Dodaj do ulubionych

Parada Wolności a raczej jej brak

IP: *.4web.pl 17.07.03, 11:46
Co sie stało z tolerancją w naszym mieście? Dlaczego bezmyslne władze
naszego miasta zabraniaja młdym ludziom wyszaleć się i bawić. Z artykułu w
gazecie Wyborczej wyczytałem "...brak zasmuci sprzedawców piwa i dilerów
narkotyków." przecież narkotyki lub piwo można kupić w każdy inny dzień, np.
podczas odbywania sie corocznych obchodów Świeta Łodzi, lub innych festynów
rzekomo promujących nasze nudne miasto.

Pozdrawiam wszystkich za i przeciw odbyciu sie parady.
Obserwuj wątek
    • arturox Re: Parada Wolności a raczej jej brak 17.07.03, 15:21
      ja bym sie tak nie zamartwial... lodzka impreza od lat byla podrobka love
      parade, a ta chyba juz sie stala synonimem obciachu w klubowym (inteligentnym)
      swiatku. komercha na calego, muza typu deutsche wermacht disco, gwizdki, biale
      rekawiczki, nacpani kolesie i na*ebane panny - ogolnie przypadkowa zbieranina
      ktora bawilaby sie i wtedy, gdyby z glosnikow caly czas puszczano odglosy mlota
      kowalskiego - byleby bylo na 4/4.
      • Gość: Sugar Re: Parada Wolności a raczej jej brak IP: *.retsat1.com.pl 17.07.03, 18:58
        arturox napisał:

        > ja bym sie tak nie zamartwial... lodzka impreza od lat byla podrobka love
        > parade, a ta chyba juz sie stala synonimem obciachu w klubowym
        (inteligentnym)
        > swiatku. komercha na calego, muza typu deutsche wermacht disco, gwizdki,
        biale
        > rekawiczki, nacpani kolesie i na*ebane panny - ogolnie przypadkowa zbieranina
        > ktora bawilaby sie i wtedy, gdyby z glosnikow caly czas puszczano odglosy
        mlota
        >
        > kowalskiego - byleby bylo na 4/4.

        POPIERAM!!! 1000000% RACJI!!! NA CHUJ NAM JAKAŚ ZAJEBANA PARADA TECHNO???

        Od teraz WSZYSCY spragnieni PRAWDZIWEJ rozrywki młodzi łodzianie będą
        popierdalać razem ze Św. Jerzym Kropiwnickim w paradzie kościelnej, pod
        hasłem: "Jak rozrywka to tylko z Kościołem!".

        I bardzo słusznie zauważył mój czcigodny przedmówca, którego mam zaszczyt
        cytować, że: "lodzka impreza od lat byla podrobka love parade, a ta chyba juz
        sie stala synonimem obciachu w klubowym (inteligentnym) światku".

        Bowiem zamiast chodzić w spodniach od dresiku, który jest podróbą adika i ma 4
        paski, lepiej byc oryginalnym i chodzić z gołą dupą.

        Poza tym, MY prawdziwi Łodzianie (oraz mądrzy fani muzyki clubowej, która z
        założenia jest wykurwiście intelygentna), nie potrzebujemy na naszej
        Piotrkowskiej, naćpanych młodych mężczyzn i najebanych młodych kobiet. Oni
        przecież pojawiali się TYLKO RAZ W ROKU podczas parady techno. Na codzień nie
        uświadczysz pijanego młodego człowieka na Piotrkowskiej (w ogóle w Łodzi mało
        kto pije).

        Ponadto chciałbym zauważyć, że ci klienci co kopali tego chłopaszka pod 77,
        nagrali to na cyfrówkę i udostępnili w necie, też pewnie słuchali techno i stąd
        ta agresja. Dlatego organizacja parady byłaby bez sensu, ponieważ w jej trakcie
        pewnie wszyscy by się pokopali po głowach (chociaż i tak są kopnięci, za to że
        lubią paradę, która jest obciachowa i wszyscy inteligentni słuchacze muzyki
        clubowej tak myślą jak np. mój inteligentny, rzeczowy, czcigodny przedmówca).

        Dlatego paradzie techno mówię stanowczo: NIE!

        Chcesz się zabawić, idź się pobaw w kościele z Jezusem.
        • Gość: Direct Re: Parada Wolności a raczej jej brak IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.03, 04:52
          No chłopaki niewiem wy, ale ja słucham tej muzyki bardzo długo. Uważam że
          parada to dobra zabawa nie tylko dla fanów techno ale i dla ludzi słuchających
          innych nurtów muzycznych (OCZYWIŚCIE LUDZI TOLERANCYJNYCH).
        • arturox Re: Parada Wolności a raczej jej brak 19.07.03, 17:34
          ekhm... czy ja cos pisalem o kosciele, kropiwnickim, zchnie tudziez czarnej
          mafii? zrozum, chodzi mi tylko o kwestie merytoryczne, a nie o okolicznosci
          nieodbycia sie imprezy. o to czym ta impreza jest dla techno, ktory notabene
          stal sie terminem wielce naduzywanym, szczegolnie w naszym pieknym kraju. dla
          mnie owa parada wolnosci (podobnie jak love parade) ma niewiele wspolnego z tym
          nurtem. podlug moich obserwacji to (w wiekszosci) zbieranina przypadkowych
          ludzi (nie wspomne o grupkach kiboli i dresow), na jakichss spidach czy
          kwasach, dla ktorych muzyka ma raczej drugorzedne znaczenie. a wszystko to pod
          haslami tolerancji, wolnosci, czy tez nawet wielkiej kulturalnej imprezy.
          pozatym moim zdaniem miejscem dla techno, house'u czy tez innego tanecznego
          nurtu sa bardziej kameralne imprezy.
      • Gość: marian Re: Parada Wolności a raczej jej brak IP: 213.77.95.* 18.07.03, 15:23
        Malo perspektywicznie patrzysz na sprawe kolego.
        Bardzo duzo bylo napisane tutaj:
        www1.gazeta.pl/kraj/1093892,34309,1578186.html?v=0&f=63
    • Gość: Sugar Dżizesss.... :-o IP: *.retsat1.com.pl 19.07.03, 09:28
      Mam pewne przypuszczenia że ludzie o nickach "Direct" i "marian" wzięli mój
      post na serio. Jeśli tak, to... ssssssłabo. Chyba w/w cierpią na chroniczny
      głód i są niedożywieni, bo łykają wszystko jak ciepłe bułki.

      PS: Och, jo...
      PS2: To cytat z Krecika.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka