johnscott
26.12.05, 11:56
Poszliśmy z dziewczyną na pasterkę do parafii św. Rocha. To co gadał i wyprawiał proboszcz (chyba, taki dziadek), to kupa śmiechu. Przed komunią powiedział: usta otworzyć bardzo szeroko, wyciągnąć mocno język, nie zamykać oczu, inaczej przyjmowanie komunii może okazać się bardzo niebezpieczne... Ludzie zamiast przeżywać świąteczne uniesienia, śmiali się pod nosem... Nie wiem czy w przyszłym roku pójdę na pasterkowy-kabaret, chyba zostanę przed TV...