Wybitne płyty / zespoły / piosenki sprzed lat, których nie znaliście
wcześniej, a odkryliście, poznaliście dopiero w tym roku.
Ja:
TELEVISION "Marquee Moon" (1977)
Zespół który znałem wcześniej z nazwy i z tego, ze R.E.M. nagrali ich
cover "See No Evil". A teraz - płyta jest w mojej dziesiątce wszechczasów,
piosenka tytułowa również, co kilkanaście dni sięgam na półkę i odtwarzam te
8 bezbłędnych utworów... Z tych które znam - najlepsza chyba płyta lat
siedemdziesiątych. Kunszt gitarzystów Toma Verlaine i Richarda Lloyda - ale
nie tylko on - dochodzą do tego fenomenalne pomysły na piosenki (czy mówiąc
dokładniej - z reguły utwory). Na następnej płycie, "Adventure", wszystko
brzmi nie gorzej niż na "Marquee Moon", tylko po prostu mniej ciekawe rzeczy
grają, przez co album sporo słabszy.
KATE BUSH "Hounds Of Love" (1985)
Żałuję, że dopiero tak późno zaczynam zgłębiać dokładniej dorobek tej
wokalistki. Niezwykła jest ta płyta - z jednej strony kapitalnie przebojowe
single, z drugiej przedziwna momentami ta pozostała część albumu. "Never For
Ever" też jest świetne, w ogóle fascynująca artystka z tej Kate, ech, lepiej
późno niż wcale

[thx vul]
EMF "Schubert Dip" (1991)
Niby taka sobie zwykła popowa płyta kręcąca się wokół jednej nieśmiertelnej
piosenki ("Unbelievable"), ale na dobrą sprawę to 10 świetnych, równych
numerów, które łatwo zlekceważyć i odrzucić jako dziecinne i niewiele warte.
A ja słucham tej płyty po raz dwudziesty któryś tam i nadal takie fragmenty
jak "When You're Mine" czy "Admit It" przynoszą mi wielką radochę
Muzycznie też wydaje mi się bogatsze i znacznie ciekawsze od podobnego
rodzaju produkcji aktualnie się pojawiających.
THE GO-BETWEENS "16 Lovers Lane" (1988)
Dla jednego chociażby "Love Goes On" było warto zapoznać się z tym albumem.
Piękna płyta o miłości, trafiła do mnie od pierwszego przesłuchania i choć
może nie jest rzeczą wybitną, to słucham jej zawsze w skupieniu, jakimś
napięciu i momentami z zapartym tchem.
Gdyby te płyty wyszły w tym roku, a nie dawno temu, wszystkie miałyby
zapewnione miejsce w mojej pierwszej piątce tegorocznej...