Dodaj do ulubionych

W Zakrzewie radni sa bezradni:-)

17.10.03, 16:07
Ostanio w Zakrzewie odbylo sie zebranie radnych.
Temat dotyczyl ul.Zlotowskiej.
Jak wszystkim wiadomo na tej ulicy mieszka sporo mlodych ambitnych ludzi z
ktorymi nie jest latwo sobie poradzic.
Mowia to co mysla, potrafia jasno definjowac swoje rzadania i oczekuja nie
obiecanek lecz konkretow.
Jak wszystkim wiadomo ulica ta miala otrzymac asfalt i polaczyc sie trasa na
Chojnice.
Radni przyznali pieniadze, podpisali a asfaltu starczylo tylko na polowe
drogi.
Mlodzi mieszkancy ul. Zlotowskiej nie chca mieszkac w tumanach kurzu
unoszacego sie po przejechaniu kazdego pojazdu i zazyczyli sobie zebrania
radnych w tej sprawie.
Burzliwa dyskusja zakonczona zostala ponurym pomrukiem radnych, bo Gabrysia
Radke (radna zreszta) osmielila sie oficjalnie powiedziec: "bo ja jestem
radna bezradna".
Ta dziewczyna mimo, ze nikt sie tego po niej nie spodziewal przejrzala
piewsza na oczy i zobaczyla ze radni gminy manipulowani sa przez
Przewodniczacego Samorzadu Pana Rute.
Brawo Gabrysia!
Bylas jedyna trzezwa osoba na tym zebraniu ktora obronila sie jako radna.
W Zakrzewie potrzeba wiecej takich ludzi, ktorzy potrafia tak dosadnie a
czasami ironicznie przemowic do wladz!
Obserwuj wątek
    • pandor Re: W Zakrzewie radni sa bezradni:-) 17.10.03, 17:57
      No wiecie co!
      Ci zakrzewiacy sa chyba w goracej wodzie kapani.
      Przeciez do nastepnych wyborow jeszcze trzy lata!
      Odrobine cierpliwosci.
      W/g planow Samorzadu reszta asfaltu bedzie wylana dopiero przed nastepnymi
      wyborami. Zeby wyborcy nie zapomnieli na kogo glosowac:-)
      • Gość: Gość Re: W Zakrzewie radni sa bezradni:-) IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 18.10.03, 09:13
        Macie rację tylko, że Pani Radke przez okres swojego radzenia
        nic mądrzejszego jeszcze nie powiedziała.
        No ale przed nią jeszcze 3 lata.
        • andzia31 Re: W Zakrzewie radni sa bezradni:-) 19.10.03, 08:08
          No wiesz jak mozna byc tak niewdziecznym.
          Niczego nie dostrzegac i jeszcze z takim sarkazmem o nich pisac.
          Przeciez radnym, wladzom i naszemu rzadowi zawdzieczamy bardzo wiele.
          Zawsze nam dostarczaja najwysmienitrzych tematow do plotek, dowcipow i materialow
          do kabaretu!
          • Gość: CATO DLUGIE wieczory! IP: *.dip.t-dialin.net 19.10.03, 21:39
            np.

            + odpowiedz na list


            + + + + + + + + + ++

            Jest to streszczenie książki napisanej przez znaną żydowską pisarkę Lily
            Brett. Przepełniona nienawiścią książka jest typowym propagandowym spinem
            stosowanym przez tą społeczność wobec Polski i Polaków. Streszczenie przez
            Tatianę Kamińską radzę przeczytać, żeby zorientować sie w jakim kierunku idą
            te pełne rasizmu i nienawiści w wykonaniu Żydówki Lily Brett.

            Zadałam sobie trud uważnego przeczytania 714-stronicowej książki Lily
            Brett ?Too many man?. 714 stronic odrazy i nienawiści do Polski, Polaków i
            wszystkiego, co polskie. Przepraszam, nie do wszystkiego. Dobre są pol-skie
            potrawy i ciasta: flaki, pierogi, barszcz, kom-poty, serniki, jabłeczniki i
            oczywiście ?ponchkes" (pączki), którymi wprost opycha się 83-letni Edek,
            tatuś bohaterki książki, Ruth Rothwax.?Dzieło" Lily Brett jest odbiciem
            Polski lat dzie-więćdziesiątych w krzywym zwierciadle, istnieją-cym w bujnej
            wyobraźni autorki, sprawiającej wrażenie osoby niezrównoważonej
            psychicznie, rozhisteryzowanej, wciąż trzęsącej się, plączącej i
            wymiotującej żółcią, jak i jej bohaterka Ruth. ?Too many men" - to paskudny
            paszkwil na Pol-skę i ?Polaków - żydożerców", którzy mogą na-wet zabić we
            własnym mieszkaniu odwiedzającą ich amerykańską turystkę żydowskiego pocho-
            dzenia. Paszkwil groźny, ponieważ jest napisany wprawną ręką pisarki
            uzdolnionej, liczącej się na rynku księgarskim Australii i USA.Bohaterka
            książki, Ruth Rothwax - to córka oca-lałych z zagłady łódzkich Żydów urodzona
            po wojnie w Niemczech i wychowana w Australii. Mieszka w USA i jest bogatą
            businesswoman, która może sobie pozwolić na podróżowanie po Polsce
            taksówką ?Mercedesem". Daje wielkie na-piwki, szasta pieniędzmi, kupuje, co
            jej się podo-ba, i zatrzymuje się wraz z ojcem w najbardziej lu-ksusowych
            hotelach.Przyjeżdża do znienawidzonej Polski po raz trzeci, żeby tropić
            ślady przeszłości jej rodziców, byłych więźniów hitlerowskich obozów
            zagłady Auschwitz-Birkenau. Odwiedza, wraz ojcem, Warszawę, Łódź, Kraków,
            Kazimierz, muzeum w byłym obozie zagłady w Auschwitz i przez ca-łą powieść
            rozmawia z duchem Rudolfa Hoessa, komendanta tego obozu, znajdującym się
            w ?Zweites Himmel's Lager", w czymś w rodzaju piekła. W dialogach z nim
            popisuje się znakomi-tą znajomością życiorysów i czynów hitlerow-skich
            oprawców, czym zdumiewa jej rozmówcę. W Polsce denervvuje i przeraża Ruth
            wszystkodookoła: niegustownie ubrane Polski, które ?jak większość polskich
            kobiet są zanadto uszminko-wane" (str.15); kierowcy taksówek ?Mercedesów" ?z
            natłuszczonymi włosami" (str. 335); polski pies, którego Ms Rothwax boleśnie
            kopie butem za to, że ośmielił się do niej podejść (str. 381); rozmowy jej
            ojca z taksówkarzami w języku polskim; polskie ?głupie powiedzenia" (str.
            296); młoda kobieta, która w biały dzień załatwia swoje fizjologiczne
            potrzeby pod drzewem w warszawskim Ogrodzie Saskim (sic!), (str.12).
            Wszystkie drobiazgi urasta-ją w oczach egzaltowanej Żydówki do rangi sym-
            boli, stają się wizytówką PolskiMuszę powiedzieć, że mieszkałam naprzeciw-ko
            Ogrodu Saskiego przez 20 lat i nigdy nie by-łam świadkiem wydarzenia, któremu
            autorka "Too many men" poświęca połowę strony opo-wiadania. Widocznie miałam
            pecha! Widziałam natomiast setki mężczyzn ?podlewających drzewka" w
            Hiszpanii, Italii (gdzie ustępy są za-mknięte na czas sjesty), w Ameryce
            Południowej i nawet w rodzimej (dla Ruth) Australii. W odróż-nieniu od Lily
            Brett nie przyszło mi do głowy wspominać o tak nieistotnych faktach w
            swoich opowiadaniach lub rozmowach o tych krajach. Widocznie nie jestem
            osobą tak wrażliwą jak ?wy-bitna pisarka", a ponadto, przyznaję się, nie mam
            jej poczucia humoru.Zapach ?potu i innych smrodów ciała"
            kierowcy ?Mercedesa" oprócz mdłości wywołuje u bohater-ki książki pytanie
            uogólniające: ?Dlaczego polscy mężczyźni nie myją się częściej?". I zaraz
            potem wygłasza ona swoją genialną opinię o ?płci brzyd-kiej" w
            Polsce: ?Polscy mężczyźni myślą, że wszy-stkie kobiety uważają ich za
            atrakcyjnych. Oni zaś patrzą na kobiety jako na połączenie dekoracji z
            posługaczką..." (str. 306). Ciekawe; że przez ca-łe moje życie w Polsce żaden
            z mężczyzn nie trak-towat mnie jako ww. ?połączenia". Widocznie mia-łam
            szczęście!Jedyną osobą, która imponuje Ruth w Polsce, jest... Niemka
            Martina, wykładowca łódzkiej Szkoły Filmowej. Żydówka prawie się zakochuje
            w przystojnej blondynce: chcę ją pocałować na pożegnanie, poprosić o adres,
            utrzymywać kon-takt (str. 272-287). Nie sądzę, żeby Ruth była les-bijką, po
            prostu nie czuje żadnego urazu do Niemców, jak i jej nieżyjąca matka, która
            w Austra-lii nie chciała uczyć córki ?języka przeszłości". ?Nie miała na
            myśli jidysz - wyjaśnia ojciec Ruth, Edek. - Nie chciała uczyć dziecka
            języka Polaków (sic!). Mówiła, że dziewczynka nie jest Polką". ?Matka
            myślała - wspomina Ruth - że jeżeli nazi-ści przybędą do Australii, będę
            mogła komuniko-wać się z nimi (sic!). Pamiętam moje klasy języka
            niemieckiego. Pamiętam, jak otrzymałam nagro-dę za recytację wierszy
            Goethego. Mama była za-chwycona." (str. 185)Wiersze niemieckiego poety
            recytowane przez córeczkę wywoływały w rodzinie zachwyt, nato-miast imię
            niejakiego Chopina, ponoć polskiego artysty, wywołuje u Ruth odrazę. Gdy
            kierowca ta-ksówki w dobrej wierze pragnie pokazać zagra-nicznym turystom
            Żelazową Wolę, Ms Rothwax pozostaje w samochodzie i wpada w
            histerię: ?Widziałam dom Chopina! Widziałam fortepian Chopina, fortepian
            matki Chopina, sypialnię mat-ki Chopina, łazienkę Chopina, ogród
            Chopina...": Prawdopodobnie Żydówka zalicza Fryderyka Chopina, jak i cały
            polski naród, do zaciekłych antysemitów.
            Nic dziwnego, ?jedyną pasją Polaków - myślała Ruth - jest pasja nienawiści i
            zamiłowanie do alko-holu" (str. 346). Takim ludziom nie można ufać nig-dy i
            nigdzie: ?Ona (Ruth - przyp. aut.) nie ufała ani jednemu z Polaków" (str.
            366). Czuła się w Polsce wciąż zagrożona, chora, urażona, pogrążona w
            depresji. ?Poland has nearly killed me" (str 360). Zupełnie zrozumiałe, że
            po kraju, który może ?za-bić", nie podróżuje się, a ?drekuje się" (?drek" w
            ję-zyku jidysz oznacza angielski ?shit", czyli polskie "g..."). ?We're
            dreking through Poland" - śmieje się zadowolony ze swojego dowcipu Edek.
            Czym więc jest Polska w oczach Ruth? ?...a lot of Jews view Poland as one
            large graveside" (str. 313). Ruth jest jedną z nich, więc szuka na
            tym ?wielkim cmentarzysku", zwanym Polską, grobów i cieni. Odwiedza wraz z
            ojcem wszystkie żydow-skie cmentarze, ulice byłych gett, hitlerowskie obo-zy
            zagłady, pałace łódzkich Żydów. Ubolewa, że w niektórych ocalałych z pożogi
            wojennej pała-cach mieszczą się polskie muzea, polskie biura Szkoty
            Filmowej, wydziały polskiego uniwersytetu. Przywołuje cienie żydowskich
            milionerów, bankie-rów oraz właścicieli zakładów tekstylnych i włókien-
            niczych (Prussaków, Rappoportów, Jarosińskich, Poznańskich itd.),
            zatrudniających tysiące Polaków pracujących w warunkach... (nie, nie, Ruth o
            tym nie wspomina). To była Polska, to była Łódź (pol-skie ulice, żydowskie
            kamienice), którą Ruth ak-ceptuje. Ale to wszystko minęło, zostało zagarnię-
            te przez Polaków, którzy witali wkraczające do Ło-dzi niemieckie oddziały
            radosnym ?Heil Hitler!". ?Heil Hitler! - krzyczeli. - Wskazywali Niemcom na
            Żydów. Polacy, który chodzili do szkoły razem z Ży-dami, wskazywali Niemcom
            na swoich byłych przy-jaciół. Polacy, którzy przez lata mieli wspólne inte-
            resy z Żydami, donosili na nich Niemcom za każde naruszenie nowych... itd.
            • gitta Re: DLUGIE wieczory! 20.10.03, 09:08
              Wiesz co w Zakrzewie wcale "dlugich wieczorow" nie mamy.
              Trzeba oszczedzac nawet na energii elektrycznej,, na ulicach co druga latarnia
              nie swieci wiec idziemy spac razem z kurami.
              A o tym zydostwie tyle wszedzie, ze juz sie czasami zygac chce, wiec wybacz ze
              nie przeczytam:-)
              • za_krzewski Re: W Zakrzewie radni sa bezradni! 20.10.03, 10:02
                Gabrysie mozna krytykowac tak samo jak radnych z innych kadencji.
                Ciekawe co tamci zrobili?
                Podnosili reke wtedy gdy bylo trzeba?
                W takim razie proponuje zmiane funkcji.

                Zamiast RADNY uzywajmy slowa PRZYTAKAKIWACZ:-)

                Gabrysia miala odwage po roku otwarcie wszystkim w twarz powiedziec co mysli o
                takiej radzie.
                Inni siedza w radzie i nie stac ich na nic wiecej jak oburzenie lub ponure
                mruczenie.
                Bo ktos odwazyl sie naruszyc ich swiety spokoj!
                • artekb1 Re: W Zakrzewie radni sa bezradni! 20.10.03, 11:22
                  Andzia!
                  Zapomnialas najwazniejsze, prase:-)
                  Prasie rowniez naleza sie podziekowania.
                  Pisze o nas wszelkie krytyki, felietony itp. w ktorych pokazuje tylko nasze
                  dobre strony.
                  Nigdy nie widzi zadnych bledow.
                  Albo stara sie ich nie dostrzegac.
                  O wszystkim pisze ciagle pozytwnie.
                  To juz naprawde jest przesada!

                  Osobiscie moge powiedziec, ze prasy jest bardzo przydatna.
                  Ostatnio na przyklad zgubilem pamiatkowa papierosnice.
                  Dalem ogloszenie do prasy i papierosnica natychmiast sie znalazla.

                  Znalazla sie w kieszeni innej marynarki:-)
                  • artekb1 Re: W Zakrzewie radni sa bezradni! 20.10.03, 11:26
                    ps.
                    Ale, ale czy mnie wzrok myli?
                    Moze w tym temacie nalezy wziac "na tapete" kogos innego?!?
                    • fraanc Re: W Zakrzewie radni sa bezradni! 20.10.03, 14:55
                      Niech was prad popiesci,z tym internetem to czyste skaranie boskie.
                      Spedzacie czlowiekowi sen z oczu. O dzisiaj w pracy nawet nie zmruzylem oka.
                      O juz trzecia a ja znowu zagladam i nic.
                      Czlowiek sie tu czuje jak Piekarski na mekach.
                      Chorobcia moze teraz mnie wezma na jezyki.

                      No juz napiszcie i nie czekajcie az wam w srode Aktualnosci pomachaja palcem w
                      bucie!
                      • omar5 Re: Zuzel to przyszlosc Zakrzewa! 21.10.03, 17:01
                        Nie wytrzymalem i przeprowadzilem wywiad z Naczelnikiem J.Podlewskim.
                        No wiec sprawa ma sie tak.
                        W trosce o rozwoj gminy rajcowie zakrzewscy postanowili zostawic te czesc drogi
                        bez asfaltu.
                        W planach przyszlosciowych gminy w tej czesci wioski planuje sie zupelnie cos
                        innego niz wymarzona obwodnice do centrum Zakrzewa:-)
                        Ulica Zlotowska w przyszlosci bedzie specjalna trasa wyscigowa dla milosnikow
                        sportow motorowych.
                        Ta czesc drogi zostala juz pokryta "zuzlem" i w najblzszej przyszlosci
                        zapowiedziane sa tutaj zawody dla milosnikow tego sportu.

                        Zycze duzo cierpliwosci wszystkim ul.Zlotowskiej!
                        • pandor Re: Zuzel to przyszlosc Zakrzewa! 22.10.03, 11:03
                          Ekologia Zakrzewo awansowala do Ligi Raka.
                          W zwiazku ze zbyt duzym zainterwsowaniem spolecznosci zakrzewskiej.
                          Samorzad odwolal przewidziane w terminarzu wyscigi w turnieju zuzlowym Zlotego
                          Kasku z powodu opadow deszczu:-)))
                          • klean Re: Zuzel to przyszlosc Zakrzewa! 22.10.03, 14:53
                            Pandor,
                            ten temat byl nie dla robienia sobie zartow - serio!
                            A wy mi tu z "zuzlem" , oj nie ladnie, nie ladnie chlopcy:-)
                            Poza tym wywozic ZUZEL na droge?
                            Jak mi wiadomo jest szkodliwy dla zdrowie.
                            Czy ktos sie nad tym juz zastanawial.
                            Wysypywac zuzlem droge to tak samo jak by zrobic wysypisko odpadkow
                            radioaktywnych.
                            Dzialanie to samo i nie trzeba Czernobyla.
                            Potem gimnazjum zakrzewskie znowu bedzie mialo wymowke, ze dzieci maja slabe
                            wyniki bo na ulicy zlotowskiej jest polozony zuzel.
                            Ale pomijac juz to.
                            Interesuje mnie jedno jak ci ludzie w Samorzadzie potrafia takie "numery"
                            logicznie umotywowac i jeszcze potem uwazac przekrety za sprawiedliwe.
                            Dla mnie sprawiedliwosc ma sie tutaj jak piesc do nosa:-)
                            • pandor Re: Zuzel to przyszlosc Zakrzewa! 22.10.03, 17:06
                              Witaj Klean!
                              Nie mialem najmnieszego zamiru nasmiewac sie z Twojego tematu.
                              Pomysl z "zuzlem" wydaje mi sie dobry bo latwiej jest wtedy przemowic do
                              wyobrazni ludzkiej.
                              Mozna latwiej sie przy jego pomocy odwolywac do "sprawiedliwosci spolecznej"
                              lub "niesprawiedliwosci":-)
                              W Zakrzewie takie chwyty zdaja doskonale egzamin.
                              Przypomnij sobie te historie z promieniowaniem albo promilowaniem.
                              Piekny prawda? I po dzien dzisiejsz aktualny.
                              Kazdy wie o co chodzi a i ludzie tematu nie zaprzestaja;-)
                              A'propos tego co na czasie, to wczoraj z maja sasiadka doszlismy do wniosku, ze
                              to na 100% - forum zakrzewskie rozkolysla pan red. leszczynski i dzieki mu za
                              to:-)))
                            • artekb1 Re: Zuzel to przyszlosc Zakrzewa! 23.10.03, 08:33
                              No widzisz co narobilas?
                              My sie tutaj napiszemy a potem Leszczynski dostanie brawa:-)))
                              • artekb1 Re: Zuzel to przyszlosc Zakrzewa! 23.10.03, 08:49
                                pandor,
                                mam nadzieje, ze nie wyprowadzales sasiadki z bledu i nie przyznales sie iz
                                tutaj rowniez pisujesz.
                                Z cala pewnoscia poprosiles zeby tobie pokazala jak sie wchodzi na forum
                                gazety:-)
                                A przy okazji co to jest ta "sprawiedliwosc spoleczna"?
                                Juz dawno sie nad tym zastanawialem co to za stwor i zawsze mi wychodzilo, ze
                                to jakis absurd.
                                Najczesciej slysze to sformulowanie w radio gdy chca cos przeforsowac
                                np.wprowadzenie 50% stawki podatkowej dla najbogatszych i temu podobne.
                                W takich przypadkach koronnym argumentem jest sprawiedliwosc spoleczna.
                                Czy to jakis zart, czy ludzie juz calkiem przesiakneli socjalistycznym
                                smrodem???
                                • gitta Re: Zuzel to przyszlosc Zakrzewa! 23.10.03, 09:17
                                  ...50% stawka nie ma nic wspolnego z socjalizmem, jest natomiast bezczelnym
                                  kupowaniem glosow u pewnej czesci elektoratu.
                                  Dla mnie jest to dyskryminacja.
                                  W ogole system podatkowy progresywny jest z zalozenia niesprawiedliwy i
                                  dyskryminuje lepiej zarabiajacych.
                                  Jestes madrzejszy, wiecej pracujesz, masz wiedze, chec, szczescie i zarabiasz
                                  wiecej, wiec oddawaj wiecej.
                                  W imie czego???
                                  Dlaczego???
                                  Jakos nie widze tutaj sparwiedliwosci.
                                  • omar5 Re: Zuzel to przyszlosc Zakrzewa! 23.10.03, 09:44
                                    Te "sprawiedliwosc spoleczna" wymyslil pewnie ktos z rodziny tego,ktory po raz
                                    pierwszy uzyl zwrotu: demokracja ludowa......
                                    a ciekawe z drugiej strony jest.
                                    Jak Ci ludzie, ktorzy uwazaja, ze to sprawiedliwe sobie to tlumacza co maja na
                                    mysli?
                                    To jest nic innego jak przyznac sie, ze sie jest pasozytem.
                                    • reto Re: Zuzel to przyszlosc Zakrzewa! 23.10.03, 10:00
                                      Wiara w sprawiedliwosc spoleczna kwitnie tam gdzie trudno o prace.
                                      Trudno o prace tam, gdzie rzadza lewacy, bo jak wiadomo glosuja na nich tylko
                                      biedni i bezrobotni, wiec lewakom zalezy by bylo takich jak najwiecej.
                                      A sprawiedliwosc spoleczna to jest ich glowny postulat, jest on latwy do
                                      wcisniecia w spoleczenstwie, gdzie wiekszosc uwaza sie za biednych.
                                      A gdy wiekszosc upatrzy sobie wroga sobie mniejszosc, w tym
                                      przypadku "bogatych" (czyt. tych co maja jeszcze prace i nie pracuja w
                                      sektorach "starategicznych", to nic nie stoi na przeszkodzie, by wiekszosc
                                      siegnela po to co sie jej nalezy...
                                      • artekb1 Re: Zuzel to przyszlosc Zakrzewa! 23.10.03, 10:53
                                        Reto!
                                        Gdyby tylko tak bylo - to to bylby rozboj w bialy dzien.
                                        No tak ale z drugiej strony wiekszosc stanowi prawo:-)))

                                        Idac dalej tokiem Twojego rozumowania:...wiec by "wiekszosc" zachowala
                                        szacunek do samej siebie, uzywa sie eufemizmu "sprawiedliwosc spoleczna" na
                                        okreslenie masowej kradziezy i ustawowego bezprawia.
                                        hmmm...na domiar zlego w Polsce socjalizm laczy sie katolicyzmem - filozofia
                                        wpajana Polakom od wiekow, ktora wysoko ceni sobie zadawanie sie we wszystkim
                                        na Boga (czytaj biernosc) i - inaczej niz protestantyzm - ubostwo.

                                        Razem socjalizm i katolicyzm czynia z wiekszosci
                                        Polakow ludzi delikatnie mowiac slabych, leniwych, i co najgorsze lasych na
                                        cudze.
                                        Krotko - narod drobnych ( a czasem calkiem sporych) zlodziejaszkow -
                                        okradajacych sie nawzajem w majestacie prawa!
                                        • Gość: obserwator Re: ...przyszlosc Zakrzewa i nie tylko! IP: *.share / *.gewerkschaftshaus.ch 23.10.03, 15:00
                                          hmmmm...wraz z likwidacja "niesprawiedliwosci spolecznej" istnienie oredownikow
                                          sprawiedliwosci okazaloby sie zupelnie zbyteczne.
                                          Jaki glupi (chyba ze naprawde glupi) zechce podcinac galaz na ktorej siedzi.
                                          Majac to na uwadze mozna zalozyc, ze lewactwo bedzie
                                          utrzymywalo "niesprawiedliwosc spoleczna" dla wlasnych demagogicznych
                                          wyborczych celow, bowiem spoleczenstwo bezklasowe i egalitaryzm wykluczaja
                                          istnienie lewizny.
                                          Nie kto inny jak lewizna nie dopusci do realizacji tych dwoch wlasnych celow, w
                                          trosce o wlasne przetrwanie i utrzymanie oglupionej masy wyborczej.
                                          • klean Re: ...przyszlosc Zakrzewa i nie tylko! 23.10.03, 15:50
                                            Kochani,
                                            pozornie rzeczywiscie wszystcy macie racje,za nasze "genialne" umiejetnosci
                                            nalezy nam sie wszystkim wiecej!
                                            Ale nie jest to takie proste jak sie wydaje:-)))
                                            Dlatego tak sie dzieje, ze ci co przy forsie siedza dziela ja w/g klucza:
                                            najpierw sobie.

                                            Moi drodzy tak zescie sie zapedzili, ze temat zakrzewskich radnych i ulicy
                                            zlotowskiej spadl prawie do piwnicy.
                                            A wiec bardzo prosze chlopcy wrocmy do tematu i nie politykujmy.
                                            Jak napisala tutaj kiedys pani Krysia Wojtasik:" Nam w Zakrzewie wielkiej
                                            polityki nie potrzeba bo to nas zgubi":-)))
                                            • andzia311 Re: ...przyszlosc Zakrzewa i nie tylko! 24.10.03, 08:39
                                              klean,
                                              to bardzo pieknie, ze potrafisz wszystkich forumowiczow trzymac za .....,
                                              widzisz jak natychmiast posluchali:-)
                                              Jednak bardzo ciebie prosze nie wkladaj do buzi Krysi Wojtasik - tekstow tej
                                              pani prorok ze Stawnicy Kaski K.....
                                              W przyszlosci wloz w klawiature K.K. to co sie jej nalezy!
                                              • andzia31 Re: ...przyszlosc Zakrzewa i nie tylko! 24.10.03, 09:23
                                                A Ty sie Krycha nie poszywaj pod mojego nicka.
                                                Co to malo jest innych.
                                                Nie moglas napisac np.GRUBA KASKA!
                                                • miniu3 Re: ...przyszlosc Zakrzewa i nie tylko! 24.10.03, 09:54
                                                  hahaha nareszcie bedzie wesolo,kobitki zaczynaja sie dobierac innym do wlosow.

                                                  A ja tu w kwestii formalnej albo w obronie Gabrysi.
                                                  Bo ktos zapytal co ona zrobila w ciagu roku.

                                                  W takim razie odpowiem pytaniem na pytanie.

                                                  So takiego zrobila w trakcie swojej kadencji pani Kanurska, Zawadzka obecny
                                                  Przewodniczacy Samorzadu pan Ruta?
                                                  Jesli bedziemy mieli takich radnych na Nowym Zakrzewie to droga do wyborow
                                                  bedzie pokryta ZUZLEM!
                                                  • gitta Re: ...przyszlosc Zakrzewa i nie tylko! 29.10.03, 08:32
                                                    W tym szalenstwie podobno jest metoda;)
                                                    Burzliwe zebranie mieszkancow, potem troche pisania o tym na formu, gadania w
                                                    wiosce i poskutkowalo.
                                                    Z tego co sie orientuje, bedzie jeszcze jedno zebranie.
                                                    Wojt Podlewski robi juz teraz wszystko by ul. Zlotowska do konca wyaswatowano.
                                                  • klean Re: Belka na ul. Zlotowskiej:-))) 30.10.03, 20:08
                                                    Gdyby nie ta belka to pewnie niktby sie nie troszczyl o ul. Zlotowska.
                                                    Tu na drodze lezy wiecej - bo kloda rzucona na wezwanie :-)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka