Dodaj do ulubionych

Dlaczego nic tutaj nie piszecie

01.03.05, 16:14
Czy nie ma ludzi w naszym miesie do pisania na tym forum ?
Obserwuj wątek
    • hatra [...] 10.04.05, 05:32
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • pieregierulka Re: Dlaczego nic tutaj nie piszecie 09.08.05, 18:52
      Nie piszemy, bo jesteśmy na wakacjach:-)), zresztą o czym tu pisać?
      Coraz częściej spotykam się z opiniami, że Zgorzelec jest miastem bez
      przyszłości (zresztą i przeszłość ma niezbyt imponującą: 60 lat...)Może to wina
      tego, że ludzie się ze sobą nie potrafią dogadać? Młodzi wypieprzają stąd,
      kiedy tylko szkołę średnią skończą i nic ich za bardzo z powrotem nie
      ciągnie...Dziwne to, bo w połączeniu z drugą częścią miasta jest się czym
      pochwalić, gdzie pójść i się nie wstydzić. Nie ma wobec tego ludzi młodych,
      aktywnych, bo powyjeżdżali, ci co pozostali nie wierzą w sens robienia
      czegokolwiek, nie ma komu przejmować tzw. władzy, bo polityka nie jest obecnie
      domeną do której by ich ciągnęło. Nie ma przekonania, że coś się uda zmienić i
      tak to trwa, więc o czym tu pisać? Zgorzelec niedługo przestanie istnieć,
      wchłonie go Goerlitz, tą nieudaną dzielnicę Goerlitz-Ost i wtedy może się
      spotkamy i pogadamy po niemiecku przy piwku Landskronbier.
      • miau25 Re: Dlaczego nic tutaj nie piszecie 13.08.05, 20:11
        nie wydaje mi sie, zeby Goerlitz mialo przed soba przyszlosc, bardziej
        swietlana.. Mlodzi ludzie uciekaja stamtad jeszcze szybciej niz ze zgorzelca.
        Goerlitz to miasto starych ludzi i pustych domow.
        A poza tym, ja jestem ze zgorzelca, akurat teraz mieszkam gdzie indziej, ale
        mysle o tym, zeby wrocic. moze jeszcze nie teraz, ale za kilka lat. jedyny
        problem to praca, ale tu rozwiazaniem jest wlasny biznes. przeciez to
        oczywiste, ze w tej okolicy nie otworzy sie nagle zaden wiekszy zaklad pracy,
        ale ludzie zachowuja sie tak, jakby ciagle w to wierzyli, zamiast szukac innych
        pomyslow na zycie. Twoja wizje Zgorzelca jako maista bez przyszlosci mozna
        odniesc pewnie do wiekszosci polskich maisteczek podobnej wielkosci, a to by z
        kolei oznaczalo, ze Polska jest krajem bez przyszlosci i w ogole zmierza ku
        zagladzie... chyba az tak zle nie jest..?


        • pieregierulka Re: Dlaczego nic tutaj nie piszecie 17.08.05, 12:24
          Wobec tego, jaką masz receptę na to miasto? Podpowiedz ludziom w nim
          mieszkającym miauczku :-)), zawsze to dystans daje większą ostrość widzenia.
          Nie jestem przekonany, że miasto nadaje się do zaorania i nie zgadzam się z
          tym, że nie ma przyszłości, napisałem to w chwili zwątpienia, choć znam takich,
          którzy podkreślają to na każdym kroku i przy byle okazji. Uciekają młodzi z
          zachodniej i wschodniej części miasta to fakt. Ale niezależnie od tego zjawiska
          porównanie Goerlitz ze Zgorzelcem wypada na niekorzyść tego drugiego. I to nie
          w kontekście możliwości finansowych, tylko samej chęci działenia. A może Polacy
          nie czują się mimo upływu czasu, do końca u siebie? Brak w nich przekonania,
          determinacji, że się uda i warto. Nie ma żadnego programu w szkołach
          zgorzeleckich, który wpajał by młodym miłość do tego miasta (trochę kuriozalne
          to co napisałem, ale niech tam..:-))) Z czego niby młody zgorzelczanin ma być
          dumny, że się urodził w Zgorzelcu? A bez tego będą uciekać. No i praca, kto tu
          dba o to, żeby stworzyć miejsca pracy? Większość myśli o kolejnym duuużym
          zakładzie, podczas kiedy tendencje kierują się w stronę usług, małych firm, np.
          obsługujących turystykę lokalną. Tu nie mamy złej sytuacji, jest na czym
          budować.
          Może nie będzie więc tak źle, tylko kiedy?
        • neandertalski Re: Dlaczego nic tutaj nie piszecie 19.08.05, 09:48
          do zagłady??? o nie, nie ma tak lekko :-)
          wg mnie raczej będzie się wszystko kisiło dalej tak jak się kisi od lat w
          polskiej śmierdzącej spluwaczce. Nie ma znaczenia, czy przy korycie są czarni,
          czerwoni czy zieloni. Jesteśmy głupim i biednym krajem w ktorym nawet kwiaty i
          iglaki kradnie się z klombów. Przeżarliśmy już wszystko co dało się ukraść.
          Demokracja to nie jest żaden dobrobyt to tylko i aż wolność słowa i wyboru. Nie
          ma u nas żadnego dobrobytu do rozdziału, będziemy sie więc dalej dzielić
          syfiastą biedą któa nas otacza. I tyle. Wg mnie mają racje Ci którzy twierdzą,
          ze Niemcy po drugiej stronie rzeki są przykładem państwa które minęło granicę
          optymalizacji, tam już się nie opłaca pracować, tam się opłaca pracować pewnej
          wąskiej grupie ludzi, utrzymując resztę z zasiłków. U nas niestety nikt nie
          jest w stanie wypracować budżetu na podobnych zasadach bo samo nasze zadlużenie
          zagraniczne jest kilka czy kilkanaście razy większe niż zadłużenie Białorusi,
          więc o czym my właściwie rozmawiamy?
          • pieregierulka Re: Dlaczego nic tutaj nie piszecie 23.08.05, 08:25
            Moim zdaniem przysłowiowe "klapki na oczy" są nieraz zaletą. Gdy działa
            wyobraźnia karmiona wiadomościami z TV i prasy, gdy widzimy wyłącznie totalny
            syf, wydaje nam się, że i u nas inaczej być nie może. Owszem, jest to w jakiejś
            mierze zbiór naczyń połączonych, ale przy takim podejściu, nikt nic nie zrobi,
            nikt za nic się nie weźmie, ba, przybędzie ludzi biadolących, że trzeba
            spłacać, że się nie da i że nie warto. Polecam lekturę Osmańczyka Spraw Polaków
            (mam to w wersji pdf), można tam przeczytać w jakiej sytuacji byli Niemcy po II
            wojnie i co robili. Uważam, że korzystając z tzw. wolności dostępnej nam z
            racji demokracji, można zachęcać, lub zniechęcać. Ja robię to pierwsze. Można
            również najpierw pisać, potem myśleć. Ja robię odwrotnie (przynajmniej się
            staram) :o)). Pozdrawiam.
            • neandertalski Re: Dlaczego nic tutaj nie piszecie 23.08.05, 13:22
              nie zajmuję sie biadoloniem, po prostu analizuję to co do tej pory miało
              miejsce i staram się logicznie dedukować.
              Ja dla odmiany mam Osmańczyka Sprawy Polaków w wydaniu książkowym i to zdaje
              się nawet tym pierwszym, tuż powojennym. Bardziej mnie w jego pracy jednak
              zdumiewa to jak bardzo jako Polacy sie nie zmieniamy, pisał swoje słowa w
              chwili gdy zaledwie zakończyła się II wojna a napisał o nas samych dokładnie to
              co można napisać teraz.
              Wybacz ale nudzi mnie już twierdzenie o naszej potencjalnej potędze, w praktyce
              nigdy tego nie potrafilismy dowodzić. Obecnie czytam sobie np o polskiej
              rzeczywistości sanacyjnej, zawsze było w tym kraju tak samo, dlatego tym
              bardziej nie widzę powodów dla których miałoby się cos zmienić.
              • miau25 Re: Dlaczego nic tutaj nie piszecie 24.08.05, 21:17
                czas wiec popelnic zbiorowe sepuku...
                • neandertalski Re: Dlaczego nic tutaj nie piszecie 25.08.05, 12:11
                  w tym zawsze byliśmy dobrzy ale wg mnie wcale nie o to chodzi. Przykład? Prosze
                  bardzo, powstanie warszawskie, powstańcy są dziś bohaterami którym wszyscy
                  oddają cześć i chwałę. Jakie były skutki powstania? Stolica w gruzach i 200 tys
                  trupów, nic więcej. Powstaniu byli przeciwni i ruscy i alianci i oczywiście
                  niemcy też, my postawiliśmy na swoim, jak zwykle. Teraz dla porównania odbudowa
                  stolicy, odbudowywał ją cały kraj przez dziesiątki lat, kosztowało to majątek,
                  majątek często ździerany po prostu z wypłaty przez fundusz odbudowy stolicy,
                  ale stolica została odbudowana. Kim są dziś ludzie którzy odbudowywali stolicę?
                  Są jeleniami z ktorych wszyscy się nabijają, murarzami wieśniakami ściąganymi
                  do miasta, junakami bez wykształcenia, głupimi komuchami, pieskami na ruskiej
                  smyczy. Takie uznanie u Polaków zyskuje ktoś kto właśnie mimo czasów i
                  okolicznosci stworzył coś realnie istniejącego. Przy tym pomyślcie ile ten nasz
                  zawsze biedny kraj kosztowała cała impreza, gdyby tej stolicy nikt nie spalił,
                  nikt nie musiałby jej odbudowywać, czyli pieniądze które na to poszły mogłyby
                  być wpompowane w zupelnie innym miejscu. Jesteśmy i byliśmy zawsze biednym
                  krajem, teraz w zasadzie tylko ta odbudowana stolica funkcjonuje tu na tzw.
                  prawach europejskich, ludzie zarabiają tam większe pieniadze, inwestycje
                  poważne tam się zaczynają, z perspektywy tego miasta naprawdę reszta kraju
                  wygląda co najmniej dziwnie i pewnie dlatego mieszkańcy warszawki tak bardzo
                  wydają sie ludźmi z innej rzeczywistości kiedy spotyka się ich np gdzieś na
                  wakacjach w Polsce.
                  Nie lubię ględzenia o naszej potencjalnej potędze, wolę gdy każdy robi albo
                  przynajmniej stara się robić swoje, my z kolei dla odmiany uwielbiamy się
                  przelicytowywać wzajemnie wyliczaniem jakby to było pięknie gdyby np w
                  Zgorzelcu Fiedorowicz albo Baranowski albo Dobrzyński dostali filca. Zeby to
                  wszystko mogło być takie proste... Ja staram się robić swoje po prostu, nie
                  zawsze mi wychodzi i myśle, ze lepiej gdy każdy stara sie robić swoje a posiada
                  doskonałe recepty na wszystko i mówi wszystkim dookoła co robić powinni.
                  Jak to, ktoś kiedyś powiedział: waska specjalizacja tylko to może nas uratować.
                  • pieregierulka Re: Dlaczego nic tutaj nie piszecie 25.08.05, 23:36
                    Ja bym raczej powiedział, że istota nie leży w biedocie naszego kraju, tylko w
                    głupocie narodu. I tu uważam coś się powinno zacząć zmieniać. Żeby się zaczęło,
                    to komuś się musi chcieć. A Osmańczyk jest właśnie ciekawy przez swoją
                    aktualność, mimo upływu czasu. Gdybyśmy byli nieco mądrzejsi, nie
                    indywidualnie, w pojedynkę, tylko zbiorowo, to potrafilibyśmy z takich
                    przemyśleń wyciągać wnioski dla obecnej sytuacji. Tylko, kto dziś to czyta?
                    Nie pisałem o naszej potędze z całą pewnością i nawet nie chce mi się tego
                    sprawdzać, jeśli już to o potencjale, a to jest całkiem coś innego, bez względu
                    na to, czy kogoś nudzi, czy tez nie.
                    Problem, który mi nie daje spokoju, to nie roztrząsanie naszej historii,
                    rozdzieranie ran i mówienie, że zawsze coś było nie tak, zawsze podejmowaliśmy
                    kontrowersyjne decyzje i potem zawsze podobnie bywało, kłótnie, nieporozumienia
                    i się wszystko rozpieprzało. To wszystkim wiadomo. Pytanie jest co zrobić, aby
                    to zmienić? Oczywiście, że dobrze jest, gdy każdy robi swoje, tylko że z takich
                    właśnie działań indywidualnych i nieskoordynowanych niewiele wychodzi w
                    bilansie społecznym.
                    Co do „przelicytowywania”, albo się nie rozumiemy, albo nie chcemy rozumieć.
                    Takie właśnie podane nazwiska kojarzą się ze złą gospodarką, złą polityką i
                    złym rządzeniem w mieście. Z korupcją, przekrętami i indolencją. I nic to nie
                    ma wspólnego z licytacją, tylko ze zwykłym nieakceptowaniem tych rzeczy i
                    nazywaniem ich po imieniu. Tylko można mieć wątpliwości, czy jest tych panów
                    kim zamienić, aby się zmieniło na lepsze. Ale jak nie spróbujemy, to się nie
                    przekonamy i zostanie biadolenie, narzekanie i zazdroszczenie mieszkańcom
                    warszawki. Ja tam wierzę w to, że możemy tu lepiej żyć, mądrzej gospodarować i
                    sprawić, że młodzi będą z tego miasta dumni i przestaną wyjeżdżać. I z każdym,
                    kto podobnie myśli jest mi po drodze, lecz na pewno nie z ludźmi, którzy nie
                    wierzą, że nam razem coś wyjść może. Bo nawet, jak się urobią po pachy, ale nie
                    będą wierzyć, że coś z tego wyjdzie, to niewiele z tego będzie. Myślę, że z
                    nimi nawet wspólne sepuku nie ma szans..:o))
                    • neandertalski Re: Dlaczego nic tutaj nie piszecie 26.08.05, 07:43
                      ja Osmańczyka np czytam i potwierdza tylko moje obawy co do naszego narodu.
                      Posiadam jej wydanie z 1946 roku, czyli musiał ją pisać na przełomie 1945/46 i
                      już w tym czasie pisze, że odradzajace się Niemcy przynajmniej
                      dziesięciokrotnie przwyższały we wszystkim odradzajacą sie Polskę. Dla mnie to
                      po prostu jest niepojęte i wiedząc jak wygląda nasze sąsiedztwo 60 lat później
                      nie potrafię sobie z tej konkluzji nic optymistycznego wydedukować. Jesteśmy
                      ciągle krajem startującym, od 60 lat a może jeszcze dłużej? Startujemy,
                      startujemy i nie możemy wreszcie wystartować, albo dla odmiany przy innych
                      okazjach nie możemy ciągle skonczyć nawet tej II wojny światowej która
                      skończyła się kilkadzesiąt lat temu. Czy taki stan moze trwać długo? Wygląda na
                      to że może skoro praktycznie trwa od zawsze, od upadku komuny, przecież też w
                      kółko starujemy a to już kilkanaście lat minęło i dalej też nie możemy ani
                      ruszyć dalej ani zamknąć poprzedniej epoki.
                      Co do nazwisk z naszego miasta to Tobie kojarzą się z ciemna stroną mocy
                      nazwiska które podałem, ja dla odmiany nie znam żadnego nazwiska zwiazanego z
                      władzą w naszym mieście o ktorym mógłbym powiedzieć, że budzi moja nadzieję.
                      Jeżeli tak znasz recepty na wszystko to powiedz kto niby miałby być tym
                      zbawicielem zgorzeleckim? Znasz takiego? Jeżeli nie znasz to Twoje pisanie też
                      jest tylko smędzeniem i kolejnym wyliczaniem okrągłych frazesów o konieczności
                      zmian, szansach, możliwościach, młodych, zdolnych itd. Tyle samo to warte co
                      wszystkie kiełbasy wyborcze które nas niedługo zaleją z okazji nadchodzących
                      wyborów.
                      Nie wierzę we wspólne dzialania organizacyjne, każda grupa dzieli się zawsze wg
                      takich samych zasad. Moze być zbiorowe działnie pojedynczych interesów i to ma
                      sens, zmienianie świata zaczynając od siebie. Jeżeli każdy zacznie zmieniać
                      świat to razem to się może udać, jeżeli nie - wprost przeciwnie. Najbardziej
                      ten mechanizm pokazuje wg mnie paragraf 22 i scena w ktorej Yossarian
                      stwierdza, ze nie będzie brał udzialu w wojnie bo tam chcą go zabić, oburza się
                      na to oficer i pyta go co by było gdyby wszyscy sądzili tak jak on? Na co ten
                      odpowiada, ze w takim wypadku musiałby być skończonym idiotą aby sądzić
                      inaczej :-)
                      Cała reszta to bajki i legendy na miarę smoka wawelskiego.
                      • pieregierulka Re: Dlaczego nic tutaj nie piszecie 28.08.05, 19:53
                        Sa tacy ludzie, wybacz, ale nazwiskami nie będę operował. Są tacy ludzie i jest
                        rok czasu. Brakuje czasem wiary i nadziei z miłością jest nieco lepiej :o))
                        • miau25 Re: Dlaczego nic tutaj nie piszecie 28.08.05, 20:35
                          Ja nie czytam Osmanczyka, ale za to dziwi mnie twoje zdziwienie co do roznic
                          pomiedzy odradzajacymi sie po wojnie Niemcami a Polska. Wiesz, bylo
                          kilka "drobnych" roznic. np. systemy polityczne. Poza tym w niemiecka
                          gospodarke Stany wpompowaly mase kasy po wojnie, a w Polske wrecz przeciwnie -
                          bylo ciagle ssanie przez ruskich, w zamian za co otrzymywalismy wielce
                          wartosciowa walute - ruble transefowe. To ja sie pytam, jak ta polska miala sie
                          odbudowac?? Moze twoja teza jest i sluszna, ale jakies dziwne te twoje
                          argumenty.
                          • neandertalski Re: Dlaczego nic tutaj nie piszecie 29.08.05, 09:16
                            ssanie przez ruskich to coś czego teraz nam brakuje i dlatego gospodarka nasza
                            zdycha. Nie ma teraz żadnego ssania na nasze towary, na zachód ani na wschód.
                            Gospodarka polska po II wojnie światowej nie istniała bo i przed wojną jej nie
                            było, byliśmy panstwem chłopskim, 3/4 kraju to byli chłopi, dlatego tez nie
                            byliśmy dla nikogo żadnym partnerem.
                            Osmańczyk z kolei podaje inną refleksję wg mnie bardzo celną. W czasie wojny
                            gospodarki zachodnie, zwłaszcza amerykańska ustawiane były na produkcje
                            (niemiecka też poczywiście), tej wojny nie wygrywali Ci którzy ginęli na
                            froncie ale Ci którzy potrafili wyprodukować więcej sprzetu do zabijania
                            dostarczanego na front. W fabrykach wygrywala sie wojna. Gospodarka niemiecka
                            pomimo zrujnowania wojną bardzo szybko przestawiła sie na produkcję pokojową,
                            podobnie anglicy, amerykanie itd. U nas co sie miało przestawić? W czasie wojny
                            byliśmy krajem który mordowano, który zajęty byl umieraniem za ojczyznę, nasza
                            powojenna Polska to kraj który powstał na trupach II wojny, kraje zachodnie
                            dokonaly z kolei ogromnego postępu technicznego i gospodarczego powstawały na
                            zywych, dlatego były silne. My byliśmy słabi i wykrwawieni ale dumni z siebie,
                            nikt jednak nas za to specjalnie nie szanował, dlatego że po wojnie
                            pozostaliśmy po prostu słabi, a jak pisze Osmańczyk słabym daje się tylko
                            jałmużnę, silnych se szanuje. Dlatego wszystkie kraje zachodnie dziś szanują
                            Rosję, my z kolei nie potrafimy tego zrozumieć.
                            Autor książki podaje też ciekawe zestawienie ofiar. Polska, 35 mln kraj wg
                            danych z 1945 roku stracila ogólem około 7 mln ludzi. NIemcy kraj 80 mln
                            stracił ogółem 3,5 mln mieszkańców. Z kolei amerykanie wg tego co napisał w
                            czasie II wojny światowej stracili więcej ludzi w katastrofach drogowych niż na
                            froncie.
                            Tu jest pies pogrzebany naszego nieszczęścia, ze jesteśmy zawsze chętni być
                            bohaterami umierającymi za cokolwiek, gorzej gdy trzeba po prostu brać sie do
                            roboty. Dodatkowo tym co jeszcze naszą robotność zabijało, bylo wg Osmanczyka i
                            to, ze gdy na zachodzie robotnicy w czasie wojny stawali na wyżynach swojej
                            wydajnosci, my szlifowaliśmy nasze zdolności sabotażowe pracując jako
                            niewolnicy w niemieckich fabrykach, niestety tak się źle złożyly okoliczności.
                            Co do odbudowy polskiej gospodarki, to powiem tak mielismy potężny przemysł
                            ciężki, zarżnieto go po upadku komuny i to byla największa głupota naszych
                            speców z nowej rzeczywistości. Dziś najprężniej rozwijające sie gospodarki to
                            chiny i indie, zaciągją potężne ilości surowców i materiałów, stąd m.in. ta
                            cena ropy która jest. Nasze zakłady mogły brać w tym udział, teraz już nie
                            mogą. Kokosowe interesy robi kto inny. Popatrz na cenę węgla choćby, w zeszlym
                            roku cena koksu wzrosła o 100%. U nas mieliśmy i cały czas mamy złoża bardzo
                            dobrego węgla koksującego w okolicy Walbrzycha, to prawdziwi skarb, tyle że
                            dziś nie da sie do niego dotrzeć bez gigantycznych inwestycji. W związku z tym
                            jak jest w Walbrzychu każdy wie. Ropa i gaz sie kończy, coraz szybciej bo jej
                            zużycie jest coraz droższe, węgiel wroci do łask bo nie ma innej drogi, nie ma
                            innych surowców dla produkcji węglowodorow które są dziś składnkiem
                            wszystkiego. Zamiast tego nam się wciska jakąś lipę o tym, ze musimy się
                            przestawić na handel, usługi i drobną wytwórczość, w kraju który siedzi na
                            węglu? Litości...
                            Ten wyszydzany przez wszystkich przemysł ciężki dziś decyduje o losach świata,
                            znowu. A my znowu jesteśmy mądrzejsi niż reszta.
                            • pieregierulka Re: Dlaczego nic tutaj nie piszecie 30.08.05, 21:22
                              Z tym przemysłem ciężkim to lekka przesada, żaden z krajów o wysokim poziomie
                              gospodarczym nie rozwija tej gałęzi a przynajmniej nie lokuje tego u siebie.
                              Struktura gospodarcza przechyla się własnie w kierunku usług a nie hut i
                              stalowni, to już historia. A wracając do Osmańczyka, wskazywał na dwie rzeczy,
                              których Polacy powinni się nauczyć: pracy i praworządności i to jest nadal
                              aktualne.

                              Parę cytatów:

                              "Prawdą o Niemcach, czy nam się podoba, czy nie, jest to: Niemcy
                              są narodem wybitnie dla siebie praworządnym i dla siebie pracowitym...
                              Dla świata praworządność i pracowitość są wartościami bezwzględnymi.
                              Wartości te przesłaniają już dziś, a w następnych latach
                              zasłonią światu zupełnie upadek moralny Niemiec."

                              "Od stu lat Polacy emigrują z Polski w cztery świata strony. Emigrują
                              przymusowo. Obojętne bowiem jest, czy ich wygania z kraju
                              nędza ekonomiczna, czy przemoc polityczna. W miarę utrwalania
                              się słabości Polski, ekonomicznej i politycznej, liczba emigrujących
                              z każdym nowym polskim pokoleniem od lat przeszło stu wzrasta,
                              natomiast liczba powracających do kraju Polaków zmniejsza się."

                              "Patrząc w przyszłość w rok po wojnie, powiedzmy sobie szczerze, że za lat
                              dwadzieścia, jeśli pracowitość niemiecka wyprzedzi
                              pracowitość naszą, czy to się nam będzie podobało, czy nie, możemy
                              stać się zależni od naszego sąsiada zachodniego.
                              Między dwoma potężnymi pracą narodami istnieć może spokojnie
                              tylko naród równie pracowity. Wtedy — w miejsce zależności
                              słabego od silnych — wytworzy się współzależność silnych, a
                              to jest jedyna gwarancja pokoju i dobrobytu."

                              "Przy tych racjach żywnościowych i przy tych pensjach, jakie
                              otrzymują dziś Niemcy, śmiem twierdzić, żaden Polak nie chciałby
                              pracować. A tymczasem Niemcy pracują. Konduktor tramwajowy w Berlinie otrzymuje
                              dwieście czterdzieści marek miesięcznie, kiedy
                              jeden papieros na czarnym rynku kosztuje dziesięć marek, a funt
                              masła, czterysta. Konduktor tramwajowy w Berlinie żyje jednak
                              wyłącznie z pensji i z tego, co otrzymuje na kartki (około tysiąca
                              ośmiuset kalorii dziennie). Je z rozwagą, powoli — ściśle odmierzone
                              racje o określonych porach. Pracuje od ośmiu do dziesięciu
                              godzin dziennie, umiejętnie szafując wysiłkiem fizycznym. Podobnie
                              czyni brukarz i inżynier, kolejarz i urzędnik biurowy. Czarny
                              rynek jest dla nielicznych wybrańców losu i garstki spekulantów.
                              Masa narodu niemieckiego żyje rzeczywiście z przydziałów i z pensji,
                              te zaś, na skutek niezwykle wysokich podatków (do siedemdziesięciu
                              procent), nie przekraczają praktycznie tysiąca marek miesięcznie
                              u najlepiej uposażonych. Ileż razy, przyglądając się rodzinom
                              niemieckim w pół roku czy w rok od zakończenia wojny, musiałem
                              podziwiać ich gospodarność, oszczędność, racjonalność w
                              odżywianiu, wydajność wysiłku i zaradności."
                              • neandertalski Re: Dlaczego nic tutaj nie piszecie 31.08.05, 07:57
                                > Z tym przemysłem ciężkim to lekka przesada, żaden z krajów o wysokim poziomie
                                > gospodarczym nie rozwija tej gałęzi a przynajmniej nie lokuje tego u siebie.
                                > Struktura gospodarcza przechyla się własnie w kierunku usług a nie hut i
                                > stalowni, to już historia.

                                nie chodzi o lokowanie ale o modernizację tego co się jeszcze posiada w
                                sytuacji gdy jest na coś koniunktura. Przy czym nie wydaje Ci się dziwna tak
                                wysoka cena złomu (ok. 0,70 zł/kg złomu stalowego), jeżeli jak mówisz to
                                przemysł kompletnie bez przyszłości? Chyba, żeby przyjąć iż zgodnie z Twoim
                                twierdzeniem złom w naszym kraju przerabia sie w ramach drobnych usług, np na
                                kunsztowne klamki? Podobnie jest z ceną koksu. To są wysokie ceny nie dlatego,
                                ze ktoś do nich dokłada. Dzisiejsza gospodarka chin i indii to około 3
                                miliardów ludzi w jednym miejscu, przy ich obecnym wzroście gospodarczym trudno
                                mi uwierzyć, że stosują do budowania tego imperium trzcinę i bambus.
                                Poza tym zagłębie legnickie dowodzi, że jakoś można związać koniec z końcem.
                                Dziwnym też trafem w naszej okolicy pracownicy elektrowni i kopalni są jedynymi
                                którzy generują jakieś zyski dla budżetu, również lokalnego.

                        • neandertalski Re: Dlaczego nic tutaj nie piszecie 29.08.05, 09:41
                          pieregierulka napisał:

                          > Sa tacy ludzie, wybacz, ale nazwiskami nie będę operował. Są tacy ludzie i
                          jest
                          >
                          > rok czasu. Brakuje czasem wiary i nadziei z miłością jest nieco lepiej :o))

                          no cóż życze powodzenia i chetnie odszczekam to powiedzialem jeżeli wyjdzie na
                          to, ze się myliłem. NIestety człowiek idący do wladzy i czlowiek przy wladzy to
                          dwie rożne osoby, władza demoralizuje, jak dowodzi polska historia - każdego.
                          Jedynym człowiekiem który ostatnio próbował pokazać, ze jest inaczej był Jacek
                          Kuroń, on był chory na Polskę i to niestety była choroba śmiertelna.
                          • miau25 Re: Dlaczego nic tutaj nie piszecie 29.08.05, 20:48
                            przynajmniej polowa twoich wywodow to po prostu demagogia. momentami piszesz,
                            jakbysmy nadal byli 10 potega gospodarcza swiata, bogata w czarne zloto, z
                            ktorego nie potrafimy skorzystac..
                            juz widze jak teraz nastepuje kolejny wywod na tysiac slow z cytatami z
                            osmanczyka...:)
                            • neandertalski Re: Dlaczego nic tutaj nie piszecie 30.08.05, 08:32
                              kazdemu wolno wierzyć w co zechce. Osmańczyk wg mnie jest człowiekiem budzącym
                              zaufanie
                              pl.wikipedia.org/wiki/Edmund_Osma%C5%84czyk
                              Polska potęgą gospodarczą nie była nigdy ale ma coś co trudno przeceniać, to
                              nie jest demagogia. Niemcy w czasie wojny z wegla produkowali benzynę, w
                              warunkach wojennych to bylo opłacalne, popatrz jak wygląda dziś cena ropy. Czy
                              ktokolwiek przewiduje obniżenine jej ceny? Cała gospodarka światowa jest oparta
                              na syntezach chemicznych, podstawowe surowce to ropa i gaz ziemny, są to jednak
                              surowce na wyczerpaniu. Węgiel ktory występuje w wiązaniach chemicznych jest
                              taki sam w ropie, gazie i tzw. węglu kopalnym. Wzrost ceny koksu w zeszlym roku
                              to nie demagogia to fakt, nie wierzysz mi to po prostu idź na pierwszy lepszy
                              skład węgla i zapytaj.
                              Ja tylko wierzę w to, ze jeżeli kraj jakiś posiada surowce ważne dla gospodarki
                              światowej ma pewne atuty w ręku które moga mu pomóc. Niemiecka czy amerykańska
                              gospodarka w kazdym razie z pewnością nie jest oparta na drobnym rzemiośle i
                              usługach.
                            • neandertalski Re: Dlaczego nic tutaj nie piszecie 30.08.05, 08:50
                              są w każdym razie ludzie którzy zdanie Osmańczyka szanują

                              www.senat.gov.pl/k5/dok/sten/oswiad/nicieja/4401.htm
                              bazy.opi.org.pl/raporty/opisy/synaba/75000/sn75764.htm
                            • neandertalski Re: Dlaczego nic tutaj nie piszecie 02.09.05, 07:32
                              na marginesie moich demagogii:

                              biznes.onet.pl/0,1157701,wiadomosci.html
                              "GW": Szansa na wielką wodorową inwestycję
                              (IAR, tm/02.09.2005, godz. 06:23)

                              Mamy szansę na wartą ponad miliard euro inwestycję naukową - pisze "Gazeta
                              Wyborcza". W Polsce może stanąć pierwsza w Europie doświadczalna fabryka, w
                              której z węgla wytwarzać się będzie paliwo przyszłości - wodór.
                              Nasi naukowcy zabiegają o to w Brukseli.

                              Doktor Jan Rogut z Głównego Instytutu Górnictwa w Katowicach mówi dziennikowi,
                              że z polskiego węgla można wyprodukować tyle wodoru, że wystarczyłoby na
                              zaspokojenie wszystkich potrzeb naszego transportu. Dodaje, że mając wodór,
                              moglibyśmy znacznie ograniczyć import coraz droższej ropy naftowej. Oczywiście
                              nie od razu, ale dopiero wtedy, gdy w kraju powstanie infrastruktura do
                              magazynowania i dystrybucji paliwa wodorowego, a na nasze ulice wyjadą pojazdy
                              z ogniwami paliwowymi.

                              Profesor Jan Kozubowski z Politechniki Warszawskiej dodaje, że o powstanie
                              fabryki zabiegamy w Unii razem z Czechami, Niemcami i Słowakami.

                              "Złożyliśmy w Brukseli wspólny projekt, przekonujemy urzędników, próbujemy
                              zainteresować sprawą naszych polityków." - mówi profesor Kazubowski. Podkreśla,
                              że dzięki tym zapasom Europa mogłaby przynajmniej częściowo uwolnić się od
                              importu ropy i w ten sposób zwiększyć swoje bezpieczeństwo energetyczne.
                              Dodaje, że decyzja w tej sprawie zapadnie w przyszłym roku.

                              Więcej na ten temat - w "Gazecie Wyborczej".
                              • pieregierulka Re: Dlaczego nic tutaj nie piszecie 02.09.05, 09:32
                                No tak. Wielkie inwestycje, wielkie fabryki a w nich wielkoprzemysłowa klasa
                                robotnicza, skądś to juz znam. Nie bardzo rozumiem dlaczego łatwiej pozyskiwać
                                wodór z węgla, niż np. z destylacji wody, ale być może to moje luki w
                                wykształceniu.
                                Następna kwestia, to silniki na wodór. Żeby dojść do takiej technologii, jaką
                                dziś prezentują silniki spalinowe, minąć musiało sporo czasu i koszt był
                                niebagatelny. Czy sobie wyobrażasz, że Polska uruchamia produkcję wodoru na
                                skalę globalną, inna fabryka sprawnie uruchamia produkcję efektywnego i
                                konkurencyjnego silnika na H, jeszcze inna wypuszcza Poloneza wersja H, a cała
                                Europa z podziwem i nabożeństwem przygląda się rewolucji motoryzacyjnej made in
                                Poland. Trochę sceptycznie to widzę.
                                Chciałbym, aby Polakom udało się wdrożyć choć jeden z rodzimych wynalazków i
                                produkować go w ilości znaczącej przynajmniej dla Europy. Póki co, życzenia te
                                są pobożne, widocznie w kościołach za mało się mnodlą w tej sprawie :o))
                                • neandertalski Re: Dlaczego nic tutaj nie piszecie 02.09.05, 12:36
                                  destylacja wody nie pozwala na uzyskanie wodoru, można uzyskać w tym procesie
                                  tylko wodę destylowaną i odsącz substancji w niej rozpuszczonych.
                                  wodór uzyskać można w elektrolizie wody ale to proces delikatne mówiąc
                                  wymagający doprowadzenia dużej ilosci energii, np elektrycznej i mógłby być
                                  opłacalny na skalę przemysłową w przypadku posiadania duuuużych nadwyżek
                                  energetycznych, czyli np przy rozbudowie elektrowni jądrowych, raczej w takich
                                  elektrowniach energia elektryczna mogłaby być wystarczająco tania. A to nam nie
                                  grozi. Cząsteczka wody jest niestety cząsteczką bardzo stabilną i wymaga dużej
                                  siły do rozerwania jej.
                                  Co do silników powiem tak, jak ropa się skończy, a się skończy - to kwestia
                                  jednego, góra dwóch pokoleń - obecne doskonałe silniki spalinowe będzie sobie
                                  mógł każdy przybić do ściany w charakterze obrazków, inne ich zastosowania nie
                                  zapowiadają się. Ale nie zabieram glosu bo pojuęcia nie mam o silnikach
                                  spalinowych i nie wiem na ile nadają się do produkcji wody podczas opalania
                                  wodorem.
                                  oczywiście są jeszcze ekologiczne źródła energii czerpanej ze słońca, wiatru i
                                  poziomów wód ale ponieważ wydaje mi się, ze tym razem rozmawiamy poważnie,
                                  spuśćmy na nie zasłonę milczenia :-)
                                  Klasa robotnicza jest i będzie zawsze, nie każdy jest urodzonym menedżerem,
                                  prezesem, adwokatem, doradcą finansowym, maklerem czy inną gwiazdą biznesu.
                                  Masy zwykłych ludzi często po prostu niezaradnych będą istniały zawsze. Niemców
                                  stać na to aby te masy utrzymywać z zasiłków, nas nie i jeszcze długo nie,
                                  jeżeli kraj sobie na taką fanaberię nie uskłada budżetu.
                                  Osmańczykiem tu wycierałem sobie gębę ale jedno jeszcze jego zdanie mi utkwiło
                                  w pamięci, po prostu ładnie powiedział, że nie może Polska być krajem silnym
                                  jeżeli jej obywatele będą nieszczęśliwi. Ja nie narzekam na nic, niczego mi nie
                                  brakuje, ale zwyczajnie wydaje mi się, ze w naszym kraju, jest obecnie tak dużo
                                  biedy, ze jeszcze długo długo nie będziemy krajem silnym. Tym bardziej, ze nikt
                                  nie ma żadnego pomyslu na to co z tym kilkunastoprocentowym bezrobociem począć.
                                  Tym bardziej obecna 25 - rocznica sieprpnia miała wydźwięk tak po ludzku
                                  tragiczny, obok bramy stoczni swiętowali krawaciarze w garniturach otoczeni
                                  ochroniarzami a ten durny robotnik który za wszystko zapłacił najwięcej znów
                                  jest na końcu łańcucha pokarmowego, czli w drodze na dół pomiędzy odbytem i
                                  miską klozetową.
                                  może to i demagogie ale nie prezentuję tu żadnej partii i nic nie poradzę, że
                                  ja sam tylko i nikt inny po prostu tak czuję.

                                • neandertalski jeszcze o węglu 09.09.05, 08:29
                                  tak na marginesie sprawy wielkiej rury

                                  wiadomosci.onet.pl/1161277,11,1,0,120,686,item.html
                                  "Gazeta Prawna" zwraca z kolei uwagę, że rosyjsko-niemiecka umowa o budowie
                                  gazociągu pod Bałtykiem może sprawić, iż wzrośnie znaczenie węgla jako
                                  gwarancji energetycznego bezpieczeństwa państwa. Podkreśla jednak, że mimo iż
                                  górnictwo przyniosło w ubiegłym roku 2-miliardowe zyski, to koniunktura na
                                  węgiel zdaje się kończyć. Szansą dla polskiego węgla byłoby znaczne obniżenie
                                  kosztów wydobycie i eksport do Unii Europejskiej, której rynek moglibyśmy
                                  opanować, ale tylko dzięki bardzo konkurencyjnym cenom.

                                  niby nc waznego ale oprócz prognoz które jakie będą po prostu zobaczymy, jest
                                  tu informacja, że w roku ubiegłym górnictwo przyniosło 2 miliardy zysku. Wg
                                  mnie jak na branżę przemysłu ciężkiego generującego tylko straty to całkiem
                                  nieźle.

                                • neandertalski indochiny 23.09.05, 08:51
                                  tak na marginesie tego gdzie i w czym jest przyszłość:
                                  biznes.onet.pl/5,1250023,prasa.html
                                  Chiny rozgrzewają się przed olimpiadą
                                  (Gazeta Prawna/23.09.2005, godz. 05:00)

                                  Cena miedzi na londyńskiej giełdzie metalowej (LME) osiągnęła w czwartek
                                  historyczny poziom 3772 dol. za tonę. Rekordy wszech czasów biją także inne
                                  surowce: ropa naftowa, benzyna, złoto czy gaz.

                                  Najwięksi dostawcy surowców zacierają ręce, gdyż ogromny popyt ze strony
                                  rozwijających się Chin stanowi gwarancję, że surowcowy boom potrwa następne
                                  pięć lat.

                                  Chiny dalej idą do przodu, jak burza. W pierwszym półroczu gospodarka Państwa
                                  Środka osiągnęła tempo wzrostu na poziomie 9,5 proc. PKB. Jest ono najlepsze od
                                  dwóch lat, mimo powszechnych oczekiwań - ze strony analityków, ekonomistów i
                                  chińskich władz - że dojdzie do jego spowolnienia. Pierwszym sygnałem takiego
                                  schłodzenia mogłoby być wyhamowanie wzrostu produkcji przemysłowej w lipcu do
                                  16,1 proc. wobec 16,8 proc. w czerwcu. Ale równocześnie w lipcu chińskie
                                  inwestycje zwiększyły się o 27,7 proc, i to głównie dzięki wydatkom na
                                  rafinerie i kopalnie węgla. Chiński smok jest złakniony surowców.

                                  Największy konsument

                                  Niepohamowana ekspansja Chin jest główną przyczyną nowego fenomenu, jakim stał
                                  się stosunkowo trwały boom surowcowy na świecie. Największy na naszym globie
                                  konsument stali zamierza zwiększyć import rudy żelaza ze 112 mln ton w 2002 r.
                                  do 250 mln w 2005 r. Tyle samo wynosi cały światowy handel zbożem! Innym
                                  wskaźnikiem chłonności chińskiej gospodarki jest zużycie cementu. Na kraj ten
                                  przypada 45 proc. globalnej produkcji, reszta świata musi zadowolić się jego 55-
                                  proc. udziałem.

                                  Przygotowania do olimpiady w 2008 r. zwiększyły apetyt chińskiej gospodarki na
                                  różnego rodzaju surowce, bo Chińczycy przywiązują do tych igrzysk jeszcze
                                  większą wagę niż Korea Południowa do olimpiady z 1988 r., kiedy ekonomiczne
                                  dokonania azjatyckiego tygrysa dodatkowo wzmocniono o sukces organizacyjny i
                                  propagandowy. Igrzyska w Pekinie mają potwierdzić rosnącą pozycję Pekinu we
                                  wszystkich bez wyjątku dziedzinach życia. Nic też dziwnego, że wstępne wydatki
                                  na ten cel szacowano na 23 mld dol., natomiast koszty infrastruktury
                                  bezpośrednio związanej z olimpiadą, jak budowa i modernizacja dróg i autostrad,
                                  linii kolejowych, sieci energetycznych, wodociągów i innych obiektów
                                  infrastruktury, wyceniano skromnie na 280 mld juanów (34,2 mld dol.).
                                  Przedsięwzięcia te niewątpliwie popychają gospodarkę, która potrzebuje coraz
                                  większych ilości ropy naftowej, węgla, stali, miedzi i kauczuku.

                                  Wydatki na olimpiadę są zaledwie ułamkiem nakładów inwestycyjnych zaplanowanych
                                  w Chinach na najbliższe pięć lat. Tylko na zwiększenie swojego potencjału
                                  energetycznego kraj ten zamierza do 2010 r. co roku kierować 200-240 mld juanów
                                  (25-30 mld dol.), wobec 160-180 mld juanów wydatkowanych corocznie w okresie
                                  poprzednich pięciu lat - oblicza Han Feng, pracownik naukowy z instytutu
                                  afiliowanego przy State Grid Corp. of China, państwowych sieci energetycznych w
                                  Chinach.

                                  Auta i mosty

                                  Podobne przyspieszenie dotyczy popytu na samochody osobowe, który pod koniec
                                  2010 r. ma wzrosnąć o 70 proc. do 5,05 mln pojazdów, wobec 3 mln aut w 2005
                                  roku - prognozuje Chińskie Stowarzyszenie Producentów Samochodów (CAAM).

                                  Bardziej całościowy obraz chińskich potrzeb w dziedzinie infrastruktury - a tym
                                  samym dalszego popytu na surowce - prezentuje tegoroczny raport Banku
                                  Światowego, poświęcony rozwojowi infrastruktury w całej Azji Wschodniej. Według
                                  tego dokumentu kraje regionu będą wydawały łącznie 165 mld dol. każdego roku w
                                  latach 2006-2010 na inwestycje w energetyce, telekomunikacji, na drogi, koleje,
                                  wodociągi i kanalizację (w porównaniu z kwotą 147 mld dol. w latach 2000-2005).
                                  Ale w obu przypadkach wydatki Chin stanowią 80 proc. ogółu, czyli ponad 132 mld
                                  dol. na najbliższe pięć lat.

                                  Liczą na zamówienia

                                  Na dalsze zamówienia z Chin liczą wiodące na świecie koncerny górnicze BHP
                                  Biliton i Rio Tinto Group z Australii i Cia. Vale do Rio Doce z Brazylii, które
                                  ostatnio zainwestowały ponad 8,5 mld dol. w kopalnie, koleje i porty w
                                  brazylijskiej Amazonce i na australijskich pustkowiach. W Polsce czołowi
                                  producenci surowców, takich jak miedź, koks czy stal, zgodnie przyznają, że
                                  olimpiada 2008 jest tylko epizodem w morzu potrzeb szybko rozwijających się
                                  gospodarek, na czele z Chinami. A jeden z analityków rynku koksowniczego w
                                  naszym kraju w rozmowie z "GP" powiedział wprost, że zachowanie Chin, gdzie
                                  wszystko odbywa się na gigantyczną skalę, w ogóle decyduje o tym, co się dzieje
                                  na świecie.
                                  • miau25 Re: indochiny 26.09.05, 23:21
                                    sam ze soba prowadzisz dyskusje, gratuluje ilosci wolnego czsu...
                                    • neandertalski Re: indochiny 27.09.05, 08:14
                                      ?
                                      nie prowadzę dyskusji z samym sobą tylko dokleiłem dwa artykuły które wg mnie
                                      dowodzą, ze moją wiara w to, że potęgę kraju buduje jego przemysł a nie
                                      agroturyści i drobne usługi wcale nie musi być demagogią.
                                      Ty na poparcie swojego twierdzenia nie podajesz żadnego przykładu
                                      • pieregierulka Re: indochiny 20.11.05, 23:27
                                        wpadłem trochę się tu porozglądać, ale nic tu się nie rusza, cicho i smętnie,
                                        trzy osoby na krzyż, jeszcze w dodatku mówią, że to jedna w trzech osobach.
                                        Zajrzę za jakiś czas, może będzie z kim pogadać. Serwusik
                                        • jizah Re: indochiny 07.12.05, 19:39
                                          a no nie ma z kim tutaj klikac, ciagle jakies inwestycje itp. po co ?? :/
                                          • wnuk.nerona Re: indochiny 11.12.05, 01:00
                                            Zakopać to miasteczko
                                            • pieregierulka Re: indochiny 01.02.06, 08:43
                                              Nie zakopywać. Co najwyżej wysiedlić tak z 80 % ;))
                                              • jizah Re: indochiny 01.02.06, 10:15
                                                no to moze pogadamy o czyms, moze o sporcie, my tworzymy nowa druzyne
                                                baseballa. :) co o tym myslicie.
                                                • neandertalski kijanki 01.02.06, 10:23
                                                  kij do bejsbola, myśle od dawna był nierozerwalnie związany z dresem w naszym
                                                  mieście, wiec macie szansę na dobrych zawodników ;-)
                                                • pieregierulka Re: indochiny 02.02.06, 18:43
                                                  popieram. każdy sport uprawiany z umiarem ma sens. neandertalskim się nie
                                                  przejmuj, on tak zawsze :o))
                                                  • jizah Re: indochiny 02.02.06, 21:33
                                                    :) nie no nie przejmuje sie, :) fajnie ze ktos tutaj w ogole coś pisze. :) a co
                                                    do baseballa to powiem wam ze to bardzo mila sprawa odbic pilke na ponad 60
                                                    metrów :) tylko szkoda ze trenera nie ma :(,
                                                  • neandertalski sporty 03.02.06, 07:32
                                                    no cóż ja niestety w sens jakiegokolwiek sportu nie wierzę, jak wiesz wierzę
                                                    tylko w przemysł cięzki :-)
                                                    ale nie zmienia to faktu, że i mnie cieszy jak ktoś robi cokolwiek co innym
                                                    krzywdy nie czyni i też trzymam kciuki za chłopaków, choć słowa popieram bym
                                                    nie użył, bo to moim zdaniem zobowiązuje a ja im niestey pomóc nie potrafię.
                                                  • jizah Re: sporty 03.02.06, 20:36
                                                    :) spoko, wiesz wogole to ja sie ciwsze ze my tutaj mozemy sie dogadac, a tak
                                                    po za tematem skorojestes od spraw inwestycyjnych, to moze zapodalbys jakims
                                                    pomyslem na sprawy organizycyjne, wiesz my nawet nie mamy moejsca do grania :(
                                                    takze nawet miasto nam nie pomoze, a szkoda bo to dobra rozrywka :) pozdro,
                                                    ludzie piszcie tutaj cos a nie zamulajcie
                                                  • neandertalski Re: sporty 06.02.06, 10:45
                                                    ej powoli powoli, nie jestem żadnym specem od spraw inwestycyjnych, jestem
                                                    hydraulikiem jak już raz pisałem ;)
                                                    zubek Ci dobrze poradzil abyś spróbował pogadac po prostu w szkołach najpierw
                                                    jest chyba najmądrzejszym rozwiązaniem. Z tego co wiem ludzie jak chcą sobie np
                                                    pograc w siatkę czy w kosza to się skrzykują i wynajmują raz w tygodniu salę w
                                                    jakiejs szkole po południu.
                                                    Zakładam, ze chodzisz do szkoły, pogadaj wiec moze najpierw ze swoim
                                                    nauczycielem od WueFu? Nie znam sie na sporcie, więc nic madrzejszego mi nie
                                                    przychodzi do głowy, ale myślę, że "sposobem" ineternetowym wiele nie
                                                    zdzialasz. Skoro zaczynacie od zera to wiele nie ryzykujecie a jeżeli jeszcze
                                                    chodzicie do szkół to też szkoły z Was za dużo nie zedrą, tak myślę, w kazdym
                                                    razie poki są jeszcze państwowe.
                                                  • jizah Re: sporty 06.02.06, 12:17
                                                    :) wiesz powiem ci tak, w internecie to za bardzo nie szukamy bo nie ma czego
                                                    szukac :):) teraz troche zajmiemy sie reklama wlasnie w szkolach i w
                                                    miscie :). :) a przez internet tez mozna zawsze kogos znalesc do grania :)
                                                    pozdro.
                                                  • neandertalski Re: sporty 06.02.06, 13:16
                                                    no i dobrze :-)
                                                    chodziło mi tylko o0 to aby s nie łudził się, ze na forach goszczą dobrzy
                                                    wujkowie, ktorzy po Twoim wpisie zgłoszą sie z workiem kasy do wydania. Jak to
                                                    powiadał pewien lekarz w całkiem niezłym filmie, oprocz słowa miłosierdzie
                                                    istnieje też słowo budżet ;-)
                                                    też pozdrawiam i powodzenia.
                                                  • jizah Re: sporty 06.02.06, 13:46
                                                    :) spoko dzieki, no to co jeszcze powiesz, bo zamula na tym forum
      • sunrise222 Re: Dlaczego nic tutaj nie piszecie 16.06.06, 10:12
        > Coraz częściej spotykam się z opiniami, że Zgorzelec jest miastem bez
        > przyszłości (zresztą i przeszłość ma niezbyt imponującą: 60 lat...)

        Jakie 60 lat? 60 lat to ma zgorzeleckie LO.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka