04.07.04, 14:54
Nie wychylaj nosa z bryki
Bo tu mąci Heniek dziki.
Prawodawca, skarb narodu,
Wytwórca ścieków i smrodu.
Sław jego nie przeminie
Znają go aż w Margoninie.
Budował tam hotel nowy,
Kiedy przyszło mu do głowy,
Ze trzy piętra wymuruje,
Zaś za cztery szmal skasuje.
Stare to, komusze dzieje,
Nawet partia marksistowska
Zawołała: Matko Boska!
Heniek, toż to syf i kiła,
I go z członka wywaliła.
A ten zaśmiał się ponuro:
Skasowałem, jestem górą.
Dam prostaczkom żarcia worek,
Wnet zostanę senatorem.
Jak powiedział tak się stało.
Jest parlamentne ciało!
Za łyk piwa i kiełbasę.
Płaczą starce, krzyczą młodzi
A senator smrodzi, smrodzi.
Gdy zawieje wiatr ze wschodu
Można zarzygać się ze smrodu.
Płynie strumień zafajdany:
Siarkowodór, merkaptany,
Skatol, szczyny i amoniak.
Ten dla Heńka jest jak koniak.
I trójmetyloamina,
Co woń śledzia przypomina.
Tak już od dwudziestu lat
Zasmrodzony mamy świat.
Nie wystarczy mu, że Piła
Zapleśniała i przegniła.
Za darmo w czynie społecznym,
By być bardziej użytecznym
Podjął tytaniczny trud
Uszczęśliwić wałcza lud.
Zapaskudził całe miasto
Mączką kostną- śmierdzielastą.
Więdną trawy, liście białe,
Skurczone, chore i małe
Co wielkie kiedyś jak dłonie
Smutni chwieją się na klonie.
A przecież zielone były
Zanim przybył Henio miły.
Pandemonium to, czy raj?
Biedny naród, biedny kraj.
Obserwuj wątek
    • kicior99 Re: O Henryku 04.07.04, 17:14
      oktostych ale fajny =) Perelka forum pilskiego.
      Smiłowo stolica Polski!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka