Gość: aksolotl
IP: *.izacom.pl
02.10.09, 19:40
jak dla mnie to DuVall nie brzmi jak Staley. DuVall i Cantrell brzmią jak Staley i Cantrell na dwugłosie, to fakt. I to jest takie typowo alicjowe zawodzenie. A samodzielnie DuVall brzmi inaczej. I pozostając w uwielbieniu dla samego Staleya, bardzo to dobrze. Swoją sądząc póki co po singlu nowy album to też nie jest powtórka z rozrywki. Czy to dobrze, jeszcze nie wiem bo nie słuchałem więcej, ale z samego faktu, tak, dobrze.