Dodaj do ulubionych

Soft metal czy nu-metal?

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.06.03, 22:39
Pamiętacie herosów soft metalu - Def Leppard, Bon Jovi , Europe czy Gunsów?
Fryzury na "pudla", trochę kiczu , ale zabójcze melodie, niezapomniane hity.
Dobrzy wokaliści. Dziś mamy nu-metal: P.O.D, Linkin Park. Papa Roach. Nowe
gwiazdy komercyjnego , hiciastego metalu.Generalnie niezłe, ale ...... chyba
tamte były bardziej hmmm... odlotowe? Miały lepszych wokalistów i
instrumentalistów? I lepsze hity, bardzie ponadczasowe? Ja sądzę że tak. A Wy?
Obserwuj wątek
    • him Re: Soft metal czy nu-metal? 25.06.03, 01:15
      zdecydownie się zgadzam. Te dzisiejsze, współczesne zespoły nawet się nie
      umywają do tych grup z lat 80. To przynajmniej była jakaś muzyka, a nie tak jak
      teraz, dwa chwyty na gitarze, "donośny" głos wokalisty i już wszyscy szaleją...
      Szkoda, ze czasu się zmieniają, ale ja nigdy nie powiem, że nu-metal wniusł coś
      dobrego do muzyki, nie lubię i już
    • Gość: stazzio Re: Soft metal czy nu-metal? IP: *.tcz.pl / 10.25.33.* 25.06.03, 02:19
      Gość portalu: Michał napisał:

      > Pamiętacie herosów soft metalu - Def Leppard, Bon Jovi , Europe czy Gunsów?
      > Fryzury na "pudla", trochę kiczu , ale zabójcze melodie, niezapomniane hity.
      > Dobrzy wokaliści. Dziś mamy nu-metal: P.O.D, Linkin Park. Papa Roach. Nowe
      > gwiazdy komercyjnego , hiciastego metalu.Generalnie niezłe, ale ...... chyba
      > tamte były bardziej hmmm... odlotowe? Miały lepszych wokalistów i
      > instrumentalistów? I lepsze hity, bardzie ponadczasowe? Ja sądzę że tak. A Wy?


      Oj, trochę mieszasz fakty, drogi kolego. Otóż owszem Europe czy Bon Jovi - to
      może soft metal, czy jak tam... ale Gunsi? Gunsi i metal? Posłuchaj raz jeszcze
      Appetite albo Use Your Illusion i zastanów się, czy rzeczywiście tak jest.
      Podobnie z nu-metalem w wypadku Papa Roach - trochę to jednak inne granie niż
      Linkin, Korn czy inne Biszkopty... A RATM to też nu-metal? Wiem, że są wakacje,
      ale może jakieś korepetycje by się przydały smile

      A co do wartościowania... wiadomo, że za komuny było lepiej, a teraz to już
      taka bieda, że szkoda gadać. Błeee... takie porównywanie jest zupełnie jałowe.
      Zawsze były zespoły dobre i złe, niezależnie od tego, czy artyści mają na
      głowie pudla czy mopa...
      Dziś mamy też hip-hip - pewnie powiesz, że rap sprzed lat był lepszy? Ja sądzę,
      że to były inne czasy i inna muzyka. Nieporównywalna.

      Obejrzyj sobie czasem MTV Classic - zobaczysz, że nie wszystko, co w latach 80-
      tych powstało było świetne i niezapomniane. O większości ówczesnych przebojów
      lepiej byłoby nie pamiętać smile
      • Gość: Michał Re: Soft metal czy nu-metal? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.06.03, 11:27
        Nie wiem skąd to odwołanie do komuny - przecież opisuję muzykę sticte
        amerykańską. Zresztą u nas najlepszy zespół softmetalowy - IRA - zabłysnął już
        po "Rewolucji". Także w latach 90 -tych z "pudlem" na głowie występowała Beata
        Kozidrak i Lady Pank - i grali też "pod soft metal" - taki festiwalowy.....
        Spierać się co do kapel nie ma co - opisuję zjawiska, style muzyczne, których
        głównym celem jest (była) hiciasta, komercyjna muzyka podana w "metalowy"
        sposób. Gunsi to nie metal? W "Tylko rocku" uważano ich za nawet ostrzejszy
        zespół od np. Bon Jovi czy Europe. Co do Papa Roach - "Infest" był typowo nu-
        metalowy, "Lovehatetragedy" już może mniej, ale grają przebojowo. Najbardziej
        do stylistyki lat 80 zbiża się P.O.D.(brzmienie, solówki!)i to chyba na nich
        można w przyszłości najbardziej liczyć. Choć wokalista nie takiego głosu jak
        Jon Bon Jovi czy Joe Elliot. A co do rapu czy hip hopu - ani tego, ani nie
        trawię. To dla mnie żadna muzyka - tylko dużo monotonnego krzyku i deklamacji.
        MTV Classic często oglądam i kiepskie utworzy też są. Tak jak wszędzie.
        • michalgajzler Re: Soft metal czy nu-metal? 25.06.03, 12:03
          Gość portalu: Michał napisał(a):

          Najbardziej
          > do stylistyki lat 80 zbiża się P.O.D.(brzmienie,
          solówki!)i to chyba na nich
          > można w przyszłości najbardziej liczyć. Choć wokalista
          nie takiego głosu jak
          > Jon Bon Jovi czy Joe Elliot.

          Bo ja wiem? Czy to jest stylistyka zbliżona do lat
          80-tych...Chyba jednak nie bardzo(mpisząc to mam na myśli
          poprzednią płytę P.O.D.). Chyba, że za nawiązanie uznać
          cover "Bullet the blue sky" - U2 - z resztą całkiem
          niezły (przynajmniej mi się podoba). Prawdę mówiąc wolę
          takie P.O.D. od Bon Jovi (arghhhhh...the pudlowate
          fryzurywink.
        • Gość: irman Re: Soft metal czy nu-metal? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.03, 20:08
          Gość portalu: Michał napisał(a):

          > Nie wiem skąd to odwołanie do komuny - przecież opisuję muzykę sticte
          > amerykańską. Zresztą u nas najlepszy zespół softmetalowy - IRA - zabłysnął
          już
          > po "Rewolucji". Także w latach 90 -tych z "pudlem" na głowie występowała
          Beata
          > Kozidrak i Lady Pank - i grali też "pod soft metal" - taki festiwalowy.....
          > Spierać się co do kapel nie ma co - opisuję zjawiska, style muzyczne,
          których
          > głównym celem jest (była) hiciasta, komercyjna muzyka podana w "metalowy"
          > sposób. Gunsi to nie metal? W "Tylko rocku" uważano ich za nawet ostrzejszy
          > zespół od np. Bon Jovi czy Europe. Co do Papa Roach - "Infest" był typowo nu-
          > metalowy, "Lovehatetragedy" już może mniej, ale grają przebojowo.
          Najbardziej
          > do stylistyki lat 80 zbiża się P.O.D.(brzmienie, solówki!)i to chyba na nich
          > można w przyszłości najbardziej liczyć. Choć wokalista nie takiego głosu jak
          > Jon Bon Jovi czy Joe Elliot. A co do rapu czy hip hopu - ani tego, ani nie
          > trawię. To dla mnie żadna muzyka - tylko dużo monotonnego krzyku i
          deklamacji.
          > MTV Classic często oglądam i kiepskie utworzy też są. Tak jak wszędzie.


          Kolega to się chyba na muzyce nie zna.Zespoły "soft metalowe" z lat 80-tych
          obecnie niemal powszechnie uważane są za symbol muzycznego kiczu i
          obciachu.Piszesz o ponadczasowych hiciorach.Jeżeli myślisz o czymś takim
          jak "Final Countdown"(chyba taki był tytuł)Europe to piosenka hiciorem może i
          była ale żeby nazywać ją ponadczasową?
          Poza tym korzenie nu-metalu to ambitna rockowa muzyka początku lat 90-tych i
          takie kapele jak RATM czy Faith No More i niezależnie od tego co mówi się o nu-
          metalu to chyba za 10 lat nie będziemy oglądali teledysków tych zespołów z
          takim zażenowaniem jak suszarkowców z lat 80-tychsmile.
          Pozdrawiam!
    • myth2004 Death metal 25.06.03, 12:23
      Wybaczcie, ale Europe czy inny Def L. or Bon J. to dla mnie dyskoteka.
      Papa, Linkin, POD mozna z powodzeniem wrzucić do b. pojemnego wora - HC.
      Natomiast muzyka stanowiąca jądro metalowej ekstazy, najdzikszych uniesień etc.
      to ta, jak w tytule postu.

      Pzdrv
      • Gość: As Re: Death metal IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 25.06.03, 12:26
        Sto razy wolę Def Leppard i Bon Jovi od zespołów death metalowych. Z jednej
        prostej przyczyny - wysoko cenię sobie umiejętność śpiewania, niedocenianą
        zwykle przez fanów metalu.
        • michalgajzler Re: Death metal 25.06.03, 12:35
          Gość portalu: As napisał(a):

          > Sto razy wolę Def Leppard i Bon Jovi od zespołów death
          metalowych. Z jednej
          > prostej przyczyny - wysoko cenię sobie umiejętność
          śpiewania, niedocenianą
          > zwykle przez fanów metalu.

          Niechby chociaż było to jakieś sensowne
          skandowanie/wykrzykiwanie - a nie (w większości wypadków)
          bezsensowne darcie paszczy w stylu "uaaaaaaaaaaa,
          arghhhhhhhh..." itp
        • Gość: Marcin Re: Death metal IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.06.03, 16:11
          O właśnie, trafiłeś w dziesiątkę. Soft metal to ostra muzyka i właśnie świetne
          wokale. Nie sztuką się drzeć, sztuką jest do ostrej muzyki zaśpiewać.
          A Def Leppard mają świetne chórki - żaden rockowy zespół takich nie miał!
          Co do P.O.D. - chodzi o brzmienie i granie solówek -zupełnie prawie teraz
          zaniechane a świadczące o umiejętnościach artysty - wtym nawiązują do lat 80.
          Ale wokalista wielkiego głosu nie ma, nigdy nie zaśpiewa jak Joe
          Elliot.Chociaż kompozycje mają niezłe.
    • Gość: Sugar 0 pojęcia o temacie... muszę sprostować te brednie IP: *.retsat1.com.pl 25.06.03, 21:26
      1. Def Leppard

      Powstali pod koniec lat 70-tych w Wielkiej Brytanii, razem z m.in. takimi
      softowymi kapelami jak Iron Maiden, Saxon, czy Diamond Head. Wszystkie te
      zespoły zyskały wkrótce miano: NEW WAVE of BRITISH HEAVY METAL.

      Jeśli chodzi o Def Leppard, można tu przytoczyć pewne analogie do Metallicy. 3
      pierwsze płyty: pełny wykop. Potem wypadek perkusisty i amputacja ręki
      (Metallica-śmierć C.Burtona). Następnie Leppards wydają "przejściowy"
      stylistycznie album "Hysteria", następnie światowy hit "Adrenaline" (Metallica-
      Black album), po czym... wszystko się rozpieprza. Def Leppard nagrywa obecnie
      pseudorockowe ballady, których nikt nie słucha (w przeciwieństwie do Metallicy,
      która po chujowych lołdach/rilołdach nagrała genialny "St.Anger").

      REASUMUJĄC:
      Nazwanie Def Leppard, bądź co bądź klasyka brytyjskiego heavy metalu, zespołem
      softowym, oznacza iż osoba pisząca te brednie słyszała jedynie 2/3 ostatnie ich
      płyty.

      2. Guns`n`Roses

      Początkowo byli przedstawicielami tzw. glam rocka (panienki, fryzury, makijaż),
      jakkolwiek reprezentowali zdecydowanie ostrzejszą częśc tej sceny. Po wydaniu
      fantastycznego "Appetite for destruction" i nieco słabszego "Lies", nagrali
      (moim skromnym zdaniem) klasyk HARD ROCKA "Use Your Illusion I/II".
      W międzyczasie odbyli trase z softową i balladową Metallicą.

      REASUMUJĄC: Ktoś, kto nazywa G`n`R zespołem soft metalowym, zna twórczość
      kapeli ze składanki "G`n`R Ballads" kupionej u Ukrainca na rynku za 15zł
    • Gość: Sugar Dlaczego to przyrównanie mógł wymyślić tylko debil IP: *.retsat1.com.pl 25.06.03, 22:06
      ... który zapewne ściąga z KaZyy same filmy dla pedałów.

      --------------------------------------------------------------------------------

      CZYM BYŁ SOFT METAL:

      Gatunek ten reprezentowały takie zespoły jak: Europe, Poison, W.A.S.P.,
      Warrant, Motley Crue, czy White Snake (chociaż ci byli bardziej hard-rockowi).
      Polegało to na tym, że:

      1. pozujemy na ostrych facetów, ubieramy się jak Iron Maiden czy Slayer, gramy
      proste, widowiskowe solówki, a na videoklipach krzyczymy do kamery (chociaż
      śpiewamy falsetem).

      2. Nasze teksty traktują o: łatwych laskach, jak przelecieć laskę, ile
      przelecieliśmy już lasek, ewentualnie "czy widzieliście tamtą laskę?"

      3. Bardzo ważne jest żebyśmy grali dużo ballad o miłości, ponieważ inaczej na
      nasze koncerty przestaną przychodzić laski, o których piszemy teksty.

      4. Gramy zajebiście trudne rzeczy. Niemożliwe do nauczenia się w dłużej niż w
      1 godzinę (oczywiście cały album).

      5. A najważniejsze żeby w naszym videoklipie wystąpiła jakaś laska.

      --------------------------------------------------------------------------------

      CZYM JEST NU-METAL:

      * Gatunek został ZAINSPIROWANY przez następujące SOFTOWE zespoły:

      PANTERA - SEPULTURA - FAITH no MORE - FEAR FACTORY

      * Gatunek został STWORZONY przez następujące SOFTOWE zespoły:

      KoRn - Coal Chamber - Deftones - Soulfly - Limp Bizkit

      * O czym traktują teksty i dlaczego się je krzyczy:

      Teksty dotyczą zwykle cierpień duchowych wokalisty (bądź innego autora tekstu)
      ewentualnie wyrażają jego gniew/nienawiść/frustrację z określonego powodu.
      Autorom tych tekstów zwisa (zwisało?) czy pod ich wpływem przyjdą na koncert
      jakieś laski, dlatego nie pierdolą się w wyszukane wokalizy tylko je wykrzykują.
      Ponadto, teksty nu-metalowe są (były?) szczere i pełne emocji. Niemożliwe do
      innego wyartykułowania. Jeżeli ktoś wyobraża sobie (np.) Jona Bon Jovi
      śpiewającego:

      "Insane! Am I the only motherfucker with a brain?
      I`m hearing voices, but all they do is complain!
      How many times have you wanted to kill?
      Everything and everyone, say you do it, but never will..."

      to znaczy że ma zajebiście bujną wyobraźnie i powinien przestać napierdalać
      kwas i trzeźwieć na fecie.

      * Dlaczego riffy są jeszcze prostsze od tych soft-metalowych?

      Ponieważ powstanie nu-metalu poprzedzała hegemonia zespołów thrash i death
      metalowych, które opierały swoja muzykę na wyjątkowo technicznym i co za tym
      idzie trudnym graniu (np. Death "individual thoght patterns",
      Pestilence "Spheres", Morbid Angel "Domination", Deicide "Legion", czy
      Slayer "wszystko").

      Chcąc zagrać coś innego od wymienionych powyżej zespołów, należało szukać
      nowych, prostszych rozwiązań. Rozwiązania te zastosował poraz pierwszy zespół
      Pantera na płycie "Vulgar Display of Power". Przyswoiły to sobie pierwsze
      zespoły nu-metalowe i... tak już zostało. Jakkolwiek ta formuła się już powoli
      wyczerpuje, dlatego przewiduję powrót do dawnego technicznego grania.

      --------------------------------------------------------------------------------

      Symptomatyczne jest to, że autor tego wątku jako zespoły nu-metalowe wymienia
      tylko te znane z takich fachowych periodyków muzycznych jak np. Bravo. W swej
      analizie pominął w oczywisty sposób takie niszowe zespoły jak System of a down,
      SlipKnot, American head charge, Downthesun, Godsmack, czy Drowning pool (chyba
      już nie istniejący?). Czyżby to oznaczało że nie ma o nich pojęcia? Po co by
      więc pisał o zjawisku nu-metalu?

      Najlepsi są właśnie tacy fachowcy. Niewiele wiem, mało co umiem, ale wszystko
      opisze i wystawię ocenę. To w końcu wolny kraj, nie?

      Dlatego ja, z racji tego że to wolny kraj i można pisać co się chce, napiszę:

      Drogi Michale, znasz się tak na muzyce metalowej, jak chuj krasnala na piździe
      królewny Śnieżki. Lepiej zacznij opisywać sytuację rodzinną w domku dla lalek
      swojej starszej siostry, bo jak coś znowu spierdolisz, to przynajmniej poza
      siostrą nikt się na tym nie pozna. I obciachu będzie mniej.

      Niepozdrawiam, bo gardzę frajerami. Tfu.

      PS1: Pisząc o Limp Bizkit jako o prekursorach ciężkiego grania, miałem na myśli
      ich debiutancki album, który faktycznie narobił sporo zamieszania (oczywiście
      nie komercyjnego smile

      PS2: Cytat pochodzi z utworu "Eyeless" SlipKnota
      • Gość: As Re: Dlaczego to przyrównanie mógł wymyślić tylko IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 25.06.03, 22:23
        Coal, ty to się chyba nudzisz ... Skąd nowy nick, słodziutki przecież nie
        jesteś ?? smile
        • Gość: Sugar Re do Asa IP: *.retsat1.com.pl 25.06.03, 22:30
          to koniec argumentów?
          • Gość: As Re: Re do Asa IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 25.06.03, 22:35
            Argumentów? Mnie ta dyskusja niezbyt interesuje gdyż koleś dokonał pomieszania
            pojęć już na wstępie, ale nick "Sugar" mnie zastanawia ...
            • Gość: Sugar Re: Re do Asa IP: *.retsat1.com.pl 25.06.03, 22:48
              Gość portalu: As napisał(a):

              > Argumentów? Mnie ta dyskusja niezbyt interesuje gdyż koleś dokonał
              > pomieszania pojęć już na wstępie,

              i stąd interwencja !! !! !! smile

              > ale nick "Sugar" mnie zastanawia ...

              here you are:

              www.bearshops.co.uk/images/artist/Sugar.jpg
      • Gość: Michał Re: Dlaczego to przyrównanie mógł wymyślić tylko IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.06.03, 23:21
        Rzeczywiście się nudzisz , kolego......
        "Histeria" to był światowy hit DF (17 mln) i w ogóle ich najsłynniejszy album,
        a "Adrenalize" tylko 6. Tak więc poczytaj mądralo trochę fachowych pism. I mam
        wszystkie płyty DF - te pierwsze dwie są... powiedzmy średnie (choć High`n`dry
        jest lepsza). Od "Pyromanii" dla mnie zaczyna się ich wielkość.Ostatnia płyta
        DF to już raczej pop-rock.
        Bon Jovi i Def Leppard są głównymi gwiazdami soft metalu (inaczej pudel
        metalu).Tak zawsze pisał "Tylko Rock". I w zasadzie słusznie. Zespoły typu
        Poison, Warrant to była 2 liga tego grania. Gunsi to był "czarny pudel".
        Obecnie za najpopularniejszy zespół nu-metalowy uznaje się Linkin Park. Chodzi
        więc zaś o porównanie jak obecny najbardziej komercyjny rockowy nurt na świecie
        (czy też komercyjna strona nu-metalu, bo np. Deftones nie są komercyjni)ma się
        do podobnego w założeniach (dotarcie do wielu ludzi i do panienek oczywiście
        też)z lat 80. Nazwy oczywiście są umowne. Za pierwszy zespół nu-metalowy uznaje
        się KORN, ale oni też nie są zbyt komercyjni. Tak więc dla swoich potrzeb
        uznaję termin nu-metal jako określenie współczesnego ostrego rocka popularnego,
        melodyjnego, nastawionego na masowego słuchacza, tak jak podobne ogólne
        założenia miał soft metal (nazywany też pop- metal).
        O właśnie w Radiu 94 leci Poison.... Wcześniej był Bajm... A nie pisałem że
        próbował grać coś pod soft metal? Programowo rockowe radio 94 gra właśnie
        mnóstwo soft metalu lat 80, komercyjnego nu - metalu (LP, POD, Papa) i też
        sporo ..Bajmu. Więcej niż np. Lady Pank czy IRY. Przypadek ?
      • twe_marzenie Jakie ładne tutaj macie dyskusje muzyczne 28.06.03, 00:42
        Gość portalu: Sugar napisał(a):

        > ... który zapewne ściąga z KaZyy same filmy dla pedałów.


        No, kolego, nie wiedziałam, że poprzez muzykę ujawniają się tego typu
        frustracje... martw się, że jesteś inny, porozmawiaj o tym z mamą, z
        seksuologiem, ze swoim chłopakiem... a potem obejrzyjcie sobie jakiś wesoły
        filmik dla rozładowania atmosfery.
    • myth2004 Cięższe granie nie jedno a imię... 25.06.03, 22:46
      Rozumiem, że niektórzy nie zasną jeśli nie dokonają podziału muzyki na n (przy
      n=oo) kategorii.
      Jeśli chodzi o mój ulubiony metal, to kiedyś było dość prosto: heavy, trash,
      black, death, (ew. speed). Teraz nu, soft... Co to jest?
      Często mylony (b. pojemny) HC z metalem.
      Słusznie ktoś zauważył, iż istnieje jeszcze hard rock.
      Jak ktoś zagra parę riffów, to niekoniecznie jest metal.

      PS To tylko moje luźne uwagi...

      Pzdrv
      • Gość: roman Sugar rulez...................... IP: *.acn.waw.pl 26.06.03, 00:34
        ..........a wątek jest do dupy i nareszcie ktoś powiedział coś sensownego zamiast przekomarzać się kto jest lepszy bon jofi czy pod
        • Gość: Marcin Re: Sugar rulez...................... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.03, 11:26
          Wątek wcale nie jest zły - bo rzeczywiście, jak rozumiem sednem sprawy jest
          porównanie rockowej komercji z lat 80 i współczesnej.
          Ale obecnie za sprawą "Matriksa" P.O.D. stało się najbradziej popularne -
          jeśli nowa ich płyta będzie dobra (czytaj będzie miała hity) to "przerosną"
          Linkinów.
          Zresztą tak było w latach 80 - gdy Def L. wydali "Pyromanię" byli mega
          gwiazdami komercyjnego rocka (tak bym to właśnie ogólnie nazwał). Potem
          przebiło ich Bon Jovi "Slippery When Wet". Potem znów Def L. na szczycie za
          sprawą "Histerii". I znów Bon Jovi z "New Jersey", potem Def L.
          z "Adrenalize". Ostatnio pojedynek wychodzi na korzyść Bon Jovi :
          bestseller "Crush" i gorzej (choć płyta dobra!) "Bounce", zaś Def
          Leppard "Euphoria" i "X"- gorsza sprzedaż.... Po prostu nie mieli takiego hita
          jak "It`s my life"! Jest popularność jak się ma mega hit, prosta sprawa.
          • Gość: xamel Sugar jednak rulez...................... IP: *.dop.krakow.pl 26.06.03, 13:57
            hehehe
            fajnie podoba mi sie wymiana zdan Sugar - Marcin
            zdaje sie ze Marcin zdefiniowal soft-metal i wrzucil tam kilka roznych
            rodzajowo kapel
            do SM wrzucil hard rockowych gunsow, NWOBHM'owych Leppardow i softowych Bon
            Jovi smile

            tylko po co ?
            Def Leppard sluchalem jeszcze zanim stworzono w Polsce Tylko Rock i ch.. mnie
            obchodzi co o nich pisza - 4 pierwsze plyty naleza do NWOBHM a o sofcie nikt
            wtedy jeszcze nie myslal
            jak slusznie zauwazyl Sugar (coal??) do NWOBHM zalicza sie tez Iron Maiden
            (zeby nie powiedziec ze jest wiodacym zespolem) ktorego do softa zaliczyc nie
            mozna, wiec calego NWOBHM do softa wrzucic sie nie da

            od Adrenalinki Leppardzi zaczeli grac soft i przesuwac sie w kierunku softa (w
            zasadzie juz od hysteri zaczeli schodzic w dol) a jak dla mnie do Pyromania
            jest szczytowym osiagnieciem grupy

            czy mozna zaliczyc ich do soft ? owszem ale albumy od adrenaliny (klaniamy sie
            tylko rockowi)
            to tak jakby na podstawie albumu reLoad nazwac Metallice zespolem ??? coutry-
            soft-metalowym ???

            zespoly sie zmieniaja, nie graja ciagle tego samego, NAZWY STYLOW POWSTAJA
            POZNIEJ i czasami maja tyle wspolnego z sensem ze doprawdy nie wiadomo na czym
            sie opierac (kiedys na viva polska puscili kapele polska jako numetal malo sie
            nie poplakalem ze szczescia - zaloga hip - hopowa dodala do swoich rymowanek
            gitare i to juz byl numetal hehehe)
            nazewnictwo zreszta jest tak plynne ze czasem mozna sie pogubic
            czy ktos jeszcze pamieta doom-metal ??? (czarna metallicy zostala tak okreslona)

            ogolnie wydaje mi sie ze Marcin soft-metalem okresla wszystkie kapele lat
            80'tych ktore graly ostrzej niz hard-rockowo (gdzie tu gunsi??)
            bylo jeszcze takie okreslenie - heavy metal - do ktorego miescil sie Bon Jovi i
            od biedy Leppardzi oraz NWOBHM (co wskazuje sama nazwa nurtu) choc Europe juz z
            naciaganiem smile

            aha i z tego wszystkiego zapomnialem o co chodzi w tym watku - ktory
            intuicyjnie rozumiem jak pozbede sie miszmaszu (sie znaczy biezemy pol kilo def
            leppardu z postadrenalize, 70 deko bonjovi z lat 90, dodajemy szczypte gunsow
            (po ch... i skad to dalej nie wiem) i okraszamy wszystko odrobina europe i mamy
            soft metal hehehe). az dziw ze do nuMetalu nie zaliczyliscie avril lavigne i
            pozniej madonny smile
            • parsley19 Re: Sugar jednak rulez...................... 26.06.03, 14:13
              > nazewnictwo zreszta jest tak plynne ze czasem mozna sie pogubic
              > czy ktos jeszcze pamieta doom-metal ??? (czarna metallicy zostala tak okreslona)

              kurna, a ja myślałem, że doom metal to np. candlemass czy pierwsze dwa albumy paradise lost, albo początki anathemy... wolne (bardzo wolne!), dołujące heavy metalowe granie. a tu nie, czarna metallica to jednak doom metal.
              inaczej: może ktoś nazwał w ten sposób czarny album, ale ta nazwa istniała już wcześniej i oznaczała coś innego
              (pomijam przy tym fakt, że wrzucanie muzyki do szufladek jest bez sensu... bo jaki gatunek reprezentuje np. shades of god paradise lost, judgement anathemy czy też wszystkie płyty therionu począwszy od vovin??? a ostatnia lux occulta to death metal, jazz czy trip hop??? wink)
              • Gość: xamel Re: Sugar jednak rulez...................... IP: *.dop.krakow.pl 26.06.03, 14:21
                a nie mowilem ? pogubic sie mozna smile idzie sie w takim 94 roku na koncert doom
                metalowej Metallicy na Woodstock a tu chlopaki graja taki np. Master jak te
                warioty od trasza no !!!!
            • evan_scent Re: Sugar jednak nie rulez...................... 27.06.03, 10:59
              Mnie trudno uznać Def Leppard za zespół heavy metalowy. Może za taki uznawany
              był w czasach NWOBHM , ale później metal nabrał znacznej ciężkości i nagrania
              takie jak "Mirror mirror" czy "Bringin..." już były zaczątkiem stylu "soft
              metalowego". A Ty piszesz że dopiero od "Adrenalize"? A Saxon czy Iron M.
              pozostały przy swoim klasycznym heavy metalu.
              Def Leppard i Bon Jovi to podobna muzyka i zgadzam się , że są oni herosami
              właśnie komercyjnego rocka (niech będzie soft metalu albo pop metalu).
              • Gość: Angry Sugar Re: Sugar jednak RULEZ GOD DAMN IT !!! !!! !!! IP: *.retsat1.com.pl 27.06.03, 11:15
                Kiedyś w NBA grał taki zawodnik: MICHAEL JORDAN. Powszechnie uważany jest za
                największego gracza w historii tej dyscypliny. W pewnym momencie swojej barwnej
                kariery, postanowił odejść z przyczyn osobistych. Zawsze lubił baseball, więc
                postanowił dla odmiany zostać baseballistą. Podpisał kontrakt i zaczął występy.
                Niestety okazało się że nie potrafi grać w baseball nawet w 1% tak dobrze jak w
                kosza, w związku z tym powrócił do NBA.

                Dlaczego o tym piszę? Ponieważ GDYBY MJ nie powrócił do Bulls i nie zdobył
                kolejnych 3 mistrzostw NBA, tylko tułał się do końca sportowej kariery, gdzieś
                po prowincjonalnych ligach i pukał w baseball, to i tak wszyscy zawsze
                postrzegali by go PRZEDE WSZYSTKIM jako najwybitniejszego zawodnika w historii
                koszykówki.

                Dokładnie tak samo jest z Def Leppard (i ze wszystkim innymi).

                1. Współtworzyli NWOBHM
                2. Byli 2gą najważniejszą kapelą tego nurtu
                3. Największe sukcesy odnieśli JESZCZE jako kapela zaliczana do tego nurtu
                (Pyromania - Hysteria - Adrenalize)
                4. Dopiero po wydaniu Adrenalize zaczęto postrzegać ich inaczej
                5. Dlatego odeszli w niebyt (bo co to za byt?)
                6. Co nie zmienia faktu iż w sercach wielu (nie wszystkich - i penis im w
                cornholio) fanów muzyki metalowej zawsze i wszędzie będą pamiętani jako
                przedstawiciele NWOBHM, tak samo jak MJ - bez względu na to jaką kolejną
                dyscyplinę sportu (po baseballu i golfie) obierze - zawsze będzie postrzegany
                jako najwybitniejszy gracz w kosza.
                7. TYLKO wyjątkowe złośliwe mendy będą na każdym kroku podkreślać TYLKO ich
                obecne dokonania, POMIJAJĄC lub MINIMALIZUJĄC ich wcześniejsze zasługi dla
                muzyki METALOWEJ
                8. I SKĄD DO CHUJA MIŁOŚCI WYTRZASNELIŚCIE TEN ZAJEBANY "SOFT METAL" ???
    • dreaded88 Re: Soft metal czy nu-metal? 27.06.03, 18:40
      Soft metalu nienawidzę okrutnie, jeżeli jeszcze towarzyszy mu warstwa wizualna -
      ogarniają mnie skłonności ludobójcze.
      G'n'R nie poważam nadmiernie, ale to inna kategoria.
      Nu-metal jest mi dość obojętny, hiciorowcy, jak Linkin Park są nudnawi (jeden
      kawałek w różnych wariacjach).
      Coś w rodzaju podsumowania - najlepszych wokalistów, najafajniejsze hicory,
      najlepszą melodykę w okolicach metalowych miały takie formacje jak Faith no
      More, Soundgarden czy zupełnie zapomniany Mind Funk (i jeszcze czarna Metallica
      oraz chwilami Megadeth).
      • marxx Re: Soft metal czy nu-metal? bueee 27.06.03, 18:51
        a ja z checia zapuszcze klasyke AC/DCsmile)))
        • evan_scent Re: Soft metal czy nu-metal? bueee 27.06.03, 22:51
          Właśnie w Radio 94 leci "Love bites" - chyba najlepsza ballada Def Leppard,a
          już na pewno najpopularniejszy ich kawałek w Polsce (ponad 30 tygodni na
          kultowej w latach 80 liście "Trójki").
          Sorry ale Adrenalize jest już mocno pop-rockowe. Jeśli chodzi o sprzedaż to:
          Pyromania - 11 mln
          Histeria - 17 mln
          Adrenalize - 7 mln
          Vault (best) - 5 mln
          Slang - 4 mln
          Euphoria - 3 mln
          X - cały czas promowany, na razie ok. 2 mln , najbardziej pop-rockowy w
          historii grupy....
          Tak więc po Histerii cały czas w dół...... ale wciąż w milionowych nakładach.
          To tylko udaje się Bon Jovi. O innych soft metalowcach raczej nie słychać...
          Może więc uznać że te grupy są obecnie po prostu wielkimi gwiazdami rocka
          popularnego?
    • Gość: dzwoneczek Re: Soft metal czy nu-metal? IP: *.chello.pl 27.06.03, 23:23
      Co to jest soft metal? Pierwszy raz słyszę w ogóle taką nazwę.
      Rozumiem podział na Heavy, Death, Black, Power (ewentualnie jeszcze Trash).
      Reszta to jakieś na siłe wymyślane szufladki.


      A w ogóle to lepiej wyciągać z szufladek niż do nich wkładać.
      Problem w tym, że się można czasem nieźle naciąć.

      cytat ze stronki jednego z zespołów (nazwy z litości nie wymienię):

      "Pagan Folk Death Metal"

      Brzmi groźnie? Raczej śmiesznie.

      Pzdr.
      Dzwoneczek

      P.S. O czym jest ta dyskusja?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka