Dodaj do ulubionych

gotan project za chwil kilka

22.08.03, 21:17
hmmm, poswiecilem balange zeby przysiasc i to obejrzec. troche mnie nurtuje
jak publika, ktora chwile wczesniej podrygiwala do skaldow i edytki g. (czyli
klimat raczej biesiadny) przyjmie chlopakow. ano zobaczymy...
Obserwuj wątek
      • astir Re: gotan project 04 - 09 wa - wa 22.08.03, 22:45
        jeszcze ze dwa takie komentarze i zasnę dzisiaj z przekonaniem, żeby absolutnie
        przenigdy nie przyznawać się do tego, co się komu podoba (a słuchanie muzyki
        powinnam sobie od jutra rana odpuścićsad(

        ps: stopy i dłonie mają swoje prywatne zdanie na temat GPwink
      • arturox Re: gotan project za chwil kilka 22.08.03, 22:49
        tak na goraco - to najlepsze paredziesiat minut, jakie widzialem (i
        slyszalem wink w naszej kochanej tefaupe od dobrych kilku lat. pierwszy raz
        widzialem gotanow w akcji i myslalem ze na koncertach sa mniej organiczni. a tu
        taki performens w dodatku z wizualami (za co odpowiadal mniemam sam prisca
        lobjoy). mialem lekkie obawy co do naglosnienia, szczegolnie co do niskich
        czestotliwosci i dilejow, szczescie nie potwierdzone - wszystkie duby chodzily
        bardzo fajnie ('epoca' i jak sie nie myle - 'triptico'!). i ten nakrecajacy
        jam w 'santa maria'.
        reasumujac - panowie (no i zjawiskowa christina) udowodnili, ze tango
        przyprawione hiphopowym breakiem z odpowiednia doza dubu i house'u (jak sami to
        okreslaja 'funky tango'), zachowuje swoj klimat, zyskujac nowy feeling zarazem.
        i chyba do w-szawy 4go sie wybiore smile.
      • arturox Re: gotan project za chwil kilka 22.08.03, 23:02
        dobra, skaldowie graja "muzyke mlodziezowa, czyli ta z lat 60tych" jak
        powiedzial jeden z nich... a ze, podczas ich koncertu czesc publiki wykazywala
        syndrom choroby sierocej poprzecznej (miarowe kolysanie sie z lewa na prawo i
        odwrotnie, z przyklaskiem oczywiscie) naprawde nie swiadczy o biesiadnosci
        tejze muzy wink
        • Gość: mak Re: gotan project za chwil kilka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.03, 23:14
          Widzisz różnica między Skaldami, a Gotan polega na tym, że ci pierwsi na
          życzenie organizatorów musieli zagrać hity, to Gotan mógł zagrać swoje. I o
          ile w Polsce zagraniczna " gwiazda " będzie podziwiana nawet jak będzie kręcić
          potencjometrem, to Skaldowie nie mają szans grając swoją ambitną muzykę typu "
          Krywań, Krywań ". A to, że mają trochę więcej lat ? no cóż i tak mają więcej
          włosów niż goście z Gotan smile. Ale poważnie - Gotan to dobry zespół, ale ich
          muzyka troszkę za trudna dla festiwalowej publiczności. Pozdrawiam !
          • arturox Re: gotan project za chwil kilka 22.08.03, 23:38
            Gość portalu: mak napisał(a):

            > Widzisz różnica między Skaldami, a Gotan polega na tym, że ci pierwsi na
            > życzenie organizatorów musieli zagrać hity, to Gotan mógł zagrać swoje.
            ja po prostu ocenilem to co widzialem. wierze, ze skaldowie maja w swym dorobku
            ambitniejsze rzeczy, podobnie jak i taki perfect czy budka suflera, ale czy
            tworczosc (czy raczej odtworczosc) tychze w dzisiejszych czasach nie wpisuje
            sie w caly ten biesiadno-przasny nurt polskiej muzyki rozrywkowej? i czy ich
            dzialalnosc sceniczna tychze nie ogranicza sie tylko do odcinania kuponow od
            sentymentow do czasow zamierzchlych?
            I o
            > ile w Polsce zagraniczna " gwiazda " będzie podziwiana nawet jak będzie
            kręcić
            > potencjometrem, to Skaldowie nie mają szans grając swoją ambitną muzykę
            typu "

            > Krywań, Krywań ".

            nie wiem czy panowie i pani z gp nie obraziliby sie za nazywanie ich gwiazdami.
            to nie ta (muzyczna) mentalnosc smile co do potencjometra - tia ale to trza umiec
            tym krecic wink
            > A to, że mają trochę więcej lat ? no cóż i tak mają więcej
            > włosów niż goście z Gotan smile.
            co racja to racja.
            Ale poważnie - Gotan to dobry zespół, ale ich
            > muzyka troszkę za trudna dla festiwalowej publiczności. Pozdrawiam !
            w pelni sie zgadzam. moze jakby zorganizowano caly blok w tym klimacie, to by
            to jakos sensowniej wypadlo.
            pozdr.
      • teddy4 Re: gotan project za chwil kilka 23.08.03, 16:56
        Gotan Project nie spodobał mi się od pierwszego przesłuchania. Być może
        założenia artystów mają związek z post-modernizmem (no bo i niby akordeon
        parysko-argentyński, i elementy klubowe, i hip hop z rzadka. i wokal niczym z
        komercyjnych odmian fado. Ale w sumie wychodzi straszna kicha. Słyszałem, że
        niektórzy porównują GP do Piazzoli. Chyba go nigdy nie słyszeli.
        GP zaliczam do tego samego nurtu muzycznego obciachu co np. Braci Golców
        (chociaż inne korzenie, ale myślenie takie samo). A teraz czekam na atakismile.
        • astir Re: gotan project za chwil kilka 23.08.03, 22:19
          Nie wsłuchuję się w muzykę aż tak mocno, by wyczaić w niej 'elementy
          klubowe', 'hip hopowe' i 'fado' - znaczy się, na muzyce się nie znamsad
          Albo mła się coś podoba i wtedy podgłaśniam radio, albo puszczam sobie płytę z
          całkowicie prywatnej półki. Zgadzam się z Toba tylko w jednej kwestii - ten
          rodzaj prezentacji jest skomercializowana formą pewnego nurtu muzycznego,
          ozdobiony serpentynami woltyżerki w wykonaniu skrzypiec, gitary...i ludzie to
          kupują - bo błyszczy, ale też pociąga tętnem tanga, przyspiesza (może tylko na
          chwilkę) rytm pracy serca. CZY TO ŹLE???
          Masz rację - jest to muzyka bliska temu, czy sie zajmują Golce (owie), ale:
          gdzie jest obciach?
          Muzyka góralska ci sie nie podoba?
          Nie lubisz tanga?
          Znaczy się - masz problemsad

          ps. na piwo nie zapraszam.

          ps2. co to jest 'piazzola'?sad((((.....(to już pewnie nie problem, tylko
          absolutny 'obciach')
            • astir Re: gotan project za chwil kilka 23.08.03, 22:36
              Gość portalu: kubasa napisał(a):

              > Argentynski bandoneonista smile)).

              Bandeonista??? Co (Kto) to???

              > Wole go od Gotan Project, ale przede wszystkim
              > to zupelnie nieporownywalne rzeczy: z jednej strony mila, komercyjna muzyczka
              a
              >
              > z drugiej zapewne jeden z wiekszych muzykow ub. wieku.

              Ubiegłego???
              Kubaso - proszęsmile))) nie zbywaj - nie mam encyklopedii muzycznej na półce -
              napisz wiecej (albo zeskanujsmile. Szczerze kajam się za ograniczoność umysłowa w
              tym względzie, ale o Piazzolim słyszę pierwszy raz w życiu.
              • Gość: kubasa Re: gotan project za chwil kilka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.03, 00:22
                astir napisała:

                > Gość portalu: kubasa napisał(a):
                >
                > > Argentynski bandoneonista smile)).
                >
                > Bandeonista??? Co (Kto) to???
                >
                > > Wole go od Gotan Project, ale przede wszystkim
                > > to zupelnie nieporownywalne rzeczy: z jednej strony mila, komercyjna muzyc
                > zka
                > a
                > >
                > > z drugiej zapewne jeden z wiekszych muzykow ub. wieku.
                >
                > Ubiegłego???
                > Kubaso - proszęsmile))) nie zbywaj - nie mam encyklopedii muzycznej na półce -
                > napisz wiecej (albo zeskanujsmile. Szczerze kajam się za ograniczoność umysłowa
                w
                > tym względzie, ale o Piazzolim słyszę pierwszy raz w życiu.

                Hehe, nazwisko piazzolla obijalo mi sie o uszy, ale dopiero w tym tyogdniu
                poznalem jego tworczosc. No coz, bandoneon to ponoc cos podobnego do akordeonu.
                No i Astor Piazzolla... nie, nie jestem wogole kompetentny by o tym mowic
                polecam wiec

                www.allmusic.com lub www.allclassical.com
                wiem.onet.pl
                www.piazzolla.org
                www.tango.art.pl/postacie/astor_piazzolla.htm
                Pozdr.
                • otto_1 Re: gotan project za chwil kilka 24.08.03, 19:27
                  Astor Piazzolla to jeden z najważniejszych muzyków XX wieku. Twórca tzw. tango
                  nuevo - muzyki opartej z jedenj strony na tradycyjnym argentyńskim tangu, z
                  drugiej - na różnych muyzcznych łamańcach dwudziestego wieku. Parę razy
                  ortodoksi obili mu mordę w Argentynie za zbytnie nowatorstwo i odchodzenie od
                  tradycji. Z płyt polecam te z ostatniego okresu twórczości np. Tango Zero Hour.

                  Porównywanie Gotan do Piazzolli uważam za lekkie nieporozumienie, po prostu
                  wielu ludziom tango kojarzy się z Piazzollą, no, to skoro Gotan grają niby-
                  tango, no to dawaj ich żenić. Ale to zupełnie inna bajka. Nawiasem mówiąc
                  koncert Gotan podobał mi się, miło mnie zaskoczył fakt, że potrafią obsłużyć
                  prawdziwe instrumenty.
        • n_eska71 Re: gotan project za chwil kilka 24.08.03, 16:33
          teddy4 napisał:

          > Gotan Project nie spodobał mi się od pierwszego przesłuchania.
          > w sumie wychodzi straszna kicha
          > GP zaliczam do nurtu muzycznego obciachu


          Eeee, Teddy, nie za ostro? Mnie koncert GP wydał się całkiem przyzwoity, ale
          już jego czas i miejsce to jakieś nieporozumienie. Z drugiej strony, gdyby nie
          wpisana w festiwal koncepcja masowego-również telewizyjnego- odbioru, to
          tysiące Polaków nigdy by nie usłyszało tej muzyki. Osobiście nie zauważam w
          niej niczego szkodliwego.

          > A teraz czekam na atakismile.

          Uwaga!!! Prowokator!!! smile))
        • Gość: radar Re: gotan project za chwil kilka IP: *.wyspowa.waw.pl 24.08.03, 19:39
          teddy4 napisał:

          > Gotan Project nie spodobał mi się od pierwszego przesłuchania. Być może
          > założenia artystów mają związek z post-modernizmem (no bo i niby akordeon
          > parysko-argentyński, i elementy klubowe, i hip hop z rzadka.

          Hip hop? Ciekawe, w "elektronicznych" fragmentach koncertu Gotan Project
          słychac było na pewno dub, techno, troche ambientu, ale hip hop!? Hmm...
          Postmodernizm w muzyce nie musi byc wada, to dzieki niemu powstal m. in. post-
          rock! Czy jedynie sluszna muzyka ma polegac na trwaniu w okowach tradycji?
          Czyli gramy to samo wg. kanonu okreslonego 30 lat temu przez nietykalnych
          guru!?

          >i wokal niczym z
          > komercyjnych odmian fado. Ale w sumie wychodzi straszna kicha. Słyszałem, że
          > niektórzy porównują GP do Piazzoli. Chyba go nigdy nie słyszeli.
          > GP zaliczam do tego samego nurtu muzycznego obciachu co np. Braci Golców
          > (chociaż inne korzenie, ale myślenie takie samo).


          Całkowicie chybione porownanie! Golcowie strywializowali w modnej swego czasu
          stylistyce "folkopolo" muzyke goralska. Jak by nie patrzec (sluchac smile) Gotan
          stworzyl nowa jakosc, chyba nikt przed nimi nie zdubowal tanga i nie polaczyl
          go z techno. Efekt IMO rewelacyjny. "Akustyczni" muzycy Gotanu to naprawde
          najwyzsza polka! Poza tym duzy "+", aranze na koncercie byly zmienione i to w
          strone skomplikowania warstwy muzycznej w porownaniu do tych z ich plyty.
          Smiale posuniecie biorac pod uwage sopocka publicznosc!!!

          >A teraz czekam na atakismile.

          No to masz! smile
          • arturox Re: gotan project za chwil kilka 25.08.03, 00:49
            Gość portalu: radar napisał(a):

            > Hip hop? Ciekawe, w "elektronicznych" fragmentach koncertu Gotan Project
            > słychac było na pewno dub, techno, troche ambientu, ale hip hop?

            hiphop moze byc tez instrumentalny i faktem jest, ze muzycy gp podpieraja sie
            czasem hiphopowym breakiem.

            > Całkowicie chybione porownanie! Golcowie strywializowali w modnej swego czasu
            > stylistyce "folkopolo" muzyke goralska. Jak by nie patrzec (sluchac smile) Gotan
            > stworzyl nowa jakosc, chyba nikt przed nimi nie zdubowal tanga i nie polaczyl
            > go z techno. Efekt IMO rewelacyjny. "Akustyczni" muzycy Gotanu to naprawde
            > najwyzsza polka! Poza tym duzy "+", aranze na koncercie byly zmienione i to w
            > strone skomplikowania warstwy muzycznej w porownaniu do tych z ich plyty.
            > Smiale posuniecie biorac pod uwage sopocka publicznosc!!!
            a z tym sie juz zgodze smile
    • Gość: mishima Re: gotan project za chwil kilka IP: *.lama.net.pl / 192.168.0.* 23.08.03, 16:53
      i ja obejrzałam...wrażenia pozytywne, zespół wcześniej prawie zupełnie mi nie
      znany okazał się być godnym uwagi, chociaż prawdą jest, że dużo przyjemniej
      słuchało by się ich w małej, dusznej, zadymionej knajpce niż na wielkiej
      festiwalowej scenie i to za pośrednictwem tv...okazuje się jednak że nie
      wszystko co dzieje się na festiwalu w Sopocie to kaszana
      • pytajnick Re: gotan project za chwil kilka 25.08.03, 09:32
        Bandoneon, to - skrajnie upraszczając - taki malutki, kwadratowy akordeonik,
        wydający dość charakterystyczne brzmienie. Posiada - w przeciwieństwie do
        akordeonu - guziki z obu stron, i bardzo szeroko się rozciąga (dlatego aby
        miech się nie zapadał trzyma się go na kolanach). Zajmowałem się trochę tym
        instrumentem (brat ściągał go z Niemiec, produkuje sie go tylko w kilku
        miejscach na świecie, niestety okazał się baaaaaaaaardzo drogi - najtańsze:
        plastik zamiast masy perłowej, zastepcze materiały zamiast srebra itp - od 2000
        euro), wiec stąd mniej więcej się orientuję. Dziś jest niewielu żyjących ludzi,
        których można nazwac wirtuozami tego instrumentu. W Polsce grają na nim 2
        osoby, przy czym Klaudiusz Baran (m.in. Machina Del Tango, grał zresztą w
        Sopocie na akordeonie gościnnie podczas koncertu Skaldów) kupił go niedawno.
        Astor Piazzola był najsłynniejszym wirtuozem bandoneonu, zmarł zdaje sie pod
        koniec lat 80tych, ale on był przede wszystkim KOMPOZYTOREM - rzeczywiście
        jednym z największych, na pewno największym w tym gatunku i to on rozsławił
        tangowe brzmienia (i uczynił je czymś więcej niż tylko dodatkiem do tańca).
        Polecam posłuchać jego czerwoną płytkę Tango Zero Hour, jedno z jego
        najsłynniejszych dzieł (brat, maniak klimatów tangowych (argentyńskich) ma na
        półce z 30-40 płyt Piazzoli i jego zespołu (zespołów), ja znam tylko bardzo
        niewielką ich część, więc wypadałoby się jego zapytać o szczegóły smile

        Porównania Piazzoli do Gotan Project przypominają porównywanie Tori Amos do
        Johna Lorda - oboje związani z klawiszami i w jakiś sposób z rockiem...no ale
        rzadkośc bandoneonu, tangowość Gotanu i to, że Piazzola jest własnie klasykiem
        gatunku, robią swoje (i mi na słowo "tango" do głowy przychodzi Piazzola, a na
        słowo "Gotan Project" tango, więc droga do skojarzeń prosta).

        Gotanu słucham od mniej więcej dwóch lat, widziałem koncert w Warszawie, długo
        nań czekałem i wyglądałem kontrolując stronkę zespołu, i niestety nie powalił
        mnie...było jak na mój gust zbyt...dyskotekowo - dwaj dj'e robili swoje, aż
        zbyt nadgorliwie, a ja chciałem przede wszystkim pooglądać i posłuchac
        WIRTUOZÓW bandoneonu, gitary, fortepianu...bo oni naprawdę sa mistrzami. Po
        prostu nastawili się na skoczny koncert, przesadzając trochę z rytmami, a nie
        na wieczór bardziej "klasyczny" (mam na myśli brzmienie jak na płycie - bardzo
        fajnie wyważone). Ale, w każdym razie, było bardzo miło i nie żałuję. Chciałbym
        być w Sali Kongresowej - to jest własnie odpowiednie miejsce dla tych ludzi by
        pokazali tę swoją "klasyczną" stronę. Ale chyba bilety będą za drogie...

        exodus
        • astir Re: gotan project za chwil kilka 26.08.03, 05:41
          pytajnick napisał:

          > Zajmowałem się trochę tym
          > instrumentem

          ????

          > W Polsce grają na nim 2
          > osoby, przy czym Klaudiusz Baran (m.in. Machina Del Tango,

          a ta 2 osoba to m. in. kto?

          > Astor Piazzola był najsłynniejszym wirtuozem bandoneonu, zmarł zdaje sie pod
          > koniec lat 80tych,

          ...ubiegłego wiekusmile

          > to on rozsławił
          > tangowe brzmienia (i uczynił je czymś więcej niż tylko dodatkiem do tańca).

          Czy stwierdzenie 'tango jest muzyką do słuchania a nie do tańczenia' jest
          rzeczywiście jego autorstwa?

          >(brat, maniak klimatów tangowych (argentyńskich) ma na
          > półce z 30-40 płyt Piazzoli i jego zespołu

          Mieć taaakiego brata, ech...
          Prawdopodobnie jest płyta Piazzoli z G. Mulliganem - Summit - nie mam, nie
          słyszałam, może kiedyś mi sie uda - czy tam też są rytmy tanga?
          • teddy4 Re: gotan project za chwil kilka 26.08.03, 10:45
            astir napisała:

            > Prawdopodobnie jest płyta Piazzoli z G. Mulliganem - Summit - nie mam, nie
            > słyszałam, może kiedyś mi sie uda - czy tam też są rytmy tanga?

            Posiadam ich płytę "Tango Nuevo". Płyta zdecydowanie do słuchania na szczęście.
            Nie mogę słuchać muzyki, która jest tylko do tańca.
            • astir Re: gotan project za chwil kilka 26.08.03, 22:22
              teddy4 napisał:

              > Posiadam ich płytę "Tango Nuevo". Płyta zdecydowanie do słuchania na
              szczęście.
              > Nie mogę słuchać muzyki, która jest tylko do tańca.

              Teddy, proszę - ty se słuchaj i nie przeszkadzaj, gdy dorośli rozmawiają, ok?
              Wolisz czekoladowe czy waniliowe 'Milky way'?

              ps. a zabierałam się właśnie do napisania kolejnego odcinka 'telenoweli',
              chlip...chlip...
              Jeśli wytrwam w zamiarze tym nieszczytnym, obiecuję ci główną rolę w
              kolejnym 'griilu' - będę inkwizytorem podpalającym stos mokrego drewna, ha!
          • pytajnick Re: gotan project za chwil kilka 26.08.03, 20:36
            astir [to od astora? :-] napisała:

            > pytajnick napisał:
            >
            > > Zajmowałem się trochę tym
            > > instrumentem
            >
            > ????

            No poszukiwanie producentów, i co nie mniej trudne - nut...

            Ale to raczej pasja mojego brata, ja się tylko przyglądałem.

            > > W Polsce grają na nim 2
            > > osoby, przy czym Klaudiusz Baran (m.in. Machina Del Tango,
            >
            > a ta 2 osoba to m. in. kto?

            Właśnie co do drugiej osoby mam dwa nazwiska członków tego samego zespołu -
            jeden gra na kontrabasie a drugi na bandoneonie - i akurat nie jestem pewien
            którego nazwisko odnosi się do bandoneonu. Jak sobie przypomnę i nazwisko i
            zespół dam znać smile

            > > Astor Piazzola był najsłynniejszym wirtuozem bandoneonu, zmarł zdaje sie p
            > od
            > > koniec lat 80tych,
            >
            > ...ubiegłego wiekusmile

            Pomyliłem się o 3 lata: "Died Jul 5, 1992"

            >
            > > to on rozsławił
            > > tangowe brzmienia (i uczynił je czymś więcej niż tylko dodatkiem do tańca)
            > .
            >
            > Czy stwierdzenie 'tango jest muzyką do słuchania a nie do tańczenia' jest
            > rzeczywiście jego autorstwa?

            Rosławił - napisał tak dobre tanga (i inspirowane tangiem inne rzeczy), tak
            wysokiej klasy, że przestano tango traktować tylko jako podkład...

            Oczywiście nie przesadzajmy że to jego i tylko jego zasługa, ale jednak Astor
            był najwazniejszy.

            pozdrawiam
            exodus
            • astir Re: gotan project za chwil kilka 26.08.03, 22:16
              pytajnick napisał:

              > astir [to od astora? :-]

              hm...pewnie podświadomie, ale od tej chwili może być 'tak' (wszystko pewnie
              przez Marsowe fluidysmile

              > No poszukiwanie producentów, i co nie mniej trudne - nut...
              > Ale to raczej pasja mojego brata, ja się tylko przyglądałem.

              jakich producentów? po co???

              > Właśnie co do drugiej osoby mam dwa nazwiska członków tego samego zespołu -
              > jeden gra na kontrabasie a drugi na bandoneonie - i akurat nie jestem pewien
              > którego nazwisko odnosi się do bandoneonu. Jak sobie przypomnę i nazwisko i
              > zespół dam znać smile

              Pytajnic, narażasz się społeczności forumowej!!
              Zespół, plizzzzz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

              > > > to on rozsławił
              > > > tangowe brzmienia (i uczynił je czymś więcej niż tylko dodatkiem do t
              > ańca)

              zaraz, zaraz - spokojnie - wydawało mi się, że najpierw było tango/muzyka a
              dopiero potem dorobiono do niej taniec. Czy Piazzola swoim stwierdzeniem nie
              obracał przekornie rąbka spódnicy od bandeotonu (czy jak mu tam byłowink?
              A zresztą - to chyba nie tylko o tango chodzi - pierwszy był walc/taniec czy
              Strauss?
              • otto_1 Re: gotan project za chwil kilka 29.08.03, 20:39
                Najpierw był taniec i pieśni, a potem muzyka instrumentalna do słuchania. O to
                zresztą była awantura z Piazzollą - pisał tanga do słuchania, które nie
                nadawały sie do tańczenia.

                Z walcem - też najpierw był taniec, a dopiero potem kompozytorzy, jak Strauss,
                zaczęli pisać utwory do słuchania, wykorzystujące rytm i charakter tego tańca.
                • astir Re: gotan project za chwil kilka 29.08.03, 22:24
                  otto_1 napisał:

                  > awantura z Piazzollą - pisał tanga do słuchania, które nie
                  > nadawały sie do tańczenia.

                  Nie uwierzę, dopóki nie dotknęsmile
                  czy istnieje muzyka, której nie da się zatańczyć?

                  > Z walcem - też najpierw był taniec

                  w ciszy? gwizdany? nucony?
                  niemożliwy jest taniec w ciszy, połączony z liczeniem kroków, więc? -
                  co było na poczatku?

                  > , a dopiero potem kompozytorzy, jak Strauss,
                  > zaczęli pisać utwory do słuchania, wykorzystujące rytm i charakter tego tańca.

                  sorry, mnie to nie przekonuje - historii tańca nie znam, ale wyobraźnia
                  przestrzenno - archeologiczna nie pozwala na akceptacje takiej tezy - gdzie
                  przeczytałes te brednie??
                  • Gość: aniamania Re: gotan project za chwil kilka IP: *.lodz.mm.pl 30.08.03, 12:18
                    astir napisała:

                    > otto_1 napisał:
                    >
                    > > awantura z Piazzollą - pisał tanga do słuchania, które nie
                    > > nadawały sie do tańczenia.
                    >
                    > Nie uwierzę, dopóki nie dotknęsmile
                    > czy istnieje muzyka, której nie da się zatańczyć?
                    >
                    > > Z walcem - też najpierw był taniec
                    >
                    > w ciszy? gwizdany? nucony?
                    > niemożliwy jest taniec w ciszy, połączony z liczeniem kroków, więc? -
                    > co było na poczatku?
                    >
                    > > , a dopiero potem kompozytorzy, jak Strauss,
                    > > zaczęli pisać utwory do słuchania, wykorzystujące rytm i charakter tego ta
                    > ńca.
                    >
                    > sorry, mnie to nie przekonuje - historii tańca nie znam, ale wyobraźnia
                    > przestrzenno - archeologiczna nie pozwala na akceptacje takiej tezy - gdzie
                    > przeczytałes te brednie??

                    Wtrącę swoje trzy grosze.

                    Taniec to nie jest tylko choreografia, to są kroki + muzyka, i oczywiście tango-
                    taniec i tango-muzyka powstawały jednocześnie (prawdopodobnie na przełomie
                    wieków XIX i XX, może trochę wcześniej). Do pewnego momentu jednak, tzn. do
                    chwili pojawienia się Astora Piazzolli, niemożliwe było rozłączenie tych
                    elementów - utwór tango zawsze można było zatańczyć w pewien określony sposób,
                    tak że wiadomo było, że to tango, a nie np. samba. Tanga Piazzolli nie nadają
                    się do tańczenia tanga, a nie do tańczenia w ogóle - wyszedłby z tego rodzaj
                    tańca nowoczesnego pewnie, ale zawsze to coś.

                    A jeśli chcesz poczytać o tangu, to polecam stronę www.todotango.com (wersja
                    angielska i hiszpańska)

                    Pozdrawiam.

                    • otto_1 Re: gotan project za chwil kilka 30.08.03, 12:56
                      Astir, chyba źle sie wyraziłem, nie chodziło mi o to, że taniec powstał bez
                      muzyki. Ale nikt (nikt konkretny) tańców takich, jak walc, tango czy salsa nie
                      wymyslił. Żaden Strauss nie usiadł w zadumie 'co by tu napisać, może coś
                      nowego, takiego, kurcze, z wykopem... niech ma taki kołyszacy rytm, najlepiej
                      na trzy - um pa pa um pa pa, tak, to jest to ! A jak to nazwiemy ? Tak się
                      toczy ten taniec, kojarzy mi się z wałkiem albo jakimś walcem...'

                      Większośc tańców wywodzi się z muzyki ludowej. Tam nie było podziałow na
                      kompozytora, wykonawcę, śpiewaka, czy tancerza, wszystko się mieszało, nie było
                      utworów w naszym rozumieniu - zapisywanych w nutach, wydawanych na płytach. I
                      wtedy prawie nie istniała muzyka tylko do słuchania. Przodkiem walca był
                      niemiecki taniec ludowy landler. Tango to raczej folklor miejski i mieszanka
                      wielu najrózniejszych elementów.
                    • astir Re: gotan project za chwil kilka 30.08.03, 22:14
                      Gość portalu: aniamania napisał(a):

                      > Do pewnego momentu jednak, tzn. do
                      > chwili pojawienia się Astora Piazzolli, niemożliwe było rozłączenie tych
                      > elementów - utwór tango zawsze można było zatańczyć w pewien określony
                      sposób,
                      > tak że wiadomo było, że to tango, a nie np. samba.

                      'określony sposób' jest pewnego rodzaju umową - muzyka powinna zawierać
                      rozpoznawalne elementy gatunku, by można ją było zaklasyfikować do
                      odpowiedniego nurtu (o ile pretentuje swym charakterem do któregokolwiek), ale
                      taniec? nawet, jeśli mówimy o czymś tak klasycznym w formie jak tango - zawsze
                      można/trzeba modyfikować. Taniec nowoczesny czy klasyczny? Tango to ruch, gest,
                      mimika, lecz jeśli tanga Piazzolli da się zatańczyć za pomocą tychże,
                      ściągnietych z samby - osobiście nie widzę problemuwink Od ubiegłego wieku trochę
                      lat już upłynęło i mogę się założyć, że niedługo obejrzymy (a może już takie
                      są?) przedstawienia baletowe napisane do jego muzyki.

                      Cool i free w jazzie to dzisiaj klasyka, puszczana podczas wieczorków
                      tanecznych, ale kiedyś to się działo...
                      • Gość: aniamania Re: gotan project za chwil kilka IP: *.lodz.mm.pl 31.08.03, 10:27
                        astir napisała:



                        > 'określony sposób' jest pewnego rodzaju umową - muzyka powinna zawierać
                        > rozpoznawalne elementy gatunku, by można ją było zaklasyfikować do
                        > odpowiedniego nurtu (o ile pretentuje swym charakterem do któregokolwiek),
                        ale

                        Dla mnie tanga Piazzolli nazywane są tangami tylko dlatego, że facet był
                        Argentyńczykiem i grał na bandoneonie. "Cechy gatunku" posiadają w stopniu
                        minimalnym. Choć są genialne.

                        >niedługo obejrzymy (a może już takie
                        > są?) przedstawienia baletowe napisane do jego muzyki.

                        On sam osobiście napisał operę -tango smile

                        > Cool i free w jazzie to dzisiaj klasyka, puszczana podczas wieczorków
                        > tanecznych, ale kiedyś to się działo...

                        Nie wiem, czy w akademiach puszczają Piazzollę, ale osobiście wątpię.

                        Pozdrowienia
        • mary_sio Re: gotan project za chwil kilka 27.08.03, 22:46
          pytajnick napisał:

          Dziś jest niewielu żyjących ludzi,
          > których można nazwac wirtuozami tego instrumentu. W Polsce grają na nim 2
          > osoby, przy czym Klaudiusz Baran (m.in. Machina Del Tango, grał zresztą w
          > Sopocie na akordeonie gościnnie podczas koncertu Skaldów) kupił go niedawno.

          a także:
          - Klaudiusz Baran - Tangata Quintet
          - Marcin Gałażyn - Motion Trio
    • gregkor Re: gotan project za chwil kilka 01.09.03, 11:44
      Obejrzałem spore fragmenty konceru...no cóż...największym mankamentem jest
      identyczność poszczególnych utworów...ten sam rytm i te same tło czyli
      tango...co w dłuzszym przedziale czasowym nie pozwala juz odrózniac
      poszczególnych kawałków i jest nudanawe, i nawet ich ostatni rzekomo najnowszy
      utwór był niemal identyczny z przedostatnim itd....opczywiście to jest moje
      zdanie. Niewątpliwie poszczególni muzycy prezentowali się nieźle widać, że są
      sprawnymi muzykami świadcza o tym momenty improwizacyjne...po prostu
      postanowili sobie troszkę zarobić..i bardzo dobrze niech zarabiają. Trafili w
      nowy nie odkryty nurt muzyczny tzn. połączyli tango z nowymi brzmieniami łatwo
      wpadające w ucho......taka lepsza wersja Vanessy Mae (juz niepamiętam jak się
      nazywała)...bo u niej nawet nie było rytmu tylko umpa umpa. Pewnie nagrają
      jeszcze jedną płytę bardzo podobną do poprzedniej i świat o nich zapomni....

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka