Dodaj do ulubionych

Poznań i Szczecin - gdzie zjeść? I takie tam

06.08.17, 00:35
Jakieś takie mi geograficzne ostatnio wątki wychodzą;)

Drogie kuleżanki, jak w temacie. Wakacyjnie zahaczę o te dwa miasta, swój risercz robię (na forum świeżych info brak), ale nie ma to jak Lobbystki. Interesuje mnie poziom przyzwoitego baru z obiadami oraz jedzenie regionalne, nie interesują pizzerie, makaroniarnie, białe obrusy, serwetki w łabędzie i egzotyka. Dobrze by było, gdyby któreś z tych polecanych miejsc nie zamykało się bladym świtem koło 17 (niektóre bary tak mają), bo gdy się zaangażujemy w łażenie bądź jeżdżenie, to o obiedzie przypominamy sobie koło 20-21, no i teges.

Ponadto - jakiś plan zwiedzania pan mąż gotuje, ale może macie coś nieoczywistego do podrzucenia w północno - zachodnim kwadracie Polski? Podpowiedź chętnie przygarnę, oferty sub. Kaga9;)

Zawczasu gnę się w dziękczynnych ukłonach!
Obserwuj wątek
    • mniickhiateal Re: Poznań i Szczecin - gdzie zjeść? I takie tam 06.08.17, 09:35
      kaga9 napisała:

      > Jakieś takie mi geograficzne ostatnio wątki wychodzą;)
      >
      > Drogie kuleżanki, jak w temacie. Wakacyjnie zahaczę o te dwa miasta, swój riser
      > cz robię (na forum świeżych info brak), ale nie ma to jak Lobbystki. Interesuje
      > mnie poziom przyzwoitego baru z obiadami oraz jedzenie regionalne, nie interes
      > ują pizzerie, makaroniarnie, białe obrusy, serwetki w łabędzie i egzotyka. Dobr
      > ze by było, gdyby któreś z tych polecanych miejsc nie zamykało się bladym świte
      > m koło 17 (niektóre bary tak mają), bo gdy się zaangażujemy w łażenie bądź jeżd
      > żenie, to o obiedzie przypominamy sobie koło 20-21, no i teges.
      >
      > Ponadto - jakiś plan zwiedzania pan mąż gotuje, ale może macie coś nieoczywiste
      > go do podrzucenia w północno - zachodnim kwadracie Polski? Podpowiedź chętnie p
      > rzygarnę, oferty sub. Kaga9;)
      >
      > Zawczasu gnę się w dziękczynnych ukłonach!

      Zaraz przypędzi Kk345 i zacznie się dziwować w temacie niespójnej w zeznaniach emigracji (oraz zapewne poleci mnóstwo dodatkowych lokali), ale jako element napływowy uważam, że w Poznaniu są absolutnie fantastyczne knajpy. Szkoda, że odrzucasz egzotykę i makaroniarnie, bo ze dwa z moich ulubionych to właśnie one. Może się przemożesz? Pierwsza to bardzo lokalnie patriotyczna La Ruina i Raj, pocieszni hipsterzy ale jedzenie (i serniki) pierwsza klasa:
      www.facebook.com/srodka3avenue/
      Druga to Tapasta, robią własny makaron i ich carbonara jest świetna (ale oryginał, nie wymyślania sezonowe):
      pl-pl.facebook.com/tapastapoznan/
      Z kuchni regionalnych, na początek boska Ośla Ławka:
      www.facebook.com/oslalawka23/
      Na Śródce jest też polecana Hyćka (sama jeszcze nie byłam):
      www.hycka.pl/
      Poza tym dwie może i z obrusem, ale też absolutnie świetną kuchnią i polecam z naciskiem:
      www.restauracjamonidlo.pl/
      pl-pl.facebook.com/Restauracja-A-N%C3%93%C5%BB-WIDELEC-206995536003165/
      Nie wiem, gdzie będziecie mieszkać, ale tu jeszcze b dobrze i wege karmią w hipsterskiej, acz niewymuszonej atmosferze:
      www.facebook.com/239kawiarnia/
      Jeśli będziecie potrzebować chlebka do śniadań, to ten jest najlepszy w Poznaniu (tu kolejne ostrzeżenie przed pociesznymi hipsterami):
      www.facebook.com/PracowniaGODny/
      a ten b. dobry:
      www.facebook.com/PetitParis.StaryBrowar/
      Co do zwiedzania: w Poznaniu city szczerze podobają mi się jedynie Ostrów T + Śródka, Stary Browar z parkiem (acz od kiedy Kulczykowa sprzedała, wykazuje się tam w przykry sposób jakiś nowy zespół marketingowy, który znacząco narusza jej założenia o czystej (w sensie Naomi Klein) przestrzeni publicznej), oraz Cytadela z naciskiem na Abakan. Lubię też połazić po Jeżycach i Johowie, ale to spacer, nie obiekt. IMO bardzo przereklamowana jest Brama Poznania - architektonicznie jest świetna, ale ekspozycja jest bzdurnymi pierdoletami skierowanymi do pokolenia, które nie jest w stanie przeczytać 3 stron papierowej broszurki i w zamian woli łazić, słuchać i gapić się na niewiele wnoszące hologramy. Bleh. No ale są zwolennicy. Za to szalenie polecam zwiedzenie tego, jest obok:
      www.muzarp.poznan.pl/rezerwat/
      --
      "I did not mean that Conservatives are generally stupid; I meant, that stupid persons are generally Conservative." J.S. Mill
      • mniickhiateal Re: Poznań i Szczecin - gdzie zjeść? I takie tam 06.08.17, 09:45
        A zapomniałam. Jak chodzi o zwiedzanie bardziej podmiejskie, pałac w Rogalinie jest super i ma b. fajną trasę zwiedzania, i ładnie jest w Wielkopolskim Parku Narodowym i Puszczy Zielonce, a jeśli będziecie nadjeżdżać z pd-wsch, pałac w Gołuchowie też jest wart przystanku.

        No i last but not least: jeśli będziesz miała przerwę w wakacjach rodzinnych na ploty, to napisz, pewnie się kilka osób z frakcji POZ będzie się pisało na jakąś kawę :)

        --
        "I did not mean that Conservatives are generally stupid; I meant, that stupid persons are generally Conservative." J.S. Mill
        • kk345 Re: Poznań i Szczecin - gdzie zjeść? I takie tam 07.08.17, 22:39
          Mnii, kobieto o niewymawialnym nicku- przecież całe ostatnie spotkanie było pod Ciebie ustawione, więc nie narzekaj na mnie;)
          Opinię o Bramie popieram, ale warto wejść na kładkę i spojrzeć na rzekę z nowej perspektywy.

          Jedzeniowo zapomniałaś o naszych ukochanych Jeżycach i Modrej- kuchnia regionalna w nowoczesnej wersji i koniecznie kaczka w pyzie pl-pl.facebook.com/ModraKuchnia/
          Resztę rekomendacji popieram, w końcu imigrantki wiedzą najlepiej:D

          I podpowiem, specjalnie dla Twojego wytwornego podniebienia, ze warto spróbować chlebka z pl-pl.facebook.com/czarnychlebpiekarnia/ chłopak jeżycki eksperymentuje ze starymi odmianami zbóż i antycznym zakwasem, chlebek na zapisy i spod lady/stołu. Ciekawostka.
      • kaga9 Re: Poznań i Szczecin - gdzie zjeść? I takie tam 06.08.17, 20:29
        Liczyłam na siostrę Mnii i siostra Mnii mnie nie zawiodła;) A faktycznie, Ciebie i Kk345 łączę z Poznaniem, znaczy pamiętam, że tam mieszkacie.

        mniickhiateal napisała:
        Szkoda, że odr
        > zucasz egzotykę i makaroniarnie, bo ze dwa z moich ulubionych to właśnie one. M
        > oże się przemożesz?

        Ze mną problemu nie ma, ja jestem spożywczy eksperymentator i mało czego nie spróbuję, za to Kagowy ma nader ograniczone zaufanie, a czasu nie będzie na to, by jedno jadło tu, a drugie tam, panie dzieju. Idę paczać polecenia, stokrotne dzięki!!!
      • yo_anka Śródka i okolice :) 07.08.17, 11:22
        A na Śródce mogę polecić jeszcze malutką vinebridge.pl/
        pl.tripadvisor.com/Restaurant_Review-g274847-d2013923-Reviews-Vine_Bridge-Poznan_Greater_Poland_Province_Central_Poland.html
        mają kuchnie regionalną i nie tylko a w weekndy są jeszcze ile chcesz za 29+zł o osoby a ibaz wypadowa blisko wszędzie
        Obok na szagę czyli po skosie jest fajna libańska knajpka Hum Hum
        pl.tripadvisor.com/Restaurant_Review-g274847-d8655205-Reviews-Hum_Hum-Poznan_Greater_Poland_Province_Central_Poland.html

        --
        Czy naprawdę warto wydawać środki, których się nie ma, na kupowanie tego, czego tak naprawdę się nie potrzebuje, tylko po to, żeby zaimponować tym, których się nie lubi?
        zasłyszane
    • turzyca Re: Poznań i Szczecin - gdzie zjeść? I takie tam 07.08.17, 09:54
      Moi znajomi uwazaja, ze podczas wizyty w Poznaniu nie mozna odpuscic wizyty w barze Pyra. Ale niestety ostatnio moj pociag przyjechal za pozno, zeby sie z nimi tam wybrac i nie mam wlasnej opinii na ten temat.
      Dlatego ja uwazam, ze warto sprobowac tej-strasznej-czerniny, zalapalam sie na taka w restauracji Prowincja (a raczej ktorejs tam filii tejze restauracji) i ciesze sie, ze sie przelamalam, bo to jest pyszne.

      --
      Entropia i chaos dnia codziennego
    • zarin Re: Poznań i Szczecin - gdzie zjeść? I takie tam 08.08.17, 11:19
      Poznań już opisany :). W Szczecinie Pasztecik (mają też dobry barszcz), ale tylko na Wyszyńskiego, na Wojska Polskiego moim zdaniem jest niedobry. Tylko wcześniej się zamyka (19?). Na kawę/herbatę/ciasto Orsola (wcześniej to się chyba nazywało Yogo?), fajny wystrój, spokojnie i mają dobre rzeczy - plac Żołnierza Polskiego. Albo Cafe 22 - przy okazji masz panoramę miasta.
      • kaga9 A Berlin? 08.08.17, 16:20
        Może podskoczymy. Polecisz coś, Zarin (lub inne ktosie)? Albo na trasie Szczecin - Berlin? Tylko tam to zdecydowanie coś na szybki chaps (w sensie bar), bo szkoda czasu na siedzenie w knajpach w mieście, w którym się nigdy nie było;)

        PS Nie znam niemieckiego, porozumiem się po angielsku? Nigdy nie byłam w De.
        • zarin Re: A Berlin? 08.08.17, 17:09
          Tak na szybko to azjatyckie bary, jest ich dużo, większy wybór i dobre jedzenie, ja uwielbiam np. ryż z sosem z orzechów ziemnych, smakuje nietypowo, a nigdy mi się nie udało podrobić tego w domu. Sushi często wychodzi taniej niż w Polsce. Kebaby są lepsze, praktycznie każdy ma też falafle, ser halloumi albo zupę z soczewicy. Za to odradzam pizzę, trzeba dobrze trafić, żeby była jadalna. Nie potrafię konkretnie powiedzieć nie wiedząc, w której części miasta będziesz. Do niektórych Currywurst są kolejki dniami i nocami, ale nie jem, więc nie wiem ;).

          Jak będziesz mieć jakąś turecką piekarnię czy sklep na trasie (jest ich dużo), to możesz spróbować np. borek (jest z mięsem albo ze szpinakiem) albo pide (podobne, ale trochę inne).

          Spokojnie się dogadasz po angielsku.
    • kaga9 Raport 21.08.17, 01:27
      Dziewczęta. Zgodnie z przewidywaniami spędziłam w Poznaniu bardzo mało czasu i się nie spotkałyśmy - wybaczcie. Wyjeżdżaliśmy jednak na ten kawałek wakacji w humorach nieco zwarzonych, bo nam się obojgu zdrowie popsuło dość gwałtownie, choć na różne sposoby i właściwie w ostatniej chwili decydowaliśmy, czy i że w ogóle jedziemy. Takiej Kagi ludzie poznawać nie powinni, mówię Wam;) Dziwny to był wyjazd ze względu na samopoczucie i nie chciałabym go powtarzać w takim stanie ducha.

      W Poznaniu zjedliśmy jeden obiad. A właściwie ja zjadłam 2/3, a Kagowy 10%. Gdzie? W barze Pyra. Okropnie nie polecam, jeśli mam oceniać po tym jednym posiłku... Moje danie było przyprawione do tego stopnia, że nie smakowało niczym, tylko paliło, a pieczona pyra Kagowego była ziemniakiem odgrzewanym, znacie zapewne smak. Ohyda, jestem wszystkożerna prawie, ale nawet ja bym nie skonsumowała. Zwróciliśmy uwagę w barze, niezbyt się przejęli, mimo że pan przy sąsiednim stoliku też napoczął i zostawił...i jeszcze jeden pan też... Pewnie kiedyś do Poznania wrócę, do Pyry już na pewno nie.

      Dzięki za listę innych miejsc, liczę, że kiedyś je objem;)
      • kk345 Re: Raport 21.08.17, 20:56
        Dlatego powyżej się nimi nie zachwycałam. Dobre pyry z gzikiem mają w barze Metka na Zeylanda, bułki z metką i śledzie też są, ceny sympatyczne, porcje porażające:) Zero wytworności, porządne jedzenie bez zadęcia:)
        No i do zobaczenia następnym razem lobbowo!
      • teresa104 Re: Raport 21.08.17, 21:34
        Lubię ziemniaki odgrzewane. Niestety rzadko jadam, nikt w otoczeniu nie lubi kartofli, dla siebie samej mi się nie chce obierać.
        W lipcu bazowaliśmy z psem i konkubentem na Wolinie i Uznamie, w sumie ani jednego całego dnia nie spędziliśmy po polskiej stronie świata, wracaliśmy tylko na noclegi. Ale niezmiernie na plus zaskoczyło mnie Świnoujście, niezmiernie na minus Międzyzdroje. Spaliśmy też w Chojnie - szkoda, że nie da się obejrzeć takich miast w stanie sprzed alianckiej inwazji.
        Szukałam regionalnej kuchni, poza smażonym serem nie znalazłam ani w barach, ani w sklepach nic, czego byśmy w Łodzi nie żarli, jest to pewne rozczarowanie, bo nie było przygody.
        • kaga9 Re: Raport 21.08.17, 22:26
          Tereso, tylko to nie były odgrzewane - mniam - ziemniaczki, tylko...ja wiem? Odębiały kartofel? Tak jest, gdy się ugotowane raz ziemniaki potem znów wrzuca do wody czy jakoś tak, one nabierają takiego paskudnego smaku. Te chyba były upieczone ileś wcześniej i trzymane w piecu. Taki posmak charakterystyczny dla ziemniaków z barów, ziemniaków przetrzymanych w bemarach np.

          Do Międzyzdrojów i Świnoujścia wypuściliśmy się jednego dnia ze Szczecina. W Międzyzdrojach doznałam przypływu najgorszych uczuć, przeciskając się w tłumie najpierw podczas spaceru brzegiem morza, a potem na promenadzie. No, ale w sumie mogłam się spodziewać. Aha, w życiu nie płaciłam za wc więcej niż 2 zł, a w Między... tak;) Nerwy ukoiły mi nieco minizakupki w taniej książce. Świnoujście lepsze, ale tam z kolei znów mieliśmy niemiłe przygody spożywcze, obiadokolacja zakończona okropnym bólem brzucha (a tu rozlały rzeki, pełne zwierza bory i pełno zbójców na drodze, czyli 100 km do Szczecina i przeprawa promowa, a do niej kolejka).

          O Chojnie idę czytać:)
      • turzyca Re: Raport 23.08.17, 10:48
        Nie wiedzialam, ze moi koledzy maja takie strusie zoladki i takie niewyrafinowane podniebienia. Na co dzien nie sprawiaja takiego wrazenia. Przykro mi Twoim rozczarowaniem, mam nadzieje, ze uda nam sie kiedys spotkac w Todze na wysmienitej czerninie. :)

        --
        Czajniczek Pana R.
        • kaga9 Re: Raport 29.08.17, 16:43
          Oooo, powiadamianie mi nie doniosło o Twoim wpisie:)

          Turzyco. Pyra ma dobre opinie, zapewne Twoi znajomi mieli więcej szczęścia przy konsumpcji, ja żadnych pretensji nie mam;) Siedzieliśmy w ogródku z widokiem na wnętrze kuchni, uwijało się tam dwóch młodziaków, może ze względu na sezon wakacyjny zatrudnili kogoś bez doświadczenia? Trudno powiedzieć. Jadam w barach, dlatego o nie przede wszystkim pytałam w poście założycielskim, nie jest dla mnie nowością, że żarcie nie zawsze jest ach i och:) Całuski dziękczynne za poświęcony czas:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka