Dodaj do ulubionych

Z dzisiejszej poczty

    • ralston Re: Z dzisiejszej poczty 17.02.06, 17:10
      - Ładne buty proszę księdza. Zamszowe?
      - Nie. Za swoje
    • ralston Sylwester 01.03.06, 11:28
      3 stycznia 2006 r. W akademickiej stołówce rozmawia trzech studentów.
      - Ja Sylwestra spędziłem na "Kanarach". Mówię wam, super laseczki, kąpiel
      w morzu, drinki z parasolkami, cudo. - zagaja pierwszy
      - A ja - przechwala się drugi - byłem w Alpach. Narty, dziewczyny
      zarumienione od mrozu, grzane wino do łóżka, cos wspaniałego. A co ty
      robiłeś ? - pyta trzeciego
      - A ja siedziałem razem z wami w pokoju, tylko nie paliłem tego gówna.
    • ralston wizyta papieska 01.03.06, 11:35
      W maju 2006 do Polski przyleci Benedykt XVI.
      Na miejsce spotkania papieża z wiernymi wybrany został Grunwald - tradycyjne
      miejsce spotkań Polaków i niemieckiego duchowieństwa.
    • ralston Małgosia 10.03.06, 10:02
      Jaś i Małgosia bawią się w dom. Jaś próbuje "obiadu" i mówi:
      - Wiesz co, kotku, chyba jest troszeczkę niedosolone...
      Małgosia:
      - Niedosolone? Niemożliwe, przecież sama odpowiednio soliłam! Może uważasz, że
      za mało i ja nie mam racji? To co, ja nigdy nie mam racji, nawet jak posolę
      odpowiednio obiad? Może uważasz, że w ogóle nie posoliłam i kłamię!? Ja
      kłamię??! Może ja tylko kłamię??! Może w ogóle uważasz, że jak kłamię, to nawet
      nie jestem człowiekiem żeby się pomylić??! A może uważasz, że ja już nie jestem
      człowiekiem??! A może ja już nawet nie mówię po ludzku, a tylko szczekam???!
      Mamoooo!!!! Jasiu powiedział do mnie "ty suko"!!!
    • ralston Prawdziwe fakty z życia Chucka Norrisa 16.03.06, 16:13
      Prawdziwe fakty z życia
      CHUCKA NORRISA

      Chuck Norris policzył do nieskończoności. Dwa razy.
      Jarosław Kaczyński robi to samo. Na palcach jednej ręki.

      Teoria ewolucji nie istnieje. Tylko lista stworzeń, którym Chuck Norris
      pozwolił żyć.
      Na polecenie Jarosława Kaczyńskiego.

      W domu Chucka Norrisa nie ma drzwi. Tylko ściany, przez które przechodzi.
      Jarosław Kaczyński nie przechodzi przez ściany. One się przed nim
      rozstępują.

      Chuck Norris może podzielić przez zero.
      Mimo to wie, że sam jest zerem. Świetnie wie, przy kim.

      Chuck Norris zamówił big maca w Burger Kingu. I otrzymał.
      Jarosław Kaczyński nie musi niczego zamawiać. Energię czerpie z kosmosu.

      Niektórzy noszą koszulki z Chuckiem Norrisem.
      Chuck Norris nosi koszulkę z Jarosławem Kaczyńskim.

      Nie od razu Kraków zbudowano? Chuck Norris zbudował.
      Dostał takie polecenie. Od Lecha Kaczyńskiego. Jarosław Kaczyński nie
      zajmuje się takimi drobiazgami.

      Bóg rzekł: "Niech stanie się światłość". Chuck Norris na to: "Mówi się
      'proszę'".
      I gorzko tego pożałował. Nie zauważył stojącego obok stwórcy Jarosława
      Kaczyńskiego.

      Chuck Norris gra w rosyjską ruletkę z całkowicie nabitym rewolwerem. I
      wygrywa.
      Jarosław Kaczyński robi to samo z dwoma rewolwerami.

      Chuck Norris zawahał się tylko raz w życiu - kiedy dostał propozycję objęcia
      stanowiska premiera. Wie, że jest lepszy kandydat.
    • ralston Czego się drzesz? 16.03.06, 16:31
      Poszedł facet przed Świętami wyciąć choinkę do lasu.
      Tak szukał i szukał, że w końcu zabłądził.
      Chodzi, więc po lesie i krzyczy. W pewnym momencie coś go szturcha z tyłu w
      ramię.
      Odwraca głowę,patrzy a tu stoi wielki niedźwiedź, piana z pyska mu leci i mówi:
      - Co tu robisz?
      - Zgubiłem się - odpowiada facet
      - Ale czego się k...a tak drzesz? - Pyta znowu wściekły niedźwiedź.
      - Bo może ktoś usłyszy i mi pomoże - mówi gość
      - No to k...a ja usłyszałem. Pomogło ci?
      • szczurens Re: Czego się drzesz? 16.03.06, 19:41
        Rozmawia 2 facetów:
        -Czy ty dajesz swojej dziewczynie w tę drugą dziurkę?
        -No co ty, żeby w ciążę zaszła?????????
    • ralston Zasilacz 22.03.06, 11:38
      Po doświadczeniu kłopotów z komputerem, nieznany użytkownik, zadzwonił do
      serwisu technicznego:
      Technik: Witam. W czym mogę pomóc?
      Klient: Z zasilacza mojego komputera unosi się dym...
      Technik: Wygląda na to, że potrzebuje pan nowego zasilacza do komputera...
      Klient: Nie, wcale nie! To trzeba tylko zmienić coś w plikach startowych...
      Technik: Proszę pana, to co pan opisał, to zepsuty zasilacz. Musi go pan
      wymienić...
      Klient: W żadnym wypadku! Ktoś mi powiedział, że to wystarczy tylko zmienić
      pliki startowe, żeby się pozbyć tego problemu! Niech mi pan tylko poda właściwe
      komendy... Przez następnych 10 minut, pomimo wysiłków technika w wyjaśnieniu
      problemu i jego rozwiązania, klient uparcie twierdził, że to on ma rację. W
      końcu zirytowany technik powiedział...
      Technik: Przepraszam. Zwykle nie mówimy o tym naszym klientom, ale jest taka
      nieudokumentowana komenda w DOS'ie, która załatwia ten problem...
      Klient: Wiedziałem!!
      Technik: Proszę tylko dodać linię "LOAD BEZDYMU.COM" na końcu pańskiego pliku
      CONFIG.SYS, i wszystko powinno zacząć działać. Proszę zadzwonić i powiedzieć
      jak poszło... Dziesięć minut później, klient oddzwonił...
      Klient: Nie zadziałało. Z zasilacza ciągle unosi się dym...
      Technik: Której wersji DOS'a pan używa?
      Klient: MS-DOS 6.22...
      Technik: No, to tu leży problem. Ta wersja DOS'a nie obsługuje komendy BEZDYMU.
      Musi się pan skontaktować z Microsoft'em i zapytać ich o łatę na system. Proszę
      zadzwonić i powiedzieć jak panu poszło... Po około godzinie, telefon znowu
      zadzwonił...
      Klient: Będę potrzebował nowego zasilacza...
      Technik: Jak pan do tego doszedł?
      Klient: No więc, zadzwoniłem do Microsoft'u i powtórzyłem ich technikowi to co
      pan mi powiedział, a on zaczął mnie wypytywać o wytwórcę zasilacza...
      Technik: I co panu powiedział?
      Klient: Że mój zasilacz nie jest kompatybilny z komendą BEZDYMU...
    • ralston Student 22.03.06, 12:36
      - Dlaczego student jest podobny do psa?
      - Bo jak mu się zada jakieś pytanie, to tak mądrze patrzy...
    • ambitionz Re: Z dzisiejszej poczty 22.03.06, 17:58
      Mąż do żony po stosunku:
      - Kochanie miałaś orgazm?
      - tak
      - i co się mówi?
      - ...dziękuję
      ------------------------------
      Żona do męża:
      - Kochanie, rżniesz mnie jak zwykłą dziwkę. Powiedziałbyś chociaż ze 2
      słówka...
      - Dupa wyżej
      ------------------------------
      Poszedl maly Jasio do cyrku i tak sie zlozylo, ze musial usiasc w pierwszym
      rzedzie. Rozpoczal sie wystep i na arene wychodzi Klaun Szyderca. Podchodzi do
      Jasia i pyta:
      - Jak masz na imie?
      - Jasiu.
      - A wiec Jasiu, czy ty jestes glowa krowy?
      - Nie.
      - A czy ty jestes tulowiem krowy?
      - Nie.
      - A wiec Jasiu, ty jestes dupa wolowa HAHAHA! (zasmial sie szyderczo Klaun
      Szyderca).
      Smutny Jasio wrocil do domu, opowiedzial wszystko tacie, na co ten mu mowi:
      - Jasiu, jutro tez pojdziesz do cyrku.
      - Ale jak to? Do cyrku? A Klaun Szyderca? Znowu bedzie sie smial.
      - Nie martw sie Jasiu, tym razem pojdzie z toba Wujek Staszek Mistrz Cietej
      Riposty.
      No i tak sie stalo. Nastepnego dnia poszli Jas i Wujek Staszek Mistrz Cietej
      Riposty do cyrku, usiedli w pierwszym rzedzie i czekaja na wystep Klauna
      Szydercy. Wychodzi wiec Klaun Szyderca na arene i zaczyna swoj znany wystep.
      Podchodzi do Jasia pyta:
      - Jasiu, czy ty jestes glowa krowy?
      Na co Wujek Staszek Mistrz Cietej Riposty:
      - Spierdalaj !
      --------------------------------------------
      Kochankowie w łóżku, a tu wraca mąż. Żona mówi do kochanka:
      - Wyłaź na balkon.
      - Ale jest 20 stopni mrozu!
      - Wyłaź natychmiast!!
      Facet wylazł, a kochanka mówi:
      - Skacz!
      - Ale to jest 12 piętro. Zabiję się!
      - Skacz, bo będzie kaszana!!
      Facet skoczył, zabił się. Leży mokra plama pod domem, kochanka wychyla się
      przez okno i woła:
      - I za dom! Spierdalaj za dom!!
      ----------------------------------------
      facet na sobote pojechal za miasto na ryby. zatrzymal sie na niewielkiej
      polance w lesie, rozlozyl wedke, siedzi i czeka az cos sie zlapie. piekna
      pogoda, slonce grzeje, popija sobie piwko i lekko przysypia.
      nagle slysz jak powodzie ponioslo sie chiche "spierdaaaaalaaaj".
      otwarl szeroko oczy i sie rozglada, ale nikogo nigdzie nie widac wiec znowu
      przymknal. po chcili juz troche glosniej znowu slyszy "sperdaaaalaaaj". tym
      razem juz wstal i sie rozglada. "moze to jakis prywatny teren, moze ktos mnie
      wygania. ale nie bylo znakow, nie ma ogrodzenia." byije sie zmyslami. a tym
      czasem znowu, jeszcze glosneij slyszy "spierdaaalaaaj". nikogo nigdzie nie
      widac, ale glos wyraznie idzie od strony rzeki. stanla wiec nad brzegiem i sie
      rozglada. a tu co chwile, coraz glosniej slyszy kolejne "spierdaalaaj".
      nagle, po dluzszej chwili zza zakretu rzeki wylania sie kajak, a w nim facet
      wioslujacy patelnia. wedkarz nie moze uwierzyc w to co widzi. kiedy kajak
      podplywa blizej wola do faceta w srodku:
      - panie, a nie latwiej byloby wioslem?
      a kajakarz odpowiada:
      - spierdalaj
      ---------------------------------------------
      Tata, mama i synek stoją przed budką z lodami. Tata zamówił lody czekoladowe,
      mama waniliowe. W tym momencie ojciec z rozmachem trzaska synka w głowę i pyta:
      - A Ty jakie chcesz, Wielki Łbie?
      Oburzona starsza pani pyta:
      - Dlaczego pan go bije i tak wyzywa?!
      Ojciec na to:
      - Są trzy rzeczy w życiu, które facet chce mieć. Po pierwsze: duży, fajny
      samochod. Prosze spojrzec tam na parking. Oto on. Po drugie: wielki, wygodny
      dom. Widzi pani tamten dom na wzgórzu? To mój.
      Po trzecie: fajna, ciasna ci*ka. I taką też miałem dopóki Wielki Łeb się nie
      urodził!
      --------------------------------------
      Córka do matki :
      - Mamo, mówią, że jestem nienormalna.
      - Kto tak mówi?
      - Muchy


    • ralston Tańczysz? 24.03.06, 08:28
      Chłopak podchodzi do dziewczyny.
      - Tańczysz?
      - Tańczę, śpiewam, gram na gitarze.
      - Co ty pleciesz?
      - Plotę, wyszywam, lepię garnki...
      • marcotills Re: Tańczysz? -> cd :) 24.03.06, 13:32
        ralston napisał:

        Chłopak podchodzi do dziewczyny.
        - Tańczysz?
        - Tańczę, śpiewam, gram na gitarze.
        - Co ty pleciesz?
        - Plotę, wyszywam, lepię garnki...
        --
        - Pier***isz :/
        - Pier**lę, obciągam (guziki), robię laski (dębowe)...
        - Poje*ało cię :/ ???
        - Nie! Ja tak zawsze, kiedy mnie do tańca proszą :)))
    • ralston niemieckie harmonijki ustne 07.06.06, 20:42
      Trochę brzydkie, ale niech tam:

      Do niewielkiego sklepiku muzycznego przy lubelskim deptaku wchodzi znany
      poznański kolekcjoner ludowych instrumentów muzycznych z całego świata.
      - Czy dostanę u was - pyta wyniośle - wygarbowaną skórę kozy do polskich
      tradycyjnych dudów?
      - Niestety nie mamy - odpowiada sprzedawca
      - No pewnie skąd w takim grajdole byłaby wygarbowana kozia skóra - komentuje
      wybitny specjalista - A może jest bejcowana skorupa żółwia do kongijskiego
      conca? - Nie - Cóż za pipidówa - mruczy pod nosem klient - To może chociaż
      znajdzie pan czesane włosy z końskiego ogona do irlandzkiej harfy celtyckiej?
      - Przykro mi - odpowiada sprzedawca - Ale mogę panu zaproponować świeżutkie
      krowie pizdy do niemieckich harmonijek ustnych.
    • ralston Koszulka 13.06.06, 15:56
      Koniec meczu z Ekwadorem. Piłkarze pojechali do hotelu, rozeszli się do
      swoich pokoi. W jednym z pokoi czeka żona Mirka Szymkowiaka. Mirek wchodzi,
      rozbiera się i idzie pod prysznic.
      Po chwili słyszy pytanie :
      - Mirek, gdzie byłeś ?
      - Biegałem...
      - Ale ta koszulka jest sucha i nawet nie pachnie...
    • ralston Re: Z dzisiejszej poczty 26.10.06, 13:11
      Jak to mówią daltoniści:
      Życie jest jak tęcza - raz białe, raz czarne...
    • ralston Szpital kliniczny 31.10.06, 09:00
      Państwowy Szpital Kliniczny Nr. 4 we Wrocławiu.

      W izolatce rozlega się dzwonek
      telefonu komórkowego. Mężczyzna podnosi się z łóżka i sięga do szafki.
      - Czy pan Kowalski ? - rozlega się głos w słuchawce
      - Tak.
      - Mówi ordynator oddziału zakaźnego prof. Kwiatkowski. Drogi panie mam już
      wyniki pańskich badań. Jest pan chory na błonicę, boreliozę, brucelozę,
      cholerę, dur brzuszny, dżumę, czerwonkę bakteryjną, gruźlicę,
      kampylobakteriozę, kiłę, krwotoczne zapalenie jelit, ospę wietrzną,
      chlamydiozę, krztusiec, promienicę, pryszczycę, nosaciznę, odrę, tularemię,
      rzeżączkę, wąglik, włośnicę, wszawicę, wściekliznę i AIDS.
      - O Boże - krzyczy pacjent - ale chyba będziecie mnie leczyć ?
      - Aaa ? Tak, tak, oczywiście, będziemy. Już nawet wyznaczyliśmy panu specjalną
      dietę naleśnikową.
      - A ta dieta mi pomoże ?
      - Pomoże albo nie. Skąd k...a mam wiedzieć ? - odpowiada zły jak diabli
      profesor - Ale naleśniki to jedyna potrawa, która zmieści się w szparę pod
      drzwiami.

      • kapitan.statku.do.murmanska Re: Szpital kliniczny 02.11.06, 15:57
        Przychodzi Jasio z przedszkola. Gęba cała podrapana. Aż przykro patrzeć...
        - Co się stało, Jasiu? - krzyczy mama.
        - Aaaaaa... Tańczyliśmy w przedszkolu wokół choinki. Dzieci było mało,
        a jodełka spora...
    • kapitan.statku.do.murmanska Jak z Twoją spostrzegawczością? 24.11.06, 15:49
      ralston wiem, że jesteś dobry z matematyki, a więc:

      Jak z Twoją spostrzegawczością?

      Przyjrzyjmy sią ciągowi liczb:
      1,2,3,4,5,6,7
      Na pierwszy rzut oka nie dostrzegamy w nim ósemki.
      Spójrzmy jeszcze raz:
      1,2,3,4,5,6,7
      Ósemki nadal nie widac.
      Ciekawostką jest, że sztuczka udaje sią tylko wtedy,
      kiedy w ciągu liczb na pewno nie ma ósemki.
      • ralston Re: Jak z Twoją spostrzegawczością? 24.11.06, 18:24
        Idę po skierowanie do okulisty. Nie widzę ósemki.
    • ralston Re: Z dzisiejszej poczty 19.12.06, 12:50
      Politycy doprowadzili już do tego, że kiedy czytam, że PREZYDENT BYŁ NA
      PREMIERZE, to nie wiem, czy to relacja z wydarzenia kulturalnego, czy kolejny
      skandal seksualny.
    • ralston Lot 453 20.12.06, 08:40

      - Halo wieża? Tu lot 453. Mamy awarie dwóch silników.
      - Lot 453? Tu wieża. Zrozumiałem. Skreślam...
    • ralston Solorz 03.01.07, 08:40
      Zygmunt Solorz wsiada do jedynej, stojącej na postoju taksówki:
      - Na Okęcie proszę, ale jak najszybciej.
      Taksówkarz długo przygląda mu się w lusterku i odpowiada
      - 500 złotych.
      - Ile? - pyta zaskoczony właściciel Polsatu
      - Teraz jest prime-time - rozkłada ręce sałaciarz - Korki w całym mieście.
      - Dobra - odpowiada Solorz z błyskiem w oku - płacę, ale już jedźmy!
      - Sponsorem dzisiejszej jazdy jest Zygmunt Solorz - krzyczy przez otwarte okno
      kierowca. Potem odwraca się do pasażera i puszczając zawadiackie oko informuje:
      - Moja żona zawsze dodaje do obiadu "Ziarenka smaku - Winiary". Winiary -
      Dobre pomysły lepszy smak.
      - Panie jedź pan do k******* nędzy, śpieszę się - wrzeszczy medialny magnat
      - Ok, Ok. już jedziemy - taksiarz wrzuca bieg i nagle odwraca się
      - "Skoda Octavia tour" to dobre auto w kredycie 50 na 50 bez odsetek i
      prowizji zapłaciłem tylko 21 753 złotych druga rata po roku, to agresywna
      wyprzedaż.
      Solorz z głupią miną przygląda się kierowcy. Wreszcie ruszają ale taksówka
      skręca na Starówkę.
      - Panie lotnisko w przeciwną stronę - ryczy pasażer
      Taksówkarz z uśmiechem odpowiada
      - Za tydzień będę miał kurs na Starówkę, to nic, że 100 razy tam byłem, ale to
      dla pasażera będzie pieprzony MEGA HIT!
      Solorz zaczyna szarpać się z drzwiami.
      - Spokojnie już jedziemy na Okęcie - uspokaja go kierowca i zawraca w dobrym
      kierunku. Nagle po dwustu metrach samochód staje a kierowca z uśmiechem mówi:
      - Kiedy dopadnie cię Mały Głód zjedz serek "Danio" firmy Danone - wyjmuje
      opakowanie i spokojnie zaczyna jeść.
      Solorz wygląda jakby miał zawał
      - Panie, pan się nade mną znęca! - pyta załamany pasażer
      - Ależ skąd, kochany!. Jeszcze tylko "Manti" i już w porządku mój żołądku - z
      diabelskim uśmieszkiem mówi złotówa.
      - Panie - błaga Solorz pokazując na zegarek - Samolot. Ja muszę zdążyć. Ja się
      poskarżę w zrzeszeniu taksówkarzy!!
      - Wiesz pan co? - mówi taksówkarz - Ja wczoraj miałem pierwszy raz w tym
      miesiącu wolny wieczór i też chciałem odpocząć oglądając film na Polsacie. Tak
      sobie normalnie obejrzeć. No... to sobie obejrzałem, nie za bardzo wiem co, bo
      wątek traciłem kilka razy, a trwało to ze 3 godziny. No to teraz siedź pan
      więc spokojnie i nie wkurwiaj mnie pan. I tak żadnej taksówki w pobliżu nie
      ma. Pociągnę jeszcze tylko łyk "Polo Cocty Plus" - królewski rozmiar firmy
      Zbyszko, wezmę coś na zatwardzenie, wzdęcia i prostatę. Wymienię sobie
      kurewsko cienką podpaskę, umyję zęby, odświeżę powietrze aerozolem Briz i
      pojedziemy dalej. A tu masz pan Etoran - uderza w ból i Energovital - Siła
      dwóch serc! Bo coś kiepsko Pan wyglądasz!
    • beatissima3 Re: Z dzisiejszej poczty 06.01.07, 18:28
      lekarz radzi "babie" - niech się pani obłoży błotem. A to pomoże panie
      doktorze? Nie , ale do ziemi się pani przyzwyczai
    • ralston Ojciec Narodu 19.01.07, 09:54
      Zbadano DNA Kaczynskiego i ......zdecydownie.. autorytatywnie ...nie jest Ojcem
      Narodu.
    • hycker Biatlonistka ;) 09.02.07, 09:13
      CYTAT DNIA
      Biatlonistka Małgorzata Ruchała:

      "Na pewno po ślubie nie będę nosiła podwójnego nazwiska, bo mój
      narzeczony nazywa się Piotr Bosko"....
    • ralston Re: Z dzisiejszej poczty 12.02.07, 10:40
      Jeśli siedzisz w samolocie, autobusie, pociągu lub tym podobnym środku
      lokomocji, a obok Ciebie siedzi wkur...cy i upierdliwy, nie do wytrzymania
      pasażer, to:

      1. cicho i spokojnie wyciągnij laptopa
      2. włącz laptopa
      3. upewnij się, że sąsiad siedzący obok widzi ekran monitora
      4. otwórz tego mail'a
      5. zamknij oczy i odwróć głowę w stronę sufitu
      6. kliknij na ten link
      www.thecleverest.com/countdown.swf
      7. i zacznij cicho powtarzać allah akbar
    • ralston Podsumowanie 2006 20.02.07, 10:50

      KOBIETA ROKU - Aneta Krawczyk za całkowite oddanie partii.
      CZŁOWIEK ROKU - Człowiek pierwotny, w którego istnienie nie wierzy Maciej
      Giertych
      WYDARZENIE ROKU - Polskie smaki czyli koalicja kartofli z burakami
      BUBEL ROKU - test DNA, który potwierdził, ze Lyzwinski nie jest w stanie zrobic
      nic co ma rece i nogi
      PARANOJA ROKU - Szukanie przez caly naród pracy dla Kazimierza Marcinkiewicza

      ZWIERZE ROKU - Irasiad - zwierze odkryte przez polskiego prezydenta
      CWANIAK ROKU - Listkiewicz, dymisjonarz polskiej piłki, który nawet wrzątkiem
      nie daje sie odkleić od stanowiska
      ZA STAN UMYSŁU - Min. Anna Fotyga - żeńskie alter ego Kononowicza
      ZBOCZENIE ROKU - Pociąg do Włoszczowej
      NUMER ROKU - Szczęśliwy numerek w pokoju Leppera
      PAW ROKU - Nowatorskie wykonanie hymnu przez premiera Kaczyńskiego z tekstem "z
      ziemi polskiej do Wolski"
      CIOS ROKU - cios zadany przez partyjnych kolegów Danucie Hojarskiej, kiedy
      okazało sie, ze jako jedyna posłanka Samoobrony nie była ona przez nich
      molestowana seksualnie
      NARZĘDZIE ROKU - Renata Beger - najbardziej wypasiona nagrywarka IV RP
      HAPPENING ROKU - Wyniesienie przez doniesienie czyli ingres abp.Wielgusa (ps.
      Grey o wszystko)
      OFIARA ROKU - Rokita - pierwszy diabeł upokorzony przez kaczora Donalda
      KICZ ROKU - Piotr Rubik - Mozart z Kołomyi
      MARTYROLOGIA ROKU - Kaczyński otoczony w stoczni przez 38 milionów zomowców
      UNIK ROKU - Tratatajka weimarska czyli prezydent, który wziął sobie (ro)
      zwolnienie od Trójkąta
      POWIEDZENIE ROKU - "Żadne krzyki, płacze nas nie przekonają, ze białe jest
      białe, a czarne jest czarne" - jako wyraz spóźnionego poparcia Jarosława
      Kaczyńskiego dla apartheidu
      SKANDAL ROKU - Matura dla każdego, ale nie dla Majewskiego Kategorie dodatkowe:
      PERSPEKTYWA ROKU - "Żeby nie bylo niczego" (z programu wyborczego Krzysztofa
      Kononowicza)
      SUKCES ROKU - Pojmanie bezdomnego Huberta H.
      CATERING ROKU - Wieśmak z dostawa radiowozem do pociągu
    • ralston Re: Z dzisiejszej poczty 01.03.07, 17:26

      Rozmowa dwóch przyjaciółek:
      -Ten mój stary to nie widzi we mnie już kobiety! Przychodzi wieczorem do
      domu i tylko :Co jest do żarcia? zeżre i idzie spać
      -Mam na to sposób, z moim było to samo. Kupiłam sobie seksowna satynową
      czarną koszulkę , czarne podwiązki z pończochami i jeszcze do tego
      czarną maskę. Wieczorem jak przyszedł z pracy i mnie w tym zobaczył to
      mówię ci ... było boooosko
      Spotykają się po kilku dniach:
      -I co, pomogło!?
      -Daj spokój, zrobiłam jak mi radziłaś, a on wraca do domu, patrzy na
      mnie i wali tekst: - Cześć Zorro co jest do żarcia?
    • fiat_lux szczyt bezczelnosci 16.04.07, 20:16
      Kiedyś było: nasrac na wycieraczkę, zadzwonic i poprośic o papier,
      a teraz: zagłosowac na PIS i wyjechac z kraju

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka