Dodaj do ulubionych

Sigur Ros niefajny...

20.09.03, 21:13
Teraz Rocko, Przemek Psikuta:

I jeszcze entuzjastycznie przyjęci avantpopowcy, a właściwie przedstawiciele
nurtu określanego terminem „emo”: Sigur Rós rodem z Islandii. Pretensjonalny
Jonsi śpiewający we własnym narzeczu słodko-melancholijne partie, nastrojowa
tajemniczość, wiolonczele, patos, infantylizm, a wszystko to przesadnie
akcentowane, denerwujące swą dekoracyjnością.

Ja: Dawno mnie nikt tak nie wkurwił.
Obserwuj wątek
    • Gość: kubasa Re: Sigur Ros niefajny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.03, 21:18
      zapomniales o "s" na koncu nazwiska szanownego recenzenta.

      Pozdr.
      • cze67 Re: Sigur Ros niefajny... 20.09.03, 21:29
        Gość portalu: kubasa napisał(a):

        > zapomniales o "s" na koncu nazwiska szanownego recenzenta.


        Dobre, dobre...
        • Gość: jack9 Re: Sigur Ros niefajny... IP: *.stansat.pl 20.09.03, 21:41
          ...i oni chcą by kupować ten szmatławiec ???
          no way!!!
          • Gość: kubasa Re: Sigur Ros niefajny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.03, 21:44
            Gość portalu: jack9 napisał(a):

            > ...i oni chcą by kupować ten szmatławiec ???
            > no way!!!

            No wlasnie Cze, czy spodziewales sie po "TR" czegos dobrego? Przez to
            szmatlawiec nad szmatlawce...
    • mapmuh Re: Sigur Ros niefajny... 20.09.03, 21:38
      Też wyżywałbym się na wszystkim i wszystkich wokół, gdybym się tak nazywał.
    • miecio4 Cze67 20.09.03, 22:10
      cze67 napisał:

      > Ja: Dawno mnie nikt tak nie wkurwił.


      Chciałbym nieskromnie nadmienić iż problem ten poruszyłem na tym forum półtora
      miesiąca temu -wówczas bez echasad
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=78&w=7343687&a=7343687
      • Gość: jack9 Re: Cze67 IP: *.stansat.pl 20.09.03, 22:19
        Mieciu - my czytamy szmatławce w dwumiesięcznym opóźnieniem...wink
        • miecio4 Re: Cze67 20.09.03, 22:25
          Gość portalu: jack9 napisał(a):

          > Mieciu - my czytamy szmatławce w dwumiesięcznym opóźnieniem...wink


          Ja to wtedy czytałem całkiem przypadkiem czekając na golenie w kolejce u
          fryzjera.
          • cze67 Re: Cze67 20.09.03, 22:52
            miecio4 napisał:

            > Ja to wtedy czytałem całkiem przypadkiem czekając na golenie w kolejce u
            > fryzjera.

            Ja też w kolejce! Do Gdańska.
          • Gość: jack9 Re: Cze67 IP: *.stansat.pl 20.09.03, 23:07
            miecio4 napisał:

            > Ja to wtedy czytałem całkiem przypadkiem czekając na golenie w kolejce u
            > fryzjera.


            Jak to Mieciu ???
            czyżbyś zgolił swe legendarne sumiaste wąsy???
            • miecio4 Re: Cze67 21.09.03, 02:16
              Gość portalu: jack9 napisał(a):

              > Jak to Mieciu ???
              > czyżbyś zgolił swe legendarne sumiaste wąsy???


              W rzeczy samej- wąsy poszły do szufelkę fryzjera.
              Wyglądam teraz 10 lat młodziej.
    • Gość: Lukas Re: Sigur Ros niefajny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.03, 23:25
      Ja tego nie skomentuje , bo muzyki Sigur Ros nie znam dobrze ,ale cale to
      oburzenie mnie smieszy.Gdy redaktor Psikuta(s) zamiast "Singur Ros" wstawil
      zalozmy "Flower Kings" czy "Spock's Beard" to wiekszosc z oburzonych teraz
      forumowiczow by mu przyklasnela.
      • cze67 Re: Sigur Ros niefajny... 20.09.03, 23:27
        Gość portalu: Lukas napisał(a):

        > Ja tego nie skomentuje , bo muzyki Sigur Ros nie znam dobrze ,ale cale to
        > oburzenie mnie smieszy.Gdy redaktor Psikuta(s) zamiast "Singur Ros" wstawil
        > zalozmy "Flower Kings" czy "Spock's Beard" to wiekszosc z oburzonych teraz
        > forumowiczow by mu przyklasnela.


        Skąd taki wniosek?
        • Gość: Lukas Re: Sigur Ros niefajny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.03, 23:28
          cze67 napisał:

          >
          > Skąd taki wniosek?

          Z archiwalnych watkow. I nie mowie o wszystkich forumowiczach.
      • Gość: kubasa Re: Sigur Ros niefajny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.03, 23:46
        Gość portalu: Lukas napisał(a):

        > Ja tego nie skomentuje , bo muzyki Sigur Ros nie znam dobrze ,ale cale to
        > oburzenie mnie smieszy.Gdy redaktor Psikuta(s) zamiast "Singur Ros" wstawil
        > zalozmy "Flower Kings" czy "Spock's Beard" to wiekszosc z oburzonych teraz
        > forumowiczow by mu przyklasnela.

        Wlasciwie Sigur Ros to dla mnie tylko gwozdz do trumny. TR po prostu cienkie
        jest jak szczaw wiec w sumie podniecac sie nie ma co...
    • porcupine Re: Sigur Ros niefajny... 20.09.03, 23:28
      kwestia gustu. nikt nigdy nie mówił, że Tylko (Teraz) Rock ma być obiektywny.
      nie rozumiem oburzenia.
      • Gość: kubasa Re: Sigur Ros niefajny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.03, 23:44
        porcupine napisała:

        > kwestia gustu. nikt nigdy nie mówił, że Tylko (Teraz) Rock ma być obiektywny.
        > nie rozumiem oburzenia.

        Teraz rock nie jest subiektywny. Teraz rock jest chujowy.
        • argus1 Re: Sigur Ros niefajny... 21.09.03, 00:09
          Gość portalu: kubasa napisał(a):

          > porcupine napisała:
          >
          > > kwestia gustu. nikt nigdy nie mówił, że Tylko (Teraz) Rock ma być obiektyw
          > ny.
          > > nie rozumiem oburzenia.
          >
          > Teraz rock nie jest subiektywny. Teraz rock jest chujowy.

          To i ja swoje po raz kolejny - Teraz Rock jest w porządku.
          pa,pa.
          p.s.Choć co do Sigur Ros - rzeczywiście przegięcie...
      • miecio4 Re: Sigur Ros niefajny... 21.09.03, 02:14
        porcupine napisała:

        > nikt nigdy nie mówił, że Tylko (Teraz) Rock ma być obiektywny.



        Dlatego niebawem znowu pójdą do piachu.
        Ostatni numer był wprost tragiczny.

    • ckod Re: Sigur Ros niefajny... 21.09.03, 03:56
      Już mi się TR przy okazji recenzji Audioslave naraziło..
      Wydaje się, że jeszcze tylko Koziczyński tam rozumu nie postradał, ale to
      pewnie kwestia czasu..
      • kwiat_paproci Re: Sigur Ros niefajny... 21.09.03, 07:15
        powinnam napisać,że ile ludzi,tyle zdań.Ale dlaczego niektóre muszą być aż tak
        skrajne???
    • Gość: uhm Re: Sigur Ros niefajny... IP: *.media4.pl / *.media4.pl 21.09.03, 10:40
      A ja jestem w stanie zrozumiec taki punkt widzenia, mimo ze lubie Sigur Ros.
      Moj odbior tej muzyki jest rozny, bardzo zalezny od nastroju chwili - bywa, ze
      slucham jak zahipnotyzowany, przezywajac wielkie rozkosze, ale innym razem
      troszke mnie smieszy ten wzruszajacy, ckliwy ton. Nie wiem czemu tak jest, nic
      na to nie poradze. Podobnie mam z Radiohead, tyle ze w tym przypadku
      humorystyczny dystans do powagi i zadecia chlopcow towarzyszy mi znacznie
      czesciej, wiec i slucham ich rzadziej...
      • cze67 Re: Sigur Ros niefajny... 21.09.03, 11:12
        POwiem tak: Teraz Rock jest według mnie niezłą gazetą muzyczną. Cierpi jednak
        na jedno schorzenie - brak subiektywizmu. Czasem wydaje mi się, że
        dziennikarze realizują jakąś linię programową, która w skrócie brzmi: nie
        dowalamy muzykom, bo przecież wykonują ciężką pracę [chyba, że to twórcy typu
        Ich Troje czy Leszcze], jakiegokolwiek knota by nagrał, nie opieprzamy,bo
        jesteśmy kulturalni i obiektywni. Nie smagamy biczem satyry szczególnie tych,
        których wydały wielkie wytwórnie, bo wtedy nie dadzą nam darmowych płyt do
        recenzowania. Jeżeli jakaś uznana przez nas gwiazda zagra kiepski koncert,
        piszemy o tym oględnie.
        Generalnie więć i recenzje płyt i koncertów są letnie, tzn. można się
        zachwycać i takich zachwytów jest w gazecie dużo, ale krytykować już nie
        bardzo.
        I na tym tle pan redaktor pisze o Sigur Ros, zespole, który uważam za jeden z
        najważniejszych w ostatnich latach, to co pisze. Stąd moje wkurwienie.
        • Gość: kubasa Re: Sigur Ros niefajny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.03, 13:09
          cze67 napisał:

          > POwiem tak: Teraz Rock jest według mnie niezłą gazetą muzyczną. Cierpi jednak
          > na jedno schorzenie - brak subiektywizmu. Czasem wydaje mi się, że
          > dziennikarze realizują jakąś linię programową, która w skrócie brzmi: nie
          > dowalamy muzykom, bo przecież wykonują ciężką pracę [chyba, że to twórcy typu
          > Ich Troje czy Leszcze], jakiegokolwiek knota by nagrał, nie opieprzamy,bo
          > jesteśmy kulturalni i obiektywni. Nie smagamy biczem satyry szczególnie tych,
          > których wydały wielkie wytwórnie, bo wtedy nie dadzą nam darmowych płyt do
          > recenzowania. Jeżeli jakaś uznana przez nas gwiazda zagra kiepski koncert,
          > piszemy o tym oględnie.
          > Generalnie więć i recenzje płyt i koncertów są letnie, tzn. można się
          > zachwycać i takich zachwytów jest w gazecie dużo, ale krytykować już nie
          > bardzo.
          > I na tym tle pan redaktor pisze o Sigur Ros, zespole, który uważam za jeden z
          > najważniejszych w ostatnich latach, to co pisze. Stąd moje wkurwienie.

          Zgadzam się z Tobą. Tylko dla Ciebie TR jest dalej niezly, dla mnie ten ich
          brak subeiktywizmu dyskwalifikuje. Schemat oceniania tam jest prosciutki.
          Nowosc uznanego zespolu, chwalonego przez krytyke lub nowego zespolu, ktory tez
          zrobil jakas mala furore dostaje "5". Tak bylo z Mars Volta, tak bylo z White
          Stripes, tak bylo z Blur (choc tu akurat slusznie smile), tak bylo z Jane's
          Addiction i tak chyba bylo z Yo La Tengo. Dla rownowagi daje sie jakis pojazd,
          srednio jeden na dwa numery, ostatnio byla to jedna gwiazdka dla YYY's.
          Radiohead zaloze sie ze dostaloby 5, no ale recenzowal ich Kostrzewa a on od
          Kid A jakos mniej radioglowy. Ale gdybym wiedzial, ze takie the Used czy MV
          dostanie tak wysoka ocene jak 5, Radiohead tez dalbym 5! I generalnei o to
          chodzi, ich oceny nic nie mowia, nie potrafili zrobci sprawnej skali ocen, co
          autor to inna... Czemu zjechali Sigur Ros, nie wiem. Moze Sissy Records nie
          dostarcza im plyt?

          A mi ciagle brak nieodzalowanej Machiny...

          • Gość: Lukas Re: Sigur Ros niefajny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.03, 20:23
            Gość portalu: kubasa napisał(a):

            >
            > A mi ciagle brak nieodzalowanej Machiny...
            >
            >

            Mi tez .Szczegolnie tych wspanialych recenjzi plyt Deep Purple.Autorstwa
            pana "co sie na muzyce zna" Brzozowicza.Ale podbno produkuje sie teraz
            w "Muzie".
            • Gość: kubasa Re: Sigur Ros niefajny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.03, 20:41
              Gość portalu: Lukas napisał(a):

              > Gość portalu: kubasa napisał(a):
              >
              > >
              > > A mi ciagle brak nieodzalowanej Machiny...
              > >
              > >
              >
              > Mi tez .Szczegolnie tych wspanialych recenjzi plyt Deep Purple.Autorstwa
              > pana "co sie na muzyce zna" Brzozowicza.Ale podbno produkuje sie teraz
              > w "Muzie".

              No ale generalnie wiadomo dla kogo byla Machina i za czesto nie recenzowala
              symfonicznego metalu lub Michaela Schenkera. A Tr recenzuje wszystko i wychodzi
              klops. Poza tym MUZA sucks.
    • Gość: Jony Re: Sigur Ros niefajny... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.03, 13:19
      Ale trzeba przyznac, ze jest w tym sporo racji. Bo ktory raz mozna sluchac
      albumu w podobnej stylistyce co poprzednie.
      "Agaetis Byrjun" byl rewelacyjny, ale juz "()" to zjadanie wlasnego
      ogona.Mysle, ze jedna z nich wystarczy na polce.
      Chyba, ze jest to recenzja "A.B.", wtedy na pohybel z panem P.!!!! smile))

      pzdr
      • miecio4 Re: Sigur Ros niefajny... 21.09.03, 13:22
        Gość portalu: Jony napisał(a):

        > "Agaetis Byrjun" byl rewelacyjny, ale juz "()" to zjadanie wlasnego
        > ogona.


        O gustach sie nie dyskutuje więc powiem tylko zamykając temat- kolega ma spore
        problemy ze słuchem.
        • Gość: Jony Re: Sigur Ros niefajny... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.03, 15:04
          miecio4 napisał:

          O gustach sie nie dyskutuje więc powiem tylko zamykając temat- kolega ma
          spore problemy ze słuchem.

          Ja? A moze Ty?
          Pamietaj, o gustach sie nie dyskutuje.
          Dla mnie "()" to rzadka kupa, ale jesli Ci sie podoba, to Twoj wybor. Ja
          wole "A.B."(chyba tylko przez sentyment mam "()")

          zamykajac temat: tolerancja, tolerancja i jeszcze raz tolerancja.
          pozdrawiam
          • miecio4 Re: Sigur Ros niefajny... 21.09.03, 15:29
            Gość portalu: Jony napisał(a):

            > zamykajac temat: tolerancja, tolerancja i jeszcze raz tolerancja.



            Stary alez oczywiscie ze tolerancja jest najważniejsza.
            Przeciez ja mam w kiblu to ze ( ) to dla Ciebie rzadka kupa.
            Niemniej zalecam spacerek do laryngologa.
            • Gość: jack9 Re: Sigur Ros niefajny... IP: 80.51.237.* 21.09.03, 15:47
              Oczywiście wszystko jast sprawą gustu - sa tacy którzy uważają ze najlepszą
              płytą jest Von a potem zespół juz tylko jechał w dół...

              A na temat Psikutasa i TR ... facet kompromituje siebie i gazetę - to co
              napisał o Sigur Ros jest to dla mnie równoznaczne z napisaniem o Dark Side of
              the Moon czy płytach Joy Division ze są marne ( a na to mało kto sobie pozwala)
              • argus1 Re: Sigur Ros niefajny... 21.09.03, 17:56
                Gość portalu: jack9 napisał(a):

                >to co
                > napisał o Sigur Ros jest to dla mnie równoznaczne z napisaniem o Dark Side of
                > the Moon czy płytach Joy Division ze są marne ( a na to mało kto sobie
                > pozwala)

                A o YES można tak napisać czy nie - bo już się pogubiłem trochę wink
                • Gość: Lukas Re: Sigur Ros niefajny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.03, 20:25
                  argus1 napisał:

                  >
                  > A o YES można tak napisać czy nie - bo już się pogubiłem trochę wink

                  Mozna! Przeciez to pretensjonalna,zdegenerowana muzyka wink
    • Gość: tomson z dabrowy t Re: Sigur Ros niefajny... IP: *.ilabs.pl / *.ilabs.pl 21.09.03, 18:27
      Sigur Ros to jeden z najlepszych zespołów ostatnich lat;Grają piekna muzyke
      jak nikt inny obecnie;chyba potrzebny ci mały wstrzas mózgu skoro
      twierdzisz ,że to pretensjonalny i denerwujący zespół!Zamiast serca masz chyba
      kibel!!!ale zdarzaja sie takie oszolomy jak ty,kazdy ma prawo do swojej
      opini;musi byc z ciebie straszny brutal,skoro nie rusza cie taka piekna muza
      jak Sigur Ros!
      • argus1 Re: Sigur Ros niefajny... 21.09.03, 18:40
        Gość portalu: tomson z dabrowy t napisał(a):

        > Sigur Ros to jeden z najlepszych zespołów ostatnich lat;Grają piekna muzyke
        > jak nikt inny obecnie;chyba potrzebny ci mały wstrzas mózgu skoro
        > twierdzisz ,że to pretensjonalny i denerwujący zespół!Zamiast serca masz
        chyba
        > kibel!!!ale zdarzaja sie takie oszolomy jak ty,kazdy ma prawo do swojej
        > opini;musi byc z ciebie straszny brutal,skoro nie rusza cie taka piekna muza
        > jak Sigur Ros!

        Myślałem, że to słowa do mnie - ale chyba jednak nie. Bo osobiście Sigur Ros
        uwielbiam, rusza mnie ta muzyka i zgadzam się, że jest piękna.
        Pozdrowienia z Suwałk dla Dąbrowy.
    • Gość: Hollow Re: Sigur Ros niefajny... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.09.03, 19:37
      Może przesadził trochę, ale mnie ten zespół też nie zachwycił. Nie wiem, może
      się nie znam.
      • mallina Re: Sigur Ros niefajny... 21.09.03, 19:41
        wg mnie to wyrazil swoje zdanie i tyle.. sie chyba naraze komus ale Sigur Ros
        tez mnie nie zachwycil, bardziej podobaja mi sie utwory Mum
        juz sie pogodzilam dawno z tym ze nie wszystka muzyka do mnie "trafia"
        smile
        • Gość: jack9 Re: Sigur Ros niefajny... IP: *.stansat.pl 21.09.03, 20:09
          mallina napisała:

          > wg mnie to wyrazil swoje zdanie i tyle.. sie chyba naraze komus ale Sigur Ros
          > tez mnie nie zachwycil, bardziej podobaja mi sie utwory Mum
          > juz sie pogodzilam dawno z tym ze nie wszystka muzyka do mnie "trafia"
          > smile


          Mallino, ale między Twoim stwierdzeniem że Cię nie zachwycili, a stanowczym
          zdaniem Psikuta że Sigur Ros są pretensjonalni i infantylni jest drobna
          różnica...wink
    • porcupine Re: Sigur Ros niefajny... 21.09.03, 23:26
      czy ktoś z was był w ogóle na tym koncercie?
      • miecio4 Re: Sigur Ros niefajny... 21.09.03, 23:46
        porcupine napisała:

        > czy ktoś z was był w ogóle na tym koncercie?



        Ja nie byłem ale oto fragment innego recenzenta o tym samym koncercie(za
        www.radio.com.pl/trojka/ekspres/artykul.asp?sID=59):
        "Wszyscy mówili, jakie to Sigur Ros ach i och. Sam miałem się o tym przekonać,
        ale październikowy występ w Berlinie był trzecim już odwołanym w tym mieście.
        Szkoda, że dowiedziałem się dopiero na miejscu…
        Po tym co zobaczyłem nie pozostaje mi nic innego jak tylko przyznać rację:
        Sigur Ros na żywo są zaj…ści. Jasne, że mam parę zarzutów, np. kolega od wokali
        na scenie prawie płacze. Wyobraziłem sobie tę koszmarną sytuację, gdy razem z
        Yorke’iem stoją na jednej scenie… Nie ma mowy, zalaliby wszystko dookoła łzami.
        Grali głównie nową płytę (mam dwie ostatnie, więc tu mogę mówić z jako takim
        przekonaniem). Od takich delikatków jak (3) i (4), po te mocniejsze fragmenty –
        (5) i (6). Wszystko pięknie okraszone smykami panienek z Aminy. Wydawało mi się
        to niemożliwe, ale poradzili sobie bez tego największego hiciora Svefn G
        Englar. Za to jak na koniec przyłożyli (8), to powiało boskością. Znam pewne
        osoby, które przespały niemal cały ten koncert, ale ostatni numer wyrwał je z
        odrętwienia, wprawiając w niemałe osłupienie. Sigur Ros trzeba lubić, żeby
        prawidłowo przeżyć taki koncert, inaczej można się porządnie wynudzić. Ja nie
        mogłem wyjść z podziwu dla perkusisty. Siedział z przodu sceny z prawej
        (względem publiki) strony i miałem dobry widok na niego. Machał pałkami, jakby
        zamiast rąk miał wiatraki. Obrotowe ruchy wzdłuż pionowej osi ciała! Z
        perspektywy całego festiwalu, najlepsza osoba na scenie."

        Jest różnica??????

    • fajny_watek Re: Sigur Ros niefajny... 25.09.03, 08:56
      Przeczytalem ten watek i watek "Ok Computer? Nooooo" i doszedłem do wniosku, ze
      jest to modelowy przyklad filozofii Kalego w wykonaniu autora obu watków.

      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka