Jejku, alez tu sie porobilo po latach. Ktos wspomnial mi o tym, ze szaleje na
forum muzyka motloch straszliwy, wiec wlaze i co widze? Debilizm
wszechogarniajacy, dolujacy i przerazajacy. Poza tym zenujacy, zatrwazajacy i
wkurwiajacy. Dodac nalezy, ze oszalamiajacy swym zakresem. Co watek to te
same "twarze", czy tez mordy. Tepe, dzikie i uparte. Jakis ilhan co kobiety
szuka, choc raczej z chlopcem niezbyt rozgarnietym jest scisle, w kazdym
watku, zwiazany. Mowi ilhan, a potem ten chlopiec, a jak chlopiec, to znowu
ilhan. Obaj godni siebie, podobnie przenikliwi, blyskotliwi i mili. Poza tym
wnikliwi, cierpliwi, a potem co jakis czas, ktorys z nich kwili. Kwila niby o
muzyce, ale brednie straszliwie, sluchac sie tego nie chce, bo albo wylewaja
na innych pomyje, albo sami w zazarte sie dyskusyje
wdaja.
Jak komus z lekka uposledzonemu wydaje sie, ze jest madry, inteligentny i
piekny, a do tego niezastapiony, powszechnie wielbiony oraz natchniony, to
wlasnie zachowuje sie tak jak ilhan i jego chlopiec. Zapraszam wzystkich
chetnych do lektury ich postow na tym forum. Wpiszcie w wyszukiwarce slowo
"ilhan", a niechybnie znajdzie sie w odbytniczym poblizu jego luby, jeden
przez drugiego nawijac beda, a zainteresowani taka rozrywka uzytkownicy
wyszukiwarki niezly ubaw za darmoche dostana.
Ale to nie wszystko. Dwoch przyglupasow to zadna szarancza, gorzej, ze obok
nich pojawiaja sie inni uzaleznieni od netu kolesie, koleśki, miśki, pyśki,
ktorzy za bardzo nie odrozniaja snu od jawy, "chuja krasnala od pizdy
krolewny Sniezki", czy reala od wirtualnego, malego, zakichanego swiata forum
internetowego. Wstukuja nieustannie, niezlomnie, permanentnie te swoje
zygowinki, rozbryzgujac je niemal w kazdym watku na tym forum.
Jest fajna dyskusja o jakiejs kapeli, az tu nagle jeden przez drugiego
zaczynaja nawijac ilhan z chlopakiem, chlopak z ilhanem, na dokladke vulture,
cze67, potem as trzy razy im sie klania w pas, trzema pod rzad tekstami, a
kazdy z nich jest do bani, do niego cieplutko i przyjaznie przysysa sie nikka
z smietnika i odtad nie znika, potem pizmak jak zwykle do cze sie zwraca,
chucha na niego, dmucha, by jej w cipe wetknal palucha. Potem slicznosci
nasze sie pojawiaja, nie jest ich co prawda tyle co nickow, ale one ubaw
maja, ze sie pokazuja, ze ktos im odpowiada, ze sie wdaja w rozmowy o tym kto
ile na sniadanie zjada. No wiec te nasze okragle slicznotki maszeruja jedna
za druga z gracja od kibla szczotki. Madee, mellodi, mallina, wszysttkie ssa
anielskiee, bosskie, powabnee jaak glowaa jeednego gooscia w imaadle w
fiilmie "Kasyno".
Potem ktos sie na nich wszystkich wkurza. Delikatnie im sugeruje, zeby poszli
sie wyzyc do agencji towarzyskiej, lub czesciej na Agrykoli bywali, albo w
domu u nikki, gdzie moga sie troche pousmiechac do siebie, zalozyc zwiazek
inwalidow, moze nawet w ciemnosciach anonimowo, niczym na forum, podotykac.
Ale ci w zaparte ida. Tocza piane z ust, trzymajac sie za rece krzycza: bydlo
wstretne, nikt was nie zmusza by nas czytac, my tu stanowimy wiekszosc i do
tego elita spoleczenstwa forumowego jestesmy, piszemy najlepsze teksty,
jestesmy kurewsko merytoryczni, elokwentni a inteligentni to tak, ze posel
Beger, gdyby nas znala, oczko by do nas niewatpliwie filuternie puscila.
Najmocniejszym ich argumentem jest mnozenie wlasnych nickow, dla poparcia
sily wypowiedzi. Nastepnie jedna osoba w trzech odslonach, z poparciem
drugiej osoby w czterech, z dodatkiem mellodi, madee i malliny co z
desperacji kazdemu da z checia sliny, wolaja: znow sie wypowiada osoba, ktora
ani jednego postu tu wczesniej nie zamiescila.
Maja do innych pretensje o to co sami robia, czyli o wchodzenie pod roznymi
nickami. Zarzucaja innym cos na co sami chronicznie cierpia, czyli
spruchnienie umyslowe. Krytykuja za podszywanie sie pod nich, choc sami, o
dziwo, tez juz tego odkrycia dokonali. Obrazaja innych a potem sami sa
obrazeni. Robia z tego forum posmiewisko znane juz daleko poza granicami ich
domeny.
Ludzie w innych zakatkach wszechswiata pisza na czatach, forach i innych
prywatnych stronach:
--tu moze nie jest idealnie, ale chyba nie chcielibyscie by bylo tak jak na
koszernym forum muzyka
--do tej pory nie moge sie zorientowac, ktory z nich jest ojcem chrzestnym, a
ktorzy to tylko kwakwarakwa
-wszystko jest janse: wiekszosc z nich jest z warszawy
--Jak nie chce ci sie gadac o muzyce, to lec szybciutko na forum muzyka
Gazety Wyborczej.
Ci ludzie, tacy jak miecio, stazzio, mesmeredia, jmarr maja tak nieprzebrane
zloza wiedzy muzycznej, ze z ilhanem, jego chlopakiem kubasa, vulturem,
pizmakiem, cze67 i cala reszta tej bandy napisali tu juz chyba wiecej stron,
niz licza wszystkie tomiszcza polskojezyczne poswiecone wszelakim odmianą
muzycznym.
Czy ich tepic? Nie. Slawa tego forum roztacza coraz szersze kregi, a ja chce
jeszcze kilku znajomym polecic ten przybytek debilstwa. Smiechu nigdy za
wiele. Jest to, jasne, wkurwiajace rowniez, ale jak sie na to spojrzy z innej
perspektywy, to widac, ze mozna te krowe jeszcze troche podoic.
Ostatnio znowu zablysneli. W watku "do TWA" napocili sie niemilosiernie,
nastepnie zaapelowali: BASTA, DAJCIE UMRZEC TEMU WATKOWI, MOWMY TU O MUZYCE A
NIE O TAKICH PIERDOLACH, po czym wstukali 100 kolejnych postow.
W kazdym razie jest spontanicznie.

)