Hity i kity 2013 r.

14.01.14, 09:25
Co w zeszłym roku było naj w waszej kosmetyczce?

Moim odkryciem końcówki roku 2013 jest krem Fitomed "Mój krem nr 4"
W składzie: olej z awokado, olej z kiełków pszenicy, masło shea, masło kakaowe. Mam suchą skórę bez innych problemów, więc stosuję na noc dla efektu "spałam 10 godzin", stosowałam na nartach, stosuję na blizny.
    • aksanti Re: Hity i kity 2013 r. 14.01.14, 12:29
      W tym roku zaczęłam bardziej dbać o włosy więc od nich zacznę.
      SUPERLISTA:
      -aloes - podszedł moim kręcono/falowanym suchym włosom (ostatnio jeszcze rozjaśnianym) w tych 3 produktach
      wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=38398
      wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=51609
      marleneaymone.com/shop/vatika-naturals-henna-almond-aloe-vera-styling-hair-cream/
      Ten ostatni produkt ma zapach jak dla mnie nie do zniesienia, więc będę szukać zastępnika.
      - olejek arganowy - mam wersję spożywczą z Lidla (Deluxe) - stosuję do olejowania wilgotnych włosów, dodaję kropelkę do kremu do twarzy raz na kilka dni i do balsamu do ciała.
      Kremy:
      www.doz.pl/apteka/p7588-Ziaja_Phytoaktiv_krem_aktywnie_regenerujacy_50_ml
      ewwwa-makeup.blogspot.com/2012/05/niech-wygra-lepszy-kremy-alterra-moje.html
      Z Alterry miałam chyba ten niebieski i zielony, oba dobrze się sprawdzały, choć zapachy takie sobie.
      www.ceneo.pl/17589039 - z tego kremu miałam próbkę, która wystarczyła mi na kilka użyć, mam zamiar kupić i potestować dłużej bo świetnie się wchłaniał i ładnie nawilżał, nie zauważyłam większego przetłuszczania.
      Supertonik:
      www.zielarnia24.pl/1721,profarm-tonik-pichtowy-200ml.html
      Świetnie oczyszcza skórę, która ma tendencje do zapychania, nie wysusza. Link do zielarni, gdzie kupuję stacjonarnie, nie wiem jak z wysyłkami.

      KITLISTA:
      -Krem z Garniera nawilżający (mam wersję żółtą) - do mojej mieszanej skóry twarzy sie nie sprawdza - po 2tyg stosowania mam suche skórki na nosie, skóra się przetłuszcza.
      wizaz.pl/Pielegnacja/ABC-pielegnacji/Wyniki-Garnier-Hydra-Adapt
      -Tonik i krem na dzień z tej serii:
      wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=46748 nie zauważyłam szczególnego działania. Miałam z kolei próbkę maseczki i mam wrażenie że działanie było lepsze.
    • kasica_k Re: Hity i kity 2013 r. 14.01.14, 12:33
      W pielęgnacji czy w kolorówce?

      Bo w kolorówce to zdecydowanie lakiery do paznokci o piaskowym wykończeniu, w szczególności Zoya Pixie Dust :)
      • izas55 Re: Hity i kity 2013 r. 14.01.14, 15:20
        Do piaskowych lakierów też się dołączam jako mojego największego hitu sezonu.
        • kaga9 Re: Hity i kity 2013 r. 14.01.14, 23:47
          I ja, i ja!
          • genepi Re: Hity i kity 2013 r. 15.01.14, 09:00
            A mogłbyście przybliżyć temat laikowi?
            • anka-ania Re: Hity i kity 2013 r. 15.01.14, 09:25
              klubnieanonimowychlakieroholiczek.blogspot.com/search/label/piaskowe
              Ja tylko kibicuję. ;)
            • izas55 Re: Hity i kity 2013 r. 15.01.14, 09:29
              Lakiery do paznokci mogą mieć różne wykończenie. Np. kremowe -czyli taki zwkły kryjący kolor, matowe, metaliczne, żelkowe -paznokcie wglądają trochę jak pomalowane galaretką itd. W tym roku pojawły sie wykończenia, które wyglądają jakby paznokcie były posypane piaskiem -stąd w skrócie piaskowe lakiery. Są to lakiery, które mają chropowatą powierzchnię, czasem jednokolorową, czasem z brokatem. Te Pixie Dust o których mówiła Kasica możesz zobaczyć np. tu:
              klubnieanonimowychlakieroholiczek.blogspot.com/2013/03/zoya-pixie-dust-godiva.html
              klubnieanonimowychlakieroholiczek.blogspot.com/2013/04/zoya-dhalia.html
              klubnieanonimowychlakieroholiczek.blogspot.com/2013/04/zoya-chyna.html
              A Golden Rose wypuściło bardzo udaną serię Holiday, którą możesz zobaczyć np. tutaj
              klubnieanonimowychlakieroholiczek.blogspot.com/search?q=Holiday
              • kaga9 Re: Hity i kity 2013 r. 15.01.14, 18:32
                To ja jeszcze tylko dodam, że dla mnie mają kilka zalet nie do przecenienia:
                1) szybko schną
                2) są trwałe, do tego niedajbuk odprysk w ciągu dnia pracy nie jest tak widoczny jak przy klasycznej emalii
                3) maluję paznokcie wieczorem, rano nie mam na nich fantazyjnych wzorków z poodbijanych włosów;)

                One serio pojawiły się w 2013? To chyba najszybciej wypróbowany przeze mnie produkt, bo ja zawsze docieram do tegoż, gdy już wychodzi z mody...;)
    • pierwszalitera Re: Hity i kity 2013 r. 15.01.14, 00:37
      Hitem końcówki roku okazało się zwykłe 100 % masło shea stosowane jako balsam do ust. Dostałam jako prezent w sklepie z ekologicznymi kosmetykami, taka gratisowa próbka w małym zakręcanym opakowaniu. Nie bardzo wiedziałam co z tym robić, więc noszę w torebce i stosuję do ust zamiast tłustej pomadki pielęgnacyjnej. Działa super i ma do tego bardzo przyjemny smak.

      Do tego luksusowy szampon marki L'Occitane Aromachologie Repair Shampoo. Kupiłam w promocji familijną butelkę. Genialny dla suchych wymagających delikatnego detergentu włosów. Trochę drogi na kupowanie po normalnej cenie, ale to mój prezent świąteczny dla siebie.
      • kis-moho Re: Hity i kity 2013 r. 15.01.14, 14:18
        maslo shea rzadzi :o)
        Mowisz, ze ten szampon jest bardzo delikatny? Szukam czegos bardzo delikatnego dla skory glowy, co jednoczesnie nie robi masakry wlosom (jak zachwalane na forach szampony dla dzieci, u mnie sie nie sprawdzaja). Na razie moim najlepszym typem jest Ziaja aloesowa, ale po pierwsze mogloby byc lepiej, a po drugie chcialabym cos, co moge kupic u siebie.
        • mszn Re: Hity i kity 2013 r. 15.01.14, 15:46
          Poleciłabym Ci płyn do kąpieli dla mam z Rossmanna, ale u Ciebie tylko DM, no nie?

          Przyjrzyj się może też serii L'Oreala bez siarczanów? Nazywa się EverRiche, swój kupiłam w DM:
          www.feelunique.com/p/LOreal-Paris-Hair-Expertise-EverRiche-Nourishing-Flowing-Shampoo-250ml
          Na moich włosach działa jak dosyć treściwa odżywka, używam, jak nie chce mi się nakładać nic po myciu. Pieni się dobrze, włosy niepoplątane.
          • mszn Re: Hity i kity 2013 r. 16.01.14, 07:18
            Acha, i jest jeszcze Body Shop, mają nawet miniatury, żeby sprawdzić.
        • pierwszalitera Re: Hity i kity 2013 r. 15.01.14, 19:04
          kis-moho napisała:

          > maslo shea rzadzi :o)
          > Mowisz, ze ten szampon jest bardzo delikatny?

          Jeżeli masz gdzieś u siebie sklep Loccitane, to poproś o próbki. Mają w jednorazowych saszetkach. Do kilkarazowego sprawdzania istnieją też butelki podróżne z zawartosścią 75 ml. W sklepach jest właśnie promocja na wiele produktów. Poleciłabym ci nawet Relaxing Shampoo (aktualna cena za 75ml 3 euro w promocji, normalnie 5 euro) z uspokajającymi skórę głowy ziołami. Mój Repair Shampoo jest tak delikatny, że nie potrzebuję po myciu żadnej odżywki, chociaż kupiłam sobie pasującą w komplecie. Szampon jest na pewno bez silikonów. Nie pieni się jakoś szczególnie, ale duże ilości piany, to dla mnie raczej oznaka słabej jakości, bo ja myję włosy codziennie i nie potrzebuję maksymalnego oczyszczania. Ja kupiłam 500ml (wielka butla z dozownikiem) za 16 euro, normalna cena za tą ilość, to 22,50 w butelce, albo 20 w woreczku.
          Loccitane jest tańsze na lotniskach.
          • maggianna Re: Hity i kity 2013 r. 16.01.14, 17:18
            Uzywalam obu tych szamponow (Relaxing i Repair) i uwazam ze sa bardzo dobre, mam problem z uczuleniem na zimne i swedzi mnie w zimie skora - o ile cialo moge wysmarowac wazelina o tyle glowy rano nie nasmaruje - uzywalam w zeszlym roku obu i bardzo pomogly, swedzenie przeszlo, wlosy wygladaly swietnie, dobrze sie ukladaly ale nie przetluszczaly (co mi sie czesto zdarza po szamponach ekologicznych).

            Zupelnie o nich zapomnialam a zima znowu przyszla i problem powrocil wiec musze zrobic zakupy :-)
    • neiti89 Re: Hity i kity 2013 r. 15.01.14, 11:02
      To ja pochwalę się moim ulubionym kitem tego roku ;)
      Szampon John Frieda Collection Sheer Blond Go Blonder Lightening Shampoo- bo taką uroczo krótką nazwę ma - był niewypałem, który pamiętam do dzisiaj. Często oglądałam go w Rossmannie z myślą, że jak będę miała akurat za dużo pieniędzy, to go sobie kupię (u mnie był w cenie 3 butelek normalnego szamponu). Aż pewnego dnia była na niego obniżka, z prawie 40zł do 20, więc wzięłam i się cieszyłam, że w końcu mam szampon dedykowany moim włosom, który je właściwie oczyści, może rozświetli, blablabla <- nierealne wymagania. Po pierwszym zastosowaniu okazało się co następuje:
      - capi jak sto pięćdziesiąt, tak chemicznego zapachu w kosmetykach nie czułam nigdy
      - nie pieni się za grosz
      - nie wiem, jakie jest przeciwieństwo słowa "wydajny", ale należałoby go użyć w opisywaniu tego produktu
      - niesamowicie przesuszał mi włosy. Zazwyczaj myję je na wieczór i z wilgotnymi idę spać. Po obudzeniu się miałam na głowie dosłownie siano, a końcówki w zasadzie łamały się w dłoni.
      - o efekcie jakiegoś rozjaśnienia rzecz jasna nie było mowy.
      Jakimś cudem zmęczyłam całą tubę, co w zasadzie nie trwało długo, bo trzeba go było strasznie dużo zużyć na moje bardzo długie włosy. Od tamtej pory wyleczyłam się z brzmiących burżujsko drogich marek oraz produktów dedykowanych włosom blond.
      • pierwszalitera Re: Hity i kity 2013 r. 15.01.14, 11:28
        neiti89 napisał(a):

        > To ja pochwalę się moim ulubionym kitem tego roku ;)
        > Szampon John Frieda Collection Sheer Blond Go Blonder Lightening Shampoo- bo ta
        > ką uroczo krótką nazwę ma - był niewypałem, który pamiętam do dzisiaj.

        Produkty z hasłem Go Blonder, to modne od kilku sezonów produkty rozjaśniające nieco włosy. W najgorszym wypadku są to właśnie słabe utleniacze, czyli to co kładzie się na włosy, gdy chcemy się chemicznie ublondzić. W najlepszym wypadku, masz w środku wybielający kwas cytrynowy. Obie opcje nie są obojętne dla włosów i mogą je wysuszać. Na długie włosy bałabym się tego używać. Do tego efekt rozjaśniający jest raczej słaby, inaczej te produkty musiałyby być oznaczone jako farba. Ja pokusiłam się latem na o wiele tańszy produkt niemieckiej drogeryjnej marki Balea z sokiem cytrynowym. Też nie byłam zadowolona, dokładnie ten sam efekt przesuszonego siana. Z tego powodu nawet skróciłam po lecie mocno włosy i wróciłam do tradycyjnych szamponów dla włosów blond bez żadnych Go Blonder rozjaśniaczy oprócz rumianku.
        • neiti89 Re: Hity i kity 2013 r. 15.01.14, 12:53
          Jak widzę obie musiałyśmy się o tym przekonać na własnych włosach ;) Niech to będzie nauka dla pozostałych dziewczyn, że naprawdę nie warto (oj nie warto...)
    • zawsze_zielona Re: Hity i kity 2013 r. 15.01.14, 14:29
      HIT
      - piaskowe lakiery
      - krem do skorek Poshe AHA cuticle care, w koncu mam kontrole nad skorkami i nie rosna jak szalone
      - zel hialuronowy zmieszany z olejkiem malinowym zamiast kremu na twarz
      - balsam do ust Nuxe, Reve de miel- ideal

      KIT
      - lakiery piorkowe; na moich paznokciach wygladaja niechlujnie
      - rozswietlacz w kremie pod oczy Bare Minerals; walkuje sie jak diabli
      • zawsze_zielona Re: Hity i kity 2013 r. 17.02.14, 13:45
        Jeszcze jeden HIT mi sie przypomnial, olej moringa zamiast balsamu do ciala.

        IMO ideal, bo swietnie sie wchlania, nie jest tlusty, mozna przechowywac go w temperaturze pokojowej i ma dlugi czas przydatnosci do uzytku. Efekt trwa takze dluzej niz od posmarowania do posmarowania. Skore mam naprawde miekka i gladka.
    • mankencja Re: Hity i kity 2013 r. 15.01.14, 17:40
      Hity:
      - lakiery Golden Rose w ogólności, wcześniej w ogóle nie zwracałam na tę markę uwagi
      - pasty do mycia twarzy Lush (przetestowałam już wszystkie, nadal nie mam ulubionej, wszystkie mi pasują)

      Kity:
      - kremy pod oczy Ziaja Kozie mleko i Sopot Rozświetlenie. Nie wiem, czy problem tkwi w kremach, czy w mojej skórze pod oczami, ale rano (stosowałam na noc) była bardziej opuchnięta, niż gdybym zostawiła ją w spokoju. Zużyłam do twarzy, w twarz nie robiły mi nic złego.
      (Nie, nie pakowałam sobie tych kremów w worek spojówkowy)
    • olazdaleka Re: Hity i kity 2013 r. 16.01.14, 11:55
      Dla mnie hitem bylo pozbycie sie prawie wszystkich drogeryjnych kosmetykow (zostal tylko tusz do rzes, uzywany 2 razy w miesiacu). Podklad kupuje od znajomej, sprzedajacej wlasnorecznie zrobione kosmetyki na Etsy. Przestalam rozjasniac wlosy, farbuje mieszanka henny z indygo. Do mycia wlosow soda i ocet jablkowy lub specjalne mydlo/szampon w kostce. Do pielegnacji twarzy tylko OCM. Robie sama dezodorant, paste do zebow i balsam do ciala (glowny skladnik: maslo shea).
    • slotna Re: Hity i kity 2013 r. 17.01.14, 22:30
      Meteoryty Guerlain. Marzylam od nich od dawien dawna i nie zawiodlam sie - sa super :)
      • genepi Re: Hity i kity 2013 r. 17.01.14, 22:44
        Potwierdzam nadzwyczajną superowość meteorytów. Ale nie pamiętam czy kupiłam je w minionym roku czy jeszcze wcześniej. Na wakacje wzięłam 4 kuleczki żeby nie wozić całego pudełka i korzystałam z nich 2, 3 x dziennie po każdym wyjściu z wody, przez dwa tygodnie. Po powrocie wsypałam kuleczki z powrotem do braci kulkowych i nie różniły się wielkością.
        Bosko pachną w dodatku.
        • slotna Re: Hity i kity 2013 r. 18.01.14, 07:27
          Fiolkami :) Ja wyrozniam te zielone, z uwagi na popekane naczynka.
    • teresa104 Włosy rozjaśnione na końcach 18.01.14, 08:45
      czyli, jak to się ponoć nazywa, ombre. W moim, starzejącym się szybciej ode mnie, pojęciu szkaradzieństwo.

      Wiem, że to nie kosmetyk, ale liczę, że ktoś mnie poprze:)
      • zawrotglowy Re: Włosy rozjaśnione na końcach 19.01.14, 01:07
        Ja nie poprę, bo może niekoniecznie zrobiłabym sobie celowo ombre, ale ta moda pozwala łagodniej przejść przez fazę zapuszczania naturalnych włosów bez konieczności ścinania całej warstwy farbowanej. Co mi akurat jest na rękę, bo właśnie jestem na tym etapie, a niestety nie da się zrobić tego inną metodą niż przeczekanie.
      • genepi Re: Włosy rozjaśnione na końcach 22.01.14, 22:40
        Czy tu chodzi o tzw. borsuka? Biało-czarne farbowanie jak u tej pani?
        • mankencja Re: Włosy rozjaśnione na końcach 22.01.14, 22:55
          Nie, ombre jest subtelniejsze.

          (Ale w sumie wszystko jest subtelniejsze od borsuka)
      • indigo-rose Re: Włosy rozjaśnione na końcach 05.02.14, 23:20
        Ja nie poprę, bo mnie się taki efekt ombre robi sam na długich włosach pod wpływem słońca, więc głupio mi jakoś mówić, że to źle wygląda :P Ale oczywiście jak jest zrobione tandetnie i byle jak, to owszem.
      • felisdomestica Re: Włosy rozjaśnione na końcach 06.02.14, 14:26
        A ja poprę. Wyjątkowe paskudztwo i bezguście. Efekt odrostów i spalonych końcówek w jednym.
        • izas55 Re: Włosy rozjaśnione na końcach 06.02.14, 15:12
          Dosadny sąd, zwłaszcza po postem przedmówczyni, że ma takie włosy naturalnie.
          To co masz jeszcze zamiar u koleżanek oceniać jako paskudztwo i bezguście? Nie każdemu musi się podobać, ale żeby tak od razu bezguście ...
          • indigo-rose Re: Włosy rozjaśnione na końcach 07.02.14, 00:19
            Nie no, jeśli felisdomestica ma na myśli takie drastyczne przypadki jak to: urstyle.pl/site_media/przedmioty/Blonde_Ombre_Hair_34.png
            to nie ma o czym mówić, bo to podchodzi pod wspomnianą przeze mnie tandetę. Moim włosom bliżej do tego:
            glamradar.com/wp-content/uploads/2013/01/natural-red-ombre-hair.jpg
            i nawet nie obecnie, tylko na jakichś zdjęciach z wakacji kilka lat temu :)
            Dla mnie to tak samo, jak zdrowe muśnięcie słońcem po aktywnym urlopie vs. skwarka z solarium albo raczek z plaży, jeśli ktoś mówi o brzydocie opalenizny, to ma raczej na myśli to drugie.
            PS. Przepraszam za kiepsko wklejone linki, ale na mobilnej wersji nie ma przycisków do kodów ani podglądu, czy wpisane z palca działają.
        • pierwszalitera Re: Włosy rozjaśnione na końcach 06.02.14, 15:37
          felisdomestica napisała:

          > A ja poprę. Wyjątkowe paskudztwo i bezguście. Efekt odrostów i spalonych końców
          > ek w jednym.

          Paskudnie wyglądają każde zniszczone i zaniedbanie włosy, kolor nie gra żadnej roli. Natomiast ombre hair może wyglądać bardzo ładnie, jak rezygnuje się z wiejskiego czarno-białego kontrastu i zdecyduje na twarzowy odcień. Osobiście nie jestem wielką fanką tego rodzaju koloryzacji, ale tu jest kilka całkiem fajnych przykładów:
          ombre 1
          ombre 2
          ombre 3
          ombre 4
          • felisdomestica Re: Włosy rozjaśnione na końcach 07.02.14, 01:09
            O matko, koszmarne...
      • zawsze_zielona Re: Włosy rozjaśnione na końcach 06.02.14, 15:27
        Chyba zalezy, jak to farbowanie jest zrobione.
        Bo IMO tu wyglada slabo. Ale tu jest super.
      • teresa104 Niestety, Dziewczęta, 07.02.14, 17:25
        wszystkie linkowane zdjęcia mające udowodnić, że ombre bywa ładne, tylko utwierdziły mnie w mojej opinii.

        Jeśli ktoś ma tak naturalnie, to nie jest szkaradnie, bo kontrasty nigdy nie są tak duże. Tak samo jak prawdziwe piegi nie są szkaradne, a piegi namalowane są.

        Jeśli kogoś dotknęłam określeniem "szkaradzieństwo", to przepraszam. Na usprawiedliwienie mam to, że sama paru modom zdążyłam ulec i te szczególnie efektowne i widoczne rzeczy, bez których wtedy wydawało mi się, że wyglądam całkiem do dupy, po roku uznać mogłam najwyżej za szkaradzieństwo. I nauka płynie z tego nie inna jak taka: noś, co ci się podoba, nawet jeśli podoba ci się szkaradzieństwo, a szkaradzieństwem może okazać się wszystko, cudzych opinii i tak nie potrzebujesz w sprawach w gruncie rzeczy błahych. Poza tym z rozmaitych względów noszę szkaradne rzeczy, z premedytacji, z przekonania, że nie są szkaradne, z musu, z braku innych, i nazwanie tego po imieniu humoru popsuć mi (najczęściej) nie zdoła, ale faktycznie po sobie nie powinnam wnosić, czy jakieś stwierdzenie ma przykry wydźwięk, czy nie ma.
        • pierwszalitera Re: Niestety, Dziewczęta, 07.02.14, 17:43
          teresa104 napisała:

          > wszystkie linkowane zdjęcia mające udowodnić, że ombre bywa ładne, tylko utwier
          > dziły mnie w mojej opinii.
          >
          > Jeśli ktoś ma tak naturalnie, to nie jest szkaradnie, bo kontrasty nigdy nie są
          > tak duże. Tak samo jak prawdziwe piegi nie są szkaradne, a piegi namalowane są

          Podobnie można komentować każdą próbę zmiany naturalnego koloru włosów i tu też większość tego, co widuje się na ulicach, to moim zdaniem szkaradzieństwo. Źle dobrane do karnacji kolory, w czym osobną katastrofą są żółto-słomiane odcienie blondu, do tego efekt hełmu, czyli chałupniczo nałożona farba w jednym sztucznym kolorze i ogólne zaniedbanie oraz brak pielęgnacji farbowanego włosa. Mam wrażenie, że moda na pasemka trochę już przeszła, ale te kobiety, które je jeszcze noszą, należą niestety do tych z mniej udaną wersją, pewnie są one (te kobiety) ogólnie mniej wymagające. ;-) Więc to nie sprawa ombre, czy nie ombre, tylko pewnej jakości. Makijaż też może dodawać urody, albo tragicznie oszpecać.
        • yo_anka Re: Niestety, Dziewczęta, 11.03.14, 06:13
          I też mi się ten efekt nie podoba, i nie przemówcie do mnie fakt, iż wszyscy uważają te to modne.
          W ogóle jak słyszę hasło "modne w tym sezonie" to mam natychmiastowa reakcję trzymać się od tego z daleka
    • mszn Re: Hity i kity 2013 r. 18.01.14, 10:26
      Dzięki za wątek,

      W sumie wcale tego u mnie tych odkryć nie było - większość moich obecnie ulubionych kosmetyków odkryłam w 2012 roku. W 2013 próbowałam sporo różnych rzeczy, ale niewiele się sprawdziło.

      Z lakierów w tym roku wygrał Essie Mint Candy Apple. Pierwszy lakier, który zmywałam siódmego dnia - i tylko dlatego, że miałam odrosty. Jak go kupiłam, to przez cztery tygodnie miałam go bez przerwy na paznokciach, przemalowywałam co niedzielę. Pasuje mi do wszystkich ubrań, jest śliczny, i dłonie nie wyglądają na czerwone, mimo że to mięta.

      Z pielęgnacji największe odkrycia chyba dwa: AlphaH Liquid Gold i La Roche Possay Toleriane. Dzięki Toleriane wreszcie zakończyłam poczukiwania prostego nawilżacza na dni, kiedy się nie filtruję i pod filtr. Szkoda, że tych poszukiwań nie zakończyło coś za 3, a nie 13 euro, ale już nie będę jęczeć, bo jest świetny. No i dostępny wszędzie, co jest dla mnie w tym roku ważne, bo będę mieszkać w sumie w trzech krajach i nie chcę się martwić, że nie będę miała dostępu do "moich" kosmetyków.

      Liquid Gold to na początku była trudna miłość, bo ma w składzie alkohol, więc budziłam się rano z piękną, promienną cerą - i kilkoma czerwonymi krostkami z uczulenia. Ale jakoś ta nadwrażliwość mi przeszła, i teraz została już tylko promienna cera. Zostało mi go jeszcze na dnie na jedno użycie (50 ml od maja - nieźle; ale nie zalewam całego wacika, bo po co), mam nadzieję, że w lutym jakoś wysupłam tych 45 euro (100 ml kosztuje 35, 200 ml - 45, więc wolę kupić teraz większy i mieć butlę na dwa lata).

      Acha, jeszcze kremy do rąk z Body Shopu! Dostałam w delegacji próbkę przypadkiem, po kilku dniach dziwiłam się, czy w Holandii jest magiczna woda, bo mam takie miłe dłonie. Według mnie lepsze od L'Occitane, i ładniej pachną.

      Z rzeczy, o których nie wiedziałam, a teraz już o nich wiem, chociaż mogę żyć bez: czarna glinka anapska, bardzo fajna, i krem antyseptyczny Himalaya za 5 zł z Rossmanna - na twarzy wypryski owszem, łagodzi, ale za cenę stada zaskórników (parafina). Ale po goleniu niezły.
    • zawrotglowy Re: Hity i kity 2013 r. 19.01.14, 01:04
      Hity:
      -masło shea, to mój pewnik z jeszcze poprzedniego roku, ale to jedyny specyfik z kategorii masła/oleje, który nie wysusza skóry, za to zmiękcza i regeneruje
      -micele - też używałam wcześniej, ale dopiero niedawno doszłam do wniosku, że ta forma oczyszczania jest dla mojej tłustej skóry najlepsza
      -Eveline 8w1 - wreszcie paznokcie przekroczyły magiczną granicę opuszka palca

      Kity:
      -mydło Aleppo i Savon Noir, koszmarne wysuszacze, odwadniacze i winowajcy suchych skórek
      -żel Fitomedu do cery tłustej - to samo co Aleppo
      -azjatyckie BB - okropny błysk, wrażenie tłustej i zmęczonej skóry, fatalna gama kolorystyczna dla chłodnej, różowej skóry
      -Lush Godiva, szampon w kostce
    • genepi Tołpa 22.01.14, 22:37
      Bym zapomniała.
      Wiem że w 2013 r zmienili komunikację marketingową oraz poszerzyli dystrybucję. Wcześniej mogłam kupić produkty Tołpa tylko w małym sklepiku w szpitalu MSW w ograniczonym wyborze, bardziej farmaceutyki niż kosmetyki, a w ubiegłym roku spotkałam nagle i niespodziewanie szeroki wybór w moim rossmanie.
      I mam wrażenie że ceny jakby niższe, opakowania fajniejsze i cała historia spójniejsza.
      Balsamów do ciała używam do dna, choć zazwyczaj szybko się nudzę kosmetykami i rzucam do przepastnej szuflady żeby wyrzucić przeterminowane przy porządkach.
      Bezapelacyjnym numerem 1 jest bogaty krem pod oczy, jedyny kosmetyk pod oczy którego używam systematycznie, o taki
      No właśnie, jakoś przy Tołpie wyzwala mi się systematyczność, może i kiedyś będą mieć produkty do mycia okien ;-)
    • fanaberia.fanaberia Re: Hity i kity 2013 r. 17.02.14, 16:24
      Moim odkryciem ubiegłego roku były "agafie" i marki pokrewne. Nie wszystkie kosmetyki, które miałam, w pełni mi odpowiadały, ale całość oceniam pozytywnie.
      Z akcesoriów pielęgnacyjnych - polecona na tym forum tarka do stóp z Rossmanna zamiast pumeksu. Robi dużą różnicę.
      Z czynności pielęgnacyjnych - sumienne kremowanie ciała dwa razy dziennie, codziennie. Robi kolosalną różnicę.

      Kitem okazały się dla mnie ostatecznie lakiery Catrice. Zupełnie nie umiem się z nimi dogadać. A szkoda, bo było w ofercie parę kolorów, które mnie kusiły. Bardzo odpowiadają mi też ich pędzelki. Cóż z tego jednak, skoro lakiery się na moich paznokciach całkiem nie sprawdzają.
    • felisdomestica Re: Hity i kity 2013 r. 17.02.14, 17:44
      Moim odkryciem był krem do stóp Absolute Care Protective Foot Cream z arniką. Kupiłam w TK MaXX, ale widzę, że kremy tej firmy są na e-kosmeo.pl. Zmiękcza stopy skutecznie, nawet jeśli nie jest się zbyt systematycznym.
    • yo_anka Re: Hity i kity 2013 r. 11.03.14, 06:55
      Też nosiłam się z zamiarem założenia kiedyś podobnego wątku :)
      moje hity:

      1. 2011
      rajstopy w sprayu stdd.blog.onet.pl/2012/06/14/rajstopy-w-spraju-hit-czy-kit-roku-2012/
      miałam te allegro.pl/w7-rajstopy-medium-glow-w-sprayu-piekne-nogi-i4028488953.html
      nieustępujące jakością tym z wyższej półk,i które tez testowałam allegro.pl/sally-hansen-airbrush-legs-rajstopy-w-spray-light-i4018812440.html

      2. 2012
      Moje odkrycie roku 2012 Olejek pod prysznic z olejkiem arganowym
      www.yves-rocher.pl/olejek_pod_prysznic__z_olejkiem_arganowym
      Równie świetny choć już nie arganowy ale tańszy jest w Rossmanie www.rossnet.pl/Produkt/Isana-Olejek-pod-prysznic,101809,1773
      wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=12346
      I Masło intensywnie odbudowujące z karite
      www.yves-rocher.pl/maslo_intensywnie_odbudowujace

      3. 2013
      To w sumie nie jest odkrycie ostatnich miesięcy tylko powrot po wielu latach do ulubionego kosmetyku
      Odżywcze masło do ciała z Masłem Shea, Planet Spa. Gęste jedwabiste i ten cudny zapach skarmelizowanego cukru
      A zresztą cała seria ta jest znakomita www.avon.sklep.pl/kat/19/avon-planet-spa/tropikalne-maslo-shea.html
      miałam też jedwabisty mus do twarzy z masłem shea, ale już niestety wycofali
    • yo_anka mój hit dekady 11.03.14, 11:35
      I to czego używam od ponad 10 lat odkąd się pojawił w aptekach
      www.vichy.pl/produkty-do-makijazu/aerateint-pure-kremowy-podklad-do-skory-suchej-aerateint-pure/p2778.aspx
      Od lat niezmiennie używam 23 ewentualnie zimą 15
      fantastycznie się rozprowadza i pasuje do blado szaro różowego odcienia mojej suchej, naczyniowej skóry :)
Pełna wersja