Dodaj do ulubionych

Jazz na Starówce -znów nie wiadomo kiedy minął rok

27.06.07, 10:32
Następny festiwal przed nami. Jak oceniacie tegoroczny program?

(pół roku minęło od odejścia Steve Logana, a wciąż jakoś tak siedzi mi w głowie, szczególnie teraz, przed festiwalem)
Obserwuj wątek
    • jazzfoxy Re: Jazz na Starówce -znów nie wiadomo kiedy miną 27.06.07, 11:53
      Program świetny, szczególnie rozpoczęcie i zakończenie festiwalu.
      Dla mnie to gwóźdź programu smile Odliczam godziny do koncertu Murraya.
      Właśnie w jazz radio mówią i reklamują.
      Masz rację - Logan chyba wszystkim kojarzy się z tym miejscem.
      PS Dawno Cię nie było.
      • libra_a Re: Jazz na Starówce -znów nie wiadomo kiedy miną 27.06.07, 13:24
        Byłam byłam, cały czas. Czasem chciałam coś napisać, ale wszystko, co przychodziło mi do głowy było tak strasznie banalne, że ograniczałam się do czytania Was. Wiele skorzystałam z wątków "czego słuchamy". Odkryłam dzięki Wam sporo świetnej muzyki.

        W tym roku, jak i w ubiegłym nie będę mogła być na koncercie w zasadzie poświęconemu Astorowi Piazzolli, którego bardzo lubię. I Richard Galliano i Nuevo Tango Ensamble przejdą mi niestety koło nosa (wyjeżdżam w tym czasie).

        Mam nadzieję, że jak co roku, wraz z pierwszym koncertem pojawi się mój melancholiczny, lekko przygarbiony, lekko rozwiany pan fotograf wink

        PS. U mnie też od rana jazz radio
        • libra_a Re: Jazz na Starówce -znów nie wiadomo kiedy miną 27.06.07, 13:27
          (oczywiście Galliano już przeszedł koło nosa rok temu, popaprałam konstrukcję zdania)
          • jazzfoxy Re: Jazz na Starówce -znów nie wiadomo kiedy miną 27.06.07, 13:33
            Pisz, pisz! Ja piszę banalnie i co z tego? To chyba nie ma większego znaczenia?
            A dzięki forum poznałam mnóstwo świetnej muzyki i ciekawych ludzi.
            PS Robisz też fotki, czy tylko kochasz się platonicznie w panu fotografie? smile
            Może stworzymy tu małą galerię zdjęć koncertowych?
            • libra_a Re: Jazz na Starówce -znów nie wiadomo kiedy miną 27.06.07, 13:53
              Robię fotki swoim mikrym aparatkiem Nikon coolpix 3200
              Aparacik bardzo amatorski, więc moje zdjęcia raczej do galerii nie trafią. Ale pomysł masz fajny i warto taką galeryjkę stworzyć. A z tego, co widać pod sceną, na każdym koncercie powstaje wiele fajnych ujęć. Szkoda, by wszystkie te zdjęcia szły tylko do szuflady.

              (W tym roku namierzę Go. Namierzę i zrobię zdjęcie. I będę je miała do następnego roku albo do zawsze.)
              • kossace Re: Jazz na Starówce -znów nie wiadomo kiedy miną 27.06.07, 15:31
                rok trzasnął nie wiadomo kiedy, ale w tym roku mam zamiar poudzielac sie troche
                w sobotnie wieczory na rynku w przeciwienstwie do roku ubieglego, kiedy to
                nawet przegapilem coroczny zakup pamiątkowej koszulki z festiwalu. Zabieram
                swoje dziewczyny z sobą odpowiednio wczesniej, by byc blizej sceny i porobic
                troche fotek smile. Nie obiecuje, ze bede w kazdą sobotę, bo tak nie bedzie,
                jednak czesciej niz rok temu.
                pozdr
                • quntaqinte Re: Jazz na Starówce -znów nie wiadomo kiedy miną 27.06.07, 20:24
                  jazzfoxy:

                  Pomysl z galeria zdjec z koncertow tegorocznej edycji Jazzu Na Starowce popieram
                  w calej rozciaglosci. Tymczasem zapraszam na www.jazzfoto.pl gdzie mozna
                  zobaczyc kilka zdjec z poprzedniej edycji festiwalu, jest tam takze cos dla
                  wielbicieli Steve'a Logana.
                  • mawkish Re: Jazz na Starówce -znów nie wiadomo kiedy miną 29.06.07, 11:21
                    to pewnie będziemy stać obok siebie w tłumie, Murraya nie ominę za żadne skarby!
                    • libra_a Re: Jazz na Starówce -znów nie wiadomo kiedy miną 29.06.07, 21:31
                      Ja, jako dojrzała matrona wink od ubiegłego roku siedzę na szmacianym taboretku smile
                      • jazzfoxy Re: Jazz na Starówce -znów nie wiadomo kiedy miną 04.07.07, 14:43
                        libra_a napisała:

                        > Ja, jako dojrzała matrona wink od ubiegłego roku siedzę na szmacianym taboretku :
                        > )
                        Libra szukaliśmy Ciebie i Twojego stołka smile
                        Kossace może założysz galerię zdjęć i będziemy się nieśmiało podpinać?
                        • kossace Re: Jazz na Starówce -znów nie wiadomo kiedy miną 04.07.07, 15:34
                          jak tylko będę bywać na koncercie to napewno z aparatem a wówczas zdjęcia będa
                          się pojawiać smile
                          dla zaintersowanych podaję raz jeszcze link do utworzonej przeze mnie w
                          naprędce galerii zdjęć z koncertu Murraya..

                          s209.photobucket.com/albums/bb319/kossace/

                          pozdr
                          • vincent34 Re: Jazz na Starówce -znów nie wiadomo kiedy miną 04.07.07, 17:01
                            mozna bywac na koncertach, nie na koncercie, chyba, ze masz rozwolnienie.
                            • pjetrek29 Re: Jazz na Starówce -znów nie wiadomo kiedy miną 04.07.07, 18:28
                              słuchaj, mam coś dla Ciebie, tam się wyżyjesz
                              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=417
                            • kossace Re: Jazz na Starówce -znów nie wiadomo kiedy miną 04.07.07, 21:34
                              vincent34 napisał:

                              > mozna bywac na koncertach, nie na koncercie, chyba, ze masz rozwolnienie.

                              tak, mam rozwolnienie, stad tez bywam wielokrotnie na koncercie, laze jak
                              wsciekly, nie mogac usiedziec lub ustac w miejscu, czy zaspokoilem twoja
                              ciekawosc?
                              nie wiem, czy wiesz ale jestem twoim fanem, don vincente, naprawde, moze dasz
                              mi buziaka?
                              wyjatkowo zgorzknialy i wypalony z ciebie frustrat.
                        • libra_a Re: Jazz na Starówce -znów nie wiadomo kiedy miną 05.07.07, 06:22
                          Ależ siedziałam sobie w najlepszym miejscu smile Rozkoszowałam się muzyką (geniusz!), widokiem pana fotografa (schudł nieco od zeszłego roku, drobniejszy, zmęczony, ale i tak serce mi przyśpieszyło, gdy się pojawił) i twarzami tych, których widuję co roku, na okoliczność starówkowej imprezy.

                          A z którego miejsca namierzaliście mój stołek? smile
                          • jazzfoxy Re: Jazz na Starówce -znów nie wiadomo kiedy miną 05.07.07, 09:35
                            Też z najlepszego - z centralnego smile
                            Twarze faktycznie co roku te same.
                            PS Czy pan fotograf to ten wysoki, szczupły pan?
                            • kossace Re: Jazz na Starówce -znów nie wiadomo kiedy miną 05.07.07, 09:50
                              jeśli to ten sam szczupły pan w okularach, krótkie siwiejące włosy, to również
                              ja go widziałem na starówce (siedziałem centralnie przed sceną), widziałem go
                              też na koncercie Pink Freud, z pewnością na każdym koncercie go zobaczysz...
                              pozdr
                              • libra_a Re: Jazz na Starówce -znów nie wiadomo kiedy miną 05.07.07, 11:29
                                Jesteście niesamowici smile))
                                Niedługo okaże się, że tak naprawdę największą atrakcją festiwalu jest pan fotograf wink (rechoczę w głos)

                                jazzfoxy, jest dwóch szczupłych, wysokich, siwiejących panów fotografów ;P

                                kossace, jeśli ten on, o którym piszesz, to On, to już teraz wiem, że nie odpłynie w nicość na rok wraz z ostatnim koncertem festiwalu smile

                                Z przyjemnością patrzyłam na panią, która co roku przychodzi z czarną, dużą sunią. Pani patrząc w kierunku zbierającej się publiczności, uśmiechała się do swoich myśli. Tak, jakby upewniła się, że wszystko po roku wróciło na swoje miejsce. Nawet przez pewien czas myślałam, że tą panią jesteś Ty, jazzfoxy smile

                                Pozdrawiam Was smile

                                PS. Skoro byliście tak blisko sceny, to pewnie odnaleźliście się na jednym ze zdjęć w galerii na festiwalowej stronie smile
                                (Teraz nie na żarty zaczyna mnie intrygować, którzy to Wy)


                                ---
                                "A jak się nie podoba, to proszę sobie szukać innej pracy"
                                • jazzfoxy Re: Jazz na Starówce -znów nie wiadomo kiedy miną 05.07.07, 12:45
                                  To nie byłam ja, mam tylko kota, ale on się nie nadaje na takie imprezy smile
                                  Panów fotografów spotykam na każdej imprezie jazzowej, na WSJD też są.
                                  Jeden z nich (dłuższe, kręcone włosy), wystawiał swoje fotografie w ub.roku
                                  w Fabryce Trzciny. Piękne fotografie muzyków jazzowych.
                                  Troszkę nas widać w galerii.
                                  Libra, a ja zastanawiałam się nad panią na stołku, w ciepłych brązach.
                                  Może na kolejnym koncercie usiądziemy wszyscy w pierwszym rzędzie? smile
                                  • libra_a Re: Jazz na Starówce -znów nie wiadomo kiedy miną 05.07.07, 14:19
                                    Byłam w czarnej koszulce T-shirt smile
                                    Zawsze lokuję się w pierwszym rzędzie. Przede mną siedzą już tylko "karimaci" (jak "czerwoni bereci")

                                    PS.1 To nie ten pan fotograf.
                                    PS.2 Właśnie wyobrażam sobie, że umówieni usiedliśmy wszyscy w pierwszym rzędzie i z miną tajnych agentów zerkamy zza wyborczej (ew. wydłubane dziurki w papierze) albo zza ciemnych okularów (- Ten? Czy nie ten? - To ona, eee, chyba nie ona ...)
                                    PS.3 Mam cztery koty (w blokhausie na drugim piętrze)
                                    • jazzfoxy Re: Jazz na Starówce -znów nie wiadomo kiedy miną 07.07.07, 15:30
                                      chyba się wybiorę na Caroline...
                                      • pjetrek29 Re: Jazz na Starówce -znów nie wiadomo kiedy miną 07.07.07, 17:32
                                        miłego słuchania smile
                                        • jazzfoxy Re: Jazz na Starówce -znów nie wiadomo kiedy miną 07.07.07, 22:27
                                          Dzięki, było bardzo miło. Caroline czarująca i piękna. Rozkołysała publiczność
                                          i rozgoniła chmury. Pięknie śpiewa i pięknie wygląda.

                                          img402.imageshack.us/my.php?image=obraz1304nt2.jpg
                                          img262.imageshack.us/my.php?image=obraz1300dz5.jpg
                                          • jazzfoxy Re: Jazz na Starówce - Urbaniak 15.07.07, 11:01
                                            Jak wam się podobał wczorajszy koncert Urbaniaka? Jak dla mnie - bomba!
                                            Świetny program z utworami Komedy, znakomity band, Urbaniak grający na saksofonie,
                                            porywająca "Kattorna", zagrana w dwóch wersjach - na saksofon i na skrzypcach -
                                            wersja Urbanatora.
                                            Ten festiwal to cudowna sprawa, wielki ukłon dla państwa Wojciechowskich.
                                            • libra_a Re: Jazz na Starówce - Urbaniak 15.07.07, 13:00
                                              Cenię Urbaniaka za to, że nie unika współpracy z młodymi muzykami, i że wciąż eksperymentuje, czego zabawnym akcentem był wczoraj występ rapera.

                                              Ekipa świetna.
                                              Wspaniały trębacz, saksofonista, i ten cyzelujący każde uderzenie i szept - perkusista. Trochę za mało solówek na basie.
                                              Na próbie przed koncertem organy było lepiej słychać niż na samym koncercie.

                                              Kołysanka Rosemary w tradycyjnej aranżacji tak utkwiła mi w duszy, że wczorajsza nie do końca mnie przekonała (ale to oczywiście moje osobiste wrażenie)

                                              Na imprezy poświęcone Komedzie, na ogół zapraszana jest pani Zofia Komedowa. Jakoś chyba zabrakło jej wczoraj...

                                              PS.1 Nie zabrakło za to pana fotografa. Był chyba bardziej wypoczęty niż zwykle smile))
                                              PS.2 Miłym akcentem były brawa dla ochroniarza, który zmusił tyleż niesforną co upartą panią do opuszczenia miejsca dla siedzących (równie uparty pan obok pośpiesznie przykucnął, by nie podzilić losu koleżanki)
                                              • kossace Re: Jazz na Starówce - Urbaniak 15.07.07, 21:14
                                                no to zaczynam zalowac , ze mnie tam wczoraj nie bylo..
                                                pozdr
                                                • jazzfoxy Re: Jazz na Starówce - Urbaniak 15.07.07, 22:39
                                                  kossace napisał:

                                                  > no to zaczynam zalowac , ze mnie tam wczoraj nie bylo..
                                                  > pozdr

                                                  żałuj, żałuj, ja żałowałam, że jestem sama w tym tłumie.
                                                  czy ktoś też chodzi sam na koncerty?
                                              • jazzfoxy Re: Jazz na Starówce - Urbaniak 15.07.07, 22:33
                                                Dla mnie najsłabszym i chyba niepotrzebnym punktem programu była właśnie
                                                "Kołysanka Rosemary". Umówmy się, że to zawiodło nagłośnienie, a nie wokalistka.
                                                Raper świetny i cały band znakomity.
                                                Warto dodać, że ten perkusista to Sebastian Frankiewicz, grał niedawno na WSJD
                                                z Maseckim.
                                                Na basie Krzysiek Pacan - też nam znany, na trąbce Jerzy Małek, na saksie
                                                Łukasz Poprawski, na hammondach Jan Smoczyński i na klawiszach kto? Nie pamiętam
                                                nazwiska, chyba - Darek Makaruk. Sorry, ale wszystkie nazwiska piszę "z głowy".
                                                Urbaniakowi pozostaje pozazdroscić dobrej formy, pozytywnej energii
                                                i otwartości.
                                                Co do publiczności, to różnie z tym bywa, czego przykładem jest wczorajsze
                                                zamieszanie.
                                                Rozumiem Libra, że Ty okupowałaś pierwsze rzędy? I masz rację, bo z tyłu zawsze
                                                się trafiają gaduły.
                                                • libra_a Re: Jazz na Starówce - Urbaniak 16.07.07, 00:28
                                                  Siedziałam sobie z siedzącymi. A na koncerty zawsze przychodzę sama. Z wyjątkiem wczorajszego wieczoru, na który udało mi się namówić kolegę.
                                                  • jasiek_natolin Re: Jazz na Starówce - Urbaniak 18.07.07, 09:24
                                                    No to ja Wam zazdroszczę,bo mnie ten koncert średnio się podobał...Piszę to
                                                    teraz,bo przed chwilą w Wyborczej z prawdziwym zdumieniem przeczytałem
                                                    prawdziwą lawinę peanów pod adresem bandu Urbaniaka...Nie wiem...Dla mnie
                                                    Urbaniak jako saksofonista jest całkowicie nijaki...Z tych sztuczek z raperami
                                                    Urbaniak jest znany od lat...Ciągle to samo...Faktycznie nieźli byli jego
                                                    młodzi kompani,ale jacyś tacy smutni, jakoś tak bez przekonania odgrzewali te
                                                    Komedowe kawałki...Może z wyjątkiem Małka...
                                                    Ale jak ma się w uszach "Night-Time,Daytime Requiem" w wykonaniu septetu Stańki
                                                    to trudno o nowe wzruszenia...
                                                  • piegowata Re: Jazz na Starówce - Urbaniak 18.07.07, 13:12
                                                    Nigdzie nie napisałam, że Urbaniak powalił mnie na kolana. Starałam się znaleźć i wypunktować pozytywy w tym, co mi zaserwowano.
                                                    Tylko o ekipie napisałam, że świetna. Chyba nawaliła akustyka, bo rury było dobrze słychać, a reszta gdzieś trochę umykała.
                                                    Koncert był zrobiony typowo pod "masowego widza na jazzowej imprezie plenerowej"

                                                    Ale w sumie przecież bilansuje się in plus smile
                                                  • libra_a Re: Jazz na Starówce - Urbaniak 18.07.07, 13:59
                                                    tamto wyżej to pisała libra_a, tylko się zapędziła i kliknęła z konta piegowatej smile
                                                  • jazzfoxy Re: Jazz na Starówce - JASPER VAN'T HOF 20.07.07, 14:30
                                                    Zupełnie nie znam jego muzyki i nie będzie mi dane poznać.
                                                    Napiszcie jak było. Najlepiej byłoby nie wyjeżdżać w soboty poza W-wę smile
                                                    www.jazznastarowce.pl/index.php?a=festiwal-jazz-na-starowce-artysci&b=4
                                                  • pharoah Re: Jazz na Starówce - JASPER VAN'T HOF 24.07.07, 22:23
                                                    No i co? Nikt nie byl? Wszyscy pojechaliscie poza Warszawę?...
                                                  • jasiek_natolin Re: Jazz na Starówce - JASPER VAN'T HOF 31.07.07, 13:04
                                                    No właśnie? Też jestem ciekawy?
                                                  • pharoah Re: Jazz na Starówce 02.08.07, 18:32
                                                    W ten weekend Tomasz Stańko...Wybieracie się?...Widziałem go już parę
                                                    razy...Pojechałbym,ach!!!...Za darmo,w pięknych okoliczniściach przyrody....
                                                  • jasiek_natolin Re: Jazz na Starówce 02.08.07, 21:42
                                                    Koniecznie trzeba posłuchać nowego kwartetu Stańki.Koniecznie...
                                                  • libra_a Re: Jazz na Starówce 03.08.07, 21:49
                                                    Wróciłam znad jeziora (opuściwszy niestety dwa poprzednie koncerty) i jutro oczywiście będę.
                                                  • jazzfoxy Re: Jazz na Starówce 07.08.07, 19:51
                                                    Jak wam się podobał koncert Stańki i jego skandynawski zespół?
                                                    W tę sobotę Lee Konitz.
                                                    PS Libra czy to Ty byłaś tą dziewczyną z płytami Stańki?
                                                    img63.imageshack.us/my.php?image=obraz1492fu9.jpg
                                                  • libra_a Re: Jazz na Starówce 07.08.07, 22:13
                                                    Koncert bardzo dobry, ale zdecydowanie za krótki. Świetny kontrabasista Anders Jormin.
                                                    Na bis była rekompensata za ową nieszczęsną urbaniakową aranżację Kołysanki smile

                                                    Frekwencja przewyższyła chyba poprzednie koncerty. Zabrakło jednak tej półgodzinki grania na dosmakowanie.

                                                    PS. Jazzfoxy, Twoje miłe określenie "dziewczyna" odeszło z latami w smugę cienia. A i płyt nie miałam. Nie było też mojego Pana Fotografa. Może wróci wypoczęty na koncert Lee Konitza...
                                                  • jazzfoxy Re: Jazz na Starówce 08.08.07, 09:55
                                                    Basista świetny, z wyglądu przypominał Toma Waitsa smile
                                                    Kołysanka w pieknej wersji. A koncert rzeczywiście wyjątkowo
                                                    wcześnie się skończył.
                                                    PS Libro będę Cię wypatrywać dalej. Wiek nie ma znaczenia. Chłopców
                                                    po 60 też tak nazywam smile
                                                  • libra_a Re: Jazz na Starówce 08.08.07, 10:27
                                                    Wydaje mi się, że tegoroczna publiczność zbyt łatwo się poddaje. Poprzednimi laty udawało się "wymusić" więcej bisów.
                                                  • jazzfoxy Re: Jazz na Starówce - Lee Konitz 09.08.07, 21:00
                                                    Słyszeliście o tym, że Lee Konitz mieszka w Polsce, niedaleko
                                                    Zielonej Góry?!
                                                    jazzgazeta.blox.pl/2007/08/Juz-w-sobote-Lee-Konitz-w-Warszawie.html
                                                  • libra_a Re: Jazz na Starówce - Lee Konitz 11.08.07, 22:22
                                                    Po prostu porwał mnie ten kwartet. Doskonały koncert.
                                                  • jazzfoxy Re: Jazz na Starówce - Lee Konitz 11.08.07, 23:00
                                                    Pierwsze co zrobiłam po przyjściu do domu, to sprawdziłam w necie czy
                                                    rzeczywiście Konitz ma 80 lat. Tak, skończy w październiku. Wierzyć się nie
                                                    chce, patrząc na niego!
                                                    Koncert świetny. Konitz znakomity i trio Mencla - świetne jak zawsze.
                                                    Mencel i fantastyczny Skolik na perkusji. To chyba jeden z ciekawszych
                                                    perkusistów polskich. Basista też, choć słyszałam go po raz pierwszy.
                                                    Koncert nostalgiczny, choć końcówka mocna.
                                                    Dzisiejszy koncert chyba podobał mi się bardziej od koncertu Stańki.
                                                    A Konitz'a można odwiedzić w dworku koło Zielonej Góry smile
                                                  • jasiek_natolin Re: Jazz na Starówce - Lee Konitz 12.08.07, 00:16
                                                    Konitz najlepszy był na samym początku,zanim jeszcze zdążył
                                                    cokolwiek zagrać,kiedy spojrzał na "fortepian",przed którym zasiadł
                                                    Mencel i zapytał"Co to jest"? Ja siebie samego pytałem przed
                                                    konceretem dokładnie o to samo...Ciekawe...może Mencel chciał grać
                                                    na takim gracie?Pamiętam,że dla Jarretta fortepian sprowadzano z
                                                    Niemiec,bo w Polsce nie było instrumentu,który by zadowolił kapryśną
                                                    gwiazdę...A Mencel od Jarretta gorszy wcale nie jest.
                                                    Chciał czy nie miał wyboru Mencel zagrał tak, jak to zwykle on
                                                    robi...znaczy się fantastycznie...Jego trio to dla mnie teraz
                                                    najlepszy zespół w Polsce...Bez dwóch zdań...
                                                    Już samą frajdę sprawia oglądanie tego,jaką radość sprawia Menclowi
                                                    i Skolikowi wspólne granie.
                                                    jazzfoxy...Święssa nie słyszałaś? Grał z Pierończykiem na WSJD...

                                                  • jazzfoxy Re: Jazz na Starówce - Lee Konitz 14.08.07, 09:45
                                                    jasiek_natolin napisał:
                                                    > jazzfoxy...Święssa nie słyszałaś? Grał z Pierończykiem na WSJD...

                                                    nie słyszałam, bo nie byłam na Pierończyku...
                                                  • libra_a Christoph Titz 19.08.07, 19:59
                                                    Byliście? Jak wam się podobał koncert Christopha Titza?
                                                    Mnie porwał, choć z jazzem miał tylko trochę wspólnego.
                                                    Świeże, właściwie proste kompozycje grane z młodzieńczą ekspresją.
                                                    Nie żałuję, że byłam i wcale nie będę miała za złe, jeśli ekipa przyjedzie za rok (choć gdyby miało się to odbyć kosztem jakiegoś dobrego jazzowego koncertu, to byłaby strata)

                                                    (imho) Było za głośno, nawet moje starcze uszy miały problem z akomodacją, o ile coś takiego istnieje jak akomodacja ucha wink

                                                    PS. Wrócił! Wrócił! Wrócił wreszcie pan Fotograf smile
                                                  • jazzfoxy Re: Christoph Titz 19.08.07, 20:40
                                                    Byłam w ubiegłe lato na jego koncercie. Takie bardziej popowe granie, nie wiem
                                                    jak wczoraj.
                                                    Teraz idę za tydzień na zakończenie festiwalu - na Danielssona.
                                                  • libra_a Re: Christoph Titz 19.08.07, 20:51
                                                    Masz rację.

                                                    Ja też byłam rok temu.
                                                    Ale na letni, sobotni wieczór, gdy nie ma nic lepszego, zupełnie wystarcza taki koncert. Tylko trzeba zapomnieć, że to festiwal jazzowy, a dać się porwać muzyce smile
                                                    Wyższa popowa półka też potrafi być miła dla ucha.

                                                    Oczywiście na Danielssona też się wybieram.
                                                  • kossace Caecilie Norby & Lars Danielsson Trio 24.08.07, 00:11
                                                    jak bedzie bezdeszczowo mam zamiar wybrac sie z moimi dziewczynami
                                                    na koncertw te sobote.., ktos jeszcze chetny dotrzymania towarzystwa?
                                                    pozdr
                                                  • jazzfoxy Re: Caecilie Norby & Lars Danielsson Trio 27.08.07, 09:55
                                                    Ciekawa jestem waszych wrażeń. Moje są zupełnie odmienne od tej
                                                    recenzji. Nie uważam, aby Caecilie rozczarowała publiczność, wręcz
                                                    przeciwnie. A Danielsson czarujący smile Świetny koncert i publiczność
                                                    jak zawsze. Tylko ta recenzja jakoś mi nie pasuje...
                                                    miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4435334.html
                                                  • libra_a Re: Caecilie Norby & Lars Danielsson Trio 27.08.07, 12:27
                                                    Norby była wspaniała. Dynamit z piękną barwą głosu i techniką. Przy tym ciepła, dowcipna i kontaktowa. A piosenki lekkie, malownicze, w sam raz na plenerowy koncert.
                                                    Danielsson oczywiście urokliwy. Ale i dwaj pozostali muzycy świetni.
                                                    Cała ekipa przesłała słuchaczom sporo pozytywnej energii. Sami też chyba schodzili ze sceny mocno naładowani dobrymi wibracjami od publiczności. Bardzo udany koncert.

                                                    PS. Pan Fotograf wyglądał ślicznie (jak zawsze). Był w pastelowej koszulce w paski. Podobał mu się koncert. Klaskał mocno i uśmiechał się pod ślicznym wąsem. Matko, jak mi strasznie żal, że zobaczę tego człowieka dopiero za rok sad
                                                  • jazzfoxy Re: Caecilie Norby & Lars Danielsson Trio 27.08.07, 13:27
                                                    Libro, ja przez Ciebie teraz wypatruję Pana Fotografa i nadal nie
                                                    wiem, który to pan? smile Szkoda, że nie podeszłaś do niego.
                                                    Jest szansa, że spotkasz go na innym koncercie. Zawsze jest ta sama
                                                    ekipa.
                                                  • libra_a Re: Caecilie Norby & Lars Danielsson Trio 27.08.07, 14:38
                                                    Jazzfoxy, no jak to który? Ten najprzystojniejszy. Ten z uważnym, ślicznym spojrzeniem wielkich, melancholijnych oczu. Ten, który ma grzywkę ze śmiesznym zadziorkiem z prawej strony. Zadziorek nie pozwala prostym włosom opaść, tylko przekornie unosi je, co zupeeełnie nie pasuje do smutnej zwykle twarzy (mogę się założyć, że rano zadziorek jest jeszcze bardziej niegrzeczny). To ten, który zwykle chodzi ubrany na czarno i gdzieś między ludźmi spokojnie czeka odpowiedniej chwili, by zrobić zdjęcie. Ten, który obserwuje nie tylko scenę (stoi zwykle z boku), ale i publiczność.
                                                    Panie Fotografie, jeśli zagląda Pan na to forum, to proszę wiedzieć, że jest taka jedna, która nie od dziś wzdycha do Pana i nic nie wróży rychłej poprawy.

                                                    Jazzfoxy, nie podeszłam. Nie mam odwagi. Nawet nie wiedziałabym co powiedzieć. Ten człowiek absolutnie zamienia mnie (jak żonę Lota) w słupek soli z otwartą z zachwytu gębą (nie jestem pewna, czy żona Lota akurat była zachwycona, ale ja owszem)

                                                    > Jest szansa, że spotkasz go na innym koncercie.

                                                    Na innym? Ale gdzie?
                                                    ---
                                                    "Trzeba dać napis, żeby wpuszczać tylko w krawatach. Klient w krawacie jest mniej awanturujący się"
                                                  • jazzfoxy Re: Caecilie Norby & Lars Danielsson Trio 27.08.07, 18:30
                                                    Teraz pewnie w październiku na JVC Jazz Festival.
                                                    Libro czy to jest ten szczupły (by nie powiedzieć chudy)pan z dłuższymi włosami,
                                                    związanymi czasem? Czy raczej ten starszy, szpakowaty w okularach, zawsze w
                                                    marynarce?
                                                    Miałaś zrobić zdjęcie...
                                                  • libra_a Re: Caecilie Norby & Lars Danielsson Trio 27.08.07, 19:36
                                                    Żaden z nich. On nie robi zdjęć zza taśmy, z miejsca dla akredytowanych. Dlatego nie jestem pewna, czy bywa na innych festiwalach. Ale chyba kojarzę tych, o których mówisz smile

                                                    Mój aparacik jest mało wydolny, z daleka wychodzą mierne zdjęcia. (W sobotę na próbie zrobiłam parę fotek spod sceny, później już nie robiłam, jednak różnica 3 metrów już nieco pogarsza jakość, a co dopiero namierzyć P.F.)

                                                    PS. Czasem marzę o tym, że pewnego dnia w mojej skrzynce mailowej pojawia się autoportret Pana Fotografa. Wiem, wiem, scenariusz nieco grocholopodobny, ale marzenia nic nie kosztują, więc niech tam wink
                                                  • km500 Re: Caecilie Norby & Lars Danielsson Trio 30.08.07, 22:21
                                                    Też czytałem tę recenzję w wyborczej i chyba się nie zgodzę


                                                    Co ciekawe, stałem obok recenzenta (pana Iwickiego) który w czasie występu tej pani poszedł gdzieś, zniknął na długą chwilę ............................................................. i wrócił z lodami a potem był zajęty konsumowaniem i rozmową ze znajomymi przy stoliku niż wsłuchiwaniem się w występ

                                                    Także opinię na jej temat miał już przed koncertem

                                                    Pozdr
                                                    km

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka