artekb1
06.02.04, 09:02
Ponoc w polskim Kosciele konczy sie jakas epoka, ba przewiduje sie prawie
rewolucje.
W kuluarowych rozmowach oficjalnie mowi sie, ze nareszcie przyjdzie czas na
biskupow bardziej liberalnych, postepowych, otwartych na dialog z inaczej
myslacymi, takze spoza kosciola!
A jak jest w rzeczywistosci?
JP II szuka jeszcze bardziej despotycznych, konserwatywnych kandydatow ktorzy
zapewnia to, ze po jego smierci w KK nic sie nie zmieni /szczegolnie polskim/.
Ta batalia o zwyciestwo rozpocznie sie juz 17 marca bo od tego dnia Jozef
Glemp przestanie piastowac urzad przewodniczacego Episkopatu Polski.
Rewalacja na skale kraju bo zjada sie prawie wszystkie czarne koszule i beda
radzily kto kogo wystrychnie na dudka.
A na zakonczenie JP II poblogoslawi ten polski Show Time pt: "Hop siup zmiana
dup"!
I jak mowi moj przyjaciel umartwiajacy sie na parafii - probszczowi pozostawi
sie tylko prawo na wydawanie zaswiadczen na oficjalne pierdolenie.