Dodaj do ulubionych

Józef Kusiak oskarża dziennikarza

IP: *.jgora.dialog.net.pl 22.02.04, 11:17
Dziennikarz przed sądem za lekkie pióro
- Ten proces to jakieś kuriozum. Ja wyzywam władze od złodziei i nikt mi nic
nie robi - skomentował toczący się w czwartek proces jeleniogórskiego
dziennikarza obecny na nim Janusz Korwin-Mikke.

Przypomnijmy, w lipcu ubiegłego roku Wojciech Jankowski zamieścił w "Słowie
Jeleniogórskim" satyryczny felieton o uroczystościach związanych z otwarciem
w Jeleniej Górze nowej ścieżki rowerowej. Skrytykował sposób pracy lewicowych
władz miasta, które najpierw - 22 lipca - zrobiły uroczyste otwarcie ścieżki
z bankietem, a dopiero dwa tygodnie później - 6 sierpnia - dokonały jej
odbioru. Prezydent miasta poczuł się pomówiony i skierował do sądu prywatny
akt oskarżenia. Sprawą zajął się Wydział Karny Sądu Rejonowego. Szczególnie -
jego zdaniem - zniesławiające były trzy fragmenty:

1. "Tęsknota za dawnymi czasami jest tak wielka wśród rządzących Jelenią
Górą, że uroczyste otwarcie podmiejskiej ścieżki rowerowej zaplanowali na 22
lipca".
2. "Teraz przyszły złe czasy i manifest komunistyczny czci się w Jeleniej
Górze tylko na ścieżce rowerowej".
3. "Uroczystości zakończył bankiet na świeżym powietrzu przymusowo
zafundowany przez wykonawcę wedle zasady: nie będzie bankietu, nie będzie
następnych zleceń. Za bankiet zapłacili podatnicy, bo wykonawca musiał jakoś
jego koszty doliczyć do rachunku za prace budowlane".

- Uważamy, że artykuł był szkalujący - powiedział nam zastępca prezydenta
Józef Sarzyński. - Żądamy przeprosin.

Spodziewany wyrok nie zapadł. Sąd uznał, że sprawa jest bardzo zawiła, i dał
sobie kilka dni. Niemniej wczorajsza rozprawa miała bardzo ciekawy przebieg.
Dzięki interwencji "Gazety Wyborczej" proces - prowadzony dotąd przy drzwiach
zamkniętych - stał się jawny.
Sąd odczytał opinię biegłego - prof. Ireny Kamińskiej-Szmaj, która uznała ów
tekst za felieton satyryczny, w którym autor, subiektywnie przedstawiając
rzeczywistość, ma prawo do przejaskrawień. Uznała też, że ostatni fragment
może zawierać sugestię szantażu.

- Nie ma dowodów na to, że prezydent tęskni za minionymi czasami i nie ma
dowodów, żeby zebrano się na ścieżce rowerowej specjalnie, aby czcić 22
lipca, a już tym bardziej, że zlecenia uzależniane są od bankietów -
przemawiał pełnomocnik prezydenta Jan Kiliszkowski. - Wybrano tę datę, bo
następnego dnia prezydent szedł na urlop.

- Ktoś, kto zadecydował o dacie otwarcia ścieżki, która faktycznie nie była
jeszcze gotowa i nie była odebrana, powinien przewidzieć, że taki sposób i
data będą się kojarzyły ze zwyczajami PRL-u - replikował mec. Wojciech
Biegański, obrońca dziennikarza. - A bankiet istotnie jest formą przymusu.
Nie ze strony władzy. Akceptowanie takiego obyczaju powoduje, że sam
wykonawca czuje się w obowiązku zorganizować bankiet, aby nie być gorszym od
innych. Bo być może nie dostanie zlecenia.
- Mój felieton był alarmem, że tak być nie powinno - dodał dziennikarz.

Obecny na sali polityk Janusz Korwin-Mikke (on i Jankowski znają się) nieźle
się bawił. - Ten proces to jakieś kuriozum - skomentował.
Pikanterii dodaje fakt, że Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze właśnie
prowadzi śledztwo w sprawie nadużyć przy budowie tej ścieżki. Wkrótce
postawione będą zarzuty. Dla dobra śledztwa prokuratura nie chciała nam
ujawnić, komu ani za co. Tymczasem za krytykę takich praktyk to
dziennikarzowi grozi do dwóch lat pozbawienia wolności. Sąd zapowiedział
ogłoszenie wyroku w środę.

Prof. Zbigniew Hołda, prof. Andrzej Rzepliński - członkowie Komitetu
Helsińskiego: Jeżeli tekst Jankowskiego jest pomówieniem, to wszyscy
dziennikarze posługujący się tą uznaną formą, jaką jest felieton satyryczny,
prześmiewcy, np. z drugiej strony "Rzeczpospolitej", zrywający boki, razem z
czytelnikami, z włodarzy nie tylko Jeleniej Góry, ale i całej RP, nie powinni
wychodzić z kryminału, jako ciężka recydywa. Nie wspomnimy o pewnym
redaktorze naczelnym, rzeczniku prasowym byłego rządu samo-się-żywiącego. Sam
akt oskarżenia w takiej sprawie jest skandalem, a proces...? No comments.
Dziwimy się że do tej rozprawy doszło, sprawę mogło uratować jej umorzenie
przez sąd jeszcze przed rozprawą na posiedzeniu. Szkoda że tak się nie stało,
teraz mleko kipi.
Obserwuj wątek
    • Gość: jeleniogórzanin Re: Józef Kusiak oskarża dziennikarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.04, 16:41
      Sądząc po tekście, to sam Wojciech Jankowski nakręca spiralę tekstów wokół
      siebie. Przerżnął sprawę w sadzie bo był niechlujny w działaniu i gromadzeniu
      dowodów. Zasada powinna być taka, jeżeli oskarżasz, to się wcześniej przygotuj.
      A może Wojciech Jankowski nie ma racji, może kłamał i dlatego przegrał
      • Gość: szczecinianin Re: Józef Kusiak oskarża dziennikarza IP: *.pl / *.utp.pl 27.02.04, 12:05
        To nie pierwsza,ani pewnie - niestety - nie ostatnia tego typu sprawa w Polsce.
        Najgłośniejszym wyrokiem za felieton był wyrok w sprawie Stanisława Tyma w
        1996. Od tamtej pory dzieje sie w polskich sądach coraz gorzej - wyrok z
        Jeleniej Góry to potwierdza. Felieton jest specyficznym gatunkiem
        publicystycznym - nie opiera się na zasadzie dziennikarstwa informacyjnego ani
        tym bardziej śledczego. To tekst paraliteracki. Nie informuje, ale komentuje,
        wartościuje, stosuje paradoks, metaforę, itd. Poza tym - ważna cechą felietonu
        jest to, że prezentuje wyłaczie stanowisko autora a w gazecie powinien być
        wyrażnie wyrózniony graficznie (czcionka, ramka, logo rubryki, stały tytuł ).
        Świetne felietony pisywał Hamilton, a po wojnie - Stefan Kisielewski, ale także
        Daniel Passent czy Jerzy Urban. Choć wszyscy mieli ostre pióra (Passent
        prorządowy mniej, za to bywał dowcipny) , nie słyszalem, aby PRL-owska władza
        ciągała ich z ato po sądach. Można się spierać czy tekst Jankowskiego jest
        dobrym felietonem, czy jest wystarczająco dowcipny, interesujący, kunsztowny
        artystycznie itp., ale karanie dziennikarza za skojarzenia jest
        nieporozumieniem. Sędzią felietonisty jest jego czytelnik, nie władza. Po to
        stworzono wolne media , a w nich - enklawy takie jak właśnie felieton, satyra,
        polemika - aby można było swobodnie krytykować władzę na publicznym, a nie
        sądowym forum. Jeśli pan prezydent Jeleniej Góry poczuł się obrażony, albo
        uznał felieton Jankowskiego z anic nie warte wypociny - mógł odpowiedzieć na
        łamach dowcipniej, madrzej i przekonać swoimi argumentami czytelników. Jesli
        tego nie potrafi i musi wyręczać sie sądem w walce na argumenty - jest kiepskim
        politykiem i prezydentem miasta.
        Ale i tak, jeleniogórzanie, jesteście w lepszej sytuacji niż Szczecin. W
        Szczecinie mamy Jurczyka. Strach pomyśleć, co by było, gdyby Jurczyk zaczął
        pisac felietony.;-)
    • Gość: maurycy Re: Józef Kusiak oskarża dziennikarza IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 05.03.04, 03:31
      Szkoda, że tego ni ma w naszej Konstytucji.

      Bill of Rights
      Amendment I

      Congress shall make no law respecting an establishment of religion, or
      prohibiting the free exercise thereof; or abridging the freedom of speech, or
      of the press; or the right of the people peaceably to assemble, and to petition
      the government for a redress of grievances.



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka