03.07.07, 12:40
Sytuacja jest dziwna i niedobra.Mam narzeczonego,w sumie jest nam b.dobrze
razem,moze seks utyka z mojej strony,bo nie ma jakiegos pociagu fizycznego,ale
reszta,lacznie z otoczka typu jego rodzina (super ludzie),porozumienie duchowe
itp jest ok i mam przy nim poczucie bezpieczenstwa i swiadomosc,ze to TEN.Wiec
niby ok.Ale w zeszlym roku byl kryzys,poznalam kogos innego,zauroczenie,amok
calkowity,pol roku zdrad (narzeczony,wtedy jeszcze chlopak byl daleko,co
ulatwialo sytuacje)i klamstw,bagienko moralne.Ogolnie b.skomplikowana
sytuacja,tamten chcial to skonczyc,ja nie,bylam wiec to zlą.Potem do zabawy i
uroku nowosci doszly jakies uczucia.chcialam nawet zerwac z moim
chlopakiem,ale cos mnie ciagle powstrzymywalo.w lutym skonczylam moje podwojne
zycie,naprawde chcialam byc z moim chlopakiem,byc uczciwa itp.oswiadczyl mi
sie.Wyszlam na prostą.Myslalam jednak o tamtym,bylo mi źle.Nie widzielismy sie
kilka miesięcy,w koncu umowilismy sie na piwo i wyladowalismy w lozku - nie
taki byl plan,myslalam ze nic juz do niego nie czuje,ze uporządkowalam sobie
wszystko,ze jednak narzeczony.Spotykamy sie znowu,ciagnie mnie do niego
bardzo,on mysli,ze rozstalam sie z tamtym,a ja znowu pograzam sie w bagnie
klamstw.Nakrecilam baaaardzo,teraz sama nie wiem co robic.Ogolnie to boje sie
- i slubu (zreszta po tym wszystkim, takim brudnym), i tego drugiego
faceta.Ten drugi jest taki magnetycznie pociagajacy,ale to nie tylko
fizycznosc,jakos tak uzaleznia od siebie,chce sie go widziec itp.Napiszcie
cos...wiem,ze musze ktoregos wybrac,pisalam juz nawet o tym na forum,ale tak
mi ciezko.wiem,ze jestem wstrętna i moje zachowanie itp,nie chodzi mi o
krytyke.mam zyc dalej w tym bagienku,powiedziec,skonczyc,wyjechac?Ciezko mi
bardzo...
Obserwuj wątek
    • justynnka Re: ciężko 03.07.07, 12:49
      masz do wyboru - życie z facetem który cię nie kręci (więc skąd wiesz że to ten)
      ale jest dobry , oświadczył się itd. albo bycie z tym który ma to ,,coś".
      wszystko zalezy ile masz lat;) i czego chcesz w życiu;)w każdym bądz razie ja
      cię nie potępiam bo nie uwazam abyś robiła coś złego.
      • konrado80 Re: ciężko 03.07.07, 12:54
        justynnka napisała:

        > bo nie uwazam abyś robiła coś złego.
        pewnie, zdrada to nic zlego, to przeciez normalna rzecz
        ciekawe czy tak samo bys powiedziala o swoim chlopaku
        ktory bylby w takiej sytuacji jak ona??
        • justynnka Re: ciężko 03.07.07, 12:56
          chłopaków a nawet narzeczonych to mozna mieć dowolną ilośc;)bo to związki
          niezobowiazujące. inaczej sprawa wygląda w małzeństwie;)
          • konrado80 Re: ciężko 03.07.07, 12:57
            ciekawe masz podejscie :)
            no ale nie odpowiedzialas na moje pytanie
            • justynnka Re: ciężko 03.07.07, 13:00
              jak byłam panną to święta nie byłam i święci mnie nie interesowali;)
              • konrado80 Re: ciężko 03.07.07, 13:05
                ale nadal nie odpowiedzialas
                • justynnka Re: ciężko 03.07.07, 13:07
                  nie traktowałam moich chłopaków jak własności;)czy to jest odpowiedz?
                  • konrado80 Re: ciężko 03.07.07, 13:10
                    nie
                    jestes teraz z kims, tak przynajmniej zrozumialem
                    wiec jezeli Twoj narzeczony, zdradzalby Cie z inna
                    to czy dalaj chcialabys byc z nim??
                    • justynnka Re: ciężko 03.07.07, 13:13
                      jestem zoną faceta który totalnie mnie kręci;) a narzeczeństwo jest stanem
                      przejściowym w jedną lub druga stronę i zarówno kobieta jak i facet mają równe
                      szanse i możliwości;)
                      • konrado80 Re: ciężko 03.07.07, 13:20
                        ale narzeczenstwo nie jest niezobowiazujacym zwiazkiem
                        ech, lepiej pojde juz, bo widze ze nawet nie potrafisz odpowiedziec na bardzo
                        proste zapytanie
                        • justynnka Re: ciężko 03.07.07, 13:23
                          odpowiedziałam tylko widocznie potrzebujesz odpowiedzi wprost:uważam ze
                          wiernośc obowiązuje tylko w małzenstwie - pozostałe zwiazki są
                          niezobowiązujące .
                          • new_machine Re: ciężko 03.07.07, 15:29
                            LOL
                          • duza-zolza Re: ciężko 03.07.07, 17:07
                            Kompletna bzdura. Gdyby jej facet postepowal tak jak ona teraz ,to ona pisala
                            by tu na forum o lajdaku,z ktorym przyszlo jej zyc. Dojrzalosc emocjonalna to
                            cos czego potrzebuje zwiazek ,traktowania partnera z cala powaga na jaka
                            zasluguje.A ta istota niestety ciagnie na dwa fronty i uzala sie nad soba ,ze
                            niby taka nieszczesliwa.Wystarczy tylko przestac zachowywac sie jak
                            rozkapryszona dziewczynka i zdecydowac! W te czy we wte!
      • arytmiazmilosci Re: ciężko 03.07.07, 15:18
        Nie trzeba wchodzic do takiego budynku kotry nazywa sie kosciol albo urzad
        stanu cywilnego, zeby zbudowac silna wiez. Autorka jest w parze, bo wynikaja z
        tego pewne profity, ale sa i obowiazki. Jak to nie zrobila niczego zlego?

        Rozklada nogi na lewo i prawo a w domu gra swieta niedo... Przeciez to
        zaklamanie..
        • justynnka Re: ciężko 03.07.07, 15:23
          nie;) to tylko sex;)
    • butterflymk Re: ciężko 03.07.07, 12:49
      to zerwij z narzeczonym i nie krzywdź go więcej...
      bądź konsekwentna...nie mozna mieć dwóch na raz...
      • justynnka Re: ciężko 03.07.07, 12:50
        słowa godne aniołka;P
        • butterflymk Re: ciężko 03.07.07, 12:52
          ja bym po prostu wybrała tego co mnie kręci ;D
          a Ty diabełku? :p
          • justynnka Re: ciężko 03.07.07, 12:54
            ja też;)ale gusta są rózne;)dla niektórych babek lepszy jest udomowiony miś w
            kapciach niz nieprzewidywalny demon sexu;)
          • duzezwierze Re: ciężko 03.07.07, 12:56
            kreci...ale...zawsze sa jeszcze jakies ale,w sumie to nie wiem czy z tamtym
            wyjdzie.mam 26 lat.wiem,b.niedojrzale podejscie...tak sie wlasnie czuje -
            rozchwiana emocjonalnie 26latka...
          • becia88 Re: ciężko 03.07.07, 12:56
            Zostaw narzeczonego, po co go krzywdzić skoro Ciebie bardziej pociąga ten
            drugi!!Trudno raczej żyć w zwiazku który jest dla Ciebie małowystarczalny!!
            • konrado80 Re: ciężko 03.07.07, 12:58
              i budowany juz na zdradzie...
              • duzezwierze Re: ciężko 03.07.07, 13:00
                masz racje Konrado80.Tylko ze ja sie tak tez asekuracyjnie zachowuje,to raz,a
                dwa ze narzeczony tez jest super.Intuicja podpowiada mi wlasnie jego.A ja jakby
                na przekór intuicji wlasnie chce tamtego.
                • becia88 Re: ciężko 03.07.07, 13:03
                  To skoro narzeczony też jest super to czemu szukasz wrażeń na boku??
                  Asekuracja?? Nie sądze!!
                  • duzezwierze Re: ciężko 03.07.07, 13:05
                    bo czegos mi jednak brakuje.to jasne.tylko boje sie ze problem tkwi w mojej
                    osobowosci,ze zawsze bede zdradzac.moze kurcze jakis psycholog...na razie musze
                    wyjsc z domu,ale dzieki za dotychczasowe wypowiedzi.
                    • becia88 Re: ciężko 03.07.07, 13:06
                      Może rzeczywiście jakiś psycholog by tu pomógł!!
                • konrado80 Re: ciężko 03.07.07, 13:04
                  no ale nie szanujesz swojego narzeczonego...
                  zastanow sie czego chcesz, czy chcialabys byc w jego sytuacji??
                  powinnas zdecydowac w koncu, jeden albo drugi...
                  • duzezwierze Re: ciężko 03.07.07, 13:06
                    tak,wiem,doskonale to wiem.Byc panią sytuacji wcale nie jest latwo.
                    • konrado80 Re: ciężko 03.07.07, 13:08
                      wiesz, ale nic z tym nie robisz, tylko dalej bawisz sie
                      tylko nie bierzesz pod uwage czyichs uczuc, czyli Twojego narzeczonego
                      • butterflymk Re: ciężko 03.07.07, 13:11
                        właśnie i zachowujesz sie egoistycznie :p
                        • konrado80 Re: ciężko 03.07.07, 13:12
                          tylko po co ten jezyk na koncu :PP
                          • butterflymk Re: ciężko 03.07.07, 13:40
                            ja przynajmniej skromna pokazuję 1 języczek
                            a Ty dwa jęzory ( bo duże P a ja małe p ) :p
                        • duzezwierze Re: ciężko 03.07.07, 13:12
                          tak,takich oczywistości nie musisz pisac:)
    • qw994 Re: ciężko 03.07.07, 13:07
      Chcesz przez 30 lat żyć z facetem, który cię nie pociąga fizycznie??
      • arytmiazmilosci Re: ciężko 03.07.07, 15:14
        Straszne ku..szcze z Ciebie. Ja mysle, ze jesli dotychczas potrafilas zdradzac
        i patrzec swojemu ukochanemu w oczy to jestes rasowa. Slusznie sie boisz,
        wedlug mnie ze bedziesz zdradzac. Mam dla ciebie zla wiadomosc, jestes zarazona
        kurestwem, zeby nie powiedziec klamstwem.
        • trusia29 Re: ciężko 03.07.07, 15:42
          arytmiazmilosci napisała:

          > Straszne ku..szcze z Ciebie. Ja mysle, ze jesli dotychczas potrafilas
          zdradzac
          > i patrzec swojemu ukochanemu w oczy to jestes rasowa. Slusznie sie boisz,
          > wedlug mnie ze bedziesz zdradzac. Mam dla ciebie zla wiadomosc, jestes
          zarazona
          >
          > kurestwem, zeby nie powiedziec klamstwem.

          Nie przesadzaj z osądami. Klamstwo i zdrada nie są godne pochwał, ale nigdy nie
          wiadomo co nam kogo w zyciu spotka. Nigdy w zyciu nie skłamałaś??? Jesteś
          świeta, że tak lekko osądzasz innych???
        • kolorowaona Re: ciężko 03.07.07, 16:40
          jak mozna byc czlowiekiem,ktory osadza innych? i obraża.i po co to piszesz?
          ludzie popelniaja błędy. tacy juz jestesmy.tylko, ze niektorzy umieją sie do
          tego przyznac i szukają pomocy, kiedy tracą trzezwe spojrzenie na
          sytuację.napewno nikomu nie pomozesz swoimi wyzwiskami
    • trusia29 musisz wybrać 03.07.07, 15:34
      choć nie jest to latwe, musisz wybrać i w tym wyborze wytrwać. Wiem, że jest ci
      ciężko, ale nie zwlekaj, bo stracisz i jednego, i drugiego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka