Dodaj do ulubionych

LWW - Wyciskarka soku

08.01.15, 20:08
Ponieważ mam duże zapasy jabłek, które nadają się bardziej do przetworzenia na soki niż jedzenia stoję przed dylematem - jaką wyciskarkę kupić?
Chciałabym, by była porządna, ale nie kosztowała tysiąca, choć pewnie za 300 zł nie kupię nic rewelacyjnego ;).
Jeszcze się nie orientowałam w internecie, najpierw "uderzam" tutaj :).
Ktoś ma taki produkt, może coś konkretnego polecić, na co zwracać uwagę, itp.?
Będę wdzięczna za każdą radę.
Obserwuj wątek
    • besame.mucho Re: LWW - Wyciskarka soku 30.01.15, 10:25
      Mam taką wyciskarkę:
      www.princess-agd.pl/index.php/produkty/detale/30/Vita_Pure_Juicer.html
      Używam od jakichś dwóch lat. Może nie codziennie, ale często, na pewno kilka razy w tygodniu. Nie orientuję się jakie sprzęty są dostępne teraz, może wyciskarki się spopularyzowały, ale kiedy kupowałam tę, to na rynku były poza tą jedną w zasadzie prawie tylko bardzo drogie i wielkie sprzęty, bardziej jak do knajpy niż jak do domu. Ta kosztowała jakoś w okolicach 500 zł, nie jest ekstremalnie wielka i ciężka, łatwo się ją po wyciśnięciu soku rozbiera, no i nie ma bardzo wielu części do mycia.
      Wydaje mi się, że do użytku domowego (przynajmniej dla mnie - wyciskam soki dla jednej/dwóch osób) jest zupełnie wystarczająca. Na pewno słabsza niż te za 1000 zł, no ale nie jest mi niezbędny sprzęt, który da radę wyciskać 10 litrów soku dziennie, bo tyle nie wypijam.
      Wyciskałam sok z większości owoców, które przyszły mi do głowy: miękkich (np. bananów, malin, truskawek), cytrusów, różnych twardszych (jabłka, gruszki), różnych wynalazków (mango, granat itd). Z pomarańczy czy innych cytrusów zdejmuję skórki, ale jabłka, gruszki i tak dalej ładuję ze skórkami, wystarczy pokroić na części. Sprzęt daje sobie też bez problemu radę z twardszymi warzywami, np. marchewkami. Zapchał mi się raz, kiedy próbowałam wrzucić awokado. Ale nic wielkiego się nie stało, po prostu maź z awokado okazała się zbyt klejąca, wystarczyło przemyć sitko i wszystko śmigało dalej.
      Soki wychodzą smaczne, bardziej mi smakują niż takie z sokowirówek - przede wszystkim są gęstsze i czuć miąższ owoców.

      Nie wiem do końca o co chodzi z owocami "nie pierwszej świeżości". Po prostu o to, że są bardziej miękkie niż świeże? Jeśli tak, to wydaje mi się, że nie powinno być problemu, wrzucałam np. bardzo dojrzałe banany czy truskawki i nie zaklejały mi sprzętu. Przy klejących miękkich owocach może trzeba by było co jakiś czas przerwać pracę maszyny i przeczyścić sitko, żeby nie zatkały się dziurki przez które wypływa sok, ale to chyba tyle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka