Dodaj do ulubionych

Dyskomfort :)

11.05.05, 19:59
Wróciłem !!!!!
Po 14 latach pobytu w juesej postanowilem wrócic do kraju i musze przyznac ze
nie byla to trudna decyzja poniewaz lada dzien mialem zostac ojcem dziecka
pewnej 32 letniej aptekarki z NY dzielnicy Quins z która łączyła mnie
dlugotrwala znajomosc i zazyłe stosunki...chociaz wróc tylko stosunki :)Wiec
jako zagorzały kawaler w typowo meski sposób dałem dyla . I teraz jestem w
Polsce od 3 dni , ja przystojny 37 latek i oczom swym nie wierze jak to sie w
kraju pozmienialo ...dla przykladu przedwczoraj siedze sobie w parku
delektujac sie sprzyjajaca aura jak i nietuzinkowym widokiem pomnika
towarzysza Lenina w miedzy czasie spozywalem kanapeczki ze swiezutkim
ogoreczkiem kiszonym wlasnej roboty owiniete mieniacym sie w blasku slonca
pazlotkiem , kiedy tuz obok mej lawki siada zmyslowa , mloda i bardzo
atrakcyjna dziewczyna. Pomyslalem sobie wtedy w duchu ...czy to
przypadek ? ...i po krótkim namysle doszłem do wniosku ze niemozliwe i tym
samym bezszelestnie przetransportowalem swe jedrne cialo obok owej damy i
zagailem z pelna kultura ..." I jak Ci leci ? " ...na co ona blyskotliwie
odparla "to zalezy czy mam tampon czy podpaske...jak podpaske to czasem na
boki " ...usmiechnelem sie i przez ma glowe z lekkim zarysem lyzinki przeszla
mysl ..ze jesli do czegos miedzy nami dojdzie nie musze bac sie chorob
wenerycznych bo zna sie na higienie intymnej . Wiec osmielony obrotem
wydarzen poszlem za ciosem i spytalem ..." Wiem ze pewnie nie raz ani nie dwa
slyszalas to z ust faceta ale nie moge sie powstrzymac i powiem ...masz cos
zielonego miedzy szczerbami...znaczy ząbkami..a tak sie wlasnie sklada ze mam
wykalaczke..chcesz ? " :) I tu przelom z naszej
znajomosci ....powiedzala ..." Tak poprosze" i w tym momencie nasze dlonie
spotkaly sie w lubieznym pląsie promyk slonca mienila sie na naszych
paznokciach a wiaterek delikatnie muskal nasze opuszki palców ...po czym z
mej dloni nagle znikla wykalaczka co spowodowalo me zaniepokojenie ..ale po
chwili zorientowalem sie ze dlonie mej milej rozmowczyni zdobi iscie
mistrzowsko wyprofilowany patyczek...moja wykalaczka...uspokoilem sie.
Patrzac jak ta urocza istota dlubie sobie w zębach uswiadomilem sobie ze sie
delikatnie spocilem w okolicach czola wiec dyskretnie doprowadzilem sie do
porzadku wiedzac ze nie szata zdobi czlowieka ...a krople potu tym bardziej
po czym zagailem .." Moze wybierzamy sie na kawe? " Ona nie przerywajac
dlubania w zębach wyseplenila "Zgoda" co w tamtej chwili wydalo mi sie
niezmiernie urocze ale teraz na sama mysl o tym dostaje drgawek ..bo widzalem
te zielone "cos" bezwolnie dyndajace miedzy jedynkami jej uzebienia . Wiec
poszlismy na kawe do pobliskiej kawiarni ..wypilismy jedna..potem
druga...potem szybko do lazienki...czyli rozmowa kwitla. Po czym będąc lekko
pobudzony w koncu dwie kawy postanowilem ze zaryzykuje i spróbuje zaciagnac
ja do lozka ..w koncu ostatni raz kochalem sie 3 dni temu z ową aptekarka z
Quins wiec dosc dawno i czulem jak kielkuje w mnie rzadza ...wiec
przystapilem do realizacji mej mysli sugerujac ze moze bysmy wypili po piwku
dzieki czemu puszczal miedzy nami szybciej pierwsze lody . Ale ze nagle
poczulem dyskomfort w okolicach dwunastnicy i bojac sie ze nie zdąze do
lazienki scisnelem posladki jak tylko umialem najmocniej a pupe wcisnelem
gleboko w krzeslo majac nadzieje ze mnie pusci ...znaczy nie pusci...znaczy
no sami wiecie :) Ale ze nie puszczalo a nawet uczucie dyskomfortu poglebialo
sie pomyslalem ze ruszyc sie nie moge i puki siedzac nic mi nie grozi
poprosze ma towarzyszke o zakup tego piwa po czym dalem jej 5 dolarów
amerykanskich a ona udala sie w kierunku barmanki po trunki. Dosc dlugo nie
wracala wiec postanowilem ze szybko przemieszcze sie do lazienki i zrobie co
trzeba stad tez delikatnie ale stanowczo podnosze pupe z krzeselka kiedy
widze jak ma rozmowczyni wraca ...wiec czym predzej ponownie usiadlem na
krzesle z tym ze poczulem dziwna miekkosc siedzac ktorej wczesniej nie czulem
a wiedzalem ze to nie jest zasluga krzesla ktore bylo z plastiku nie obite
zadna gąbka . Szybko wlozylem dlon pod pupe w celu obadania zaistnialej
sytuacji i....odetchnelem...zawinela mi sie tylko koszula :) Jednakze
dyskomfort narastal coraz bardziej ....ale majac juz towarzystwo dziewczyny
poznanej w parku skoncentrowalem sie na flircie i usmiechalem sie z grymasem
tortur na twarzy....cos w stylu Jasia Fasoli :) Dziewczyna jednak wygladała
na lekko speszona wiec obawialem sie ze byc moze wyczula....ze cierpie ..ale
ona cichutenko powiedzala...."Nie kupilam piwa....niesprzedala
mi " ...."Dlaczego ? " zainteresowalem sie..."Nie ma juz piwa ? " ..."Nie ,
nie o to chodzi...barmanka powiedzala ze nieletniej piwa nie
sprzeda" ..powiedzala i niby dla rozladowania napiecia puscila mi
oczko...wiec nie pozostalem dluzny i tez puscilem ...tym perskim...cale
szczescie nie slyszala :)"Wiec ile masz lat tak w ogole ? "
zapytalem....."Mam 14 lat ..ale za miesiac bita 15-cha " powiedzala
dumnie .....Oniemialem ..poprostu zatkalo mnie...tak ze poluznilem posladki
i....no coz...tu mnie zatkalo...tam mnie odetkalo :)...tak ze poczulem
chwilowa ulge ale wiedzac ze lada moment pobliscy sasiedzi bede patrzec na
mnie spod byka powiedzalem...." No szkoda naprawde jest mi przykro ale w
takim razie musimy juz sie pozegnac bo zbyt duza roznica wieku miedzy nami
sprawia ze nasza znajomosc nie moze byc do
konca "pelna"..rozumiesz? " ...."Czyli ze ..jezeli nie mozesz sie ze mna
tegesowac bo jestem maloletnia to odstawiasz na bok to wszystko co nas
łączy ? " ..powiedzala prawie z placzem..tak ze pomyslalem sobie ze ta
dziewczyna musiala sie chyba na "Modzie na Sukces" wychowac bo dialogi niczym
z wyskokich lotów tasiemców po czym rzeklem na prędce bo zaczelo mi zalezec
niezmiernie na tym by znalesc sie w domu " Tak..o to chodzi..zegnaj" Po czym
dosc szczegolnym krokiem wyszedlem z kawiarni, wsiadlem do taksówki i tu znów
wstyd...bo po kilku minutach jazdy kierowca taksówki krecac dobitnie nosem
zagail .."Panie czuje to pan ?...co tak smierdzi bo ledwo na oczy widze az
tak szczypie " ...na cale szczescie obudzila sie we mnie blyskotliwosc i
odparlem..." A to chyba odemnie...ryby kupilem bo tak dzis ochoty nabralem na
nie to se mysle a co tam do piatku czekal bede ...dzis se fundne" i pokazalem
torebke gdzie mialem resztki kanapek..."Aha..no ale panie te ryby to chyba
jakies nieswieze bo capi od nich jakby je kto w szambie lowil....pewnie od
ruskich z bazaru nie ? " ciagnal dalej taksówkarz..."Tak...z bazaru" nie
powiedzalem juz nic wiecej zeby taksówkarz nie ciagnal dalej tego tematu i
tylko scicnelem posladki...nie wiem po co ...chyba przyzwyczajanie. I tak
dotarlem do domu, doprowadzilem sie do porzadku, polozylem na lozku i
pomyslalem ....w tej Polsce po tylu latach rozlaki czuje sie jak
ten....dyskomfort :)
Obserwuj wątek
    • luego Re: Dyskomfort :) 11.05.05, 21:34
      uaaaaaa.... nudy....
      • ralston Re: Dyskomfort :) 12.05.05, 21:14
        Erotoman-gawędziarz.
        • manio15 Re: Dyskomfort :) 13.05.05, 14:36
          ralston napisał:

          > Erotoman-gawędziarz.
          jakos ludzim ameryckość źle na głowę robi ... jak DLA mnie to przede wszystkim
          za długie teksty ...

          znudzony manio meteopata

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka