winter76 Re: nocne marki 14.12.08, 11:12 A ja przez moja pracę to nie mam żadnego stałego rytmu-wstaję i kładę się o różnych porach,raz śpię 3 godz w ciągu doby,innym razem 9 godz,trochę to męczące. Odpowiedz Link
balbina_alexandra Re: nocne marki 14.12.08, 13:55 Moim zdaniem nie da się przestawić niestety. Rodzisz sie z czymś takim i koniec. Ja z natury jestem nocnym markiem totalnym. Na ogół kładę się ok 2 - 3 w nocy. Najlepiej mi się myśli, najbardziej kreatywnie pracuje właśnie nocą. Nienawidzę rannego wstawania, lubię sobie pospać - w zasadzie nigdy chyba nie potrzebowałam aż tak strasznie dużo snu, normą było dla mnie kiedyś 5-6 godzin, dziś mi to nie wystarcza. Bardzo rzadko zdarza mi się spać do 12 np :) najczęsciej budzę się już w ok. 9, no chyba żem chora. Kiedy pracowałam tylko na własny rachunek, zawsze kładłam sie spać po 2. Od paru lat niestety mam zajęcia o świcie - czyli 8/9, dla mnie to świt! I cierpię. Wcale nie kładę się tak szybko spać - 1, 1.30... a wstaję ok 6/6.30 bo do tego mam irytujący zwyczaj celebrowania śniadania rano - potrzebuję te 15 minut w spokoju żeby njusy w sieci poczytać kawkę wypić, płatki zjeść... No i dogorywam niestety. MOje noworoczne postatnowienie to jednak zmusić się do wczesnego kładzenia się - muszę. Niedosypianie ma fatalny wpływ na moją cerę, urodę, zaczynam przybierać na wadze, makbrycznie obniża mi się odporność. Ja jeszcze dosć często cierpię na bezsenność, zasypiam, po czym budzę się po 2 godzinach i jest 10 minut drzemki, 15 min. czuwania... Uwielbiam spać w dzień! NIedługo, ale już choć 15-30 minutowa drzemka świetnie stawia mnie na nogi :) Odpowiedz Link
plica Re: nocne marki 14.12.08, 14:03 tak mowicie o tych typach sów i skowronkow. wg mnie jest jeszcze jeden typ kota - duzo snu, najchetniej pare drzemek w ciagu dnia. poranne wstawanie do pracy jakos znosze, to ze musze pojsc wczesniej spac tez. ale za brak mozliwosci drzemeczki w ciagu dnia zabijam. marzy mi sie praca w ktorej ok. godz 14-15 ide sie kimnac i potem wracam odbebnic te moje pelne 8 godzin. drzemię w sumie odkad pamietam. nawet w podstawowce - po lekcjach bach do lozka i spanko :) czy ktos jeszcze nie moze zyc bez drzemki? Odpowiedz Link
siamese67 spanie po południu 14.12.08, 14:47 Ja. Moim ulubionym sportem, zwłaszcza zimą jest spanie po południu, po pracy. Latem, w czasie największych upałów, też. Ale nie 20-30 minut, tylko solidny cykl snu, 2-3 godziny, z przebraniem się w koszulkę nocną, zanurkowaniem w pościel. Potem wstaję około 8 wieczorem, kąpie się, z powrotem ubieram i działam do 1, czasem 2 w nocy bez problemów. A potem znowu mogę spać i rano obudzić się w miarę wypoczęta. Od czasów liceum wypracowałam sobie taki rytm i najlepiej z nim funkcjonuję. Odpowiedz Link
koza-1985 Re: spanie po południu 17.12.08, 00:34 liceum i pierwsze cztery lata studiów dzień w dzień spałam po południu, i to tak solidnie, nie 20 minut a 2-3 godziny, wstawałysmy z wspołlo i zabierały za naukę, a że było ciężko to najczęściej do rana.uwielbiam spać w dzień, ale staram się tego nie robić, zwłaszcza że i tak mam problemy ze spaniem w nocy :/atarax, xanax itp:( w ogóle to śpioch jestem, ale umiem, jak trzeba wstawać bardzo wcześnie, choć wolę nie ;) Odpowiedz Link
wera9954 Re: nocne marki 14.12.08, 18:12 A ja jutro chyba będę musiała wstać przed 6 ;( Odpowiedz Link
ja_joanna Re: nocne marki 15.12.08, 16:11 Wczoraj byłam wykończona, bo z soboty na niedzielę za krótko spałam a potem cały dzień robiłam zadania na uczelnię. O 23 już leżałam w łóżku i same mi się powieki zamykały więc zgasiłam światło, przyłożyłam głowę do poduszki i... nic. Pół godziny próbowałam zasnąć, potem mnie jeszcze wyrwał z łóżka telefon ukochanego. W rezultacie obejrzałam jeszcze film i udało mi się zasnąć dopiero około 5 rano... I jak tu się przestawiać? Odpowiedz Link
madzioreck Re: nocne marki 15.12.08, 19:05 Ja tak mam, trochę. Bo lubię posiedzieć długo w noc, ale jak się położę, to zasnę o każdej porze... wstawać natomiast nie cierpię. Drzemek popołudniowych staram się nie uprawiać, bo wstaję nieprzytomna, zimno mi, i jestem do wieczora do niczego, a w dodatku później nie mogę zasnąć. Odpowiedz Link
ja_joanna Widzę, że nie byłam sama :-) 16.12.08, 16:06 No to widzę, że nie byłam sama, bo ja poszłam spać po 5, obudziłam się 13:20 :-) Ale byłam dzielna bardzo, nie siedziałam bez sensu w necie tylko spłodziłam 18 stron dokumentacji projektu, nad którym pracujemy właśnie na uczelni (rzecz jasna po niemiecku). Dziś w nocy będę pisać artykuł chyba. Odpowiedz Link
wera9954 Re: Kolejna nocka zarwana nad projektem. Dobranoc 16.12.08, 17:37 Ło matko, ty dopiero o tej porze się położyłaś spać? Ja już o tej godzinie byłam na nogach (no dobra, byłam zombie gdzieś tak jeszcze 2 godziny :) ) Odpowiedz Link
the_mariska Re: Kolejna nocka zarwana nad projektem. Dobranoc 16.12.08, 18:15 Ciężka noc, ciężki dzień... To, że się położyłam o 7 rano to akurat nic takiego, ale to, że wstałam potem przed 12, biegiem do komputera żeby ogarnąć projekt do kupy i go złożyć w jeden dokument, potem biegiem na uczelnię, potem biegiem na kolokwium (które i tak zawaliłam, bo nie miałam czasu się do niego przygotować) i że dopiero o 17.30 znalazłam czas, żeby zjeść śniadanie... to woła o pomstę do nieba. Matko i córko, jak przez pierwsze dwa lata studiów obijałam się niemiłosiernie i dawałam sobie radę, to w tym semestrze zwaliło mi się tyle tego na głowę, że zapominam już jak się nazywam. O tym, że nie mam czasu się wybrać do lekarza nawet nie wspomnę. Kiedy wreszcie będą te święta? Odpowiedz Link
wera9954 Re: Kolejna nocka zarwana nad projektem. Dobranoc 16.12.08, 19:09 Uuuu, to rzeczywiście nie najfajniejsza sprawa :( Mniej niż 5 godzin snu?! Śniadanie po południu?! Mariska, jeśli się będziesz tak przemęczać, Tobie i Twojej głowie nie wyjdzie to na dobre. A do świąt niewiele czasu :) Wigilia już za 8 dni :) Odpowiedz Link
wera9954 Re: nocne marki 16.12.08, 17:34 A ja położyłam się spać po północy :) Dawno nie spałam tak dobrze (w ogóle zauważyłam, że mogę zasnąć o 21, ale jak się położę później, to jednak lepiej mi się śpi). Szkoda tylko, że na sen miałam tak mało czasu :( Pobudka wpół do siódmej, jak zwykle :( Odpowiedz Link
pana.cotta Re: nocne marki 16.12.08, 22:04 ja tez jestem z nocnych markow. niestety przez to czesto nse nie wysypiam, bo nie ma bata i o 6.30 pobudka. odkad pamietam zawsze moim wielkim problemem bylo poranne wstawanie. nadal czesto zasypiam ehh ;) w nocy lepiej mi sie mysli, czesto nie jestem w stanie za nic sie zabrac przed 23. nie mowiac juz, ze nie zasne o tej godzinie. tak samo jak nie wstane zadowolona o 6.30. moja dolna granica wstawania rano jest 8-9. ok 8 jakos sie zwleke bez wzgledu na to ile godzin spalam, o 6 robie to ledwo ledwo. niemniej najbardziej lubie tak miedzy 11-12 wstawac ;) jesli wstane pozniej to jestem zla, bo jednak ludzie w soboty funkcjonuja z reguly do 14 (sklepy, jakies urzedy itd) i nic nie zrobie. chyba sprobuje opracowac kroplowke z kawa uruchamiana budzikiem ;) Odpowiedz Link
ja_joanna może dziś się uda wcześniej zasnąć? 17.12.08, 02:39 jeszcze mam szanse ;-) Jutro mam o 9:30 psychoterapię i jest SUPER ważne, żebym na niej była, bo to pierwsza po miesięcznej przerwie i ostatnia przed trzytygodniową przerwą, a już raz kiedyś zaspałam. Dzisiaj wstałam o 13:20, więc trzymajcie kciuki za mnie, proszę... :-) Będę wdzięczna... Pewnie będę chodzić na rzęsach przez cały dzień, ale trudno. (a dzień mam jutro bardzo długi) Odpowiedz Link
the_mariska Re: może dziś się uda wcześniej zasnąć? 17.12.08, 03:00 To ja też proszę o kciuki, mam zamiar pojawić się wreszcie na ćwiczeniach z niemieckiego na których nie byłam ponad miesiąc... Ćwiczenia są o 8 rano, ja od miesiąca nie chodzę spać przed 5. I nie wstaję przed południem chyba że mam kolokwium. Jak mi się uda to sama sobie chyba pomnik postawię.. Odpowiedz Link
kuraiko Re: może dziś się uda wcześniej zasnąć? 17.12.08, 04:00 trzymam ;) nawiasem mówiąc, taka częstotliwość pojawiania się na zajęciach to zdarzała mi się tylko na UJ - notorycznie zwiewałyśmy z kumpelą z angielskiego, bo był nuuuuudny (poziom niżej niż miałam rok wcześniej na prywatnej). na mojej uczelni wcześniejszej/późniejszej pewnie by mnie dawno z listy skreślili.... mamy takiego "miłego" doktora, który skreśla za jedną nieusprawiedliwioną nieobecność O__o (a jak kogoś na wykładzie nie było, to go pyta na ćwiczeniach) ja całe szczęście z nim nie miałam ćwiczeń i nie doczekałam magisterskich, ale z tego co ludzie opowiadali to koszmar :/ więc nie ma to jak uczelnie państwowe xD Odpowiedz Link
the_mariska Re: może dziś się uda wcześniej zasnąć? 17.12.08, 04:37 U mnie wygląda to tak, że od drugiego roku nikt nie przejmuje się obecnością na zajęciach. Student ma napisać projekt, dostarczyć go prowadzącemu w terminie a potem go obronić, a kiedy i jak to zrobi to jest jego problem. Ewentualnie zaliczyć laboratorium. Najwyżej jak nie przyjdzie na laboratorium w swoim terminie to kiedy indziej zabraknie miejsc, a wysyłając projekt mejlem ostatniego dnia o 23:55 dowie się, że gdyby chodził na zajęciach to wiedziałby dlaczego jego tok rozumowania jest bez sensu. Szczerze mówiąc taki układ mi doskonale odpowiada, biorąc pod uwagę, że najlepiej myśli mi się pomiędzy 22 a 4 rano i czas spędzony na uczelni przed południem jest dla mnie czasem straconym. Owszem, są prowadzący którzy za nieobecnosć potrafią wyzerować studentowi projekt, ale to wyjątki. W tym wszystkim jest tylko jeden mały haczyk - powyższa zasada obejmuje tylko przedmioty techniczne, więc na wszystkich WFach, językach i tak zwanych odchamiaczach 2 nieobecności powodują automatyczne niezaliczenie przedmiotu (no chyba że uda się z prowadzącym jakoś ugadać). Zgadnijcie, jakich przedmiotów uwaliłam najwięcej w mojej studenckiej karierze? ;) Ale zaraz, zaraz... Czy ja nie miałam iść spać? ;) Odpowiedz Link
ja_joanna ekhm ekhm 17.12.08, 05:28 Marisko, trzymam kciuki za Ciebie! Wygląda na to, że przekroczyłam już wszelkie granice. Pobudka o 7:45 (a mam duuże tendencje do przesypiania budzika, więc mój luby zadzwoni do mnie żeby mnie obudzić :-D) No i teraz już nie wiem, próbować jeszcze zasnąć, czy już nie??... wiem, że niby zawsze coś, zawsze to te dwie godziny do przodu niby, no ale z drugiej strony wiem, że może łatwiej by było teraz przetrwać 2h, potem zjeść śniadanko i wyjść niż za 2h obudzić się i nie widzieć na oczy. Ech... Odpowiedz Link
ja_joanna Mi się udało, a Tobie? 17.12.08, 12:53 O 9:30 byłam na terapii, teraz siedzę w pracy. Odpowiedz Link
the_mariska Nie :) 17.12.08, 13:53 Coś czuję, że moje zaliczenie z języka niemieckiego stoi pod wielkim znakiem zapytania... ;) I tak za spore osiągnięcie uważam, że zwlokłam się na 12 na konsultacje do prowadzącego. Miałam zamiar się tam nie pojawiać, a tak dowiedziałam się co jest nie tak w moim projekcie i mam nieograniczony czas żeby go poprawić... :) Odpowiedz Link
ja_joanna :) 17.12.08, 14:14 Co do zaliczenia z niemieckiego to zapraszamy na niemieckie forum biuściaste, może chcesz poćwiczyć? :D Odpowiedz Link
agafka88 Ja dziś też zarywam nockę... 17.12.08, 02:53 Jutro kolokwium prawa finansów publicznych, ja średnio umiem, więc tej nocy zapewne nie pośpię. Duuuuuużo herbaty i może się uda ;) W tym miejscu pozdrawiam pana doktora, kto wie, może szuka stanika dla żony i trafi na offtopy xD Odpowiedz Link
ja_joanna Powodzenia! 17.12.08, 05:29 Agafko, powodzenia w takim razie. A pana doktora pozdrawiamy :-D Odpowiedz Link
luliluli uskowronkowana;) 17.12.08, 10:39 kiedyś nocny marek - dziś skowronek, ale zdychający z niewyspania:P codziennie zmuszam się do zaśnięcia ok.22, żeby jako tako się czuć o 5.30, oczywiście rano jestem raczej nieprzytomna, na szczęście mija mi po 2 godzinach:P W weekendy odsypiam do 8 a czasem nawet do 10:D wystarcza jak się wstaje o 5.30:P najchętniej chodziłaby spać ok.1-2 i wstawała ok 9. To chyba nie są wygórowane wymagania, prawda? Odpowiedz Link
wera9954 Re: uskowronkowana;) 17.12.08, 16:53 luliluli napisała: > najchętniej chodziłaby spać ok.1-2 i wstawała ok 9. To chyba nie są > wygórowane wymagania, prawda? O, ja też bym chciała spać w podobnych godzinach. Tylko spać więcej, albo kłaść się spać wcześniej, albo wstawać później, np. kłaść się spać o północy i wstawać o 9, albo kłaść się spać o 1-2 w nocy i wstawać o 10 :) Odpowiedz Link
myszaaa163 Re: nocne marki 18.12.08, 01:39 Wlasnie sie zastanawiam... Isc juz spac,czy moze jeszcze nie? :)) Odpowiedz Link
kuraiko Re: Też się nad tym zastanawiam ;) n/t 18.12.08, 02:51 no co wy, jeszcze wcześnie xD Odpowiedz Link
the_mariska Re: Też się nad tym zastanawiam ;) n/t 18.12.08, 02:54 Ja wiem, mój zegar biologiczny każe mi chodzić spać o 5, ale zdrowy rozsądek mowi co innego :) Odpowiedz Link
the_mariska Hurraa!! :) 21.12.08, 03:14 Po raz pierwszy od dawien dawna (jak sobie podliczyłam to wyszły mi co najmniej 2 miesiące..) idę spać przed piątą rano :) To że jestem troszkę pijana naprawdę nie ma nic do rzeczy :) Jak tak dalej pójdzie to może wreszcie uda mi się kiedyś wstać na 8 na zajęcia? ;) Odpowiedz Link
ja_joanna Re: Hurraa!! :) 21.12.08, 19:00 Gratulacje! Ja dziś w nocy o 2 już smacznie chrapałam. Obudziłam się o 9:30 i ani minuty więcej! :-) Odpowiedz Link
wera9954 Re: nocne marki 22.12.08, 22:46 Dziś w nocy nie mogłam usnąć :( Chyba sie za wcześnie położyłam spać :( Odpowiedz Link
wera9954 Re: nocne marki 23.12.08, 12:35 Znowu miałam problemy z zaśnięciem, ale już mniejsze. Muszę kłaść się spać jeszcze później, gdzieś tak o północy. Odpowiedz Link
nesene Re: nocne marki 23.12.08, 04:17 Hy. Nocny marek to brzmi jak ja! Nie wiem czemu tak jest ale od dziecka dzien podejrzanie mi się wydłużał w stronę godzin nocnych a pozniej poznonocnych :D Normalnie moja intelektualna aktywnosc zaczna się w okolicach 21 kończy - cóż - jak się skończy. Śpie róznie, idealnie jest 7-14. Znajomi smieją się ze przed 15stą deala zadnego ze mną nie da się ubić. Nie jest mi do końca do smiechu bo to juz trwa ponad 10 lat... Czasem trzeba wstać wczesniej i wtedy jest strasznie. Najwiekszy kryzys dopada mnie koło 11-12. Robi mi się strasznie zimno na przemian z wybuchami gorąca. Tez tak macie? Tak was czytam i robi mi się duzo lepiej. Nie tylko staniki nas łączą :D Odpowiedz Link
ametyst89 Siędzę sobie na forum i na czacie :P 02.01.09, 00:32 Nie chce mi się spać. Normalnie kładę się o 22 i śpię jak dziecko do 6:30 lub 9 jeśli mam wolne. Odpowiedz Link
joankb Re: Siędzę sobie na forum i na czacie :P 02.01.09, 00:36 Zostało Ci po wczoraj :))) Mnie też, ale zaraz się myjam i spam, bo rano będzie jeszcze gorzej niż w zwykłe rano. Odpowiedz Link
jolka-pol-ka Re: nocne marki 03.01.09, 07:13 Luuuudzie! Ja chyba strasznie chora jestem! Sama z siebie obudziłam sie dziś o 6 rano!!! Tak sobie myślę, że po tylu dniach wysypiania totalnego mój organizm zgłupiał doszczętnie! Tak rano to ja nawet w pracującym tygodniu nie wstaję. Czy to może już uskowronkowanie patologicznej sowy? :) Odpowiedz Link
wera9954 Re: nocne marki 03.01.09, 07:16 To chyba jakiś dzień wczesnego wstawania. Ja wstałam o 4 rano. Odpowiedz Link
ametyst89 Nesene nie lubię Cię :P 09.01.09, 23:46 Przez te Twoje sylwestrowe mrr gadam teraz z czekoladowym ciachem, używając nagminnie "mrrr" :P Odpowiedz Link
nesene Re: Nesene nie lubię Cię :P 10.01.09, 00:53 Cóż moge napisać... Lubisz! Haha! Mrrr ;> Odpowiedz Link
ametyst89 Re: Nesene nie lubię Cię :P 10.01.09, 02:26 Nie, to po prostu efekty sylwestrowego prania mózgu ;P Mrrr xD Odpowiedz Link
ja_joanna co nocne marki robią w nocy? 10.01.09, 02:33 aktualizują silnik Busenfreundinnen... ech... Odpowiedz Link
nesene Re: co nocne marki robią w nocy? 10.01.09, 03:09 M(a)rrrrkują! Ja własnie spozywam pokarm ;P Odpowiedz Link
ametyst89 Re: co nocne marki robią w nocy? 10.01.09, 10:17 Gadać z ciachem, tylko wtedy nie śpię :P Mrrr. Odpowiedz Link
the_mariska Pytanie z serii egzystencjalnych :) 28.01.09, 04:56 Otóż: Jest godzina plusminus piąta, o 8 mam się stawić na uczelni (formalności jeno, ale być trzeba), o 10 mam superważną poprawkę na którą jestem naumiana, byle tylko mnie jakieś zaćmienie nie złapało. Jeżeli pójdę spać, to najprawdopodobniej na 8 nijak się nie zwlokę, jak wstanę na 10 to będzie cud. Jeżeli pójdę się wykąpać, zjem śniadaniokolację i położę się na chwilę zdrzemnąć, też jest pewne prawdopodobieństwo, że nie usłyszę żadnego z 3 budzików. Jeżeli nie pójdę spać w ogóle, to około 8 rano zetnie mnie tak, że przestanę w ogóle myśleć, o pisaniu poprawek nie wspominając. Co robić? Normalnie prawie jak konflikt tragiczny ;)) Odpowiedz Link
agafka88 Re: Pytanie z serii egzystencjalnych :) 28.01.09, 06:25 Ja też jeszcze nie śpię. Nie ma to jak sesja ;) Odpowiedz Link
kaga9 Re: Pytanie z serii egzystencjalnych :) 30.01.09, 02:39 Ja też nie, nie ma to jak ferie:D Tylko ciekawe, jak pójdę do pracy na 7.30 w przyszłym tygodniu:( Odpowiedz Link
the_mariska Re: Pytanie z serii egzystencjalnych :) 30.01.09, 04:56 Dobranoc. Pomału zapominam czym tak naprawdę różni się dzień od nocy, znowu wyszłam z domu dopiero jak się zrobiło ciemno... Całe szczęście, że jutro egzamin o przyzwoitej godzinie 17 :) Odpowiedz Link