teresa104
17.11.14, 12:10
Borykam się w ostatnich dniach z infekcją nosa i gardła. Zaczęło się od gardła, które w dwa dni wróciło do normy i uznałam się za zdrową. Lecz gdy wyznałam w pracy, że wysmarkuję, koleżanki natychmiast kazały mi sprawdzić kolor wysmarków i na wyprzódki poczęły mnie zaznajamiać z teorią, iż żółty glut oznacza infekcję bakteryjną, zielony zaś wirusową. Albo odwrotnie. I stosownie do koloru smarków należy przejść dobrane leczenie; niestety nie wysłuchałam, jakie, uznałam, że najlepiej zrobię, jak po prostu pójdę do domu, skoro i tak nie mam możliwości płukać nosogardzieli wodą z Gangesu, zawierającą dobroczynne fagi.
Ale teraz siedzę w domu i zaczęłam się zastanawiać, cóż to za wiedza, na ile potwierdzona, czy powód gila determinuje jego wybarwienie. Słyszałam o tym nie po raz pierwszy, kto wie, może sama kogoś nawet chciałam takim niusem zastrzelić. Ktoś na sali zna się na smarkach?