svenne
27.06.05, 14:07
...to robocza nazwa nieformalnego jeszcze kregu sympatykow filmu. na pierwszy
ogien "wielki blekit". serdecznie zapraszam na seans:
kino "gwarek"
30 czerwca, godz. 20.00
bilet - 5 zl !!!
"A więc to film o nurkowaniu, przyjaźni i miłości. Bardzo prosty, czasem
nawet świadomie, aż do banału patetyczny. Z cudownymi zdjęciami, zwłaszcza
morskimi, i kojącą muzyką Erica Serra.
Ale też o czymś jeszcze, co nazwać trudno, bo czar pryśnie. O czymś, co jest
w scenach bez słów, takich, które rzadko zdarzają się w kinie, chyba że
gdzieś hen pod powierzchnią wody..."
Jacek Szczerba
"Zdarza się, że film dosięga czegoś, co trudno nazwać, co nas obchodzi i
łapie za gardło. Na nic nieudolne wyjaśnienia, to trzeba obejrzeć (wspaniałe
zdjęcia podwodne), usłyszeć (piękna muzyka Erica Serra) i poczuć to
nieokreślone, dręczące "coś". Marsz do kina!"
Gazeta Wyborcza