Jak to jest właściwie z nimi ??? Jest aż dwóch: Lombardo i Bostaph. Jak na
moje ucho to obaj są naprawdę dobrzy (o ile nie bardzo dobrzy). Jeden i drugi
potrafia troszkę zakombinować tam gdzie mogą. Tam gdzie trzeba pogalopować z
prędkością światła też się znajdą

)) A jednak spora grupa ludzi twierdzi, ze
Lombardo jest lepszy. Ja też się pod tym podpisuję szczególnie po "Reign in
blood". Ale ponieważ nie gram na perkusji to moje zdanie opieram bardziej na
przeświadczeniu

)) Wiecie może coś więcej w tym temacie ???