ralston Re: Z dzisiejszej poczty 17.02.06, 17:10 - Ładne buty proszę księdza. Zamszowe? - Nie. Za swoje Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Sylwester 01.03.06, 11:28 3 stycznia 2006 r. W akademickiej stołówce rozmawia trzech studentów. - Ja Sylwestra spędziłem na "Kanarach". Mówię wam, super laseczki, kąpiel w morzu, drinki z parasolkami, cudo. - zagaja pierwszy - A ja - przechwala się drugi - byłem w Alpach. Narty, dziewczyny zarumienione od mrozu, grzane wino do łóżka, cos wspaniałego. A co ty robiłeś ? - pyta trzeciego - A ja siedziałem razem z wami w pokoju, tylko nie paliłem tego gówna. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston wizyta papieska 01.03.06, 11:35 W maju 2006 do Polski przyleci Benedykt XVI. Na miejsce spotkania papieża z wiernymi wybrany został Grunwald - tradycyjne miejsce spotkań Polaków i niemieckiego duchowieństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Małgosia 10.03.06, 10:02 Jaś i Małgosia bawią się w dom. Jaś próbuje "obiadu" i mówi: - Wiesz co, kotku, chyba jest troszeczkę niedosolone... Małgosia: - Niedosolone? Niemożliwe, przecież sama odpowiednio soliłam! Może uważasz, że za mało i ja nie mam racji? To co, ja nigdy nie mam racji, nawet jak posolę odpowiednio obiad? Może uważasz, że w ogóle nie posoliłam i kłamię!? Ja kłamię??! Może ja tylko kłamię??! Może w ogóle uważasz, że jak kłamię, to nawet nie jestem człowiekiem żeby się pomylić??! A może uważasz, że ja już nie jestem człowiekiem??! A może ja już nawet nie mówię po ludzku, a tylko szczekam???! Mamoooo!!!! Jasiu powiedział do mnie "ty suko"!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Prawdziwe fakty z życia Chucka Norrisa 16.03.06, 16:13 Prawdziwe fakty z życia CHUCKA NORRISA Chuck Norris policzył do nieskończoności. Dwa razy. Jarosław Kaczyński robi to samo. Na palcach jednej ręki. Teoria ewolucji nie istnieje. Tylko lista stworzeń, którym Chuck Norris pozwolił żyć. Na polecenie Jarosława Kaczyńskiego. W domu Chucka Norrisa nie ma drzwi. Tylko ściany, przez które przechodzi. Jarosław Kaczyński nie przechodzi przez ściany. One się przed nim rozstępują. Chuck Norris może podzielić przez zero. Mimo to wie, że sam jest zerem. Świetnie wie, przy kim. Chuck Norris zamówił big maca w Burger Kingu. I otrzymał. Jarosław Kaczyński nie musi niczego zamawiać. Energię czerpie z kosmosu. Niektórzy noszą koszulki z Chuckiem Norrisem. Chuck Norris nosi koszulkę z Jarosławem Kaczyńskim. Nie od razu Kraków zbudowano? Chuck Norris zbudował. Dostał takie polecenie. Od Lecha Kaczyńskiego. Jarosław Kaczyński nie zajmuje się takimi drobiazgami. Bóg rzekł: "Niech stanie się światłość". Chuck Norris na to: "Mówi się 'proszę'". I gorzko tego pożałował. Nie zauważył stojącego obok stwórcy Jarosława Kaczyńskiego. Chuck Norris gra w rosyjską ruletkę z całkowicie nabitym rewolwerem. I wygrywa. Jarosław Kaczyński robi to samo z dwoma rewolwerami. Chuck Norris zawahał się tylko raz w życiu - kiedy dostał propozycję objęcia stanowiska premiera. Wie, że jest lepszy kandydat. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Czego się drzesz? 16.03.06, 16:31 Poszedł facet przed Świętami wyciąć choinkę do lasu. Tak szukał i szukał, że w końcu zabłądził. Chodzi, więc po lesie i krzyczy. W pewnym momencie coś go szturcha z tyłu w ramię. Odwraca głowę,patrzy a tu stoi wielki niedźwiedź, piana z pyska mu leci i mówi: - Co tu robisz? - Zgubiłem się - odpowiada facet - Ale czego się k...a tak drzesz? - Pyta znowu wściekły niedźwiedź. - Bo może ktoś usłyszy i mi pomoże - mówi gość - No to k...a ja usłyszałem. Pomogło ci? Odpowiedz Link Zgłoś
szczurens Re: Czego się drzesz? 16.03.06, 19:41 Rozmawia 2 facetów: -Czy ty dajesz swojej dziewczynie w tę drugą dziurkę? -No co ty, żeby w ciążę zaszła????????? Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Zasilacz 22.03.06, 11:38 Po doświadczeniu kłopotów z komputerem, nieznany użytkownik, zadzwonił do serwisu technicznego: Technik: Witam. W czym mogę pomóc? Klient: Z zasilacza mojego komputera unosi się dym... Technik: Wygląda na to, że potrzebuje pan nowego zasilacza do komputera... Klient: Nie, wcale nie! To trzeba tylko zmienić coś w plikach startowych... Technik: Proszę pana, to co pan opisał, to zepsuty zasilacz. Musi go pan wymienić... Klient: W żadnym wypadku! Ktoś mi powiedział, że to wystarczy tylko zmienić pliki startowe, żeby się pozbyć tego problemu! Niech mi pan tylko poda właściwe komendy... Przez następnych 10 minut, pomimo wysiłków technika w wyjaśnieniu problemu i jego rozwiązania, klient uparcie twierdził, że to on ma rację. W końcu zirytowany technik powiedział... Technik: Przepraszam. Zwykle nie mówimy o tym naszym klientom, ale jest taka nieudokumentowana komenda w DOS'ie, która załatwia ten problem... Klient: Wiedziałem!! Technik: Proszę tylko dodać linię "LOAD BEZDYMU.COM" na końcu pańskiego pliku CONFIG.SYS, i wszystko powinno zacząć działać. Proszę zadzwonić i powiedzieć jak poszło... Dziesięć minut później, klient oddzwonił... Klient: Nie zadziałało. Z zasilacza ciągle unosi się dym... Technik: Której wersji DOS'a pan używa? Klient: MS-DOS 6.22... Technik: No, to tu leży problem. Ta wersja DOS'a nie obsługuje komendy BEZDYMU. Musi się pan skontaktować z Microsoft'em i zapytać ich o łatę na system. Proszę zadzwonić i powiedzieć jak panu poszło... Po około godzinie, telefon znowu zadzwonił... Klient: Będę potrzebował nowego zasilacza... Technik: Jak pan do tego doszedł? Klient: No więc, zadzwoniłem do Microsoft'u i powtórzyłem ich technikowi to co pan mi powiedział, a on zaczął mnie wypytywać o wytwórcę zasilacza... Technik: I co panu powiedział? Klient: Że mój zasilacz nie jest kompatybilny z komendą BEZDYMU... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Student 22.03.06, 12:36 - Dlaczego student jest podobny do psa? - Bo jak mu się zada jakieś pytanie, to tak mądrze patrzy... Odpowiedz Link Zgłoś
ambitionz Re: Z dzisiejszej poczty 22.03.06, 17:58 Mąż do żony po stosunku: - Kochanie miałaś orgazm? - tak - i co się mówi? - ...dziękuję ------------------------------ Żona do męża: - Kochanie, rżniesz mnie jak zwykłą dziwkę. Powiedziałbyś chociaż ze 2 słówka... - Dupa wyżej ------------------------------ Poszedl maly Jasio do cyrku i tak sie zlozylo, ze musial usiasc w pierwszym rzedzie. Rozpoczal sie wystep i na arene wychodzi Klaun Szyderca. Podchodzi do Jasia i pyta: - Jak masz na imie? - Jasiu. - A wiec Jasiu, czy ty jestes glowa krowy? - Nie. - A czy ty jestes tulowiem krowy? - Nie. - A wiec Jasiu, ty jestes dupa wolowa HAHAHA! (zasmial sie szyderczo Klaun Szyderca). Smutny Jasio wrocil do domu, opowiedzial wszystko tacie, na co ten mu mowi: - Jasiu, jutro tez pojdziesz do cyrku. - Ale jak to? Do cyrku? A Klaun Szyderca? Znowu bedzie sie smial. - Nie martw sie Jasiu, tym razem pojdzie z toba Wujek Staszek Mistrz Cietej Riposty. No i tak sie stalo. Nastepnego dnia poszli Jas i Wujek Staszek Mistrz Cietej Riposty do cyrku, usiedli w pierwszym rzedzie i czekaja na wystep Klauna Szydercy. Wychodzi wiec Klaun Szyderca na arene i zaczyna swoj znany wystep. Podchodzi do Jasia pyta: - Jasiu, czy ty jestes glowa krowy? Na co Wujek Staszek Mistrz Cietej Riposty: - Spierdalaj ! -------------------------------------------- Kochankowie w łóżku, a tu wraca mąż. Żona mówi do kochanka: - Wyłaź na balkon. - Ale jest 20 stopni mrozu! - Wyłaź natychmiast!! Facet wylazł, a kochanka mówi: - Skacz! - Ale to jest 12 piętro. Zabiję się! - Skacz, bo będzie kaszana!! Facet skoczył, zabił się. Leży mokra plama pod domem, kochanka wychyla się przez okno i woła: - I za dom! Spierdalaj za dom!! ---------------------------------------- facet na sobote pojechal za miasto na ryby. zatrzymal sie na niewielkiej polance w lesie, rozlozyl wedke, siedzi i czeka az cos sie zlapie. piekna pogoda, slonce grzeje, popija sobie piwko i lekko przysypia. nagle slysz jak powodzie ponioslo sie chiche "spierdaaaaalaaaj". otwarl szeroko oczy i sie rozglada, ale nikogo nigdzie nie widac wiec znowu przymknal. po chcili juz troche glosniej znowu slyszy "sperdaaaalaaaj". tym razem juz wstal i sie rozglada. "moze to jakis prywatny teren, moze ktos mnie wygania. ale nie bylo znakow, nie ma ogrodzenia." byije sie zmyslami. a tym czasem znowu, jeszcze glosneij slyszy "spierdaaalaaaj". nikogo nigdzie nie widac, ale glos wyraznie idzie od strony rzeki. stanla wiec nad brzegiem i sie rozglada. a tu co chwile, coraz glosniej slyszy kolejne "spierdaalaaj". nagle, po dluzszej chwili zza zakretu rzeki wylania sie kajak, a w nim facet wioslujacy patelnia. wedkarz nie moze uwierzyc w to co widzi. kiedy kajak podplywa blizej wola do faceta w srodku: - panie, a nie latwiej byloby wioslem? a kajakarz odpowiada: - spierdalaj --------------------------------------------- Tata, mama i synek stoją przed budką z lodami. Tata zamówił lody czekoladowe, mama waniliowe. W tym momencie ojciec z rozmachem trzaska synka w głowę i pyta: - A Ty jakie chcesz, Wielki Łbie? Oburzona starsza pani pyta: - Dlaczego pan go bije i tak wyzywa?! Ojciec na to: - Są trzy rzeczy w życiu, które facet chce mieć. Po pierwsze: duży, fajny samochod. Prosze spojrzec tam na parking. Oto on. Po drugie: wielki, wygodny dom. Widzi pani tamten dom na wzgórzu? To mój. Po trzecie: fajna, ciasna ci*ka. I taką też miałem dopóki Wielki Łeb się nie urodził! -------------------------------------- Córka do matki : - Mamo, mówią, że jestem nienormalna. - Kto tak mówi? - Muchy Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Tańczysz? 24.03.06, 08:28 Chłopak podchodzi do dziewczyny. - Tańczysz? - Tańczę, śpiewam, gram na gitarze. - Co ty pleciesz? - Plotę, wyszywam, lepię garnki... Odpowiedz Link Zgłoś
marcotills Re: Tańczysz? -> cd :) 24.03.06, 13:32 ralston napisał: Chłopak podchodzi do dziewczyny. - Tańczysz? - Tańczę, śpiewam, gram na gitarze. - Co ty pleciesz? - Plotę, wyszywam, lepię garnki... -- - Pier***isz :/ - Pier**lę, obciągam (guziki), robię laski (dębowe)... - Poje*ało cię :/ ??? - Nie! Ja tak zawsze, kiedy mnie do tańca proszą :))) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston niemieckie harmonijki ustne 07.06.06, 20:42 Trochę brzydkie, ale niech tam: Do niewielkiego sklepiku muzycznego przy lubelskim deptaku wchodzi znany poznański kolekcjoner ludowych instrumentów muzycznych z całego świata. - Czy dostanę u was - pyta wyniośle - wygarbowaną skórę kozy do polskich tradycyjnych dudów? - Niestety nie mamy - odpowiada sprzedawca - No pewnie skąd w takim grajdole byłaby wygarbowana kozia skóra - komentuje wybitny specjalista - A może jest bejcowana skorupa żółwia do kongijskiego conca? - Nie - Cóż za pipidówa - mruczy pod nosem klient - To może chociaż znajdzie pan czesane włosy z końskiego ogona do irlandzkiej harfy celtyckiej? - Przykro mi - odpowiada sprzedawca - Ale mogę panu zaproponować świeżutkie krowie pizdy do niemieckich harmonijek ustnych. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Koszulka 13.06.06, 15:56 Koniec meczu z Ekwadorem. Piłkarze pojechali do hotelu, rozeszli się do swoich pokoi. W jednym z pokoi czeka żona Mirka Szymkowiaka. Mirek wchodzi, rozbiera się i idzie pod prysznic. Po chwili słyszy pytanie : - Mirek, gdzie byłeś ? - Biegałem... - Ale ta koszulka jest sucha i nawet nie pachnie... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Z dzisiejszej poczty 26.10.06, 13:11 Jak to mówią daltoniści: Życie jest jak tęcza - raz białe, raz czarne... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Szpital kliniczny 31.10.06, 09:00 Państwowy Szpital Kliniczny Nr. 4 we Wrocławiu. W izolatce rozlega się dzwonek telefonu komórkowego. Mężczyzna podnosi się z łóżka i sięga do szafki. - Czy pan Kowalski ? - rozlega się głos w słuchawce - Tak. - Mówi ordynator oddziału zakaźnego prof. Kwiatkowski. Drogi panie mam już wyniki pańskich badań. Jest pan chory na błonicę, boreliozę, brucelozę, cholerę, dur brzuszny, dżumę, czerwonkę bakteryjną, gruźlicę, kampylobakteriozę, kiłę, krwotoczne zapalenie jelit, ospę wietrzną, chlamydiozę, krztusiec, promienicę, pryszczycę, nosaciznę, odrę, tularemię, rzeżączkę, wąglik, włośnicę, wszawicę, wściekliznę i AIDS. - O Boże - krzyczy pacjent - ale chyba będziecie mnie leczyć ? - Aaa ? Tak, tak, oczywiście, będziemy. Już nawet wyznaczyliśmy panu specjalną dietę naleśnikową. - A ta dieta mi pomoże ? - Pomoże albo nie. Skąd k...a mam wiedzieć ? - odpowiada zły jak diabli profesor - Ale naleśniki to jedyna potrawa, która zmieści się w szparę pod drzwiami. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.statku.do.murmanska Re: Szpital kliniczny 02.11.06, 15:57 Przychodzi Jasio z przedszkola. Gęba cała podrapana. Aż przykro patrzeć... - Co się stało, Jasiu? - krzyczy mama. - Aaaaaa... Tańczyliśmy w przedszkolu wokół choinki. Dzieci było mało, a jodełka spora... Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.statku.do.murmanska Jak z Twoją spostrzegawczością? 24.11.06, 15:49 ralston wiem, że jesteś dobry z matematyki, a więc: Jak z Twoją spostrzegawczością? Przyjrzyjmy sią ciągowi liczb: 1,2,3,4,5,6,7 Na pierwszy rzut oka nie dostrzegamy w nim ósemki. Spójrzmy jeszcze raz: 1,2,3,4,5,6,7 Ósemki nadal nie widac. Ciekawostką jest, że sztuczka udaje sią tylko wtedy, kiedy w ciągu liczb na pewno nie ma ósemki. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Jak z Twoją spostrzegawczością? 24.11.06, 18:24 Idę po skierowanie do okulisty. Nie widzę ósemki. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Z dzisiejszej poczty 19.12.06, 12:50 Politycy doprowadzili już do tego, że kiedy czytam, że PREZYDENT BYŁ NA PREMIERZE, to nie wiem, czy to relacja z wydarzenia kulturalnego, czy kolejny skandal seksualny. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Lot 453 20.12.06, 08:40 - Halo wieża? Tu lot 453. Mamy awarie dwóch silników. - Lot 453? Tu wieża. Zrozumiałem. Skreślam... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Solorz 03.01.07, 08:40 Zygmunt Solorz wsiada do jedynej, stojącej na postoju taksówki: - Na Okęcie proszę, ale jak najszybciej. Taksówkarz długo przygląda mu się w lusterku i odpowiada - 500 złotych. - Ile? - pyta zaskoczony właściciel Polsatu - Teraz jest prime-time - rozkłada ręce sałaciarz - Korki w całym mieście. - Dobra - odpowiada Solorz z błyskiem w oku - płacę, ale już jedźmy! - Sponsorem dzisiejszej jazdy jest Zygmunt Solorz - krzyczy przez otwarte okno kierowca. Potem odwraca się do pasażera i puszczając zawadiackie oko informuje: - Moja żona zawsze dodaje do obiadu "Ziarenka smaku - Winiary". Winiary - Dobre pomysły lepszy smak. - Panie jedź pan do k******* nędzy, śpieszę się - wrzeszczy medialny magnat - Ok, Ok. już jedziemy - taksiarz wrzuca bieg i nagle odwraca się - "Skoda Octavia tour" to dobre auto w kredycie 50 na 50 bez odsetek i prowizji zapłaciłem tylko 21 753 złotych druga rata po roku, to agresywna wyprzedaż. Solorz z głupią miną przygląda się kierowcy. Wreszcie ruszają ale taksówka skręca na Starówkę. - Panie lotnisko w przeciwną stronę - ryczy pasażer Taksówkarz z uśmiechem odpowiada - Za tydzień będę miał kurs na Starówkę, to nic, że 100 razy tam byłem, ale to dla pasażera będzie pieprzony MEGA HIT! Solorz zaczyna szarpać się z drzwiami. - Spokojnie już jedziemy na Okęcie - uspokaja go kierowca i zawraca w dobrym kierunku. Nagle po dwustu metrach samochód staje a kierowca z uśmiechem mówi: - Kiedy dopadnie cię Mały Głód zjedz serek "Danio" firmy Danone - wyjmuje opakowanie i spokojnie zaczyna jeść. Solorz wygląda jakby miał zawał - Panie, pan się nade mną znęca! - pyta załamany pasażer - Ależ skąd, kochany!. Jeszcze tylko "Manti" i już w porządku mój żołądku - z diabelskim uśmieszkiem mówi złotówa. - Panie - błaga Solorz pokazując na zegarek - Samolot. Ja muszę zdążyć. Ja się poskarżę w zrzeszeniu taksówkarzy!! - Wiesz pan co? - mówi taksówkarz - Ja wczoraj miałem pierwszy raz w tym miesiącu wolny wieczór i też chciałem odpocząć oglądając film na Polsacie. Tak sobie normalnie obejrzeć. No... to sobie obejrzałem, nie za bardzo wiem co, bo wątek traciłem kilka razy, a trwało to ze 3 godziny. No to teraz siedź pan więc spokojnie i nie wkurwiaj mnie pan. I tak żadnej taksówki w pobliżu nie ma. Pociągnę jeszcze tylko łyk "Polo Cocty Plus" - królewski rozmiar firmy Zbyszko, wezmę coś na zatwardzenie, wzdęcia i prostatę. Wymienię sobie kurewsko cienką podpaskę, umyję zęby, odświeżę powietrze aerozolem Briz i pojedziemy dalej. A tu masz pan Etoran - uderza w ból i Energovital - Siła dwóch serc! Bo coś kiepsko Pan wyglądasz! Odpowiedz Link Zgłoś
beatissima3 Re: Z dzisiejszej poczty 06.01.07, 18:28 lekarz radzi "babie" - niech się pani obłoży błotem. A to pomoże panie doktorze? Nie , ale do ziemi się pani przyzwyczai Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Ojciec Narodu 19.01.07, 09:54 Zbadano DNA Kaczynskiego i ......zdecydownie.. autorytatywnie ...nie jest Ojcem Narodu. Odpowiedz Link Zgłoś
hycker Biatlonistka ;) 09.02.07, 09:13 CYTAT DNIA Biatlonistka Małgorzata Ruchała: "Na pewno po ślubie nie będę nosiła podwójnego nazwiska, bo mój narzeczony nazywa się Piotr Bosko".... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Z dzisiejszej poczty 12.02.07, 10:40 Jeśli siedzisz w samolocie, autobusie, pociągu lub tym podobnym środku lokomocji, a obok Ciebie siedzi wkur...cy i upierdliwy, nie do wytrzymania pasażer, to: 1. cicho i spokojnie wyciągnij laptopa 2. włącz laptopa 3. upewnij się, że sąsiad siedzący obok widzi ekran monitora 4. otwórz tego mail'a 5. zamknij oczy i odwróć głowę w stronę sufitu 6. kliknij na ten link www.thecleverest.com/countdown.swf 7. i zacznij cicho powtarzać allah akbar Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Podsumowanie 2006 20.02.07, 10:50 KOBIETA ROKU - Aneta Krawczyk za całkowite oddanie partii. CZŁOWIEK ROKU - Człowiek pierwotny, w którego istnienie nie wierzy Maciej Giertych WYDARZENIE ROKU - Polskie smaki czyli koalicja kartofli z burakami BUBEL ROKU - test DNA, który potwierdził, ze Lyzwinski nie jest w stanie zrobic nic co ma rece i nogi PARANOJA ROKU - Szukanie przez caly naród pracy dla Kazimierza Marcinkiewicza ZWIERZE ROKU - Irasiad - zwierze odkryte przez polskiego prezydenta CWANIAK ROKU - Listkiewicz, dymisjonarz polskiej piłki, który nawet wrzątkiem nie daje sie odkleić od stanowiska ZA STAN UMYSŁU - Min. Anna Fotyga - żeńskie alter ego Kononowicza ZBOCZENIE ROKU - Pociąg do Włoszczowej NUMER ROKU - Szczęśliwy numerek w pokoju Leppera PAW ROKU - Nowatorskie wykonanie hymnu przez premiera Kaczyńskiego z tekstem "z ziemi polskiej do Wolski" CIOS ROKU - cios zadany przez partyjnych kolegów Danucie Hojarskiej, kiedy okazało sie, ze jako jedyna posłanka Samoobrony nie była ona przez nich molestowana seksualnie NARZĘDZIE ROKU - Renata Beger - najbardziej wypasiona nagrywarka IV RP HAPPENING ROKU - Wyniesienie przez doniesienie czyli ingres abp.Wielgusa (ps. Grey o wszystko) OFIARA ROKU - Rokita - pierwszy diabeł upokorzony przez kaczora Donalda KICZ ROKU - Piotr Rubik - Mozart z Kołomyi MARTYROLOGIA ROKU - Kaczyński otoczony w stoczni przez 38 milionów zomowców UNIK ROKU - Tratatajka weimarska czyli prezydent, który wziął sobie (ro) zwolnienie od Trójkąta POWIEDZENIE ROKU - "Żadne krzyki, płacze nas nie przekonają, ze białe jest białe, a czarne jest czarne" - jako wyraz spóźnionego poparcia Jarosława Kaczyńskiego dla apartheidu SKANDAL ROKU - Matura dla każdego, ale nie dla Majewskiego Kategorie dodatkowe: PERSPEKTYWA ROKU - "Żeby nie bylo niczego" (z programu wyborczego Krzysztofa Kononowicza) SUKCES ROKU - Pojmanie bezdomnego Huberta H. CATERING ROKU - Wieśmak z dostawa radiowozem do pociągu Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Z dzisiejszej poczty 01.03.07, 17:26 Rozmowa dwóch przyjaciółek: -Ten mój stary to nie widzi we mnie już kobiety! Przychodzi wieczorem do domu i tylko :Co jest do żarcia? zeżre i idzie spać -Mam na to sposób, z moim było to samo. Kupiłam sobie seksowna satynową czarną koszulkę , czarne podwiązki z pończochami i jeszcze do tego czarną maskę. Wieczorem jak przyszedł z pracy i mnie w tym zobaczył to mówię ci ... było boooosko Spotykają się po kilku dniach: -I co, pomogło!? -Daj spokój, zrobiłam jak mi radziłaś, a on wraca do domu, patrzy na mnie i wali tekst: - Cześć Zorro co jest do żarcia? Odpowiedz Link Zgłoś
fiat_lux szczyt bezczelnosci 16.04.07, 20:16 Kiedyś było: nasrac na wycieraczkę, zadzwonic i poprośic o papier, a teraz: zagłosowac na PIS i wyjechac z kraju Odpowiedz Link Zgłoś