Cze, a Ty 27 lat temu, jak
                  miałeś 40 lat, też nie byłeś przejęty?
                  • ilhan Re: Trzy pytania 08.06.03, 14:55
                    vulture napisał:

                    > > 3. Co robił szanowny jubilat (był nieobecny duchem, co to znaczy)?
                    >
                    > Jubilat był przejęty byciem jubilatem i w ogóle. Cze, a Ty 27 lat temu, jak
                    > miałeś 40 lat, też nie byłeś przejęty?

                    Mi się wydaje, że Cze także i wtedy miał 67 lat.
                    • vulture Ziomal mądrze gada, dać mu wódki 08.06.03, 15:00
                      WIesz, Ilhan, chyba masz kurwa rację.
                  • cze67 Re: Trzy pytania 08.06.03, 15:19
                    vulture napisał:

                    > Jubilat był przejęty byciem jubilatem i w ogóle. Cze, a Ty 27 lat temu, jak
                    > miałeś 40 lat, też nie byłeś przejęty?

                    Szczerze mówiąc, już nie pamiętam.
                • nikka007 Re: Trzy pytania 08.06.03, 15:05
                  cze67 napisał:

                  > 1.Kto się najbardziej upił (mam nadzieję, że nie piżmak)?
                  Banalne pytanie... Ja... Jak zwykle
                  • teddy4 Prezenty 08.06.03, 17:35
                    Mam kaca. Ale nie z powodu alkoholu tylko z powodu ogólnego amoku,w którym
                    byłem w dniu wczorajszym. Tenże amok spowodował, że nie otworzyłem większości
                    prezentów przy Was. Dostałem m.in. płytę Trubadurów z odręcznym dopiskiem hed.
                    Mahka Gaszyńskiego (bo to niechybnie jego hęka pisała), t-shirt z napisem COAL
                    CHAMBER, t-shirt z napisem TWA i t-shirt z podobizną geniusza ekonomii
                    Grzegorza W. Kołodko dumnie dzierżącego napis SLAYER na swej tak potrzebnej
                    naszemu krajowi piersi. Dostałem mnóstwo dobrej muzyki, którą teraz będę
                    cierpliwie przesłuchiwać i kilka fajnych gadżetów. Ale wszystkich przebił
                    MIecio. Podziwiam jego pośwecenie i wielki gest. Bo jakby Wam to powiedzieć -
                    MIecio sprezentował mi swoje narzędzie pracy i to jakie!!!! Dostałem po prostu
                    jego czapkę. Taką z napisem PKP. Popłakałem się jak otworzyłem paczkę -
                    naprawdę.
                    Dziękuję Wam wszystkim - jakby powiedział nasz wspólny idol Michał W. JESTEŚCIE
                    ZAJEBIŚCI!!!! I red. Wołoszański nie powie w tym miejscu LECZ CZY ABY NA
                    PEWNO??? Bo po prostu dostałby ode mnie wp.......
                    • ilhan Re: Prezenty 08.06.03, 17:57
                      teddy4 napisał:

                      > JESTEŚCIE ZAJEBIŚCI!!!!

                      Teddy - TY TEŻ!!!
                    • vulture Phezenty 08.06.03, 18:58
                      teddy4 napisał:


                      > Dziękuję Wam wszystkim - jakby powiedział nasz wspólny idol Michał W.
                      JESTEŚCIE
                      >
                      > ZAJEBIŚCI!!!!

                      My Ci też. I Ty też. A tehaz posłuchaj sobie jakichś dobhych naghań.
                    • aislinn Re: Prezenty 08.06.03, 19:04
                      Teddy, my Ci też dziękujemy.
                      smile
              • agentcooper Re: A bo ja wiem? 08.06.03, 17:26
                nikka007 napisała:

                > Chyba nie.Agent wypowiedz się. Mam 183 cm

                183-185 (roznie to bywa), ale jak zalozysz kiedys obcasy to Ci nie podskocze
                • nikka007 Re: A bo ja wiem? 08.06.03, 17:37
                  Nie założę.Nie powinnam.Nie musisz podskakiwać smile
    • huney Re: WCZORAJ W OFFIE BYŁO: 08.06.03, 20:22
      Ja spełniłam puchar, dwa puchary, bo i okazja nie byle jaka- toz to
      jubileuszsmile. A że kosztem innej imprezy...O tym nikt nie musi wiedzieć smile))
    • miecio4 Prośba o wyjasnienie 09.06.03, 11:22
      Chciałem sie spytać tam obecnych czy to co widziałem mogło mieć miejsce czy tez
      to tylko kwestia moich zmazów nocnych.
      Otóż w trakcie spijania około 7 piwa na schodach do kibla ujrzałem tego oto
      człowieka
      www.gudejko.pl/html_en/Konrad_Sebastian.html
      Mozliwe to???
      • gregkor Re: Musiałem wstać przed 7.00.... 09.06.03, 12:37
        KU...A A JA MUSIAŁEM PO IMPREZIE W OFFIE WSTAĆ PRZED SIÓDMĄ I JECHAC NA
        MECZ...aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa......I CO ZROBIŁEM.....NIC PO
        PROSTU WSTAŁEM...NA DZIEŃ DOBRY WŁĄCZYŁEM SOBIE SLEJERA I JAKOŚ DOBRZE MI SIĘ
        SEDZIOWAŁO..smile))))
        • aislinn Re: Musiałem wstać przed 7.00.... 09.06.03, 12:39
          Brawo Gregkor !
          • gregkor Re: Musiałem wstać przed 7.00.... 09.06.03, 12:40
            aislinn napisała:

            > Brawo Gregkor !


            Kibice na meczu mieli nieco odnmienne zdanie...smile)))

            pozdr
            • aislinn Re: Musiałem wstać przed 7.00.... 09.06.03, 12:45
              smile))))

              no cóż, ale w końcu od czego jest TWA smile)))
    • aric Re: WCZORAJ W OFFIE BYŁO: 09.06.03, 12:55
      Kurwa, cholera mnie bierze, że nie byeł tam gdzie wy.sad((((((((((((((
      Wszystkiego najlepszego jubilatowi życzę i myslę, że niebawem was zobaczę.smile
      A może by wybrać się gdzieś łikendowo nad jakieś jeziorko pomiedzy Wawą a
      Łodzią i w jakiś ośrodku poimprezować??
      • aislinn Re: WCZORAJ W OFFIE BYŁO: 09.06.03, 13:02
        w srodku jeziorka , hehhe
        • aric Re: WCZORAJ W OFFIE BYŁO: 09.06.03, 13:05
          No może nie w środku, ale jakoś tak w kwesti plenerowej. Kurde, to byłoby do
          piero coś, spotkanie TWA na łonie natury, ognisko np.smile)
          • aislinn Re: WCZORAJ W OFFIE BYŁO: 09.06.03, 13:09
            to by mogło być niebezpieczne....
            • aric Re: WCZORAJ W OFFIE BYŁO: 09.06.03, 13:15
              Znaczy się w jakim sensie, ja nie widze niebezpieczeństwa, tylko wielką wolność
              czynów.smile)) Byłoby naprawdę świetnie.
              • elentarii Re: WCZORAJ W OFFIE BYŁO: 09.06.03, 13:18
                jestem na TAK smile)))
              • aislinn Re: WCZORAJ W OFFIE BYŁO: 09.06.03, 13:22
                właśnie, wielką wolność czynów, hue hue...

                No widzisz, Ariczku drogi, ja na przykład nie potrafię usiedzieć w miejscu (co
                Ci Vulture potwiedzi bo mu latało jakieś takie draństwo w postaci aisssss przed
                oczami), no i kto mnie znajdzie jak się zgubię w lesie albo wpadnę na pomysł
                popływania przy świetle księżyca ?
                • aric Re: WCZORAJ W OFFIE BYŁO: 09.06.03, 13:29
                  Jak się zgubisz to wyjmniesz komórke i zadzwonisz.smile
                  A pływania po pijaku w świetke księżyca zabraniam. Można się bedzie tylko
                  brzechtac na brzegu.smile
                  Bosze, ty to juz o ciemnych stronach od razu myslisz.smile Nikt się ni zgubi, nikt
                  nie utonie, wszystko bedzie jak należy.smile
                  • aislinn Re: WCZORAJ W OFFIE BYŁO: 09.06.03, 13:44
                    no dobra, przecież i tak od początku byłam za...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka