Dodaj do ulubionych

Einsturzende Neubauten

08.01.02, 11:44
Jak znany/popularny/lubiany/ceniony jest ten zespol? Wsrod moich znajomych
zdecydowana, ogromna, przytlaczajaca wiekszosc nigdy o nim nie slyszala (ale
nie obracam sie w srodowisku 'wyjadaczy'). Znam tylko jedna osoba ktora go
slucha (ale ja ja zarazilam, wiec sie nie liczy). No wiec? Chyba nie jestem
jedyna (napewno nie - kiedys ktos mi podkupil wypatrzana w sklepie EPke... :-
((( ).
Obserwuj wątek
    • Gość: Jack Re: Einsturzende Neubauten IP: *.gazeta.pl 08.01.02, 12:03
      Znany i popularny ( w sensie powszechnie ) zespól Blixy nie jest... ale
      zdarzają sie przypadki benadziejnie uzależnione od Einsturzende.. nie ja.. ale
      mój kumpel Robert wciągnął mnie siłą do swojego auta, jechał 400 km przez snieg
      by przez niecałe 2 godziny patrzeć na Blixe ( Teatr Stary - Kraków)... jako
      odważniak poszedł po przedstawieniu po autograf - nie widziałem by robił to
      ktoś inny po poniedziałkowym spektaklu...
      Jeśli chodzi o sprzedaż płyt to stwierdzam że jest ich więcej u piratów niż w
      sklepach ( cieszyć się czy smucić ?)
      • Gość: indu Re: Einsturzende Neubauten IP: *.toya.net.pl / 10.0.216.* 01.05.02, 10:33
        Co tu duzo gadać Neubauten to kult ale sie skonczył na połycie Haus der Luge,
        dalej to juz popłuczyny na wysokim poziomie.
        Szkoda. ja najbardziej lubie Halber Mensch i w ogle 2 pierwsze płyty
    • bukowski27 trin 08.01.02, 13:28
      no tak... teraz sobie przypominam... że najgłosniej słyszałem ciebie... ale to
      nie ty rzuciłas w blixe stanikiem???smile))))))))
      • trin Re: trin 08.01.02, 20:56
        bukowski27 napisał(a):

        > no tak... teraz sobie przypominam... że najgłosniej słyszałem ciebie... ale to
        > nie ty rzuciłas w blixe stanikiem???smile))))))))

        Nie, ja rzucalam majtkami. Sciagnietymi przez glowe, rzecz jasna! wink

    • Gość: Pat Silence is sexy... IP: 172.16.1.* 08.01.02, 15:41
      trin napisał(a):
      > Jak znany/popularny/lubiany/ceniony jest ten zespol? Wsrod moich znajomych
      > zdecydowana, ogromna, przytlaczajaca wiekszosc nigdy o nim nie slyszala (ale
      > nie obracam sie w srodowisku 'wyjadaczy'). Znam tylko jedna osoba ktora go
      > slucha (ale ja ja zarazilam, wiec sie nie liczy). No wiec? Chyba nie jestem
      > jedyna (napewno nie - kiedys ktos mi podkupil wypatrzana w sklepie EPke... :-
      > ((( ).

      Dolicz jeszcze 1 fankę. Miłość do Einsturzendów dozgonna!
      Z braku czasu i funduszy nie udało mi się skoczyć do Krakowa na 'Egzekucję...',
      ale okazało się (ku mej wielkiej radości), że pod koniec stycznia (bodajże 30. i
      31.) też będzie, więc tym razem Blixie nie daruję! Zwłaszcza, że to już będzie
      sesja...
      Mi też ktoś podkupił 'Strategies... III' (ale czatowałam w Empiku tak długo, aż
      się doczekałam!), więc jeśli to nie Ty, to jeszcze przynajmniej jedna osoba zna
      EN. A "Silence is sexy" musiałam sobie sprowadzać pokątnymi drogami z Niemiec, bo
      w 'naszym kraju kochanym' nikt nie słyszał o Blixie i spółce.

      pzdr wink
      • never Einstürzende N. 08.01.02, 16:01
        u mnie - miłość dozgonna to może nie, ale lubię czasem zapuścić smile

        nie słyszałem ostatniej płyty, czego b. żałuję. Czy może mi ją ktoś chociaż z
        lekka opisać ? pliiiiz

        pzdr smile
        • Gość: Pat Strategies Against Architecture III IP: 172.16.1.* 09.01.02, 10:29
          never napisał(a):
          > u mnie - miłość dozgonna to może nie, ale lubię czasem zapuścić smile
          >
          > nie słyszałem ostatniej płyty, czego b. żałuję. Czy może mi ją ktoś chociaż z
          > lekka opisać ? pliiiiz
          >
          > pzdr smile


          "Strategies Against Architecture III" to taka 'składanka' (ale w pozytywnym tego
          słowa znaczeniu) z lat 1991-2001, więc właściwie dość szerokie spektrum
          twórczości EN. Parę rzeczy nowych, parę nowych wykonań starych utworów, trochę
          koncertówek (mile zaskakujących improwizacjami). Słowem - uczta dla takich jak my
          (= fanów).
          Dochodzę do wniosku (po raz n-ty!), że Warszawka jest bardzo konserwatywnym i
          stereotypowym (pod względem muzycznym) miastem - zero dobrej muzyki w sklepach!
          Trin, pamiętasz może adres tego krakowskiego sklepu? Jak pojadę
          na "Egzekucję...", to bym tam sobie wstąpiła w celu podtuczenia swej płytoteki...

          pzdr wink

          PS. Trin, czy mogłabyś podać swój przepis na zdejmowanie majtek przez głowę?
          Zawsze kiedy chcę tym numerem zrobić na kimś wrażenie - zaplątuję się i padam jak
          długa na ziemię. Gdzie popełniam błąd?! A może po prostu nie mam talentu...
          • bukowski27 wczoraj sobie zapusciłem SIS 09.01.02, 12:59
            bo troche tego nie słuchałem... norobi wrazenie robi... a to w jaki sposób
            blixa spiewa, a własciwie mowi... kobiety to sie w nim chyba kochaja... co?smile))
            i monotonny, powtarzajacy sie PELIKANOL....

            kilka plyt jest w merlinie... wlasnie sprawdzilem...

            moze ktos wiecej napisac cos o teatzre??? co to za sztuka i tak wogole?
            • Gość: Pat Egzekucja cennych wspomnień IP: 172.16.3.* 09.01.02, 14:55
              bukowski27 napisał(a):
              > bo troche tego nie słuchałem... norobi wrazenie robi... a to w jaki sposób
              > blixa spiewa, a własciwie mowi... kobiety to sie w nim chyba kochaja... co?smile))
              > i monotonny, powtarzajacy sie PELIKANOL....
              > kilka plyt jest w merlinie... wlasnie sprawdzilem...
              > moze ktos wiecej napisac cos o teatzre??? co to za sztuka i tak wogole?


              Jako przedstawicielka kobiet odpowiadam: "Tak! Kochamy się w Blixie i jego
              głosie!" Nie ma chyba lepszej metody, żeby doprowadzić kobietę (no, może nie
              każdą...) do skraju rozkoszy (jeśli nie dalej!) niż puścić jej głęboką, aksamitną
              melodeklamację Blixy... Mmm... Rozmarzyłam się trochę...

              Wracając do rzeczywistości: z tego co się orientuję scenariusz do "Egzekucji
              cennych wspomnień" powstał w oparciu o anonimową ankietę dotyczącą wspomnień
              dotyczących pierwszych miłości, snów, lęków, pierwszych wspomnień z dzieciństwa
              itp. Do tego dochodzi muzyka Blixy i oczywiście jego głos (mmm...) w połączeniu z
              różnymi polskimi wykonawcami (np. Połomskim, Niemenem itp.), więc musi brzmieć
              ciekawie... Formalnie podobno też interesujące.
              Jeszcze nie widziałam (oby do 30.01!), więc nie mogę przedstawić żadnych wrażeń
              własnych, ale w dniach 30.01-2.02 i 20-23.02 będzie na afiszu (w Starym), więc
              możesz się sam przekonać. Tyle, że nie będzie Blixy, bo z tego co wiem wziął
              udział tylko w premierowym przedstawieniu/performance'u. Ale duch geniuszu i tak
              się napewno unosi nad sceną...

              pozdrawiam wink
            • trin Egzekucja... 09.01.02, 15:11
              Co do teatru - sama chetnie sie dowiem jak to poszlo. Co prawda mieszkam w
              centrum Krakowa, ale na Blixe nie poszlam. Cenie go niezwykle jako muzyka
              (zarowno za EN jak i wspolprace z Cavem), wokaliste, teksciarza. Ale tego typu
              preformance nie odpowiadaja mi ogolnie to ujmujac i mysle ze moge sobie ten
              rodzial jego dzialalnosci darowac. Mimo to chetnie przeczytam cudze refleksje na
              ten temat (moze nawet sie skusze i jednak wybiore pod koniec stycznia). Pewnie
              warto, chocby dla samej osobowosci Blixy.
              A co do ogolnych danych: nazywa sie to (bodajze) "egzekucja cudzych wspomnien".
              na podstawie ankiet wypelnianych anonimowo przez ochotnikow (byly przez pewnien
              czas do pobrania w Goethe Institiut) robi sie skladanke wsponnien i "przerabia ja
              artystycznie" (cokolwiek by to nie znaczylo). Slowa, obraz, muzyka. W
              przedstawieniu biora udzial krakowscy aktorzy i, goscinnie, sam Blixa,
              pomyslodawca, inicjator, tworca, etc. Przedstawienie to bylo juz wystawiane w
              wielu miastach na calym swiecie i spotykalo sie z uznaniem. Za kazdym jest
              przygotowywane od nowa, na podstawie wspomnien autochtonow.
              Jest to juz zreszta drugie przedstawienie prezentowane przez Blixe w Krakowie
              (zdecydowanie nas sobie upodobal, szkoda tylko ze nie przywiezie kiedys z soba
              kolego i nie da prawdziwego koncertu sad ). Wczesniej byl z "Rede/Speach" - jak
              sama nazwa wskazuje, chodzi o dlugi monolog na rozmaite tematy - jak na moj gust
              polaczenie ulicznego filozofa z stand-up comedian. (Tez nie bylam, ale widzialam
              obszerne fragmenty na video.)

              Pzdr,
              Trin

              ps nie moge mowic za wszystkie, ale bazujac na autoobserwacji - to ze
              kobiety "szaleja" to malo powiedziane!!! wink))
              a z SIS najbardziej chyba kocham Befindichkeit des Landes (spelling zapewne
              tragiczny). Mela, Mela, Melancholia......
          • trin Krakow jednak RULZ! ;-) 09.01.02, 15:15
            Nie mam pojecia jak to jest w innych miastach (choc swego czasu powalil mnie
            widok From Her... Cave'a na wystawie w sklepiku w przejsciu podziemnym kolo
            dworca PKP w Wa-wie - a wtedy w calym Krakowie nie mozna prawie zadnych plyt
            Mikolaja), ale chyba jednak Krakow pod wzgledem muzycznym tak zly nie jest. W
            kazdym razie nie pod wzgledami Neubautenowskimi. Oczywista najwazniejsze beda tu
            czeste wizyty samego Mistrza w naszym pieknym miescie (teraz przyjedzie po raz
            min. 4). Osobiscie bardzo narzekam na dostepnosc ich plyt, ale moze tez nie jest
            ponizej poziomu.
            Pozatem przypomnialam sobie dwa wydarzenia silnie zwiazane z EN w ktorych mialam
            przyjemnosc brac udzial. Jedym byl pokaz filmu dokumentalnego o EN (jak to mowia
            niektorzy - miodzio! - co innego slyszec te wiertarki, co innego zobaczyc -
            chocby na video - jak oni ich uzywaja). Drugim noc z muzyka Cave'a/EN - oprocz
            muzyki byly tez nagrania video z koncertow i wystepow teatralnych Blixy oraz
            preformance do ich muzyki.

            Pzdr,
            Trin

            ps A co do tych majtek - sprawa latwa nie jest. Lata praktyki, to po pierwsze.
            Najlepiej trenowac przed lustrem, potem przed kolegami, nastepnie na koncertach
            boysbandow, dalej na U2 (choc tam konkurencja moze byc grozna) a pozniej, gdy juz
            osiagnie sie mistrzostwo, mozna je zciagac dla Artystow. Druga sprawa to
            odpowiednia stymulacja - najlepsze efekty osiaga sie w promieniu 2,87m od obiektu
            na ktory chce sie owa bielizne rzucic. Wreszcie, last but not least, talent. Bez
            tego niestety nigdy nie osiagnie sie spodziewanych rezultatow. Ale cwicz, moze
            siedzi on w Tobie gleboko ukryty i tylko czeka na rozbudzenie! Przestrzegam tylko
            przed uzywaniem dopingu - majtki z rozpieciem na rzepy niszcza te iskre jaka
            zapewne w Tobie siedzi!

            ps2 a co do sklepow - ja kupowalam w najwiekszym krakowskim Musci Cornerze (na
            samym rynku, drugi, cjhoc ostatnio podupadajacy jest na Jana). Warto jeszcze
            zajrzec do Rock Serwisu na Szpitalnej i ew. do wspomnianego przezemnie malego
            dziwnego sklepiku ktory jest na ulicy ktorej nazwy nigdy nie pamietam - tuz przy
            malym rynku, przed konsulatem USA, trudno nie znalezc. Wszystkie sa w promieniu
            kilkuset metrow od siebie. Pewnie jest w Krakowie troche lepszych sklepow, ale
            nie znalazlam. Ale ostrzegam, ze wpasc tam raz nie wystarczy - moje zakupy to
            wielomiesieczne chodzenie, szukanie, pytanie. A zwykle "zlote strzaly".
            • Gość: Pat A Wszawa, niestety, jak sama nazwa wskazuje... IP: 172.16.3.* 09.01.02, 15:49
              Dzięki za adresy. Jak będę (już 30.01!!!) w grodzie Kraka - nie omieszkam
              skorzystać.

              A jak ma się sprawa ze stringami? Bo ja zabudowanych majtasów raczej nie
              naszam... Ale jeśli będzie trzeba - zacznę! Czego się w końcu nie robi, żeby
              zrobić wrażenie na takim facecie jak BB...

              pzdr wink
              • Gość: Jack Re: A Wszawa, niestety, jak sama nazwa wskazuje... IP: *.gazeta.pl 09.01.02, 16:10
                • A Wszawa, niestety, jak sama nazwa wskazuje... adres: 172.16.3.*
                Gość portalu: Pat 09-01-2002 15:49

                Pat...? szukasz w Warszawie płyt ? a w jakich sklepach dotychczas próbowałaś
                słonko?
                • Gość: Pat Re: A Wszawa, niestety... IP: 172.16.3.* 09.01.02, 16:26
                  Gość portalu: Jack napisał(a):
                  > Pat...? szukasz w Warszawie płyt ? a w jakich sklepach dotychczas próbowałaś

                  Głupich Empików nawet nie wspominam, bo puchy totalne (odkąd sto lat temu
                  pozbawiłam ich jedynego egzemplarza 'Strategies...'), w bramie przy de Gaulle'u
                  (sklep się nazywa Karina/Dorina czy coś w tym stylu) nawet nie słyszeli o EN.
                  Pozostają tylko internetowe, a w Merlinie jest jedynie osamotnione 'Ende Neu'.
                  A co, znasz jakieś, gdzie mają EN,
                  > słonko?

                  • Gość: Jack Re: A Wszawa, niestety... IP: *.gazeta.pl 09.01.02, 18:57
                    ...Pat...ale mi dałaś ...
                    a Hej Joe znasz ... w necie vivid tylko 4 płyty ..ale będe specjalnie dla
                    Ciebie szukał następnych sklepów ...
                    koczanie...
                    • Gość: Pat do Jack'a IP: 172.16.3.* 10.01.02, 10:12
                      Gość portalu: Jack napisał(a):
                      > ...Pat...ale mi dałaś ...
                      > a Hej Joe znasz ... w necie vivid tylko 4 płyty ..ale będe specjalnie dla
                      > Ciebie szukał następnych sklepów ...
                      > koczanie...


                      Znam Hej Joe. Już się kajałam, że zapomniałam [ale że kajania nigdy nie za wiele,
                      więc pokajam się jeszcze raz!]. Aż dwie osoby mi to wypomniały, więc jest mi
                      podwójnie głupio (wobec HJ)...

                      Przy okazji, pragnę zauważyć, że kwestia: "...Pat... ale mi dałaś..." brzmi co
                      najmniej dwuznacznie... Tłumacz się! Bo jeszcze inni pomyślą, że Tobie dałam, a
                      im nie i poczują się poszkodowani...
                      I oświeć mnie czy "koczanie" miało brzmieć "kochanie", czy może to jakiś
                      neologizm stworzony specjalnie na tę okazję [w takim razie proszę o
                      zdefiniowanie, bo nie wiem, czy mam się cieszyć, czy nie - może to jakiś skrót
                      od "kocz(kod)anie"...].


                      Pozdrawiam wink

                      PS. Na vividzie znalazłam 'Kollaps', którego szukam jak szalona. Dzięki! [Czy
                      komuś jeszcze ta nazwa kojarzy się z "Kolapsem przy lampie" Witkaca, czy to tylko
                      ja jestem jakaś 'nie tego'?]
                      • Gość: Jack Re: do Pat IP: *.gazeta.pl 10.01.02, 10:44
                        Pat... ale mi dałaś ..do myślenia (oczywiście) z tym że w Wawie nie ma płyt
                        EN..i napisałaś do mnie tak ładnie - "słonko" - ech....
                        ..koczanie.. oczywiście literówki -przepraszam - miało być kochanie
                        Pozdrawiam ...złotko...
                        • Gość: Pat do Jack'a IP: 172.16.3.* 10.01.02, 10:57
                          Gość portalu: Jack napisał(a):
                          > Pat... ale mi dałaś ..do myślenia (oczywiście) z tym że w Wawie nie ma płyt
                          > EN..i napisałaś do mnie tak ładnie - "słonko" - ech....
                          > ..koczanie.. oczywiście literówki -przepraszam - miało być kochanie
                          > Pozdrawiam ...złotko...


                          Słonko, nie chciałabym Cię brutalnie ściągać na ziemię, ale tamto 'słonko' (w
                          przeciwieństwie do obecnego) było po prostu cytatem z Twojego postu...
                          Szkoda z tym 'koczanem', bo myślałam, że jestem taka wyjątkowa, że specjalnie dla
                          mnie stworzyłeś nowe słowo. Cóż...
                          Znalazłeś już 'specjalnie dla mnie' następne sklepy?

                          Pozdrawiam, Pat

                          • Gość: Jack Re: do Pat IP: *.gazeta.pl 10.01.02, 13:06

                            > Słonko, nie chciałabym Cię brutalnie ściągać
                            na ziemię <

                            Pat... ściągnęłaś mnie brutalnie na ziemię... spadając stłukłem sobie
                            kolano ...auuuu..boli do teraz..
                            spróbuj poszukać płyt na stereo.pl i może warto przemóc się i pójść do Planety -
                            kiedy ostatni tam byłem ( ale to było dawno) kilka płytek mieli..
                            Pozdrawiam...pozbawiony złudzeń Jack
                            • Gość: Pat Do Jack'a IP: 172.16.3.* 10.01.02, 13:25
                              Gość portalu: Jack napisał(a):
                              > Pat... ściągnęłaś mnie brutalnie na ziemię... spadając stłukłem sobie
                              > kolano ...auuuu..boli do teraz..
                              > spróbuj poszukać płyt na stereo.pl i może warto przemóc się i pójść do Planety
                              > -
                              > kiedy ostatni tam byłem ( ale to było dawno) kilka płytek mieli..
                              > Pozdrawiam...pozbawiony złudzeń Jack


                              Ale nabroiłam! Boli jeszcze? Jeśli tak, to daj - pocałuję...
                              Czy jest jeszcze jakaś szansa na przywrócenie Ci złudzeń? To ważna rzecz i ciężko
                              bez nich żyć...
                              Spróbuję się przemóc i pójść do PM. "Może nie dziś, może nie jutro, ale
                              kiedyś...". Ale chyba nie będę musiała, bo właśnie sprawdziłam, że w stereo.pl
                              jest to czego szukam!!!

                              Pozdrawiam (ze spuszczoną głową, bo jeszcze mi głupio...), Pat


                              • Gość: Jack Re: Do Pat IP: *.gazeta.pl 10.01.02, 14:39
                                Właściwie już nie boli... chociaż ...jeszcze trochę...

                                Gość portalu: Pat napisał(a):

                                >> Ale nabroiłam! Boli jeszcze? Jeśli tak, to daj - pocałuję...

                                ...tak, trochę jeszcze boli ...
                                -> po przeczytaniu o próbach ze stringami

                                ...tak, zdecydowanie, boli jeszcze ... musisz coś z tym zrobić...
                                Jack
                                • Gość: Pat Do Jack'a IP: 172.16.3.* 10.01.02, 15:01
                                  Moje Ty Biedactwo! Cmok, cmok... Lepiej? Nie? Cmok, cmok, cmok... A teraz?
                                  Skoro cały czas nie jest lepiej, to może przynajmniej mój pokazowy numer ze
                                  stringami odwróci Twoją uwagę od bólu...
                                  I jak?

                                  Pat wink

                                  • Gość: Jack Re: Do Pat IP: *.gazeta.pl 10.01.02, 20:20
                                    ooooooooooooooo.........
                                    Odebrało mi mowę........
                                    • Gość: Pat Do Jack'a IP: 172.16.1.* 11.01.02, 12:23
                                      Gość portalu: Jack napisał(a):
                                      > ooooooooooooooo.........
                                      > Odebrało mi mowę........

                                      Mam nadzieję, że z wrażenia...
                                      A ja, przez moją chęć niesienia ludziom ulgi w cierpieniu, musiałam wczoraj
                                      znosić sceny zazdrości ze strony mojego męża. I, jeśli pewien facet tu zajrzy,
                                      czeka mnie jeszcze jeden taki seans...
                                      No i teraz ja cierpię... Tyle, że ból jest natury psychicznej, a nie jedynie
                                      przyziemnie fizycznej.
                                      • Gość: Jack Re: Do Pat IP: *.gazeta.pl 11.01.02, 13:07
                                        Oczywiście że mowę odebrało mi z wrażenia ...ale powoli ją odzyskuję ...
                                        doskonale rozumiem Twojego męża ( ...mężu jest inaczej niż myślisz...) - ja
                                        chyba też wolałbym by pewna dziewczyna nie zaglądała na to forum...
                                        cierpisz jeszcze ? .. hmm ..rozumiem że mogę Cię pocieszać ale bez ...cmok,
                                        cmoków....
                                        -nie padaj ducham
                                        • Gość: Pat Do Jack'a IP: 172.16.1.* 11.01.02, 13:34
                                          Cierpię potwornie! Mały cmok nie powinien chyba wywołać eskalacji zazdrości,
                                          więc... Pocieszaj!!!

                                          • Gość: Jack Re: Do Pat IP: *.gazeta.pl 11.01.02, 14:35
                                            Pat....prowokujesz...
                                            zachowawczo Pozdrawiam Jack
                                          • marcinuss :-( 11.01.02, 21:17
                                            Jestem w szoku...Reszta jest milczeniem...
                                            • Gość: Pat Re: :-( IP: 172.16.1.* 14.01.02, 09:16
                                              marcinuss napisał(a):
                                              > Jestem w szoku...Reszta jest milczeniem...

                                              Tego właśnie się obawiałam!
                                              • Gość: Jack Re: :-( IP: *.gazeta.pl 14.01.02, 18:19
                                                ...Czy powinienem się zacząć bać???
                                                • Gość: Pat Re: ... IP: 172.16.3.* 15.01.02, 10:02
                                                  Nie rozmawiam z Tobą! Przez te hece facet się do mnie nie odzywa!!! "Nie
                                                  zadzwoni, nie napisze..."

                                                  • Gość: Jack Re: ... IP: *.gazeta.pl 15.01.02, 11:01
                                                    Pat...czy mogę Cię jakoś pocieszyć ?
                                                  • Gość: Pat Re: ... IP: 172.16.3.* 15.01.02, 11:32
                                                    Gość portalu: Jack napisał(a):
                                                    > Pat...czy mogę Cię jakoś pocieszyć ?

                                                    He he. Nie prowokuj, draniu!

                                                  • Gość: Jack Re: ... IP: *.gazeta.pl 15.01.02, 11:38
                                                    Gość portalu: Pat napisał(a):


                                                    >
                                                    > He he. Nie prowokuj, draniu!
                                                    >

                                                    Kilka dni temu cmok, cmok....a teraz draniu?
                                                  • Gość: Pat Re: ... IP: 172.16.3.* 15.01.02, 12:10
                                                    Gość portalu: Jack napisał(a):
                                                    > Kilka dni temu cmok, cmok....a teraz draniu?

                                                    Kobieta zmienną jest...
                                                    A co wolisz: 'cmoki' czy 'drania'?
                                                  • Gość: Jack Re: ... IP: *.gazeta.pl 15.01.02, 13:57
                                                    Z jadnej strony kusi mnie....
                                                    a z drugiej boję się że że stanie wkrótce pod moimi drzwiami facet z armatą i
                                                    powie jestem kumplem marcinussa...
                                                  • Gość: Pat Re: ... IP: 172.16.3.* 15.01.02, 14:03
                                                    Gość portalu: Jack napisał(a):
                                                    > Z jadnej strony kusi mnie....
                                                    > a z drugiej boję się że że stanie wkrótce pod moimi drzwiami facet z armatą i
                                                    > powie jestem kumplem marcinussa...

                                                    W kwestii czysto formalnej: do czego Cię kusi?


                                                  • Gość: Jack Re: ... IP: *.gazeta.pl 16.01.02, 09:48
                                                    Gość portalu: Pat napisał(a): min

                                                    > W kwestii czysto formalnej: do czego Cię kusi?

                                                    ...he he tego nie napisze...

                                                    - czy ciągle ćwiczysz przed telewizorem?
                                                    - zauważyłaś jak rozmawiając nie na temat utrzymujemu ten wątek w czołówce.
                                                  • Gość: Pat Re: ... IP: 172.16.1.* 16.01.02, 10:04
                                                    Gość portalu: Jack napisał(a):
                                                    > ...he he tego nie napisze...
                                                    >
                                                    > - czy ciągle ćwiczysz przed telewizorem?
                                                    > - zauważyłaś jak rozmawiając nie na temat utrzymujemu ten wątek w czołówce.

                                                    Przed Blixą występuję codziennie (ćwiczyć już nie muszę, bo nabrałam wprawy).
                                                    Weszło mi to w krew i stało się nieodwołalnym elementem planu dnia. To jak
                                                    codzienna dawka medytacji... Uspokaja i daje niesamowitą satysfakcję... Musisz
                                                    spróbować (najlepiej przed Blixą, ale jeśli nie jest w Twoim typie - może być
                                                    ktoś inny..)!
                                                    [To teraz jest już trochę na temat, bo w sumie o Blixie...]

                                                    Miłego dnia wink

                                                    PS. Oj, napisz... Nie daj się prosić...
                                                  • Gość: Jack Re: ...Blixa IP: *.gazeta.pl 16.01.02, 12:47
                                                    cóż .....piszmy na temat..
                                                    Występy przed telewizorem w moim wykonaniu byłyby conajmiej śmieszne - Blixa
                                                    nie jest w ogóle w moim typie - choć zmieniłem nieco zdanie w grudniu - z
                                                    odległości kilku cm. wygląda lepiej niż przez TV. Tak BTW to słucham właśnie
                                                    Commissined Music którą można było kupić w Krakowie przed spektaklem a nie
                                                    widziałem tego nigdzie indziej.
                                                    ..czy zamiast Blixy możesz zaproponować jakiś inny obiekt?
                                                  • Gość: Pat Re: ...Blixa IP: 172.16.1.* 16.01.02, 13:32
                                                    Gość portalu: Jack napisał(a):
                                                    > ..czy zamiast Blixy możesz zaproponować jakiś inny obiekt?

                                                    [Nieśmiałość nie pozwala mi zaproponować mojej skromnej osoby...]

                                                    Tak w ogóle to fajnie Ci... Ja będę mogła posłuchać jakiejkolwiek muzyki dopiero
                                                    wieczorem, w domowych pieleszach... Ale za to już w progu rzucę się
                                                    na 'Silence...'!
                                                    A 'Commissioned'... Szkoda gadać! Ten śliczny różyk śni mi się po nocach... Z
                                                    tęsknoty oczywiście, bo też nigdzie nie znalazłam. A uwierz mi - szukałam (i
                                                    nadal szukam) jak szalona!

                                                    Dlaczego Twoje występy przedtelewizorowe miałyby być śmieszne? Dołączyłeś do
                                                    repertuaru jakieś zabawne elementy choreograficzne?

                                                  • Gość: Jack Re: ...Blixa IP: *.gazeta.pl 16.01.02, 17:36
                                                    Gość portalu: Pat napisał(a): min

                                                    > [Nieśmiałość nie pozwala mi zaproponować mojej skromnej osoby...]

                                                    ...ależ jesteś nieśmiała ...chyba znowu mnie prowokujesz..

                                                  • Gość: Pat Re: ... IP: 172.16.3.* 17.01.02, 09:47
                                                    Gość portalu: Jack napisał(a):
                                                    > ...ależ jesteś nieśmiała ...chyba znowu mnie prowokujesz..

                                                    Czy ja wygladam na prowokatorkę?


                                                  • Gość: Jack Re: ... IP: *.gazeta.pl 18.01.02, 13:45
                                                    Wywołujesz sprzeczne uczucia .... znalazłem kilka postów podpisanych Twoim
                                                    nickiem na innych forach i jestem zupełnie skołowany ...

                                                    - pisałaś że Blixa podoba Ci się w każdym rozmiarze a jak podoba się z bródką -
                                                    oglądałem wczoraj video Stagger Lee - ależ krzyczał!!!
                                                  • Gość: Pat Re: ... IP: 172.16.3.* 18.01.02, 16:08
                                                    Gość portalu: Jack napisał(a):
                                                    > Wywołujesz sprzeczne uczucia .... znalazłem kilka postów podpisanych Twoim
                                                    > nickiem na innych forach i jestem zupełnie skołowany ...

                                                    Tzn.?


                  • Gość: greg Re: A Wszawa, niestety... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.01.02, 21:58
                    Gość portalu: Pat napisał(a):

                    > Gość portalu: Jack napisał(a):
                    > > Pat...? szukasz w Warszawie płyt ? a w jakich sklepach dotychczas próbował
                    > aś
                    >
                    > Głupich Empików nawet nie wspominam, bo puchy totalne (odkąd sto lat temu
                    > pozbawiłam ich jedynego egzemplarza 'Strategies...'), w bramie przy de Gaulle'u
                    >
                    > (sklep się nazywa Karina/Dorina czy coś w tym stylu) nawet nie słyszeli o EN.
                    > Pozostają tylko internetowe, a w Merlinie jest jedynie osamotnione 'Ende Neu'.
                    > A co, znasz jakieś, gdzie mają EN,

                    Bzdury opowiadasz. W Empiku na Marszałkowskiej jest full płyt EN plus single,
                    min. Yu GUng, Blumen...
                    Poza tym polecam świetny sklep Hey Joe na tyłach kina Relax, Planet Music na pl.
                    Zbawiciela, Helicon na Starym Mieście (Freta), Muzant na Kubusia Puchatka.
                    Wystarczy trochę poszukać.
                    • Gość: Pat Re: A Wszawa, niestety... IP: 172.16.3.* 10.01.02, 10:11
                      Gość portalu: greg napisał(a):
                      > Bzdury opowiadasz. W Empiku na Marszałkowskiej jest full płyt EN plus single,
                      > min. Yu GUng, Blumen...
                      > Poza tym polecam świetny sklep Hey Joe na tyłach kina Relax, Planet Music na pl
                      > Zbawiciela, Helicon na Starym Mieście (Freta), Muzant na Kubusia Puchatka.
                      > Wystarczy trochę poszukać.


                      W Empiku na Marszałkowskiej jest tylko '2x4', sztuk 2 (słownie: dwie), a
                      przynajmniej w poniedziałek tylko tyle było. Do Planet Music nie mam szacunku
                      (ale to zupełnie inna historia), więc tam nie zaglądam. Ale zajrzę, skoro
                      twierdzisz, ze coś mogę znaleźć.
                      Fakt, zapomniałam o rzeczywiście dobrym sklepie na tyłach Relaxu (kajam się!!!),
                      chociaż zawsze jak jestem w pobliżu i tam zachodzę, to akurat nic nie ma. Ale
                      przynajmniej nazwa 'EN' nie jest obca i nie budzi zdziwienia. [Przy okazji -
                      anegdotka: w Empiku na de Gaulle'u panienka w kasie zapytana o EN zaczęła
                      wystukiwać na klawiaturce 'ajnsz...'. Dalej nie patrzyłam, bo aż taką masochistką
                      nie jestem.]
                      A na Kubusia Puchatka może nawet dzisiaj skoczę (mam nadzieję, że go zbytnio nie
                      poturbuję...). Za Freta też dzięki. Stare Miasto dziś mi nie po drodze, ale w
                      najbliższej przyszłości skorzystam.
            • Gość: greg Re: Krakow jednak RULZ! ;-) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.01.02, 21:55
              A ile razy w waszym "pięknym" mieście występował Mistrz Cave?? Bo u Nas w
              Stolicy dwa razy. Ile razy u was występował Manson, Depeche Mode, Placebo,
              Sting, The Mission, Iggy Pop i dziesiątki innych gwiazd muzyki alternatywnej i
              niealternatywnej, których wizyty w Warszawie są czymś normalnym, a u was w
              Krakowie wydarzeniem, na które się czeka latami. Warszawa to miasto europejskie
              jeśli chodzi o koncerty, Kraków - dziura i zaścianek. Czy to się komuś podoba
              czy nie.
      • trin Re: Silence is sexy... 08.01.02, 21:04
        Gość portalu: Pat napisał(a):

        > trin napisał(a):
        > > Jak znany/popularny/lubiany/ceniony jest ten zespol? Wsrod moich znajomych
        >
        > > zdecydowana, ogromna, przytlaczajaca wiekszosc nigdy o nim nie slyszala (a
        > le
        > > nie obracam sie w srodowisku 'wyjadaczy'). Znam tylko jedna osoba ktora go
        >
        > > slucha (ale ja ja zarazilam, wiec sie nie liczy). No wiec? Chyba nie jeste
        > m
        > > jedyna (napewno nie - kiedys ktos mi podkupil wypatrzana w sklepie EPke...
        > :-
        > > ((( ).
        >
        > Dolicz jeszcze 1 fankę. Miłość do Einsturzendów dozgonna!
        > Z braku czasu i funduszy nie udało mi się skoczyć do Krakowa na 'Egzekucję...',
        >
        > ale okazało się (ku mej wielkiej radości), że pod koniec stycznia (bodajże 30.
        > i
        > 31.) też będzie, więc tym razem Blixie nie daruję! Zwłaszcza, że to już będzie
        > sesja...
        > Mi też ktoś podkupił 'Strategies... III' (ale czatowałam w Empiku tak długo, aż
        >
        > się doczekałam!), więc jeśli to nie Ty, to jeszcze przynajmniej jedna osoba zna
        >
        > EN. A "Silence is sexy" musiałam sobie sprowadzać pokątnymi drogami z Niemiec,
        > bo
        > w 'naszym kraju kochanym' nikt nie słyszał o Blixie i spółce.
        >
        > pzdr wink

        SAAIII zakupilam w MusicCornerze, wiec to nie ja bylam wink.
        Silence is sexy tez tam zakupilam, choc zajelo mi to z miesiac - chodzilam co 2
        dni i pytalam kiedy bedzie, a sie na mnie dziwnie patrzali.
        A co do nikt nie slyszal - swego czasu znajoma poszla sie pytac o te plyte do
        takiego malego dziwnego sklepiku z plytami. A pan sprzedawca na to wybuchna: tak,
        jak wczesniej mielismy ich plyty, to nikt nie kupowal. a teraz jak pokazali na
        vivie jeden teledysk to sie tlumy o to pytaja. coz, chyba jednak popyt jest.
        gorzej z podaza - w tym wlasnie sklepie nigdy nic nie mieli (wbrew temu co ten
        pan mowi).
        Choc moze nie tak zle - w krakowskim sklepie zakupilam tez Kollaps, wszystkie
        Strategie, koncetrowa plytke i singiel i kilka innych. Za to Tabule Rase musialam
        sprowadzic z Niemiec (ponoc w ogromnym sklepie muzycznym w centrum wielkiego
        miasta mieli ich tylka te jedna i bardzo zakurzona wink ).
        W kazdym razie milo, ze nasz az tyle!!!! smile))
    • Gość: Oko Re: Einsturzende Neubauten IP: *.stacje.agora.pl 08.01.02, 19:13
      Może i ja mogę się dopisać. W prawdzie nie jestem jakimś wielkim fanem, ale mam
      jedną płytę Tabula Rasa i lubie sobie ją włączyc od czasu do czasu.
    • Gość: Pat ... IP: 172.16.1.* 09.01.02, 12:01
      I, Simurgh, bird of the sun for only one breath...
      • Gość: Jack Re: ...Egzekucja cennych wspomień IP: *.gazeta.pl 09.01.02, 15:56
        Na pewno warto było jechać z Wawy do Krakowa na przedstawienie.. nie miało ono
        wiele wspólnego z działaniami muzycznymi Blixy ale było ciekawe samo w sobie -
        nie jest to klasyczna sztuka - aktorzy odczytują wsponienia ankietowanych przy
        dzwiękach które wydawał z siebie Blixa przepuszczajac przez "elektroniczne
        pudełko" zniekształcając, zapętlając... w dwóch "aktach" ( jest ich 6 - 7 ,
        każdy dotyczący innej sfery wspomień ) dzwięki dają perkusista i gitrzysta/bass.
        To co najciekawsze że wspomienia były do siebie tak podobne i scenarzystami
        przedstawienia byli ankietowani - pomysł zdecydowanie oryginalny godzien Blixy.
        Ankietę sciągnąlem ze strony Teatru Starego po powrocie ze spektaklu -
        szkoda ..myślę ze usłyszenie własnych wspomień ze sceny byłoby czymś
        niesamowitym...
        Sądząc z zainteresowania płytami i książkami Blixy sprzedawanymi przed sztuką ,
        tudzież zainteresowaniem osobą samego "mistrza" ( było tylko nas dwóch takich
        co poszliśmy za kurtynę po uścisk ręki i autyograf ) fani EN nie interesują
        siętą stroną działalności Blixy...
        • Gość: irenka Re: ...Egzekucja cennych wspomień IP: 62.233.129.* 08.05.02, 12:26
          > Sądząc z zainteresowania płytami i książkami Blixy sprzedawanymi przed sztuką ,
          > tudzież zainteresowaniem osobą samego "mistrza" ( było tylko nas dwóch takich
          > co poszliśmy za kurtynę po uścisk ręki i autyograf ) fani EN nie interesują
          > siętą stroną działalności Blixy...

          tu się z Tobą nie zgodzę...
          byłam na performansie Blixy w krakowie na jesieni 2000 roku i po pierwsze tłum
          ludzi chciał się dostać do środka a po "spektaklu" co najmniej kilkanaście osób
          ustawiło się w kolejce po autograf (ze mną włącznie)

          • jack_ Re: ...Egzekucja cennych wspomień 08.05.02, 17:15
            Widac od jesieni 2000 do jesieni 2001 ( gdy ja byłem na Egzekucji... ) coś się
            zmieniło
    • Gość: Bad_Seed Re: Einsturzende Neubauten IP: 10.9.33.* 09.01.02, 15:56
      trin napisał(a):

      > Jak znany/popularny/lubiany/ceniony jest ten zespol? Wsrod moich znajomych
      > zdecydowana, ogromna, przytlaczajaca wiekszosc nigdy o nim nie slyszala (ale
      > nie obracam sie w srodowisku 'wyjadaczy'). Znam tylko jedna osoba ktora go
      > slucha (ale ja ja zarazilam, wiec sie nie liczy). No wiec? Chyba nie jestem
      > jedyna (napewno nie - kiedys ktos mi podkupil wypatrzana w sklepie EPke... :-
      > ((( ).


      No wiec nie nie jestes jedyna smile))
      • trin Nie jedyna... ;-( 09.01.02, 18:17
        Gość portalu: Bad_Seed napisał(a):

        > No wiec nie nie jestes jedyna smile))

        Coz, mowi sie trudno. a tak chcialam byc oryginalna!!! wink)) nastepnym razem
        zapytam o Just5 albo Maje Kraft - moze wtedy bede?
        Ale jak nie moge byc jedyna, to mnie przynajmniej bedzie najwiecej! wink
        Jak pisalam, moje zainteresowanie muzycznie podziela tylko jedna ze znajomych mi
        osob, reszta plawi sie w rejonach mniej lub bardziej odemnie odleglych. A
        czasami, jak czlowiek nie bylby pewnien swoich gustow, dobrze jest podzielic sie
        wrazeniami nt tego co nas najbardziej rusza. Choc na w/w pokazach nt EN
        widzialam, ze jest w moim miescie wiele osob ktorym nazwa EN nie jest obca - ale
        jakos nie wygladali zachecajaco. Raz nawet mi mignal na ulicy ktos ze znakiem EN
        na plecaku (nawet w tym nie jestem jedyna ;-((( ).
        Anyway, pozdrawiam fanow i nie-fanow,
        Trin
    • trin no to czas na ranking..... 09.01.02, 18:18
      Ktora plyta najlepsza? wink
      Slyszalam wiele glosow ze naj jest Haus der Luge. Czy sie zgodze - nie wiem. Na
      pewnym poziomie trudno juz ustalac kolejnosc wink. Ale musze przyznac ze ta
      akurat plyta zajela mi troche czasu aby odczuc to walniecie, podczas gdy
      niektore robia to od pierwszych sekund. Ktory wariant lepiej swiadczy na
      korzysc plyty? Kwestia sporna.
      Napewno piorunujace wrazenie od samego poczatku zrobila na mnie Zeichnunegen
      (ale sie chyba nie powinno to tak liczyc, bo to byla ich pierwsza plyta jakiej
      sluchalam), podobnie Tabula Rasa (juz pierwsze dzwieki tej plyty - to uderzenie
      basu na poczatku - .... ciarki!). Pierwsze przesluchanie Silence bylo ogromnym
      przezyciem, lecz tu dzialalo tez napewno straszliwie dlugie wyczekiwanie.
      A to moja wersja ich tworczosci wink :
      MOzna chyba podzielic caly okres ich (dotychczasowej) dzialalnosci na 3 etapy,
      oddzielane kolejnymi strategiami (prawie): Kollaps i Zeichnungen des Patienten
      O.T. (z tym ze Zeichnungen wchodzi juz w SAAII co burzy troche ten podzial) sa
      chyba najbardziej chaotyczne, brutalne dzwiekowo i jeszcze bardziej tekstowo
      (komm naher geliebte ich steckt dich an). Dalej Halber Mensch, Fünf auf der
      Nach Oben Offenen Richterskala i Haus der Luge (czyli wieksza czesc strategii
      nr 2) to chyba jednak muzyka bardziej "ucywilizowana", choc w pewnym sensie
      mroczniejsza (Seele Brent np.). Jednak pojawiaja sie jakies sladowe melodie ;-
      ). I wreszcie objete ostatnimi strategiami Tabula Rasa, Ende Neu i Silence is
      Sexy - chyba jednak pewnego rodzaju odmiana w muzyce jak i calym do niej
      nastawieniu. Z drugiej strony kolejne plyty, choc rozne od poprzednich,
      stanowia wspaniala, konsystentna calosc (jak zreszta u wszystkich artystow
      ktorych cenie za caloksztalt). Mnie rzecz jasna odpowiadaja wszystkie te
      okresy, raz jeden, raz drugi bardziej. Ostatnio wracam do Kollaps i
      Zeichnungen, choc jeszcze mi pierwszy zachwyt SIS nie minal (o SAA3 nie
      wspominajac).
      Czekam na wasze opinie, co-fani....

      • Gość: Pat Re: ranking..... IP: 172.16.3.* 10.01.02, 11:08
        Dla mnie 'the best' jest "Silence..."! Poza tym "Tabula Rasa" (też mam ciarki!)
        i "Ende Neu", więc wychodzi na to, że cały okres trzeci. Ale np. ostatnio ciągle
        słucham "Strategies... III" (wrzucam shuffle i zawsze mam niespodziankę, który z
        29 utworów mi się trafi...).
        "Haus der Luge" jest naprawdę dobra, ale żeby 'naj'? Chyba wszystkie płyty EN
        można traktowac jako 'naj', w zależności od aktualnego nastroju i potrzeb.

        [Jakby co, to: "You will find me, if you want me, in the garden, unless it's
        pouring down with rain..."]
    • trin Do Pat (PRIVATE!) 09.01.02, 18:19
      Dla takiego BB (nie mylic z pania o takich samych inicjalach) to ja bym nawet
      stringi wlozyla! Ale jednak nie polecam, szczegolnie poczatkujacym - za latwo
      sie sznurek zaplatuje o uszy.
      a tak swoja droga, w babskim gronie: ktory blixa ladniejszy: ten wychudzony, z
      napierzonymi wlosami i w skorzano-gumowych ubrankach, czy ten bardziej przy
      kosci (czasami prawie (!!!) za bardzo) w garniturze i kapeluszu?
      Hmmmm.... tak sie rozmarzylam ze chyba zarzuce na video koncert Cave'a z
      Paradiso - to akurat z mojego ulubionego estetyczno-blixowego okresu... wink))
      wczesniej jednak wstapie do sklepu i zakupie najskapsze stringi jakie maja i
      bede cwiczyc przed tv - zdecydowanie poruszylas moja wyobraznie i ambicje tymi
      stringami!
      Potem opowiem jak mi poszlo,
      Trin

      Pat - moze brakuje ci czegos co ja mam, lub na odwrot - jak bedziesz w Krakowie
      to moze sie uda cos z tym zrobic (na sklepy bym jednak zbytnio nie liczyla ) -
      napisz do mnie maila jezeli cie to interesuje.
      • bukowski27 dziewczyny... 10.01.02, 09:15
        poruszylyscie moja wyobraznie tymi stringami przez glowe... moglem zostac jakim
        kurde majkelem dzeksonem przynajmniej...
        • Gość: Pat Re: dziewczyny... IP: 172.16.3.* 10.01.02, 11:12
          bukowski27 napisał(a):
          > poruszylyscie moja wyobraznie tymi stringami przez glowe... moglem zostac jakim
          > kurde majkelem dzeksonem przynajmniej...

          Jeszcze nic straconego z tym Majkelem (parę operacji i wszystkie stringi Twoje!),
          ale teraz na topie bardziej Riki albo Enrike...
          A my, kobiety, po to jestesmy, żeby pobudzać wyobraźnię facetów! A frymuśna
          bielizna (zwłaszcza ściągana, i to w nietypowy sposób) bardzo pomaga...

      • Gość: Pat Do Trin IP: 172.16.3.* 10.01.02, 10:50
        trin napisał(a):
        > Dla takiego BB (nie mylic z pania o takich samych inicjalach) to ja bym nawet
        > stringi wlozyla! Ale jednak nie polecam, szczegolnie poczatkujacym - za latwo
        > sie sznurek zaplatuje o uszy.
        > a tak swoja droga, w babskim gronie: ktory blixa ladniejszy: ten wychudzony, z
        > napierzonymi wlosami i w skorzano-gumowych ubrankach, czy ten bardziej przy
        > kosci (czasami prawie (!!!) za bardzo) w garniturze i kapeluszu?
        > Hmmmm.... tak sie rozmarzylam ze chyba zarzuce na video koncert Cave'a z
        > Paradiso - to akurat z mojego ulubionego estetyczno-blixowego okresu... wink))
        > wczesniej jednak wstapie do sklepu i zakupie najskapsze stringi jakie maja i
        > bede cwiczyc przed tv - zdecydowanie poruszylas moja wyobraznie i ambicje tymi
        > stringami!
        > Potem opowiem jak mi poszlo,
        > Trin
        >
        > Pat - moze brakuje ci czegos co ja mam, lub na odwrot - jak bedziesz w Krakowie
        > to moze sie uda cos z tym zrobic (na sklepy bym jednak zbytnio nie liczyla ) -
        > napisz do mnie maila jezeli cie to interesuje.


        Blixa zdecydowanie bardziej mi się podoba w wersji wychudzonej (taki niegrzeczny
        chłopiec... mrrrau...), ale (jak to z miłością bywa) w każdym rozmiarze jest
        piękny! Szczególną czułością (aż łza się w oku kręci na samo wspomnienie) darzę
        jego fryzurę z klipu do 'Weeping song' - jak czeski metal z lat 80' albo
        angielski piłkarz z tego samego okresu...

        Sukces! Spróbowałam ze stringami (jak spadać, to z wysokiego konia!) przed
        telewizorem. Mam niestety jedynie parę klipów nagranych własnym sumptem, mi.in.
        moją ukochaną 'Sabrinę' i 'Weeping...'. 'Sabrina' jest o tyle dobra, że miałam
        prawie cały teledysk na przygotowanie się, żeby ściągnąć te stringi dopiero jak
        pojawi się Blixa. Oczekując jego pojawienia się wtórowałam mu (z nadzieją w
        głosie): "I wish this would be your colour..." (stringi czarne, więc powinny mu
        się spodobać...). I udało się!!! Tak się skupiłam na wypatrywaniu Blixy, że
        stringi jakby same się ściągnęły! Z tej wielkiej radości (niepomna swej nagości)
        wybiegłam na dwór, żeby podzielić się moim szczęściem z całym światem! Niektórzy
        (ciekawe czemu tylko panowie...) też sprawiali wrażenie zadowolonych.

        Co do stringów, to chyba najlepsze do tego celu (zwanego potocznie 'głowowo-
        ściągowym') są składające się z jak najmniejszej ilości materiału: malutki
        trójkącik z przodu + sznureczek z tyłu i po bokach (im cieńszy, tym lepiej). Ale
        widziałam na jakiejś wystawie (sklep się nazywał "...xshop", nie pamiętam
        początku, ale ma 'x' jak w 'Blixie', więc na pewno dobry!) stringi składające się
        z samych sznureczków, bez trójkącika. Zaraz tam idę nabyć drogą kupna, zanim
        jakaś inna fanka mi go podkupi!
        Co do materiału, to (jako ekspert) polecam satynę, bo daje dodatkowo baaardzo
        przyjemne doznania (zwłaszcza jak się naprawdę szybko ściąga). Chyba, że po
        ściągnięciu ma dojść do zbliżenia seksualnego z powodem ściągania (w naszym
        przypadku - na koncertach, a nie przed tv), wtedy najlepsze są stringi koronkowe,
        bo facetów to (nie wiem dlaczego!) rusza, więc jest bardzo pomocne przy
        przygotowaniach prestosunkowych.
        A! W tym samym sklepie widziałam majtasy (niestety nie stringi...) wykonane z
        metalowych ćwieków. Na koncerty metalowe (dosłownie!) jak znalazł. Nie
        zazdroszczę tylko muzykowi, który zostanie czymś takim trafiony...
        Jak kupisz, to się pochwal jakiego są typu i czy dobrze się ściągają...


        Pozdrawiam, Pat wink

        PS. Mail w drodze...
    • Gość: Cello Re: Einsturzende Neubauten IP: *.nat.wsp.zgora.pl 07.05.02, 15:04
      yay yay yay! Blixa bargeld rullzezzwink)to zdecydowanie muzyka dla tych na
      krawędzi..czyli dla mniesad szzcególnie odpowiadaja mi solówki na rurachsmile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka