Dodaj do ulubionych

muzyka dla inteligentów

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.07, 09:28
Jaka według was jest muzyka prawdziwej inteligencji? Dźwięki które
mnie kręcą to na pewno nic mainstreamowego chociaż definicja
maintremowości pewnie się już zużyła i dawno to co "in" teraz już
jest "out" czy na odwrót - mam nadzieję że podążacie smile)) Nie ma
ostatnio wielu odkrywczych płyt a to co uda mi się przetransmitować
do jednej z moich partycji często czeka tygodniami na odsłuch.
Jednak na pewno wiem że z kręgów mniej zależnych do dobrej muzyki
dla wymagających słuchaczy będzie można zaliczyć takie rzeczy jak
Bumps i Sonic Youth, choć ci drudzy to bardziej taki dryf rowerowy,
jak ja to nazywam smile))

A na pewno można tworzyć własne listy hitów innych niż inne smile w
rozumieniu wewnętrznego kodu mniejszości intelektualnej hitem wcale
nie musi być hit if you know what I mean. Czy szanowne bractwo się
zgadza?
Obserwuj wątek
    • trydzyk re: 17.10.07, 11:39
      Chcialbys dzieki sluchanej muzyce dolaczyc do inteligencji?
      To sie raczej nie uda.

      F.
      • Gość: liverpuker szefuniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.07, 10:08
        trydzyk napisał:

        > Chcialbys dzieki sluchanej muzyce dolaczyc do inteligencji?
        > To sie raczej nie uda.
        >
        > F.
        Drogiż Ty mój, nie ma co piany toczyć z pyska, se smut dżezu
        posłuchaj i Ci przejdzie. Albo Joaśki Newsom, może Twe erotyczne
        fątazyje przynajmniej częściowo się spełnią. Inteligencja to szeroko
        pojęty zbiór współrzędnych, podrzędnych i nadrzędnych a muzyka tego
        nie zmieni. Kategoryzowanie występuje z tej drugiej strony if you
        know what I mean. Muzyczne epopeje, dramaty, eseje a nawet
        przypowiastki bywają charakterystyczne zarówno dla klas społecznych
        jak i dla stanu umysłu. A ja se dziś umysłowo zapodam coś z
        saxophonem, bo mam taką ochotę i dobrze mi z tym. Kajndofblu na
        chandrę polecam.
        • trydzyk Re: szefuniu 19.10.07, 10:51
          ostry jazz chyba palisz smile)

          No, to milego sluchania, drogi "yntelygencie".

          F.
          • Gość: liverpuker Re: szefuniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.07, 09:39
            Dziś nie taki ostry, nie taki też jazz do końca, Mahavishnu
            Orchestra, fusion, panie, te klimaty. Jak żony nie ma to sobie
            rozkręcam na full - pomaga przeżyć przykre czynności życiowe
            (sprzątanie, odkurzanie). A południową porą polecę czymś
            czilałtowym, dziś nie mam nastroju na wnikliwą analizę flażoletów.
            • Gość: anka Re: szefuniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.07, 16:08
              rozkrecasz na full kiedy zony nie ma? z tego mozna wnioskowac, ze w sluchawkach
              raczej wtedy nie sluchasz... rozumiem, ze mieszkasz w domu na wsi i do
              najblizszych sasiadow masz z pol kilometra? ;P ewentualnie tak wyciszone sciany
              w mieszkaniu, ze ani pol dzwieku sie nie wyrwie do sasiada? ;P niechze ta muzyka
              inteligentow idzie w parze z kultura sluchania...
              • Gość: kalki;) Re: szefuniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.07, 20:20
                kalkujecie myslenie specow od politycznego prwink inteligent to ten,
                ktory wie, ze jest kompletnym baranemwink
              • mageillusionist Wyjątkowy komentarz bez offtopicu i ofensywy 24.10.07, 20:22
                Jak wykształciuch powiem czego ja słucham.
                Na studiach poznałem wiele ciekawych twórców. Jednym z najlepszych jest Dj
                Shadow - o ile nick kompletnie nieoryginalny, to jego muzyka odwrotnie.
                Osobiście polecam kawałek stem/long stem. Thievery Corporation również jest
                świetne klimatyczne. Z oryginalnych hh Hilltop Hoods (osobiście nie słucham hh,
                ale tego warto).
                A ze starych to nieśmiertelny Orbital (autor Dr. Who Theme, The Saint Theme a
                także wielu nieznanych kawałków).
                • emka44 Re: Wyjątkowy komentarz bez offtopicu i ofensywy 24.10.07, 22:52
                  Orbital,Squerpusher,Aphex Twin,Miles Davis,polski Skalpel,wielu
                  producentów z Ninja Tune...
                  • Gość: mockturtle muzyka dla inteligencji?? IP: 82.43.208.* 25.10.07, 13:37
                    Temat dyskusji fajny, ale co na litość bogów Olimpu ma muzyka, którą
                    słuchacie, do kategoryzacji inteligencja czy nie inteligencja?
                    Oryginalny post, ze wstawkami typu "if you know what I mean" - nie
                    bardzo mi pasuje do inteligenta. Może wystarczyłoby wprost się
                    pochwalić "znam trochę angielskiego?". Pozerstwo, wyrażające się w
                    usiłowanym pseudo-młodzieżowym stylu ("dźwięki które mnie kręcą")
                    też nie sugerują przynależności do elit. Oczywiście taki język nie
                    determinuje Twojej przynależności do inteligencji czy do, powiedzmy,
                    hołoty. Tak samo jak rodzaj słuchanej przez Ciebie muzyki. O ile
                    dość trudno mi sobie wyobrazić inteligenta słuchającego disco polo,
                    o tyle każda inna kombinacja jest już w zasadzie wyobrażalna. Jeśli
                    trzymać się będziemy ściśle tematu, to zapewne
                    najbardziej "inteligenckie" skojarzenia wywołuje muzyka z zakresu
                    szeroko rozumianej klasyki: to, co nazywamy "musyką poważną" - nie
                    każdy inteligent musi tego oczywiście słuchać, ale jeśli ktoś się
                    przyznaje, że idealny wieczór kojarzy mu się z Symphonie Fantastique
                    to z dużą dozą pewności można przyjąć, że jest to inteligent. Do
                    inteligenckiej, w cudzysłowie, muzyki dołączyłbym klasyczny jazz,
                    wyczuty blues, ale oczywiście możliwości jest tu o wiele więcej.
            • Gość: Ohhh Re: szefuniu IP: *.lubin.dialog.net.pl 25.10.07, 07:35
              Analiza flażoletu? A może lepiej nie używać słów których się nie zna, można
              palnąć jakieś głupstwo.
    • roar Re: muzyka dla inteligentów 18.10.07, 13:32
      Wiesz, stary, chodzi o to, że inteligent może (i powinien) słuchać wszystkiego, bo jak ktoś go zacznie z tego powodu dissować, to łatwo może delikwentowi, korzystając ze swojej inteligencji, zaserwować odpowiednią ripostę, po której nie będzie wątpliwości, kto tu jest moralnie, erudycyjnie i kulturowo górą. To ludzie mniej sprawni umysłowo muszą się ograniczać do nagrań OGÓLNIE UZNAWANYCH W DOBRYM TOWARZYSTWIE za posiadające wartość intelektualną, bo inaczej kicha.
      • Gość: liverpuker Re: muzyka dla inteligentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.07, 09:53
        Ja tam nie uważam że trzeba automatycznie wszystkiego słuchać. Jak
        nadchodzi wieczór, biorę fajeczka, kawkę i zagłębiam się w zawartość
        swoich zbiorów. Nie da rady wszystkiego posłuchać ale rudymentarną
        znajomość większości gatunków posiadać się powinno, jeśli chce się
        uchodzić za wyrobionego.

        Ja se tam pykam tylko alternatiff bo jedynie taka muza ma
        przyszłość, ale jeśli ktoś chce słuchać zupełnie innych rzeczy (np
        metalu, oooouuumphhh) to przecież nie zabronię, nie?
        • jarka63 Re: muzyka dla inteligentów 19.10.07, 10:30
          Zmień nicka, proszę, bo niedobrze się robi.
          • Gość: liverpuker ech te wrażliwe kobiety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.07, 09:40
            Droga Jarko, ja tam uważam za bardzo ładny nick swój. Tak właśnie.
            • fnoll Re: ech te wrażliwe kobiety 24.10.07, 22:59
              no bo i faktycznie po liverze można zrobić puka wink

              a wracając do meritum - pewnie są jakieś wyższe korelacje między przynależnością
              do "inteligencji" a słuchaniem czy to bardziej złożonej muzy, czy też muzy
              postrzeganej jako elitarna ALE z bezpośrednim przełożeniem jest zapewne tak samo
              jak z relacją przynależności do gustu kulinarnego - inteligent może spokojnie
              poprzestać na przywiązaniu do ruskich i schabowego z kapustą, grunt że ma
              świadomość, co zostało już wyżej wspomniane, że na świecie istnieją także inne opcje
    • p.o.box.77 Re: muzyka dla inteligentów 22.10.07, 15:16
      ja byłem w szkole podstawowej w 8 klasie odkrywałem muzykę indie
      właśnie z taka myślą, że to coś więcej niż muzyka, to więcej niż
      lifestyle.. że to właśnie pobudzenie zmysłów [nie tylko słuchu]...

      ale czasy się zmieniały, ja dorosłem, przesłuchałem różnych płyt,
      tych trudniejszych w odbiorze, tych mniej dosłownych, coraz bardziej
      wyszukanych artystów z całego świata...

      i teraz cięzkio mi odpowiedzieć na twoje pytanie. na pewno nie
      zgodze się że mimo szczergo uwielbienia muzyka soniców jest muzyka
      prawdziwej inteligencji, bo do jej zaakeptowania nie wiele potrzeba,
      znajc kilku fanów..

      muzyka prawdziwej inteligencji to dobra ksiązka, książka
      inteligencji moze byc muzyka [instrumentalna, wokalna byłaby zbyt
      dosłowna] itd, itd.

      chyba że pomyliłem inteligencję ze zaburzeniem psychicznym.

      w kazdym razie wg mnie muzyka inteligentna to taka która skłania
      słuchacza do myslenia w kategoriach kultury [czyli dresiasz w operze
      pobudzony myśla "z@pi@rdol@ zaraz tu wszystkich" jest wykluczony,
      ale jezeli pomysli tak bardzo tesknie za mama ktora czytała mi
      bajki.. ]

      to to jest muzyka inteligentna, dla inteligenta, który nigdy nie
      przejawił ciepłej myśli w kontekście kultrowym, ale właśnie
      błysnął...

      oj coś namieszłaem, ale posmiać sie zawsze warto.
      • Gość: liverpuker Re: muzyka dla inteligentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.07, 10:07
        No się wie że odkrywczość muzy maleje w związku z wiekiem. Jako
        człek doświadczony nie raz i nie dwa zdarzyło mi się sromotnie
        zawieść na okrzyczanej, sławnej płycie, która dla mnie była jedynie
        zbiorem nieciekawych plików. W ogóle pojęcie "dobrej" muzyki się
        zdewaluowało. No bo jak dziś klasyfikować, skoro sprzedaż się tak
        doskonale rozmija z jakością? Dobra jest Doda, która sprzedała
        tysiące, czy zespół Muchy, który może pozbył się ze dwóch setek? Oto
        jest pytanie godne współczesnej filozofii. Grunt to osiąganie w
        muzyce celu i absolutu, doznawanie tego, co się założy samemu i
        tego, co przyjdzie samo bez uprzedzenia. Nieprawdaż?
        • p.o.box.77 Re: muzyka dla inteligentów 23.10.07, 11:33
          co do sprzedawalności to ubliza mojej inteligencji big_grin
          [nie twierdze że wysokiej czy rozdmuchanej, ale takiej jaka posiadam
          i tak to ubliża]

          ale co do: >>Grunt to osiąganie w
          muzyce celu i absolutu, doznawanie tego, co się założy samemu i
          tego, co przyjdzie samo bez uprzedzenia. Nieprawdaż?<<

          nie wiem czemu, ale pokrętna ta twoja teoria..

          miesza mi to się podejscie twórcy i odbiorcy. prawdę mówiąc
          najwiękasze intelektualnie przeżycia doznawałem i doznaję [nie wiem
          skąd przyszło ci do głowy że z wiekiem ilość itd... poznania się
          zmniejsza.. az taki stary nie jestem] odkrywając muzykę przypadkiem
          bez zamiaru jej poznania.

          czyli zamiar nie ma nic do jakości doznań, czy pobudzenia
          intelektualnego.

          gubię temat. ciężko mi określić klarowną teorię.. ale mimo że
          poszukuję doznań multizmysłowych w muzyce.. to czasami miło
          wyluzowac. pozdr.

    • Gość: jerzy Re: muzyka dla inteligentów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.07, 12:32
      pl.youtube.com/watch?v=gLHy_2fhxxM
      • mana_mana Re: muzyka dla inteligentów 23.10.07, 12:45
        "...czy zespół Muchy, który może pozbył się ze dwóch setek?"

        widzę, że mości pan liverpuker musi mieć swojego informatora w świecie
        muzycznym. Wie więcej niż ktokolwiek inny na temat płyty "Muchów". Płyty, która
        notabene, nigdy nie powstała... Co oczywiście nie przeszkodziło jej w
        rozpanoszeniu się po świecie w nakładzie "ze dwóch setek" tongue_out
        • Gość: liverpuker Re: muzyka dla inteligentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.07, 14:56
          Oj, Muchy były dla przykładu. Chodziło mi o pierwszy lepszy
          alternatif.
          • mana_mana Re: muzyka dla inteligentów 23.10.07, 15:29
            Oj, czepiałam się tylko. Nie cierpię gdy ktoś dzieli muzykę na tę, dla ludzi
            inteligentnych i tę dla całej reszty=ciemnej masy. Podział wg mnie kompletnie
            bez sensu!
            Wieszszsz Jestem Taaaki Yntelygentny, Słucham Tylko Muzyki Alternatywnej, Cała
            Reszta To Chłam - musisz mieć strasznie niskie poczucie własnej wartości, jeżeli
            tak się dowartościowujesz.
            Zresztą co to jest alternatywa? Dla ludzi słuchających przez całe życie jazzu
            taka Doda może stanowić alternatywę, zaś dla ludzi słuchających Dody, to jazz
            alternatywą będzie. Czyli że co? Słuchacz jazzu <alternatywy> jest inteligentny,
            ale nie jest inteligentny bo nie słucha Dody <w jego pojęciu alternatywy>?
            Toż to bzdura jakaś mierzyć inteligencję miarą słuchanej muzyki...!?
            • Gość: liverpuker Re: muzyka dla inteligentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.07, 10:29
              Alternatywność i niealternatywność mimo wszystko znajdują się na
              dwóch biegunach i czasem ślizga się po nich artysta a czasem i
              słuchacze. Może Doda to zły,bo zbyt jednoznaczny przykład, ale weźmy
              na tę okoliczność takie Strachy Na Lachy czy inne Pidżamy Porno czy
              Kalesony Sado Maso, gdzie dla części niewyrobionej muzycznie
              twórczość ta będzie alternatywna w sposób oczywisty a dla słuchaczy
              o szerszym spektrum nie będzie i, co więcej - nie da się przekonać
              żadnej z grup że jest inaczej. U mnie alternatywą jest to, czego
              masowo nie słuchają inni i to jest klasyfikacja sprawiedliwa dość,
              bo jakże takich Heritage Orchestra zaszufladkować jeśli już
              szufladkwoać musimy - jako new age, pop czy jako orientalne
              country? Trzeba się też pogodzić z faktem że niektórych rodzajów
              muzyki słuchają tylko wybrani i nie znaczy to od razu że to muza
              gorsza a często odwrotnie. W McDonaldzie też je dużo ludzi.
              • mana_mana Re: muzyka dla inteligentów 24.10.07, 10:44
                Strachy na Lachy i inne Pidżamy Porno <z naciskiem na Pidżamy> lubię od zawsze i
                namiętnie na ich koncerty chadzam - czy to oznacza, że nie ma we mnie za grosz
                inteligencji i stapiam się z ciemną masą? Nie uważam tych zespołów za
                alternatywę w twoim tego słowa rozumieniu - ok, klasyfikacja dość sprawiedliwa.
                Ach jak to boli - nie jestem WYBRANA, nigdy nie wejdę pomiędzy prawdziwych
                inteligentów! Jakże ja ci zazdroszczę, że udało ci się wtopić w ten elitarny
                krąg. I to nie dzięki koneksjom czy innym takim, ale za sprawą słuchanej
                muzyki... niesamowite!
                • braineater Re: muzyka dla inteligentów 24.10.07, 11:44
                  Po mojemu, to nie ma czegoś takiego, jak muzyka dla inteligencji, chyba, że ktoś tak chce traktować sonorystów, dodekafonistów i innych istów, gdzie nad muzyka stoi jakis konzept pokrętny, najczęsciej zrozumiały dla gosci po konserwatoriach i studiach muzykologicznych, a dla 'zwykłego odbiorcy' dość czesto miesci się w kategorii jazgot/bezsensowana napierdolka, bo nie kuma tego konzeptu. Inteligencja jako taka, wedle wszystkich znaków na niebie i na ziemi, wiąże się z pracą mózgu, a muzyka szczęsliwie, jak jest dobra, ten organ akurat omija, znaczy możesz wiedzieć, że coś jest zajebiste, nie angazując w to jakiś skomplikowanych procesów myslowych.

                  Cała reszta to już tylko preferencje plus of korsa lanserka (nie mozna pomijać znaczenia lanserki w odbiorze, bo jest ogromne). Grając na stereotypach (bo tak najprościej), jesli jesteś 50 latkiem, to będzie dla ciebie ambitne Grejtful Ded i pijackie skowyty Wysockiego, bo w takim środowisku byłeś w latach największego wchłaniania muzyki, że te wzorce robiły za topowe; mając lat 30 będziesz walił gruchę z zachwytu nad płytami z Ninja Tune (model elektroniczny), bo że to ambitne jest podpowiadąła ci świ pamnięci Machina I i Plastik; albo będziesz się spuszczał nad Arctic Monkeys i Rejdiohed, bo nasłuchałeś się gnojkiem będac Suede, Blur i Housemartins, bo Brum o nich pisał, a na trójce leciało dośc czesto (model 'rockowy'). Do tego jeszce dochodza jakieś centra lanserki medialnej, dla jednych będzie to sjesta Khydhyńskiego, dla innychg nocne koszmary Kaczkowskiego, a dla kolejnych wspomnienia z emtiviowskiego Most Wanted sprzed lat 10, w których to programach zawsze ci wmawiają, że jezdeź ambitnym suchaczem i wystajesz ponad masę, myj nos bo zadarty mocno świeci. Obok nich znajdziesz fanatyków Tzadika, Warpa, Compostu, Ici d' ailleurs (model labelowy), dla których jakiś pomysł stojący za wytwórnią dźwięków stanowi o jej wyjątkowości/klasie chuywieczym, i będa w stanie cię godzinami przekonywać, że to wystarczy.

                  A tak serioserio, muzyka na szczęscie ryra po mózgu zupełnie obok tego, wcale się nie prosi o budowanie bazy & nadbudowy, tylko kopie prosto w centra emocjonalne i stad, nawet czytając Wittgensteina i ogladając puszczone od tyłu filmy Tarkowskiego (bo normalnie, to nie ambitne)możesz piś mocno zdziwić, jak usłyszysz kawałek Dody i wyrwie ci serce, albo doznasz spontanicznej polucji słysząc klaskanie rubikoidów. I nie ma przed tym żadnej obrony, stąd rozpatrywanie muzyki w kategorii inteligencji i ambicji jest zadaniem takim, jak ambitne podejście do seksu - kończy się tym, że tak, czy tak, ktoś kogoś na końcu wydupczy, niezaleznie od teorii...

                  Psmile
                  • p.o.box.77 Re: jak zwykle.. 24.10.07, 12:20
                    i jak zwyle masz sporo racji ale teoria sie załamuje w
                    momencie "walenia gruchy" nad płytami dody... czy tam jest
                    rozkładówka? pewnie jest, także...
                    • braineater Re: jak zwykle.. 24.10.07, 12:39
                      Nieno, dlaczego? Nie masz takich kawałków, które są totalnie wbrew Twoim ustalonym gustom, opierają się na prostej debilnej melodyjce i słowach wlazłkotka, zaśpiewanych płaskim głosem, które robią ci kuku w głowę i których byłbyś w stanie bronić, jak Rejtan swojej nieowłosionej klaty? O których wiesz, że gdzieś tam pod tymi wszystkim ogranymi patentami, schowane są emocje & przekaz, który idealnie do ciebie dociera i o którym nie dasz sobie wmówić, że wbrew wszelakim opiniom, jest normalnie gupi? Bo jakoś, sory, nie wierzę. Każdy ma takie obciachowe numery i wykonawców, przed którymi skłonny jest klęknąć i dla których jest w stanie wypowiedzieć wojnę największym muzykologom albo nawet porwać córkę Kaczkowskiego, żeby tylko publicznie na antenie przekonał ludzi, że ten akurat kawAłek, jest fajny, wazny i zajebisty a także ambitny, tylko wy GŁUCHE UJE, SIĘ NIE ZNACIE, OT CO. Popatrz na spokojnie na to foro i na palcach 40 rąk policz sobie ile takich kawąłków/płyt/wykonawców opisano na jednej pierwszej stronie.

                      Psmile
                      P.S. - dostałeś meila? parę dni temu.
                      • p.o.box.77 Re: jak zwykle.. 24.10.07, 14:43
                        dzieki teraz dostałem big_grin

                      • tysia2 Re: jak zwykle.. 24.10.07, 18:19
                        Bo to trzeba płodozmian stosować. Z rozmysłem dobierając letciejsze kawałki
                        można uniknąć kłopotliwych oczarowań.
                  • Gość: zaźenowana Re: muzyka dla inteligentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.07, 09:41
                    braineater napisał:

                    > Po mojemu, to nie ma czegoś takiego, jak muzyka dla inteligencji,
                    chyba, że kto
                    > ś tak chce traktować sonorystów, dodekafonistów i innych istów,
                    gdzie nad muzyk
                    > a stoi jakis konzept pokrętny


                    Ale jestem fajny, co nie? Tak będę pisał, tu wtrącę mądre słówko a
                    tam kolokwializm: mądrość i luz w jednym. Boże, skąd się tacy goście
                    biorą.
            • p.o.box.77 Re: muzyka dla inteligentów 24.10.07, 12:12
              o. to jest dobry trop [z niepotrzebnym dzieleniem muzyki]. podam
              świetny przykład. w audycji breezeblock, bardzo twórczej, modnej i z
              wyczuciem, występowali nie tylko DJ, magicy miksu, ale również
              ciekawi "selekcjonerzy".

              i tak została nagrana audycja Gruff Rhys'a z SFA.

              dokładnie w "kostropatym" miksie zagrano:

              SUPER FURRY ANIMALS - HEADLINE SET - 23rd July 2001

              The Beach Boys - Life Is For Living (-)
              Kool Keith - I Don’t Believe You (-)
              Super Furry Animals - (A) Touch Sensitive (Epic)
              The Upsetters - 23rd Dub (-)
              Raymond Scott - The Music Box (-)
              Rita Lee - Viagem Ao Fundo De Mim (-)
              Super Furry Animals - It’s Not The End Of The World? (Forces Unknown
              Mix) (Epic)
              Dennis Wilson - Lady (-)
              Suicide - Cheree (-)
              Rolling Stones - 2000 Light Years From Home (-)
              Buffalo Springfield - Expecting To Fly (-)
              Bernard Herrmann - Theme From Taxi Driver (-)
              Jackie Mittoo - Totally Together (-)
              Yamash’ta - Poker Dice (-)
              Super Furry Animals - Minature (Epic)
              Ennio Morricone - Nadine (-)
              Unknown - Apocalypse Now (-)
              Super Furry Animals - No Sympathy (Kid 606 Mix) (Epic)
              Baby Ford - Normal (Helston Flora Mix By AFX) (-)
              Merzbow - Unknown (-)
              Elephant Man - E-L-E-P-H-A-N-T (-)
              Kid 606 - PS I Dub Ya (-)
              Pentangle - Unknown (-)
              Cygnus X - The Orange Theme (-)

              mieszanka dość ciekawa. inteligentna, ciekawa, odkrywcza...

              a za parę lat okazało sie że Cygnus X - The Orange Theme to szczyt
              buractwa i prostactwa w rekach DJ Tiesto...

              nie twierdze że ten utwór jest z kategorii inteligentnej muzyki bo
              to młucka, ale w tym miksie jakoś paradoksalnie pasował na koniec,
              tworzył pewna całość...
      • w.s3 Re: muzyka dla inteligentów 24.10.07, 18:00
        Przykład z Napiórkowskim całkowicie nietrafny.Nudne smucenie bez
        odrobiny jakichkolwiek emocji.Posłuchaj bluesa.Dominanta
        subdominanta i tonika a jaka różnorodność ile odmian,barw i
        emocji.Najpierw był blues a następnie Pan Bóg stworzył całą
        resztę.Za siermiężnego socjalizmu cichcem przemycane winyle.Teraz w
        dobie internetu cały świat bluesa jest dostępny.Tylko nie należy
        mylić artystów z wyrobnikami.
    • Gość: inteligent Re: muzyka dla inteligentów IP: 82.160.130.* 24.10.07, 15:59
      Ja oraz moi koledzy i koleżanki lubimy takie różne skoczne melodie grane na
      grzebieniu. Słuchamy ich razem i potem dzielimy się wrażeniami. Prowadzimy
      inspirujące rozmowy na temat tworzyw z jakich wykonuje się grzebienie i tego jak
      wpływa to na brzmienie. Czujemy się wtedy bardzo dobrze i jest nam milutko bo
      nikt nas nie rozumie. Jesteśmy naprawdę fajni
      • Gość: ewi Re: muzyka dla inteligentów IP: *.chello.pl 24.10.07, 16:58
        Każdy inteligent powinien postąpić inteligentnie i słuchać tego, co mu sprawia
        przyjemność i od czego go uszy nie boląwinkJa na przykład nie staram się
        wyszukiwać "inteligenckich" piosenek, tylko słucham tego, na co akurat mam
        ochotę. Raz jest bardzo offowo, a czasem i discopolowo..ot cosmile
        • adas313 Re: muzyka dla inteligentów 26.10.07, 23:43
          I to jest bardzo zdrowe podejście :o)
    • Gość: b. Re: muzyka dla inteligentów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.10.07, 16:57
      prześledziłem te wasze rozmowy...

      ...masakra

      Wy wszyscy wyżej sra...ie niż widzicie.

      Jakoś nie uważam się za niżyne inteligencji, ale do głowy by mi nie przyszło
      zastanawiać się jakiej muzyki słucha 'inteligencja' - o czym wy w ogóle mówicie! indifferent
      Tak przyglądając się waszemu spojrzeniu na muzykę i jej cele, oraz to w jaki
      sposób w ogóle piszecie, to sobie tak myślę, że nie chciałbym żeby ktoś nazywał
      mnie inteligentem... bo mając was przed oczami czułbym się z tym fatalnie...
      • Gość: z Re: muzyka dla inteligentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.07, 17:50
        Gość portalu: b. napisał(a):

        > prześledziłem te wasze rozmowy...
        >
        > ...masakra
        >
        > Wy wszyscy wyżej sra...ie niż widzicie.
        >
        > Jakoś nie uważam się za niżyne inteligencji,


        to zacznij bo dobrze nie jest


        ale do głowy by mi nie przyszło
        > zastanawiać się jakiej muzyki słucha 'inteligencja' - o czym wy w
        ogóle mówicie
        > ! indifferent
        > Tak przyglądając się waszemu spojrzeniu na muzykę i jej cele, oraz
        to w jaki
        > sposób w ogóle piszecie, to sobie tak myślę, że nie chciałbym żeby
        ktoś nazywał
        > mnie inteligentem... bo mając was przed oczami czułbym się z tym
        fatalnie...


        masz jak w banku że nikt Cie nie nazwie po takich postach

        obczaj w słowniku wyrażen trudnych następujące hasła:

        -ironia
        -sarkazm
        -prowokacja

        moje wskazówki:

        ironia jest pod I, sarkazm pod S, prowokacja pod P

        Wiem, wiem, ty jestes yntelygent początkujący i wnioskuję z podpisu,
        że dopiero pod literką A. Ale przynależność do elity wymaga
        poświęceń. Bodź dzielny/a - jesteśmy z tobą!!!
        • Gość: b. Re: muzyka dla inteligentów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.10.07, 22:42
          a ja proponuje zaglądnąć do słownika pod literkę e... jak np.... egocentryzm...

          i jeśli nie umiesz czytać między wierszami i pojąć sensu wypowiedzi jest mi
          przykro, ale skoro panie INTELIGENCIE to wszystko, co napisałem zamykałoby się w
          tych trzech wymienionych pojęciach, na p na s i coś tam, to chyba by Cię aż tak
          to nie zabolało. A może jesteś tak agresywny, bo ironie itd rezerwujesz tylko
          dla tych "mniej inteligentnych" a w stosunku do siebie nijak nie. A inteligencja
          to nie arogancja...
      • teyoo Re: muzyka dla inteligentów 25.10.07, 01:16
        'Uwielbiam', gdy ktoś (zwykle osobniki Dodoidalne) używa słowa "masakra"smile

        Zawsze się zastanawiam, co ktoś taki ma na myśli? I nie wiem.. no, masakra!smile)
        • Gość: b. Re: muzyka dla inteligentów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.10.07, 10:12
          a ja uwielbiam jak studenciaki do lat 25 utrzymywani przez rodziców zgrywają
          inteligentów... w sumie to nie zgrywają, są święcie przekonani że tak właśnie
          jest...

          big_grin

          i powiedz, czy bardziej od słowa masakra preferujesz jakże ambitne "if you know
          what I mean" :]

          i przeczytaj sobie mój post-odpowiedź dla pana z. bo powtarzać się nie lubię.
          • Gość: Luśka Re: muzyka dla inteligentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.07, 10:31
            Gość portalu: b. napisał(a):

            > a ja uwielbiam jak studenciaki do lat 25 utrzymywani przez
            rodziców zgrywają
            > inteligentów... w sumie to nie zgrywają, są święcie przekonani że
            tak właśnie
            > jest...


            Popieram. Warto zresztą poczytać najdłuższe wypowiedzi w tym wątku,
            zarówno założyciela jak i paru innych mędrców. Śmiałam się chyba z
            kwadrans.
    • Gość: z1234567 Doda, Wisniewski, Tusk gdy spiewa... IP: 217.147.104.* 24.10.07, 17:01
      Doda, Wisniewski, Tusk gdy spiewa...
    • Gość: malina moze jakas skladanka dla ulatwienia IP: 81.210.48.* 24.10.07, 17:09
      proponuje skladanke pt. "to, czego powinienes sluchac, jesli jestes
      inteligentem", "muzyka dla inteligentow" lub podobnie.
      co (wypada) czytac, co (wypada) ogladac, czego(wypada) sluchac? dla
      ludzi, ktorzy zadaja takie pytania powinny byc jakies zbiorcze
      wydawnictwa hy hy hy
    • Gość: maciek Re: muzyka dla inteligentów IP: *.chello.pl 24.10.07, 17:48
      Zaraz może się okazać, że nasze wątki będą swoistą 'ściągawką' dla tych, którzy
      tylko za inteligencję się mają. Może udałoby się odwrócić szyk zagadnienia i
      zapytać jaka muzyka określa inteligentnego człowieka? Tak postawiona sprawa nie
      jest już prosta w odpowiedzi wink
      Zastanawiam się właśnie czy gust muzyczny jest miarodajnym wskaźnikiem ludzkiej
      inteligencji ... chyba tak jest, albo - coś w tym jest. Przychodzi mi na myśl
      też druga strona tak zwanego medalu - na ile inteligencja wprost łączy się z
      wrażliwością, a to ta właśnie najpewniej wyznacza gust muzyczny u każdego z
      osobna. Jaka jest więc odpowiedz?
      Sam sobie nie umiem odpowiedzieć jednoznacznie.
      Podpierając się statystykami stwierdzić jedynie można, że nie będzie to zapewne
      hip-hop ani disco-polo. Wyobrażacie sobie np. szacowną osobę Pana
      Bartoszewskiego słuchającego wspomniane gatunki. Ja nie.

      Pozdrawiam.
      maciek
      • jorge.martinez Re: muzyka dla inteligentów 24.10.07, 21:53
        Wtrącę się, moja socjologiczna mać... Kolejne posty, w tym mojego szanownego
        imiennika świadczą o tym, że intuicyjnie rozumiemy zakres słowa inteligent, lecz
        wciąż w głowie każdego inna postać się znajduje.

        Jeden uważa za inteligenta takiego choćby jak Bartoszewski, inni kogoś kto jest
        humanistą, inni po prostu tych którzy skończyli studia...

        Moim zdaniem w społecznej świadomości dominuje pierwszy i drugi sposób
        rozumienia inteligencji, ja zaś przychylam się do tej trzeciej raczej.

        Jeśli bowiem wśród nas będziemy szukać drugiego Bartoszewskiego to będziemy
        mieli duże problemy... Bo będziemy szukać inteligenta starego, przedwojennego
        sortu nadto pełniącego także rolę autorytetu i intelektualisty (a przecie
        inteligent i intelektualista to nie to samo).

        Ja skłaniam się natomiast ku strukturalnemu pojmowaniu inteligencji, czyli jako
        warstwy rekrutującej się spośród ludzi z wyższym wykształceniem, którzy mają
        jako-takie horyzonty, choć nie koniecznie horyzonty profesorskie i poziom
        intelektualny.

        Wedle tej definicji, i patrząc choćby na to jakiej muzyki coraz częściej słucha
        się na juwenaliach, nie ma muzyki której inteligent nie mógłby nie słuchać.
        Disco polo również się do muzyki tej zalicza.
      • pavvka Re: muzyka dla inteligentów 30.10.07, 14:03
        Gość portalu: maciek napisał(a):

        > Zastanawiam się właśnie czy gust muzyczny jest miarodajnym
        wskaźnikiem ludzkiej
        > inteligencji ... chyba tak jest, albo - coś w tym jest. Przychodzi
        mi na myśl
        > też druga strona tak zwanego medalu - na ile inteligencja wprost
        łączy się z
        > wrażliwością, a to ta właśnie najpewniej wyznacza gust muzyczny u
        każdego z
        > osobna. Jaka jest więc odpowiedz?
        > Sam sobie nie umiem odpowiedzieć jednoznacznie.
        > Podpierając się statystykami stwierdzić jedynie można, że nie
        będzie to zapewne
        > hip-hop ani disco-polo. Wyobrażacie sobie np. szacowną osobę Pana
        > Bartoszewskiego słuchającego wspomniane gatunki. Ja nie.

        Słuchaczki Radia Maryja też nie słuchają hip hopu ani d.polo. Więc
        som intelygencjom?
    • w.s3 Re: muzyka dla inteligentów 24.10.07, 18:12
      Gość portalu: liverpuker napisał(a):

      > Jaka według was jest muzyka prawdziwej inteligencji? Dźwięki które
      > mnie kręcą to na pewno nic mainstreamowego chociaż definicja
      > maintremowości pewnie się już zużyła i dawno to co "in" teraz już
      > jest "out" czy na odwrót - mam nadzieję że podążacie smile)) Nie ma
      > ostatnio wielu odkrywczych płyt a to co uda mi się
      przetransmitować
      > do jednej z moich partycji często czeka tygodniami na odsłuch.
      > Jednak na pewno wiem że z kręgów mniej zależnych do dobrej muzyki
      > dla wymagających słuchaczy będzie można zaliczyć takie rzeczy jak
      > Bumps i Sonic Youth, choć ci drudzy to bardziej taki dryf
      rowerowy,
      > jak ja to nazywam smile))
      >
      > A na pewno można tworzyć własne listy hitów innych niż inne smile w
      > rozumieniu wewnętrznego kodu mniejszości intelektualnej hitem
      wcale
      > nie musi być hit if you know what I mean. Czy szanowne bractwo się
      > zgadza?
      - Odwiedzaj TYGMONT na Mazowieckiej,to chyba najlepszy klub nie
      tylko w E-środkowej.
      -Gusta muzyczne zmieniają się z wiekiem o ile nie nastąpi umysłowa
      stagnacja.
      • glebogryzarka1 Re: muzyka dla inteligentów 05.11.07, 16:21
        > - Odwiedzaj TYGMONT na Mazowieckiej,to chyba najlepszy klub nie
        > tylko w E-środkowej.

        jezu. ty chyba naprawdę w to wierzysz.
        • Gość: liverpuker Re: muzyka dla inteligentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 09:37
          Takie kotletowe chałtury jak w Tygmoncie to mój szwagier lepiej
          odwala.
    • Gość: astro ludzie, ale pie..ta glupoty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.07, 18:34
      ludzie, ale pie..ta glupoty
      • Gość: lo Re: ludzie, ale pie..ta glupoty IP: *.brzezno.gda.pl 24.10.07, 18:38
        dokładnie stary smile
        czytam te wypociny powyżej i oczom nie dowierzam, ale bzdety na
        bzdetach smile)))
    • Gość: jjb Re: muzyka dla inteligentów IP: *.olsztyn.mm.pl 24.10.07, 19:23
      Ale jaka inteligencja? Proponuje dla tej na forum zacząć od mniej
      poważnej klasyki, czyli klasyków wiedeńskich. Chyba bardziej
      symfonie (symfonia paryska Mozarta obowiązkowo) niż opery na
      początek. Trochę zaczepić o jazz, ale lepiej Amstronga, Parkera,
      potem Davisa. Trochę bluesa, może w kierunku pań, czyli Bessie
      Smith, Koko Taylor. Można starych harmonijkarzy, jak Junior Wells,
      albo Sonny Boy Williamson. Można trochę inaczej zacząć od Muddy
      Watersa, albo jeszcze inaczej, więc obowiązkowo coś z Wiilly
      Dicksonem. Trochę później spróbować Elli Fitzgerald. A na koniec
      Edith Piaf.
      Potem, inteligencjo, porozmawiać o muzyce.
    • prorock Jakie jest ulubione piwo prawdziwej inteligencjii? 24.10.07, 19:28
      > Jaka według was jest muzyka prawdziwej inteligencji?

      Odpowiedź na pytanie o muzykę jest prosta. "Prawdziwi" inteligenci nie tracą
      czasu na muzykę. Można tu sparafrazować wielkiego poetę, który kiedyś powiedział
      dziennikarzowi, że tylko profani i grafomani gadają o sztuce, a prawdziwi
      artyści wolą pogadać o kobietach, sporcie i dobrym żarciu.
    • Gość: Anna drum'n'bass+jazz; speedcore ;)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.07, 19:46
      wink
      • Gość: zoostuff Re: drum'n'bass+jazz; speedcore ;)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.07, 20:04
        Myślę że stawianie takiego pytania to totalne nieporozumienie.
        Nie wiem czy jestem członkiem "inteligencji" bo co to niby oznacza?
        Że mam wysoki iloraz inteligencji? Że mam wyższe wykształcenie?..czy że
        np.jestem z centrum Krakowa?winkLubię czasem posłuchać przejeżdżających pociągów,
        czasem Genesis, od czasu do czasu Góreckiego, Aphextwin też i nawet Ewa Podleś
        budzi we mnie nie niezwykłe emocje. Trzeba spróbować wszystkiego i zjadać to co
        najbardziej nam smakuje. Ah.. ci inteligenci oni to są dopierowink
      • emka44 zapomniałaś o hardtekkach i gabba:) 24.10.07, 22:55

    • Gość: bender-ofender Re: muzyka dla inteligentów IP: *.chem-eng.northwestern.edu 24.10.07, 20:14
      Prog-rock, symph-rock, fusion, zeuhl, krautrock (wszystko z lat 70,
      z całego świata). Do tego klasyka rocka.

      Ulubione zespoły:
      Banco Del Mutuo Soccorso, Premiata Forniera Marconi, Le Orme, Magma,
      Eloy, Grobschnitt, Ange, Camel, Can, Caravan i wiele, wiele innych...
      • Gość: weltire Re: muzyka dla inteligentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.07, 20:57
        A moje ulubione zespoły: DJ harvey, brandzel ekman, patafian,
        eugenic light orchestra, nofx, wasp, kunta-kinte, bzdety
        pierdety.....

        Wiecie, rzucanie nazwami ani przekonywanie że białe jest białe (itp,
        wedle słów klasyka...) nie zmieni niczyich gustów ani nie zmieni nas
        w inteligentów, bo jak już zostało napisane, muzyka często trafia do
        bebechów z pominięciem mózgu. Jest irracjonalna, nieprzewidywalna,
        nieujarzmiona. I w tym jej magia, piękno i urok.

        Wyjątkowo kapryśne to medium, bo tak jak normalnie nie zdzierżę
        muzyki tzw. biesiadnej, tak po pewnym "nasączeniu" trunkami umiem
        wzruszyć się przy Maryli jak stary siennik, posmarkać kołysany
        wypocinami taty Kazika. I nie masz tu reguły...

        Innym razem uskrzydla mnie rzępolenie Frippa i głowę łamię, jak
        facet generuje TAKIE DŹWIĘKI - ale potem zauważam, że to jednak za
        trudne, no jednak zbyt wymagające ("Beat"). Jednak nie można mu
        odmówić wielkiej, no właśnie - jak to nazwać: inteligencji?wyobraźni?
        intuicji? Więc może muzyka dla inteligentów powinna być robiona
        przez inteligentów (sory, ale Kobra, choćby wylazł ze skóry, nie
        zaimprowizuje jak Satriani)? Nie ma siły, chodzimy po grząskich
        piaskach, a ślepy prowadzi kulawego.

        Najbezpieczniej uznać, że mamy do czynienia ze sztuką wyjątkowo
        odporną na definicję, sztywne reguły i podziały. I cieszyć się z
        siąpania basu wewnątrz wielkiej glinianej studni przy "Toys go
        winding down"...



        • axx611 Re: muzyka dla inteligentów 24.10.07, 23:15
          www.thepaganfront.com/brangolf/music_e.html
          Moze to i dziadka mozna powspominac.
        • Gość: log Re: muzyka dla inteligentów IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 25.10.07, 04:58
          Jakaś puenta? Czy tylko tak sobie dziecko popisało?
    • Gość: inteligent Trójki słucha :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.07, 23:17
      • wuk4 nie Trójki, tylko Dwójki 25.10.07, 09:13
        .
    • Gość: You better think Re: muzyka dla inteligentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.07, 00:47
      Prawdziwy inteligent wyczuwa jałowość i bezcelowość tego typu rankingów na muzykę dla inteligentów. Nie trzeba mieć skończonych studiów zeby słuchać czegoś więcej niż radia Eska.

      Poza tym śmieszą mnie określenia takie jak "niezależna" i "alternatywna" w odniesieniu do muzyki, kina itd. Jak ktoś już to wcześniej ładnie ujął są to pojęcia relatywne, możemy wspominać conajwyżej o muzyce niszowej.
    • tuti Re: muzyka dla inteligentów 25.10.07, 08:57
      wyzej wymienione, murcof, steve reich, milosh, nest, j dilla, lali puna (...)
      (...) (...)
    • wuk4 Jana Sebastiana Bacha 25.10.07, 09:12
      tej muzyki słucha inteligencja na całym świecie.

      Jeśli ktoś uważa, że "inteligencka muzyka", to musi być coś
      wypromowane przez anglosaskie albo jankeskie koncerny, to naprawdę
      powinien douczyć się w tej dziedzinie.


      Gość portalu: liverpuker napisał(a):
      definicja
      > maintremowości pewnie się już zużyła i dawno to co "in" teraz już
      > jest "out"

      Facet, nie popisuj się, ze znasz angielski, bo ten język ma dla
      wielkiej muzyki znaczenie zerowe. Oprócz barokowego Henry'ego
      Purcella (który zresztą bardzo krótko żył) Anglosasi nie dali światu
      wybitnych twórców. Któż jeszcze? W Anglii Dowland w XV wieku?
      Britten i Waughan-Williams 450 lat później? I tak mało kto ich zna,
      nie dorastają np. do wielkości i popularności Prokofiewa czy
      Szostakowicza. A gdziesz tu mówić o Mozarcie, Beeethovenie, Bachu,
      Haydnie... Nie mówiąc już o "twórczości muzycznej" USA, gdzie muzykę
      można porównać do McDonaldsaczyli wielkiego śmietnika. A jak podać
      królowi, prezydentowi, czy ambasadorowi na przyjęciu hot-doga czy
      big maca? Chyba lepiej bażanta w sosie porzeczkowym... Podobnie
      najwybitniejsi dla muzyki byli Niemcy, a również Włosi, także
      Francuzi, od 150 lat też Rosjanie.
      • Gość: zażenowana liverpuker, braineater... sami yntelygienci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.07, 09:39
        Jak ja lubię takich mądrzących się, niby offowych gości, co to wyżej
        sr.. niż d.. mają. Jeden bełkocze gorzej od drugiego. Żenada.
        • second_hand_virgin Re: liverpuker, braineater... sami yntelygienci 25.10.07, 10:41
          Koszmarni są tacy faceci, nie? A jak przychodzi co do czego to się okazuje, że słuchają country i nie zdejmują butów przed wejściem do łózka. Łaczę się z Tobą w zazenowaniu.
          • Gość: zażenowana Re: liverpuker, braineater... sami yntelygienci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.07, 10:13
            Dokładnie. I pewnie każdą płytę którą mają znają tylko z pliku mp3.
        • adas313 Re: liverpuker, braineater... sami yntelygienci 29.10.07, 17:17
          Mam okazję znać człowieka, który właśnie na takiej zasadzie zbiera płyty.

          Jako ciekawostkę artystyczną przedstawił mi kiedyś piosenkę (?) pozbawioną
          rytmu, a potem drugą, która trwała 25 sekund a jej tekstem był alfabet.
    • Gość: _pimpek Zakladam, ze pierwszy post to jedynie prowokacja, IP: 193.164.157.* 25.10.07, 10:41
    • Gość: _pimpek Zakładam, ze pierwszy post to prowokacja, IP: 193.164.157.* 25.10.07, 10:45
      bo jesli ktos go napisal na serio to... biada polskiej inteligencji. Biada, bo
      zaczynaja (sami) zaliczac sie do niej Ci, ktorzy poki co, zdaje sie, ze jedynie
      na miano zmanierowanych, silacych sie na snobizm, nowobogackich (?) zasluguja.
      Ufam jednak, ze to jedynie prowokacja... Jak sie okazuje udana, ale jedynie
      prowokacja.
      • Gość: tux Re: Zakładam, ze pierwszy post to prowokacja, IP: *.allegro.pl 25.10.07, 10:56
        Nie sądzę. Taki charakterystyczny element spotyka się dosyć często, np. w małych
        sklepikach z niszową muzyką w większych miastach kraju: zakompleksieni,
        zabiedbani, nieumiejący poprawnie mówić po polsku, prychający na widok każdej
        płyty, którą z wyżyn swojej offowości (w jakimkolwiek odcieniu: jazzowym,
        fusionowym, jassowym, artrockowym itp. itp.) określili mianem mainstreamowej.
        Wypowiadają ezoteryczne nazwy i tytuły płyt jak zaklęcia, licytują się na
        niedające się słuchać koncertowe bootlegi, a jeśli im mało kiszenia się we
        własnym sosie, zakładają takie wątki na forach jak ten. Najbardziej irytujące
        jest to, że tacy ludzie zaczynają zawłaszczać słowo "inteligencja", nie mając
        pojęcia, co ono znaczy.

        Doprawdy, w wypowiedziach tych osobników nie ma nic, ale to kompletnie nic, co
        pozwoliłoby ich okreslić jako przedstawicieli inteligencji. Przykre, smutne rozmowy.
      • Gość: a Re: Zakładam, ze pierwszy post to prowokacja, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.07, 11:10
        Ja tam lubię Sex Pistols i kiełbasę smażoną zjeść
      • Gość: Hania a co z resztą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.07, 09:24
        Bo jeśli na serio jest to, co napisali inni, to post nr 1 wcale mnie
        nie przeraża. Pełno tu takich internetowych chwalipięt, "Czego to ja
        nie znam", "czego to ja nie słuchałem" (w domyśle: A WY NIE,
        HOŁOTO). Żałośni są tacy panowie.
    • Gość: netmuzyka.com Re: muzyka dla inteligentów IP: *.winkowski.pl 25.10.07, 11:07
      pytanie powinno być skonstruowane inaczej, np.:
      jakiej muzyki powinien wstydzić się inteligent?
      bo diskopolo może mu się podobać, ale za skarby nie powinien o tym mówić głośno!
    • Gość: bahmat Re: muzyka dla inteligentów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.07, 11:26
      co ma wspólnego rodzaj muzyki do inteligencji, inteligencja może
      zarówno słuchać muzyki poważnej, jazzu, ballad, poipu, muzyki rap,
      jak równiesz muzyki etnicznej, wiązać muzykę z inteligencją,
      swiadczy o kuriozalnej głupocie i snobiźmie zadającego takie
      pytania, chyba to jest z tych yntelygentów, wspólczuje, nie lepiej
      zostanie prostym zwykłym człowiekiem i obywatelem.
    • old.european irlandzkich przyspiewek irlandzkich kucharzy 25.10.07, 13:17

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka