Dodaj do ulubionych

Kower Czerwonych Gitar by Kowalski

06.08.03, 11:29
mp3.wp.pl/p/informacje/njus/215008.html
Tu sobie można ściągnąć nową wersję "Historii jednej znajomości". Miałem ten
kawałek w wersji Czerwonych Gitar na singlu analogowym (po ojcu) i była to
jedna z nielicznych piosenek tego zespołu, których byłem w stanie wysłuchać
do końca.
Wersja Kowalskiego, mówię szczerze, mile mnie rozczarowała. Jest zrobiona z
jajem, wokoder się nawet odzywa (hehe), natomiast uśmiałem się nieźle przy
końcówce, przechodzącej w niby-latynosko-sambowy galop. Nie jest to nic
specjalnego (sam oryginał też w sumie ne był), ale naprawdę kulturalnie
zrobione i się fajnie słucha. Zamiast stękającej Tatiany na przykład.
Obserwuj wątek
    • miriam14 Re: Kower Czerwonych Gitar by Kowalski 06.08.03, 12:56
      Ściągnęłam i posłuchałam. Nic specjalnego. Wolę ten kawałek w wykonaniu
      Myslovitz.


      ...I'm not wondering where I'm going after I die...
      I'm going after the wonders of living, while I'm alive.
      • vulture Re: Kower Czerwonych Gitar by Kowalski 06.08.03, 13:01
        No nic specjalnego, ale się miło słucha. Przewagą tej wersji nad wersją
        Myslovitz jest wokal. Wolę męskie głosy.
        • miriam14 Re: Kower Czerwonych Gitar by Kowalski 06.08.03, 13:09
          vulture napisał:

          > No nic specjalnego, ale się miło słucha. Przewagą tej wersji nad wersją
          > Myslovitz jest wokal. Wolę męskie głosy.

          Jestem przekonana, że Rojek jest facetem a jego głos jest zajebisty.
          Przynajmmniej się wyróznia na naszej polskiej nieco zubożałej scenie muzycznej.
          Myślę, ze nie tylko ja tak uważam. Kowalski też ma fajny głosik ale ten utwór
          mu sie nie udał. Wolę Myslovitz.


          ...I'm not wondering where I'm going after I die...
          I'm going after the wonders of living, while I'm alive


          • vulture Re: Kower Czerwonych Gitar by Kowalski 06.08.03, 13:16
            Myślę, że się nie zgodzimy.
    • Gość: clan of xymox Re: Kower Czerwonych Gitar by Kowalski IP: *.prosynchem.gliwice.pik-net.pl 06.08.03, 13:17
      Zgadzam sie z miriam14. Wersja Myslovitz jest o niebo lepsza.
      Jeśli ktoś ma niewiele do zaoferowania (tak jak w przypadku Kowalskiego) może
      się zawsze powygłupiać. Ale głupoty ci u nas dostatek, więc wystarczy.
      • vulture Re: Kower Czerwonych Gitar by Kowalski 06.08.03, 13:31
        Gość portalu: clan of xymox napisał(a):

        > Zgadzam sie z miriam14. Wersja Myslovitz jest o niebo lepsza.
        > Jeśli ktoś ma niewiele do zaoferowania (tak jak w przypadku Kowalskiego) może
        > się zawsze powygłupiać. Ale głupoty ci u nas dostatek, więc wystarczy.

        Kowalski ma faktycznie niewiele do zaoferowania, ale będę się upierał przy tej
        wersji. To znaczy, mi się ona bardziej podoba, a zespół Myslovitz mam w nosie.
    • miriam14 Re: Kower Czerwonych Gitar by Kowalski 06.08.03, 14:02
      Jasne. Każdy ma prawo do swojego zdania. A moje jest taki, że Myslovitz z tym
      utworem poradziło sobie lepiej. W nosie mam Kowalskiego.


      ...I'm not wondering where I'm going after I die...
      I'm going after the wonders of living, while I'm alive
      • vulture Re: Kower Czerwonych Gitar by Kowalski 06.08.03, 14:08
        Uff, a już myślałem że będzie burza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka